Diody nadawcze do słuchawek bezprzewodowych?

Apr 15, 2015 47 Replies

Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" snipped-for-privacy@pik-net.pl.invalid> napisał w wiadomości news:6034096268$ snipped-for-privacy@squadack.com...

Tych, co to sie uzyskuje czterowodoro...ten tego? :)

Użytkownik "Waldemar" snipped-for-privacy@zedat.fu-berlin.de> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@mid.uni-berlin.de...

Tylko jedno? :))

W dniu 2015-04-15 o 18:37, Jarosław Sokołowski pisze:

Dobrze przypuszczasz. UV jest nieodróżnialne od koloru niebieskofioletowego. Przed operacją nie widziałem ciemnego niebieskiego, po operacji ze zdumieniem stwierdziłem, że moje czarne spodnie są granatowe :-)

P.P.

W dniu 2015-04-15 o 20:23, ACMM-033 pisze:

Tak, ale mózg bardzo szybko się przyzwyczaja. Zaraz po zabiegu widziałem mnóstwo artefaktów (tęczy, odbić, flar) i bardzo mnie to irytowało. Jakieś trzy miesiące po operacji wszystko to poznikało.

P.P.

W dniu 2015-04-15 o 20:24, ACMM-033 pisze:

Teraz po polsku się mówi tetrahydro... Ci z komisji ustalającej nomenklaturę nażarli się tego tego?

P.P.

Pan Paweł Pawłowicz napisał:

Cenne spostrzeżenie, ale mnie bardziej niż o portki chodziło o światło monochromatyczne. Ten "fiolet", do którego dodajemy przedrostek "ultra", to dość symboliczny jest. Ja najprędzej fioletem nazwę prupurę, która jest wypadkową zmieszania niebieskiego z czerwonym. I takie też pobudza czopki w siatkóce. Zielony też trochę, bo charakterystyki czułości są mocno rozmyte. Światło, działające tylko na te najbardziej krótkofalowe czopki, w naturze spotkać trudno. Ale gdy poświecić trochę takim bliskim ultrafioletem, to powinno się uzyskać bodziec odpowiadający pobudzeniu czopków tylko jednego rodzaju. No i tu jest moje pytanie: jaki to kolor? Niebieskawy jakiś chyba, niebieskofioletowy. Więc tak naprawdę, to UV jest ultraniebieski.

Jarek

Pan Paweł Pawłowicz napisał:

Nie, oni po prostu po staropolsku nażarli się szleju.

W dniu 2015-04-15 o 22:15, Jarosław Sokołowski pisze:

Dokładnie tak, fioletowoniebieski. Przez filtr 406nm widzę całkiem dobrze, przez filtr 366nm bardzo słabo, i jest to dokładnie taki sam kolor. Ale staram się nie patrzeć za wiele przez te filtry, z lekarzami fajnie pije się wódkę, ale gdy włożą te swoje niebieskie fartuszki to jakoś przechodzi mi ochota do spotkań.

P.P.

Pan Pawe Pawłowicz napisał:

To co nam się wydaje, że widzimy, jest tylko produktem znakomitego DSP, który mamy zaimplementowany w mózgu. Dlatego nie dostrzegamy naczyń krwionośnych odżywiających siatkówkę, które jak na złość mamy zamontowane

*przed* nią (student, który by złożył taki projekt, zaraz by wyleciał z hukiem). Natomiast paprochy w szklistce, które niektórym się zdarzają, widać doskonale przy każdym ruchu. I odwrotnie -- statyczne obrazy widzimy tylko dlatego, że oko nieustannie wykonuje mikroruchy. Można dać sobie eksperymentalnie porazić czasowo mięśnie gałki ocznej (kiedyś mi to proponowano, ale nie zdecydowałem się) -- wtedy zaczynamy widzieć jak drób, kogutki, gołębie czy inne ptastwo. Czyli tylko to, co się porusza. Można potrząsnąć głową jak gołąb -- wtedy na moment ogarniemy rzeczywistość. Ale wrażenia po chwili ustają. Widać tylko ludzi chodzących po pokoju. Albo same ręce czy głowy, którymi poruszają.

