licznik energi elektrycznej a megnes neodymowy

May 22, 2005 51 Replies

Tomku to jest grupa pl.misc.elektronika , a nie pl.rec.z³odzieje :)

Jacek "Plumpi"

Weż przestań bo dostanę zajadów, a w Ciebie taki mały promyczek wylatujący z nieba pie.... olnie. I pójdziesz do nieba i będziesz jadł suchy chleb bo dla Ciebie i papieża nie warto gotować. Załóz w Swojej mądrości taką sytuację. Twój licznik sie spierdzielił i nalicza za dużo. Z informacji jakie można było uzyskać w tym wątku wynika że. Jeśli pójdziesz i to zgłosisz to skaleczą Cie na

3,5 tysiaczka. Bo jakoś nie widzę możliwości wygrania z dostawcą prądu. Albo będziesz siedział cicho i płacił więcej. Zostaje Ci jeszcze przywalenie łomem w licznik i rżnięcie głupa. Mozesz również wprowadzic zewnętrzną korektę. Taką bez ingerencji w licznik. Kto Ci każe brać więcej pradu niż zapłaciłeś. Z praktycznego punktu widzenia nie ma znaczenia kto zrobi korektę. Czy to będzie ZE czy Ty. Ważne jest żeby nie przeginać. ZE jak zrobi korektę to będzie to kosztowało jakieś konkretne pieniadze. Jak Ty to też troche wydasz na części. Ale będziesz przygotowany na taką sytuację. No chyba że sam się boisz że jak będziesz miał takie coś to pójdziesz na całość. Ale wtedy to jakoś nie będzie korespondowało z tym co sam napisałeś. Tomek

Dlatego w³a¶nie odpisa³em na post Tulipa, poniewa¿ uwa¿am, ¿e ze strony ZE jest skur...em takie podej¶cie i nale¿y je têpiæ. Co wcale nie oznacza, ¿e uwa¿am, i¿ nale¿y ich okradaæ. Nale¿y byæ uczciwym, ale walczyæ o swoje racje, kiedy s± s³uszne.

O jakiej korekcie mówisz ?

Przecie¿ mo¿esz sobie zainstalowaæ dodatkowy, sprawdzony w³asny licznik po to ¿eby zakwestionowaæ wszelkie nieprawid³owo¶ci.

Nie bêdzie korespondowa³o z czym ? Chyba niebardzo siê rozumiemy. Je¿eli masz jakiekolwiek w±tpliwo¶ci to spróbuj zrozumieæ to co napisa³em: Chocia¿ teoretycznie wiem jak to mo¿na zrobiæ to nie jestm z³odziejem. Nie okrada³em ZE i nie mam zamiaru okradaæ, ani nie mam zamiaru pomagaæ komu¶ w celu okradania, nawet je¿eli chodzi³oby o okradanie ZE. I wcale nie dlatego, ¿e siê czego¶ lub kogo¶ bojê - uwa¿am tak± rzecz za z³odziejstwo i nie widzê ró¿nicy pomiêdzy kradzie¿± pr±du czy twojego lub mojego telewizora. Zarówno jedno jak i drugie jest skur...em, które nale¿y têpiæ i to najlepiej w "zarodku" jak w twoim przypadku :)

Jacek "Plumpi"

U¿ytkownik "Tomek" snipped-for-privacy@op.pl napisa³ w wiadomo¶ci news: snipped-for-privacy@newsgate.onet.pl...

To ze ZE oszukuja kazdy chyba wie, a niektórzy przekonali sie osobi¶cie (ostatnio w UWADZE na TVN by³o o tym, i jest tu:

