Diody nadawcze do słuchawek bezprzewodowych?

Apr 15, 2015 47 Replies

Składka kulturalno-oświatowa u mnie chyba coś koło 4 groszy, podgrzanie wody... no, ok, ale... opłata stała za to, jest 14 gr za mkw... Resztę dało by się wetknąć w granice sensu. I dobrze, że ci żona nie pozwoliła, bo jeszcze by ci przyjęli, że osoba waży 50 kilo i za trzy policzyli, a resztę, tj. 10 kilo, pewnie za pieska, kupczącego na trawniki (ja nie wiemk czy masz, ale zanim się wytłumaczysz...) A tak za dwie osoby... I w tym momencie nawet nie chodzi mi o to, czy osoby są dwie, czy więcej. Mimo wszystko, zastanawiało mnie, czy - dwie osoby - jedna mieszka w mieszkaniu 50 mkw, druga 20, ta w mniejszym płaci kulturalno oświatowy mniej... znaczy się, na zasadzie mniej chamstwa, to i mniej kosztuje, czy więcej, niż w dużym mieszkaniu, a mniej płaci, bo i tak się nie ukulturalni. Z tymi śmieciami... niby się plastyk i papier wali do osobnych pojemników, a i tak to potem na jedną pakę sypią... szkło na szczęście leci na osobną pakę, za to efekty akustyczne są nieziemskie, dźwięk jest mniej-więcej, jakby samochód wiozący piwo wyrżnął w nawis skalny, tłukąc przy okazji wszystkie okoliczne szyby... Jednak... kiedyś wywalałem szklane butelki, do pojemnika. Akurat byli ci od papieru z plastikiem; krótko - daj pan te butelki. Pyrgnął na pakę i pojechał... :)

Ech, gdzie te czasy, gdy się wieczorem spokojnie szło wygruzić odpady na fajans, a tu nagle, jak sypiesz, wyskakuje ci kot z pojemnika, czasem drugi też i spieprzają, jakby je stado os goniło...

Użytkownik "Piotr Wyderski" napisał w wiadomości

Zona sie wstydzi wagi czy doswiadczona ? Bo spoldzielnia czy urzad moga sie na zartach nie znac, miales podac ilosc, podales, obciaza cie za 160 osob.

A potem odkrecanie bedzie pol roku trwalo :-)

J.

Użytkownik J.F. napisał:

Tak dla przypomnienia - "k" oznacza tysiąc :-)

Pan J.F. napisał:

Doświadczenia są ogólnie znane --

formatting link

Piotr Gałka pisze:

Nie może. Na pewno!, Długość fali 850 nm to tylko dosyć umownie podczerwień - widzę to w biały dzień, zresztą chyba większość ludzi widzi. Naprawdę ciężkie do zobaczenia to są diody 920 - 940 nm (mnie się udaje je dostrzec tylko w zupełnych ciemnościach). A kamerki w telefonach faktycznie widzą to na buraczkowo.

Waldemar pisze:

Widać to nawet laser neodymowy (1040 nm) jak jego światło puścić na białą powierzchnię. Ale to nie są raczej mikrowaty na centymetr kwadratowy...

Jarosław Sokołowski pisze:

Spora część owego DSP wcale nie siedzi w mózgu... Tak samo jak układy stabilizacji przestrzennej oka - te w ogóle nie miałyby szansy na sensowne działanie gdyby tkwiły gdzieś z tyłu czaszki - normalnie za długa droga, zbyt duży czas przepływu sygnałów tam i z powrotem. To jest robione bezpośrednio w gałce ocznej!

A zatrzymanie tremola oka jest możliwe i bez chemii - wystarczy się położyć na plecach i parzeć w jeden punkt. Jest to oczywiście stan bardzo niestabilny - byle drgnięcie wybija człowieka z niego skutecznie (czyli wygaszenie ruchów trzeba zaczynać od nowa) ale daje to pojęcie jak widzi żaba...

A prawidłowo zbudowane oko (naczyniówka za siatkówką) to ma ośmiornica. Zresztą naprawdę inteligentne stworzenie.

Pan Dariusz K Ładziak napisał:

W nerwie wzrokowym zaimplementowany jest jakiś niezły JPEG -- kabelków jest w nim sporo mniej niż receptorów siatkówki. A jakoś to działa.

Ale tylko pojęcie. Porażenie chenimczne stwarza takie warunki, że człowiek nawet chce, a nie może. To znaczy może ruszyć głową. Jak gołąb. I tak robi.

Kupiłem ostatnio w Biedronce. Dużą, coś koło kilograma. Pod zaimprowizowaną peką upiekłen ją z ziemniakami, marchewką i cebulą. Dobra była, palce lizać. Ale oczy już jej wydłubali wcześniej.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required