schemat elektryczny kuchenki mikrofalowej

Oct 13, 2010 33 Replies

potrzebuje jak w temacie.



mam kompletne bebechy sprawnej kuchenki mikrofalowej obudowa by³a w z³ym stanie i posz³a na z³om podzespo³y przy demonta¿u zosta³y poroz³±czane wola³bym nie ryzykowaæ niew³a¶ciwego pod³±czenia czego¶ bo wszystkie z³±czki s± takie same


urz±dzenie z roku ok 90 magnetron dok³adnie taki, jak na tym zdjêciu

formatting link



z du¿ych podzespo³ów jest jeszcze ogromne trafo i duzy kondensator o mizernej pojemno¶ci ale do 2100V



chcia³bym wykorzystaæ to do zrobienia sobie promiennika, którym bêdê móg³ têpiæ paso¿yty wewn±trz elementów bez ich demonta¿u (np. mrówki w posadzce, korniki w meblach, etc...)



uwaga! znam zagro¿enia i wiem jak mo¿na sobie tym zrobiæ krzywdê nie o to pytam...


W dniu 13.10.2010 12:24, qlphon pisze:

Z punktu widzenia zasilania magnetron to zwykła dioda próżniowa. Więc podłączenie wszystkiego do kupy wymaga wiedzy z zakresu fizyki szkoły podstawowej (ale z czasów przedgiertychowskich - bo jak teraz jest to nie wiem).

Lepiej byłoby wiedzieć jak sobie tym nie zrobić krzywdy ;-)

Pozdrawiam Grzegorz

qlphon snipped-for-privacy@poczta.fm napisał(a):

Szkoda,że wyrzuciłeś, bo zwykle wewnątrz obudów były wklejane pełne schematy urządzenia.

W internecie bez trudu można znaleźć opisy działania i schematy, np tutaj:

formatting link
- nie podałeś modelu, producenta, więc nie wszystko musi się zgadzać.

Chyba jednak nie zdajesz sobie sprawy z zagrożeń. Transformator o napięciu wtórnego uzwojenia rzędu 2500V i dużej wydajności prądowej , dioda wysokiego napięcia i kondensator to jest całkiem skuteczne krzesło elektryczne.

Pomysł robienia jakiegoś promiennika i wypuszczenia mikrofal poza obudowę to już woła o pomstę do nieba. Jeśli sobie oko ugotujesz albo napromieniujesz jądra - twoja sprawa, tylko przy okazji komuś możesz zrobić podobną krzywdę.

qlphon snipped-for-privacy@poczta.fm napisał(a):

Szkoda,że wyrzuciłeś, bo zwykle wewnątrz obudów były wklejane pełne schematy urządzenia.

W internecie bez trudu można znaleźć opisy działania i schematy, np tutaj:

formatting link
- nie podałeś modelu, producenta, więc nie wszystko musi się zgadzać.

Chyba jednak nie zdajesz sobie sprawy z zagrożeń. Transformator o napięciu wtórnego uzwojenia rzędu 2500V i dużej wydajności prądowej , dioda wysokiego napięcia i kondensator to jest całkiem skuteczne krzesło elektryczne.

Pomysł robienia jakiegoś promiennika i wypuszczenia mikrofal poza obudowę to już woła o pomstę do nieba. Jeśli sobie oko ugotujesz albo napromieniujesz jądra - twoja sprawa, tylko przy okazji komuś możesz zrobić podobną krzywdę.

Użytkownik Grzegorz Kurczyk napisał:

Ale zrobienie sobie tym krzywdy upoważnia do ubiegania się o Nagrodę Darwina za życia...

U¿ytkownik "qlphon" snipped-for-privacy@poczta.fm napisa³ w wiadomo¶ci news:i941eb$ml6$ snipped-for-privacy@news2.ipartners.pl...

Ale czy wiesz jak sobie tym _nie_ zrobic krzywdy.

