Am 07.09.2010 20:09, schrieb slawek7:
Do pewnych granic. Dla pewnej diody nadawczej IR (SFH coś tam, nie chce mi się sprawdzać, bo to tutaj obojętne) miałem następujące parametry: Imax = 100mA, Ipmax = 8A, Ismax = 150mA, gdzie Imax maksymalny ciągły prąd, Ipmax maksymalny prąd w impulsie, Ismax średni prąd przez sekundę. Czyli parametry multipleksera muszą być takie, by żadnej z tych wartości nie przekroczyć. Jak chcesz naprawdę pracować na granicy parametrów dopuszczalnych (czego w displayach prawie nigdy nie potrzeba, ale w diodach nadawczych owszem), to musisz uważać na pojemność diody. Diody LED mają dość znaczne pojemności złącza (rzędu setek pF do kilkunastu nF nawet) i wysterowanie prostokątem nie znaczy, że prąd naprawdę będzie prostokątny. Normalny driver potrafi dobrze "wstrzelić" prąd (czyli zbocze 0-Imax jest prawie prostokątem), ale jest do dupy jeżeli chodzi o wyciągnięcie ładunku ze złącza. Całka prądu wychodzi poza SOAR i dioda idzie się kochać. W tym przypadku musisz stosować drivery typu push-pull, czyli po naszemu przeciwsobne. Problem jest tym większy, im większa jest częstotliwość multipleksu.
A co do pytania: diody padają na ogół termicznie na złączu, chyba, że przekroczysz maksymalny prąd w impulsie, wtedy leci bonding.
Waldek