Napraw ultradźwiękowego nawilżacza powi

Nov 28, 2007 5 Replies

Witam Do nawilżacza piezoelektrycznego dolano wodę przez otwór którym normalnie wydobywa się para i w konsekwencji zalano elektronikę. Niestety, zanim płytka drukowana wyschła próbowano uruchomić nawilżacz i pojawił się "dymek". Nie wiem czy jakiś element się uszkodził czy może po prostu pod wpływem prądu odparowała wilgoć z jakiegoś elementu. Aktualnie po włączeniu do napięcia wiatraczek w nawilżaczu kręci się ale nie wytwarza pary. Generalnie budowa nawilżacza wydaję się nieskomplikowana: element piezoelektryczny + prosta elektronika (prawdopodobnie generator) na tranzystorze BU4096,parę elementów RLC, kilka diod (gretz). I tu mam pytanie: jak można sprawdzić czy jest sprawny element piezoelektryczny i gdzie mogę znaleźć przykładowy schemat takiego generatora używanego w nawilżaczach. Po cichu liczę na to że padła tylko elektronika i da się ja reanimować. Podejrzewam że w przypadku uszkodzenia piezoelektryka to chyba naprawa niema sensu. Ma ktoś jakieś propozycje jak "ugryźć" ten problem, układ jest prosty ale jego sprawdzenie pod napięciem utrudnia fakt że płytka z elektroniką jest na "sztywno" umocowana do piezoelektryka który z kolei zanurzony jest w wodzie. Obawiam się że pomiar pod napięciem "bez zanurzenia piezoelektryka w wodzie" może uszkodzić piezoelektryk.



Pzdr.


Przetwornik mozna uszkodzić tylko mechanicznie albo podając zbyt wysokie napiecie. Tak więc jest sprawny na 99%. Sposób wykrycia usterki - no cóz, tu już trzeba się wykazać indywidualnym podejściem. I niekoniecznie operowac na żywym właczonym układzie. Jeśli dymek był "śmierdzący" to prawie na pewno coś padło.

Albo uruchamiając go bez wody - przetestowane, niestety.

J.

Jeszcze skuteczniejsze jest dolanie wody przy włączonym na 'sucho'!

Dnia 28-11-2007 o 16:44:33 vogl snipped-for-privacy@user.com napisał(a):

Tak z "głupia frant": Sprawdź, czy za Greatz'em nie ma dużej składowej zmiennej? Wyprowadź 2 przewody na zewnątrz, aby można było nalać wody. A jeszcze przedtem wylutuj tranzystor i sprawdź go. Z drugiej strony jak był dymek, to zobacz, czy nie sfajczył się jakiś opornik? Może na płytce jest nadpalony ślad? A z kolejnej strony woda mogła skutecznie takie ślady wykluczyć, mogła się zagotować miejscowo, stąd "dymek" zanim diabli wzieli któryś z elementów.

Antek Laczkowski pisze:

Szczerze mówiąc to pisząc Graetz zgadywałem że jest tam mostek bo tak wynikałoby z ułożenia i polaryzacji diod a czy na pewno jest to Graetz to jeszcze nie sprawdziłem. Jak dużą wartość składowej zmiennej Masz na myśli. Tak na prawdę to nie wiem jakiej wartości częstotliwości i amplitudy sygnału powinienem spodziewać się na wyjściu tego układu, nawet nie jestem pewien czy ma to być sinusoida a nie np. piła

Tak sobie po czasie wykombinowałem (przewody + tranzystor) i po cichu liczę że to może być tranzystor

Na płytce nic nie widać, wszystko ładne i czyste nie wiem czy przypadkiem niema jakichś elementów po drug stronie laminatu. Mam nadzieję dzisiaj rozebrać elektronikę i wstępnie rozrysować układ (ok 20 elementów) oraz pomierzyć tranzystor.

Dzięki Antek za pomoc.

Pzdr.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required