Prowizoryczne zasilanie starych komórek

Oct 18, 2011 11 Replies

Wpadły mi w ręce dwie leciwe komórki. Pierwsza to prawdziwa cegiełka - Panasonic G450, druga to Alcatel XG1. Obydwie z kompletnie rozładowanymi bateriami, bez ładowarek, stan nieznany. Dałoby się jakoś sprawdzić ich stan bez kupowania ładowarek? Jakiś punkt, gdzie można by podać napięcie z LM517? A może do testu wystawy podać 3,7V w miejsce baterii?


Atlantis pisze tak:

wyrwij ogniwa i podlutuj kabelki

Użytkownik "PiteR" snipped-for-privacy@fauszywy.pl napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@localhost.net...

podlutuj kabelki ale jeśli ogniwa na to pozwolą to z nimi - może być tak, że na starcie aparat pobiera więcej niż jest w stanie dać LM i się wyłączy, z baterią (po podładowaniu, o ile się nie okaże niesprawna lub niebezpieczna) tego unikniesz

W dniu 18.10.2011 21:49, Atlantis pisze:

ja ostatnio musiałem odpalić takiego starego eryka. do płaskiej bateri przylutowałem 2 kabelki. Wyjąłem akumulatorek z telefonu, przytknąłem kabelki do styków w telefonie i delikatnie zamontowałem akumulatorek. Zadziałało. jak sie boisz to naklej taśmę klejącą na styki akumulatorka

ToMasz

W dniu 2011-10-19 13:36, adamschodowy pisze:

Hmm... Wczoraj spróbowałem na chwilę podłączyć zasilanie bezpośrednio do styków baterii (w telefonie rzecz jasna, nie baterii). W przypadku Alcatela usatwiłem LM na 3,7V, Panasonic na 4,8. Obydwa się włączyły wyświetlając jedną kreskę na baterii. Sprawdziłem czy działają i wyłączyłem. Niestety nie mam ładowarek ani nawet wtyczek, które pozwoliłyby podać odpowiednie napięcie na gniazdko ładowania.

Czy zasilanie telefonu bezpośrednio przez styki baterii, z jej pominięciem może być na dłuższą metę groźne dla urządzenia?

Użytkownik "Atlantis" napisał:

Idź do szkoły, albo poczytaj jakieś książki zamiast wypisywać bzdury.

Remek

W dniu 2011-10-19 22:41, Remek pisze:

A może by tak jaśniej? Bez obrażania? Przypominasz mi moją nauczycielkę matematyki z czasów podstawówki:

Nauczycielka: Jeśli czegoś nie rozumiecie - pytajcie. Uczeń: Nie rozumiem tego (...), może mi pani to wyjaśnić? N: Jak to? Tego nie umiesz? Przecież wczoraj to wałkowaliśmy! Masz jedynkę.

Bzdury bzdury mógłbym wypisywać w zdaniach twierdzących, ja zadawałem pytanie.

W szkole uczono mnie podstaw elektrotechniki. Nikt mi jednak nie mówił jak działa bateria telefonu i co tak naprawdę robi jej elektronika i w jaki sposób te 3,7V podane na obudowie baterii odpowiada rzeczywistości (tzn. temu, co musi być podane na styki) oraz czy prosty regulowany stabilizator będzie jej dobrym (i bezpiecznym) ekwiwalentem.

W swojej wiadomości Atlantis napisał:

a co się dzieje jak normalnie naładujesz telefon i odłożysz na tydzień? W/g mnie może tak działać bez końca jeśli nie wyłącza się z powodu zbyt małej wydajności zasilacza.

Użytkownik "Remek" snipped-for-privacy@gmail.com napisał w wiadomości news:j7nclt$9hi$ snipped-for-privacy@inews.gazeta.pl...

Od kiedy zadanie pytania, to wypisywanie bzdur?

Podłączasz zasilacz regulowany startujesz od napięcia tych 3,7V i jedziesz z napięciem, aż uzyskasz trochę więcej niż 20% wskazań. po tym telefon ma się zachowywać jakby pracował na baterii. Nie można (nie w każdym) zasilać telefonu przez gniazdko ładowania. Często potrzebna jest bateria. Ładowarka akumulatora do telefonu jest w telefonie, nie w ładowarce.

Dlaczego ma być groźne? zakładam że podstawiasz zasilanie odpowiadające baterii. To samo napięcie, odpowiednia wydajność prądowa - telefon nie jest w stanie rozpoznać z czego jest zasilany.

W dniu 20.10.2011 00:22, Araneus Diadematus pisze:

Ten głąb Remuś tak ma...

Remek pisze tak:

Remek tu nie Doda Elektroda, zachowuj się ;)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required