formatting link
tez by³bym ciekawy róznych metod wp³ywania na liczniki energi a takze samej szczegó³owej budowy tychze urzadzeñ. Jesli chodzi o magnes neodymowy to rzeczywi¶cie moze on rozmagnesowaæ magnes sta³y który jest w kazdym mechanicznym liczniku bo magnes neodymowy jest znacznie silniejszy od tego w liczniku z "alinco". Moze ale nie musi zalezy to od tego jak zostanie przy³ozony i dlatego warto poznac budowe licznika . Dodatkowo powoduje on trudne do usuniecia a ³atwo wykrywalne namagnesowanie metalowych cze¶ci licznika co te¿ dyskwalifikuje ta metode. S³ysza³em o metodach wp³ywania na licznik poprzez przekompensowanie ( podobno niektóre modele liczników przy cos fi <0,5 potrafia kreciæ sie do ty³u ) lub odkszta³canie napiecia w sieci w celu zwiekszenia zawarto¶ci harmonicznych przy których niektóre liczniki g³upieja. Pierwsza z metod moze polegaæ na do³aczeniu odpowiednio duzej indukcyjnosci a druga wymaga³aby zrobienia odpowiedniego uk³adu elektronicznego podobnego do zasilacza impulsowego. Sposoby oszukiwania liczników zosta³y doskonale opanowane przez naszych wschodnich s±siadów i na ich stronach naleza³oby szukaæ "w³asciwych" rozwiazañ. Mo¿e kto¶ bieg³y w jezyku rosyskim poszuka czego¶ i umiesci tu linki.

Rozpowszechnienie m±drych sposobów oszukiwania liczników (jezeli wogóle takie s±) bedzie korzystne dla nas wszyskich (tych uczciwych) gdyz ZE bed± zmuszone wymieniæ liczniki na nowoczesne, elektroniczne które oszukaæ trudno ale i nie myla sie one tak czesto na niekorzy¶æ odbiorców energii. Az dziwi mie ¿e niezrobiono tego jeszcze (my¶le liczniki elektroniczne nie sa du¿o drozsze ni¿ mechaniczne), pewnie dlatego ¿e ZE maja wieksze zyski dzieki urzywaniu staroci.

Jesli chodzi o autora w±tku to zostaje mu tylko droga s±dowa, ma³o prawdopodobne aby s±d uwierzy³ aby wszyscy s±siedzi kombinowali z magnesami szczególnie jezeli s± to ludzie starsi, p³ac±cy niskie rachunki itd. Warto tez sprawe zg³osic na policje w celu ustalenia ewentualnego " sprawcy pod³ozenia magnesu". Oczywi¶cie policja sprawe umozy z powodu "niewykrycia sprawców" a to bedzie te¿ argumentem dla sadu. Trzeba tez sprawdzæ czy te liczniki przypadkiem nie pochodza z tej samej serii produkcyjnej (moze by³a wadliwa). Autor napisa³ "dostepne dla lokatorów a niedostepne dla osób z zewnatrz" , przeciez mozna powiedzieæ ze przez jaki¶ czas skrzynka by³a otwarta , a pózniej zosta³a zamknieta.

Tak mi sie teraz wydaje magnes neodymowy jest najlepszym narzedziem zemsty na nielubianych s±siadach, nauczycielach , prze³ozonych w pracy itd. Koszt w sumie niewielki (nawet za darmo bo w kazdym dysku twardym jest taki magnes) a jaki efekt , niedo¶æ ¿e strac± kasê to jeszcze stan± sie z³odziejami! W tej Polsce to juz wszystko sie moze zdarzyæ.

Moim zdaniem taka ekspertyza, ¿eby by³a wiarygodna, w ogóle nie powinna mieæ charakteru spekulacji. To, ¿e co¶ "mog³o" wcale nie znaczy - co w³a¶nie napisa³e¶ - ¿e by³o. W przypadku, gdyby wyst±pi³y jeszcze inne czynniki wskazuj±ce na winê w/w mo¿e to przypuszczenie odegra³o by jak±¶ rolê. By³a ostatnio na TVN przedstawiana inna, lecz nieco podobna sprawa. Technicy z laboratorium (chyba) STOEN-u nieoficjalnie przyznali, ¿e licznik jest wadliwy, ale dzia³ zajmuj±cy siê ¶ci±ganiem pieni±¿ków od klientów dalej dzielnie tkwi³ przy swoim, o¶wiadczaj±c, ¿e niby wyniki pomiarów potwierdzi³y sprawno¶æ licznika. Przedstawiciel jakiej¶ organizacji konsumenckiej o¶wiadczy³, ¿e zachowanie zak³adu energetycznego jest irracjonalne, bo sprawa w s±dzie na pewno rozegra³a by siê na korzy¶æ klienta.

nie gwoli straszenia, ale nale¿y te¿ pamiêtaæ o tych magicznych 250 z³otych, i tym co siê wi±¿e z przekroczeniem tej sumki podczas pewnych, niechlubnych zachowañ. Ja siê zgadzam z Jackiem. To, ¿e niektóre ZE stosuj± tak± politykê wobec klienta nie znaczy, ¿e nale¿y siê posuwaæ do z³odziejstwa. Tym bardziej, ¿e takim procederem mo¿na powa¿nie zaszkodziæ, ale chyba tylko sobie.