Pan Paweł Pawłowicz napisał:

Ja sporo robiłem w ultrafiolecie, tym erythemalnym i biologicznie czynnym osobliwie. Fartuszkowi najbardziej straszą zaćmą, zmętnieniem soczewki. Ci od oczów, bo dermatolodzy oczywiście czerniakiem. Tu jednak z soczewką jest, że tak powiem, po ptokach. Najlepiej będzie to omówić przy wódce.

tu macie ciekawą informację nt. widzenia w IR;

formatting link

użytkownik Waldemar napisał:

Ledy to jednak jest przyszłość.

Jest nowy rekord, 350 lumenów z wata:)

Harvest time for the world record AutoMazar, 350 grams from a single grow.

formatting link

Użytkownik "Paweł Pawłowicz" snipped-for-privacy@wnoz.up.wroc[kropka]pl> napisał w wiadomości news:552ec273$0$2201$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Zgadza się, jak mi kinola cięli tytułem korekty, to uczucie było zajebiste, dotykasz w jednym miejscu, czujesz na raz w 2 odległych... Nawet nie ból, zwykły, neutralny dotyk.

U mnie chyba gdzieś po 2-3 tygodniach. Minęło nagle, tzn. przed snem było, a po obudzeniu sięjuż tak, jak powinno. Widocznie w końcu nasze mózgi uporały się z powiedzmy, jakąś tabelą przypisań, mapowań, czy współczynników korekty, HGW. Ja mam nierówną wadę na oczach i jak zrobiłem okulary, to obrazy były na tyle nierówne, że wkurwiało. Po jakimś, nawet dość krótkim czasie mózg sobie przeskalował co trzeba i jest dobrze. Poza tym zapewne jeszcze, po prostu wygoiło się, co wygoić miało. Dobre są te nasze komputery białkowe, ciekawe, w jakim układzie liczą, czy dwójkowym, czy ileś-tam-owym, jak np. ENIAC, który jak wiadomo, liczył dziesiętnie. Byle by się nie popsuły... Ciotka w rodzinie miała wymianę soczewki, z wady hmm... śjakieś -22, 24, zjechało dzięki temu do -2 i nawet niekiedy bez okularów chodziła. Nie uskarżała się specjalnie na nic.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Chyba, że cierpi na zespół Lowella...

Można próbować i bez tego (środka porażającego). Najłatwiej jest wywołać ten efekt jadąc pociągiem i patrząc z okna na sąsiedni tor, możliwie nieruchomo, starać się korygować tak ruchami ciała, by niwelować oczom ruchy wywołane wstrząsami, itd. Jak już utkwimy wzrok nieruchomo i odczekamy kilka/naście/dziesiąt sekund, to tory nagle znikną, podkłady nadal będą migać, ale szyny gdzieś umkną. Trudniej, ale też można uzyskać ten efekt, stojąc z tyłu pociągu i patrząc na tory przez tylne drzwi. Byc może koło połowy roku szarpnę się do Krakowa, to sobie obadam parę rzeczy i jeśli okażą się istotne, lub choćby ciekawe, podzielę się nimi.

Użytkownik "Jarosław Sokołowski" snipped-for-privacy@lasek.waw.pl> napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@falcon.lasek.waw.pl...

Ostrożnie, jeszcze białe myszki okażą się w jakimś dzikim kolorze :))

Użytkownik "Paweł Pawłowicz" snipped-for-privacy@wnoz.up.wroc[kropka]pl> napisał w wiadomości news:552ec380$0$2188$ snipped-for-privacy@news.neostrada.pl...

Jak dr Miodek się wypowiedział, że nie ma ŻADNEGO uzasadnienia ku temu. Więc panowie chemicy będą gaworzyć tetrahydrotentegotam, a ja czterowodorotentegotam. Nie namówią mnie do powiedzenia np. eter dietylowy (powszechna teraz nazwa tego związku), bo po pierwsze, bliskość brzmienia może zmylić z dietą, po drugie, taka zmiana wygląda koszmarnie. Jedyny przypadek, kiedy może zdecyduję się na zachwaszczenie języka, to taki, gdzie wypowiedzenie nazwy w nieprawomyslnej wersji wyraźnie skróci wypowiedź.