J.

do "zjadaczy wszystkich rozumów":

zdarzy³a siê literówka! zjad³o literkê "±" zamiast "jak" powinno byæ "jak±" ma³y b³±d nie zmieniaj±cy istoty pytania... ale wielki dla mêdrków

a jak chcecie mêdrkowaæ dalej, to wpiszcie chocia¿ w temat [OT]

co do schematu, to rozumiem ¿e wszyscy wiedz±, jak siê "nie poparzyæ" (poprzez nie otwieranie obudowy) ale jaki jest schemat elektryczny, to ju¿ nie wie nikt?

ok. poszukam na grupach w innych wersjach jêzykowych tam gdzie maj± mniej szpilek i jadu

pozdrawiam

Am 14.10.2010 10:04, schrieb qlphon:

Szkoda, że nie umiesz czytać, bo link do schematu już ci podano. Ale może lepiej, że nie znalazłeś.

Waldek

W dniu 14.10.2010 10:32, Waldemar Krzok pisze:

A nawet wątkotwórca prawie sam sobie go podał. Wystarczyło kliknąć na jeden z odnośników poniżej zdjęcia :-)

Pozdrawiam

akurat w tej nie by³o...

bardzo fajna strona! teram ju¿ mam wszystko co potrzeba dziekujê!

W dniu 14.10.2010 10:04, qlphon pisze:

A jakby Kolega odpowiedział na taki post?

Temat: "przepis na materiał wybuchowy lub gaz trujący"

potrzebuję jak w temacie

nie znam się na chemii ale mam w szafie jakieś próbówki i inne szklane kuliste naczynia o mizernej pojemności. dużych elementów jest jeszcze palnik, butla gazowa i kilka słoików różnych substancji

potrzebuje przepis na jakiś materiał wybuchowy lub gaz trujący coby tępić nim szkodniki

znam zagrożenia i wiem, że można sobie tym poobrywać paluchy lub śmiertelnie się otruć ale nie oto pytam... wystarczy żeby mi ktoś powiedział co z czym trzeba wymieszać

na chwilê za³ó¿my (fa³szywie) ¿e siê znam na chemii, odpisujê tak:

kiedy¶ bawi³em siê YSHKSU i by³o OK ale kolega próbowa³ YKUSHS i mu nie wysz³o

zachowaj ostro¿no¶æ, bo YKU mo¿e LKHSL o czym nie mówi siê zbyt czêsto...

******************** teraz za³ó¿my ¿e NIE znam siê na chemii ale koniecznie chcê "zaistnieæ" odpisuje tak:

ka¿de dziecko, które uwa¿a³o w szkole wie, jak wymieszaæ te sk³adniki

w Internecie jest pe³no takich przepisów i a¿ dziw ¿e nie uda³o ci siê niczego samemu znale¼æ

to w ogóle jest poroniony pomys³! jeszcze zrobisz krzywdê s±siadowi na II-gim pietrze...

jestem pewny ¿e na pewno nie wiesz co chcesz zrobiæ ja wiem i dlatego ci odradzam - lepiej dziergaj skarpetki na drutach...

*********************

mo¿e wystarczy ju¿ marnowania czasu i naszych talentów?

dosta³em namiary na bardzo ciekawa stronê z odpowiedziami na moje pytania i s±dzê ¿e temat juz wyczerpany....

q

W dniu 14.10.2010 16:37, qlphon pisze:

W takim razie proszę Kolegę (zupełnie szczerze i bez ironii) aby zachował naprawdę daleko posuniętą ostrożność przy eksperymentach z tym magnetronem i napięciami rzędu kilku kV.

Pozdrawiam Grzegorz

P.S. Nikt z osób piszących w tym wątku nie chciał Kolegi obrazić. Po prostu zadając pytanie o budowę najprostszego prostownika półokresowego wykazał się Kolega brakiem elementarnych podstaw. Brak wiedzy w danej dziedzinie nie jest wstydem. Sam często uczę się przez eksperymentowanie bo uważam, że tak zdobyta wiedza jest najlepsza. Problem w tym, że Kolega próbuje zaczynać od bardzo dużego kalibru. Odnosząc to do wspomnianej chemii - przygodę ze związkami azotowymi lepiej rozpocząć od zrobienia kilku gramów "prochu czarnego" z saletry potasowej, węgla drzewnego i cukru zamiast siarki niż próbować wyprodukować kilka kilogramów trójnitrotoluenu (TNT) lub nitrogliceryny.