ADAM napisał(a):

Co do budowy po kup licznik i sobie go rozbierz lub poszukaj w książkach do metrologii. A co do oszukiwania - jak już ktoś kiedyś tutaj napisał to obecnie duża część liczników jest zabezpieczona przed kręceniem się w drugą stronę a pomysł z harmonicznymi sobie odpuść - jak zaczniesz za dużo śmiecić w sieci to prędzej czy później o tym się dowiedzą i namierzą źródło zakłóceń. A generalnie to zaparz sobie melisy i się troszkę uspokój - to, że ktoś jest okradany przez zakład energetyczny nie zanczy, że inny ma prawo okradać tenże zakład. A linków do źródeł jak oszukać licznik nikt przy zdrowych zmysłach nie zamieści a Ci co wiedzą jak to zrobić będą siedzieli cicho bo w internecie nie ma _anonimowości_.

Różnica w cenie jest dosyć wyraźna - zwykły licznik kosztuje w markecie koło 30PLN a elektroniczny to ZTCP koszt ponad 100PLN.

Ktoś zamieścił linka do podobnej sprawy. Poszkodowana pewno nie dożyje zakończenia. Mozesz walczyć. Nikt Ci nie zabrania.

Jak Twój licznik będzie oszukiwał na Twoją niekorzyść o 30% to wprowadzasz korektę za pomocą zewnętrznego urządzenia na 30%. Nie łazisz do ZE. Nikt Ci nie wmawia że ich oszukujesz. Nie kradniesz. Nie płacisz kary.

W tym linku tak było. I to ZE założył nowy licznik. Ten licznik pokazał 3 razy mniejsze zuzycie. Jakiś niezalezny ekspert powiedział że niemożliwe żeby ta osoba wyciągnęła tyle pradu. I ZE na koniec stwierdził ze i tak musi płacić. Własny licznik możesz sobie w buty wsadzić. Skoro założyli swój i nic to nie dało.

Jak ktoś pisze ze nie jest złodziejem to ja zadaje swoje sztandarowe pytanie. Czy zawsze oddałeś co pożyczyłeś. Czy nigdy nie miałeś pirackiej płyty. Czy nigdy nie używałeś pirackiego progrmu. Czy nigdy nie jechałeś tramwajem bez bilety. Czy ...... Mozna jeszcze zadać wiele takich pytań. Jeśli w jednym z tych przykładów odpowiesz sobie tak że nie spełniasz warunku bycia uczciwym to wszystkie próby pokazania siebie jako matki Teresy z Kalkuty biorą w łeb. Nie znam nawet jednego człowieka nie będącego złodziejem. I co prawda istnieje prawdopodobieństwo że Ty jesteś uczciwy. Ale i tak w to nie wierzę. Złodziejem sie jest nie dlatego że się ukradło prąd, telewizor czy miliard złotych. Wartość nie ma znaczenia, liczy się fakt. Tomek

To że nie jesteś zadowolony z czyjejś wypowiedzi to nie jest powód, aby obrażać uczucia wierzących...

A gdzie widzisz obrazę jakichkolwiek uczuć? Czytam we wszystkie strony i znaleźć nie mogę.

No cóż, czytałem już wcześniej wątek na temat stosunku niektórych osób do Papieża i wiary. Każdy ma takie poglądy jakie chce i nie chciałbym rozciągać tego wątku. Niebo i osoby będące w niebie są ważne dla wieżących, w związku z tym ludzie OTWARCI i TOLERANCYJNI mogliby, nawet jeśli to dla nich nie są sprawy ważne, darować sobie robienie przykrości pozostałym. Takie żarty są na pewno dla wierzącego przykre. Mam nadzieję, że wyjaśniłem.