Stolicę Korei.kp, uznali... że nazwa Pheniam jest nieprawidłowa i tu wyjątkowo rozumiem - z języka japońskiego, zawędrowała do rosyjskiego, byle jak przetłumaczona, a my kupiliśmy ją od braci Rosjan. Dziś każą pisać Pjongjang, lecz taakie zbitki liter "gj" wydają mi się w języku polskim koszmarnie sztuczne. IMAO zupełnie wystarczyła by pisownia Pyongyang. Więc z tym najaraniem się to chyba różnie bywa. Najgorsze, ze następne rozróżnienie czeka na pogrzeb żywcem - unikalny i unikatowy. To są dwa różne słowa i znaczenia, niestety, ludek zapewne z lenistwa, lub z niewiedzy, zlewa to w jedno... i obiło mi się o oczy, że Szanowna Komisja, albo chce to przyklepać, albo wręcz, już przyklepała. Ale... to może temat na pl.hum.polszczyzna, tu jednak fajniej jest poczytać o multiwibratorach, punkcie pracy stopnia sterującego, a nawet o DSP do obsługi telefonu w PSTN...

Użytkownik "sundayman" snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:mgmlnm$fam$ snipped-for-privacy@node2.news.atman.pl...

Będąc lat temu dwucyfrowo w bunkrach MRU, pousiłem się o eksperyment, który wykonać było dość łatwo, bo pomieszczenie, ok. 20 metrów pod ziemią, było kompletnie ciemne, nawet w słoneczny dzień na powierzchni, bo i dojść światło, nie miało by prostej drogi. Korzystając z tego, że po dłuższym czasie czułość wzroku bardzo rośnie, wtedy nawet zapałka czy świeczka zapalona w drugim końcu pomieszczenia potrafiła dać wrażenie, że oślepia... Przed snem zachciało mi się popatrzeć na swoją rękę. Więc oczy otwarte, ręka ciepła, czułość taka, że widzi się czerwień, nie czarne. I nagle, palce przed oczami stały się widoczne, widać było ruchy zginanych palców i machającej dłoni. Kontrast tego byl totalnie znikomy, ale dał się zauważyć. Ergo - wzrok był na granicy widzenia otoczenia bez oświetlenia... Jedna, czy dwie osoby z grupy zeznały, że też to widzą.

Mnie spółdzielnia przysłała deklarację śmieciową pytając m.in. o "ilość mieszkańców". Niestety Żona nie pozwoliła wpisać "ok. 160kg". :-/

Pozdrawiam, Piotr

Użytkownik napisał w wiadomości grup dyskusyjnych: snipped-for-privacy@googlegroups.com... użytkownik Waldemar napisał:

ale to jednak 90 dni po 20h swiecenia. 540 kWh, jakies 45gr/gram w samym pradzie :-)

Ciekawa informacja ze LED o poborze 290W jest podobnie dobry jak 600W HPS. Ciekawe tylko czy to zwykle High Pressure Sodium, czy dedykowane do roslin, i czy jakies inne MH nie byloby lepsze ...

J.

Po prostu cywilizuja ten swiat aby uzywac jednego jezyka. Naprosciej zaczac od nauki bo ona jest miedzynarodowa i juz od dawna uzywa jednego jezyka. (Prostacy niezaleznie od jezyka i tak nie wiedza o co chodzi, wiec nie protestuja a pojedyncze wyjatki sa do zignorowania). Co do reszty dziedzin sprawa jest trudniejsza. Niestety musi wymrzec z 10 pokolen aby w koncu ludzie przestali pielegnowac i walczyc o historyczne zaszlosci. Nawet o prostszych rzeczach jak o tym aby przesc z cali na SI w elektronice to chyba nie ma co tutaj wspominac.

P* nacjonalistom pewnie sie marzy swiat gdzie kazdy kraj ma wlasne jednoski miary. Np. polski meter ktory ma 96.6 cm Ale to by byla duma nie ? Oczywiscie to sarkazm z mojej strony.

Pozdrawiam

Marek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required