Pozdrawiam i jeszcze raz proszę o wyjątkową ostrożność !!! Grzegorz

ok. choæ mam troszke inne pojêcie o wiedzy elementarnej ja ¿e to jest, jak kolega napisa³, "prostownik pó³okresowy" dowiedzia³em siê jak zobaczy³em schemat podany w linku wczesniej mia³em w kartonie nieznany jeszcze magnetron, du¿e trafo i parê innych drobiazgów

w miedzyczasie zrobi³em "doktorat" z dzia³ania samego magnetronu i by³em pod wrazeniem ¿e tak ³atwo zaimplementowaæ ideê mikrofalówki w stosunkowo niedu¿ym urz±dzeniu poczyta³em o oddzia³ywaniu termicznym i nietermicznym na organizmy ¿ywe, normach bezpieczeñstwa etc.

ok. co bys proponowa³, jako starter, odnosnie zabawy z têpiniem robali mikrofalami? naprawdê, chêtnie zbuduje urzadzenie 50W zamiast 750 modulacja mocy tez nie jest rozwi±zaniem, bo dalej mam armatê, tylko przyd³awion± dysponuje tym czym dysponuje zdrowego rozs±dku te¿ mi nie brakuje

no. to te¿ przerabia³em za m³odu... bardzo by³em zafascynowany mat. wybuchowymi i paliwem rakietowym i mo¿e nawet lepiej, ¿e nie wiedzia³em wtedy, jak ³atwo sie robi tnt...

dziekujê!

W dniu 15.10.2010 09:55, qlphon pisze:

Może na początek jakiś niewielki klistron refleksowy, tyle że do samych eksperymentów z mikrofalami, bo do tępienia robali będą potrzebne moce, które i tak są niebezpieczne. Same mikrofale (jako fala elektromagnetyczna) robala raczej nie ruszą i musisz w zasadzie wykończyć go termicznie (czyt. usmażyć żywcem). Problem w tym, że planujesz przypalać robala przez boazerię :-) i tu się pojawia problem, bo może się okazać, że boazeria znacznie lepiej pochłania mikrofale (zamienia je na ciepło) niż docelowy robal. Efekt będzie taki, że boazeria stanie w ogniu, a robal pójdzie dalej swoją drogą ;-)

Modulacja mocy (kluczowanie napięcia anodowego magnetronu) da tyle, że efekty termiczne zachodzące podczas pochłaniania mikrofal przez obiekt mają swoją bezwładność wynikające z pojemności cieplnej obiektu i jego zdolności oddawania ciepła do otoczenia. Czyli podczas takiego impulsowego bombardowania mikrofalami o określonej mocy ustali się pewna równowaga pomiędzy ciepłem pochłanianym, a oddawanym do otoczenia co za tym idzie ustali się średnia temperatura obiektu.

I tak trzymaj :-) Chodzi mi tylko o to, czy takie "działko mikrofalowe" jest dobrym pomysłem do tępienia robactwa.

Pozdrawiam Grzegorz

teoria mówi, ¿e mikrofale o tej czestotliwosci tylko wodê "pobudzaj±" wiêc wg mojego pomys³u drewno powinno siê stosunkowo ma³o nagrzewaæ bo ma relatywnie niewiela wody ale zrobie prosty eksperyment: w³o¿ê do kuchenki kolek z suchego drewna a obok, zeby nie uszkodzic kuchenki, szklanke z wod±

moze nawet pokusze siê o test z robalem (wsadze jakiego¶ robala w otwór w tym ko³ku)

no nie wiem dok³adnie jak to jest, bo przecie¿, (jesli dobrze czytam schemat) magnetron w kuchence w ogóle dzia³a "w paczkach" 50Hz i ta moc 750W to jest moc u¶redniona (moc "cieplna" uk³adu)

nie dotar³em jeszcze do informacji dot. rzeczywistej mocy w piku (radary maja po kilka-kilkadziesi± kW) ani pattern'u jak kszta³tuje siê emitowana fala z takiego domowego magnetronu

W dniu 18.10.2010 09:54, qlphon pisze:

Szybkie pytanie kontrolne - wiesz co to 'przegrzana woda' i dlaczego grzanie wody w mikrofalówce bez skrupulatnej kontroli czasu/temperatury jest średnio udanym pomysłem?

Włóż do szklanki z wodą łyżeczkę, skoro masz obawy.

W dniu 18.10.2010 14:24, Michoo pisze:

Ale ma Kolega na myśli wodę, czy to co leci z kranu ? ;-)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required