Raczej teoretyczne nt kondensatorów

Oct 24, 2007 16 Replies

Witam,



Zmagam się z zadankiem mniej więcej takiej treści: 2 kondensatory C1=500uF i C2=1000uF naładowano tak, że U1=500 V, U2= 1000 V,



jakie napięcie i ładunek będzie po naładowaniu do powyższych napięc i potem po połączeniu kondensatorów jednoimiennie


-j.w w połaczeniu różnoimiennym.



Jak się to teoretycznie ma? Bo zadania jakośrozwiązałem, ale za bardzo nie wiem dlaczego tak jest a nie inaczej.



Ktoś poleci jakiegoś linka?



Pozdrawiam fatrix


tak, ksiazke ze szkoly. Jesli chcesz, zeby powiedziec, czy dobrze zadanie domowe rozwiazales, to pokaz swoje rozwiazanie. Na ,,mam swoje, ale pokazcie, jak mialo byc'' nie lapiemy sie.

A po co ci link ? Toz to podrecznikowe zadanie z praw zachowania ladunku i rozplywu.

Ladunki poczatkowe, przeplyw do wyrownania potencjalow.

J.

Użytkownik "Marek Lewandowski" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał

No ok. Wyliczam Q1, Q2 i C zastępczą.

Dla 1 przypadku: Q zastępczy to Q1+Q2, U obwodu to Qzas/Czas, a ładunki na kondensatortach to odpowienio C1*Uobwodu i C2*Uobwodu.

Dla 2 przypadku wszystko to samo tyle, że Q zastepcze to Q1-Q2.

Dobrze?

Dnia Wed, 24 Oct 2007 17:42:23 +0200, fatrix napisał(a):

IMO dobrze.

Użytkownik "Jacek Maciejewski" snipped-for-privacy@o2.pl napisał

Ale dlaczego Q1-Q2?

fatrix snipped-for-privacy@poczta.neostrada.pl> napisał(a):

bo łączysz ze sobą różnoimiennie naładowane okładziny. Część ładunku się zniesie, zostanie tyle, o ile było na jednym kondensatorze więcej, niż na drugim. Czyli Q1-Q2. Jeśli wyjdzie Ci ujemny ładunek, to znaczy, że polaryzacja napięcia się zmieniła (Q2 przeważył).

A wtedy C1 wypuścił czarodziejski dym i przestał działać. W efekcie końcowy ładunek i napięcie = 0 ;)

Dym wystapil juz wczesniej, w momencie polaczenia bezposrednio dwoch sporych baterii niskoimpedancyjnych kondensatorow, bo w koncu w ulamku sekundy polecialo sporo energii w kij...

Pojedyncze zwarcia elektrolity znoszą dość dobrze. Ale repolarycję już nie ;-)

Swoją drogą - mam kondensator 5100uF/350V - wytrzyma zwarcie z pełnym ładunkiem? ;-D

Zapewne wytrzyma. Ale srubokret to niekoniecznie :-)

J.

Dnia Wed, 24 Oct 2007 18:37:56 +0200, J.F. napisał(a):

To mi przypomniało jak kiedyś kumpel rozładował 10miF/1200V z pomocą palca :)

Użytkownik Jacek Maciejewski napisał:

Ale chyba nie do końca ? ;-)

Pozdrawiam Grzegorz

Dnia Thu, 25 Oct 2007 02:01:40 +0200, Grzegorz Kurczyk napisał(a):

No, nie wiem. Huknęło nieźle a kolo potem skakał parę minut wkoło stołu jecząc i klnąc na przemian. To były czasy wysokonapięciowych lampowych wzmacniacy PA w amatorskich nadajnikach... Ech, łza się w oku kręci :)

Użytkownik Jacek Maciejewski napisał:

Tzn. miałem pewne wątpliwości co do jednostki jaką podałeś te 10miF to mikrofarady czy milifarady ? Bo taki 10milifaradów/1200V to pewnie będzie wielkości akumulatora samochodowego :-)

P.S. A czasy wysokonapięciowych PA w nadajnikach amatorskich wcale jeszcze nie minęły ;-)

Pozdrawiam Grzegorz

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@pik-net.pl...

Kiedyś udało mi się upalić kondensator zaledwie 2200uF/63V i to do tego stopnia, że zwijka grzechotała w środku (widocznie było trochę luzu) :)

e.

Dnia Thu, 25 Oct 2007 09:45:27 +0200, Grzegorz Kurczyk napisał(a):

Nie, nie, mikrofarady. Z tym mi wieczne kłopoty :) A i tak był dosyć konkretny - papierowy olejak, ważył z 2 kg :)

W każdym razie tendancja jest wyraźna, - najpierw lampy przestały zajmować przestrzeń flachy od szampana i zeszły z 1,5kV (jakieś RCA w demobilowych nadajnikach BC z wojny) do wymiarów dużego kubka do herbaty i napięcia rzędu 800V a nawet szklanki i napięcia 500V. Potem weszły tranzystory i od tej pory zasilacze nie kopią :)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required