Tu akurat dotkn±³e¶ mojego czu³ego punktu, poniewa¿ u mnie po¿yczone zawsze wraca do prawowitego w³a¶ciciela i jest szanowane o wiele lepiej jak swoje. Oczywi¶cie nie mogê ca³kowicie wykluczyæ sytuacji, poniewa¿ pamiêæ, choæ przy wielkich staraniach czasami bywa zawodna i dlatego bywa³y sytuacje, ¿e kto¶ siê przypomnia³ - jednak z ca³± pewno¶ci± mogê powiedzieæ, ¿e nie by³o takiej sytuacji abym po¿yczy³ co¶ i celowo nie odda³.

Mia³em i u¿ywa³em wiele lat temu i z tego powodu siê wstydzê. Jednak od tamtego czasu u¿ywam tylko kupionych lub darmowych. Fakt, ¿e w tym okresie czasu instalowa³em kilka razy nielegalne oprogramowanie. Jednak zrobi³em to z my¶l±, ¿e przetestujê przez kilka-kilkana¶cie dni i je¿eli mi program bêdzie odpowiada³ to go kupiê, a je¿eli nie to odinstalujê i nigdy nie wykorzystam do celów prywatnych czy zarobkowych. Efektem tego "nielegalnego" u¿ytkowania by³ zakup kilku fajnych programów.

Uwa¿am, ¿e korzystanie z nielegalnego oprogramowania przynosi szkodê nie tylko twórcy tego oprogramowania, ale przede wszystkim temu, który je u¿ywa, poniewa¿ jak ma³pa przyzwyczaja siê do "jednego i jedynie s³usznego", a tak naprawdê jest mnóstwo programów, którymi mo¿na pos³ugiwaæ siê zarówno wygodnie i du¿o taniej lub za darmo. Dziêki takiemu podej¶ciu pozna³em wiele programów i nauczy³em siê z nich korzystaæ równie wydajnie. Za¶ z drugiej strony w ten sposób walczê z wygórowanymi cenami programów, które inni ze wzglêdu na zbyt du¿± cenê najzwyczajniej kradn±.

Dla mnie kradzie¿ oprogramowania oznacza jego u¿ytkownie i czerpanie korzy¶ci czy to zarobkowych (materialnych) czy te¿ typowo u¿ytkowych (niematerialnych). Ponad to uwa¿am, ¿e samo kopiowanie oprogramowania nie powinno byæ traktowane jako z³odziejstwo tak jak uwa¿aj± to panowie z Microsoftu, którzy nie pozwalaj± mi nawet wykonaæ kopii bezpieczeñstwa ich najwspanialszego dzie³a jakim jest Windows :) Zgodnie z umow± wolno jest mi wykonaæ jedn± kopiê, któr± defacto jest przecie¿ zainstalowany na HD system. Ja dla przyk³adu potrzebujê czasami co¶ zainstalowaæ/odinstalowaæ i nie chce mi siê siêgaæ notorycznie po oryginaln± p³ytê z instalk±. Wolê mieæ instalkê zgran± na HD oraz dodatkowo skopiowan± p³ytê CD, która w ka¿dej chwili mo¿e ulec uszkodzeniu. I tego w³a¶nie nie uwa¿am, za piractwo, poniewa¿ mam licencjê do u¿ytkowania danej wersji oprogramowania.

Tak. Przypominam sobie, ¿e jecha³em. To by³o w pierwszej klasie szko³y ¶redniej na pocz±tku roku. Wsiad³em do tramwaju wraz z koleg±. My¶la³em, ¿e mam w kieszeni "czysty" bilet, ale jednak okaza³o siê, ¿e wszystkie bilety ju¿ s± wykorzystane. Zamiast wysi±¶æ i kupiæ bilet to za namow± kolegi kontynuowa³em jazdê. Niestety mia³em pecha, bo z³apa³ nas konduktor. Po tym wydarzeniu ju¿ siê pilnowa³em, a jak zacz±³em doje¿d¿aæ dalej do szko³y to co miesi±c dostawa³em od rodziców pieni±dze na zakup biletu miesiêcznego tzw. sieciówki, która umo¿liwia³a przejazdy tramwajami i autobusami na dowolnych sieciach miejskich. Tak wiêc nie musia³em oszukiwaæ.

