Składka kulturalno-oświatowa u mnie chyba coś koło 4 groszy, podgrzanie wody... no, ok, ale... opłata stała za to, jest 14 gr za mkw... Resztę dało by się wetknąć w granice sensu. I dobrze, że ci żona nie pozwoliła, bo jeszcze by ci przyjęli, że osoba waży 50 kilo i za trzy policzyli, a resztę, tj. 10 kilo, pewnie za pieska, kupczącego na trawniki (ja nie wiemk czy masz, ale zanim się wytłumaczysz...) A tak za dwie osoby... I w tym momencie nawet nie chodzi mi o to, czy osoby są dwie, czy więcej. Mimo wszystko, zastanawiało mnie, czy - dwie osoby - jedna mieszka w mieszkaniu 50 mkw, druga 20, ta w mniejszym płaci kulturalno oświatowy mniej... znaczy się, na zasadzie mniej chamstwa, to i mniej kosztuje, czy więcej, niż w dużym mieszkaniu, a mniej płaci, bo i tak się nie ukulturalni. Z tymi śmieciami... niby się plastyk i papier wali do osobnych pojemników, a i tak to potem na jedną pakę sypią... szkło na szczęście leci na osobną pakę, za to efekty akustyczne są nieziemskie, dźwięk jest mniej-więcej, jakby samochód wiozący piwo wyrżnął w nawis skalny, tłukąc przy okazji wszystkie okoliczne szyby... Jednak... kiedyś wywalałem szklane butelki, do pojemnika. Akurat byli ci od papieru z plastikiem; krótko - daj pan te butelki. Pyrgnął na pakę i pojechał... :)
Ech, gdzie te czasy, gdy się wieczorem spokojnie szło wygruzić odpady na fajans, a tu nagle, jak sypiesz, wyskakuje ci kot z pojemnika, czasem drugi też i spieprzają, jakby je stado os goniło...