Witam,
no to zaczynam zabawę, właściwie juz zaczełem...jeju, jakie to fajne...program, kompilacja, załadowanie...i system zyje...:) za chwilke erase...i znowu inny program i płytka robi co innego.....jeju, nie to co kiedyś...Z80, eprom...a ja do testów robiłem zamiast epromu kostke ram cmos , ładowałem z ..hi hi zx-spectrum do niej dane..i blokowałem sygnał zapisu..stawał sie romem:)) A teraz bajka...wracam do mikroprocesorków po prawie 15 latach:) Kupiłem ksiazkę mikrokontrolery AVR Atmega w praktyce, a potem płytke ZL3AVR taka jak w tej ksiazce...polutowałem...nawet 6 letnia córka mi pomagała;)...bo goldpiny nie łatwo podlutowac..wypadają...a tak przytykała cynę do pola lutowniczego...czyli zabawa dla całej rodziny;))....Układ ładnie chodzi....nie wyszło drogo.. Teraz tylko ...uczyc sie...oj jak juz dużo zapomniałem...a przeciez miałem prace dyplomową na z80 ;)
pozdrawiam
wiesiek