Czy ja siê chcê pokazaæ jako Matka Teresa ? Nie jestem ¶wiêty, ale jako¶ mi tak do ³ba nawk³adano w domu rodzinnym, ¿e cudzego siê nie rusza. Za komuny bardzo mniê denerwowa³o podej¶cie wielu pracowników "jak zak³adowe to mo¿na kra¶æ, bo to niczyje"

Wspó³czujê - wychowujesz siê w patologicznym ¶rodowisku :))) A tak powa¿nie to przestañ wszystkich postrzegaæ poprzez pryzmat samego siebie i usprawiedliwiaæ swoje postêpowanie, postêpowaniem innych.

Je¿eli wed³ug Ciebie moje b³êdy m³odo¶ci, do których siê przyznajê i z powodu, których mam wyrzuty sumienia s± dowodem na to, ¿e jestem z³odziejem to widocznie tak jest :)

Cieszê siê, ¿e zaczynasz to rozumieæ tak samo jak i ja :))) Jest tylko jeszcze jedno "ale" - co z tym "faktem" dalej czynisz: czy uwa¿asz, ¿e jest wszystko OK i kontynuujesz ten proceder z pe³n± ¶wiadomo¶ci±, czy te¿ chcesz go w sobie zwalczyæ i naprawiæ to z³o, które wyrz±dzi³e¶.

Jacek "Plumpi"

Piszesz pismo do ZE o wymianê licznika lub jego sprawdzenie, poniewa¿ podejrzewasz, ¿e licznik przek³amuje. Z ca³± pewno¶ci± nie zostaniesz pos±dzony o celowe kradzie¿.

Niezupe³nie. Masz prawo dochodziæ swoich roszczeñ je¿eli tylko s± uzasadnione. Wprowadzaj±c za¶ samemu w³asnorêczne korekcje jeste¶ oszustem. i sam sobie "wyrywasz z r±k" argumenty oraz dowody.

Jacek "Plumpi"

Powa¿nie widzia³e¶ liczniki energii elektrycznej w takiej cenie ? Je¿eli mo¿na zapytaæ gdzie ? Chêtnie bym kupi³.

Jacek "Plumpi"

Ze złodziejstwem jest jak z Wasermanem. Jak dostaniesz u niego plusa to bedziesz miał do śmierci. Nie ma mniejszego złodziejstwa ani wiekszego. Błędy młodości się nie przedawniają. No to skoro już sam przyznałeś że jesteś złodziejem to czego rżniesz niwiniątko i dajesz innym rady. Ja się nie wstydzę że też mozna mnie nazwać złodziejem. Chociazby dlatego że jestem w doborowym towarzystwie. Na oko kilka miliardów ludzi. A jeśli idzie i prawdziwych złodziei. Zawód jak każdy inny, społecznie potrzebny, zwłaszcza w kapitaliźmie. Tomek

Ty piszesz jak powinno być, a ja jak było. To spora różnica. Tomek

Niezupe³nie, poniewa¿ Ty namawiasz do tego jak ma byæ :)

Jacek "Plumpi"

No to muszê siê jeszcze przyznaæ do wiêkszych zbrodni - jako 4-5 letnie dziecko czêsto krad³em bu³ki i chowa³em pod poduszkê po to, ¿eby "spa³aszowaæ" w nocy :) Czy id±c Twoim tokiem rozumowania - czy dzisiaj powinienem ukra¶æ samochód zamiast go kupowaæ ?

A co do kradzie¿y oprogramowania - wiedzisz to by³o w czasach, kiedy nie by³o alternatywy - sz³o siê do sklepu komputerowego i kupowa³o oficjalnie programy nielegalne, poniewa¿ nie by³o tam legalnego oprogramowania. Potem stopniowo zaczê³o siê to w Polsce zmieniaæ - zmieni³em siê i ja, poniewa¿ wcze¶niej nie by³em ¶wiadomy co kupujê - po prostu sz³o siê do ka¿dego sklepu komputerowego i kupowa³o oficjalnie programy na dyskietkach. Nikt siê nie zastanawia³ nad tym, ¿e przecie¿ to jest kradzione. Mo¿esz tego nie pamiêtaæ, ale naprawdê tak by³o.

Jacek "Plumpi"

Ty masz racje a ja spokój. Tomek

Dorabiasz ideologię do faktów. Dulska też tak robiła. Tomek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required