Czy da sie to zrobic

Aug 31, 2005 13 Replies

Czołem.



Jes tsobie amplituner do kina domowego ( Pioneer VSX 915 ). Ustrojstwo posiada 2 wyjścia na głośniki, jako drugi zestaw zwykłe stereo. Ten 2 zestaw głośników mam już zainstalowany, ale okablowanie położono w wersji 3 żyłowej ( jedna żyła wspólna ). Przy poprzednim wzmacniaczu mogłem tak zrobić, bo końcówki mocy miały złącza głośnikowe (-) na jednym potencjale. W tej chwili wymiana okablowania na wersję 4 żyłową jest upierdliwa; kabel położono pod terakotą itd. Czy więc mogę zaryzykować i podłączyć te 3 żyły do wyjść wzmacniacza ? Naturalnie wpierw sprawdziłbym, czy np. złącza głośnikowe (-) nie są galwanicznie zwarte ( omomierzem, schematu pod ręką niet ), względnie czy można je zewrzeć. Sprzęt na gwarancji, ale wolałbym go nie uwalić.


ciach jesli dobrze rozumiem to masa wspolna a pozostale dwie zyly sygnalowe... no to sprawdzenie omomierzem da jakas informacje ale jesli jest to koncowka z wzmacniaczem w klasie D o...hm moga byc problemy... poszukalbym schematu i upewnil sie jak to sobie Pioneer wymyslil... (jak na 600W to podejrzanie maly zasilacz - 360W... no i masa ten teges deko tez malutka -9,7kg)

---------------------

I slusznie jestes ostrozny, bo jesli koncowki pracuja w mostku, to zadnych wspolnych polaczen glosnikowych!!

Kristo

PAndy napisał(a):

Tak. Drugi zestaw głośników obsługuje kuchnię wiec na jakości mi nie zależy ( stąd 3 żyły, a nie 4 ).

Kicha. Trzeba kłaść nowe kable :/

Do kuchni to mozesz mono puscic :-)

J.

"J.F." napisał(a):

To jest pomysł, ale z tego wzmachola mono wydusić się nie da, bo nijak nie można skonfigurować wyjść - MUSI być 2 głośniki.

Ja jeszcze dodam, ¿e nawet je¿eli nie pracuje w mostku, a obydwa przewody we wzmacniaczu po³±czone s± z mas± to te¿ jest bezsens prowadzenia jednej wspólnej ¿y³y, poniewa¿ kana³y bêd± oddzia³ywaly na siebie, gdy¿ ka¿dy kabel posiada swój opór. W przypadku przewodu wspólnego powstaj± na nim spadki napiêæ dwóch obwodów pr±dowych. Wp³yw pr±du jednego kana³u na drugi powoduje powstawanie zniekszta³ceñ na skutek zak³ucania pracy uk³du sprzê¿enia zwrotnego wzmacniacza. Osobi¶cie tego, kto Ci doradzi³ lub k³ad³ tak± instalacjê "odstrzeli³ bym" :))) Jedyne co mogê Ci doradziæ w tej sytuacji to po³o¿enie nowej instalacji lub ewentualnie jednego, dodatkowego przewodu. Je¿eli pod³ogê masz wykoñczon± listw± przypod³ogow± mo¿esz kupiæ specjalne listwy montowane na uchwytach do ¶ciany, które posiadaj± lukê do prowadzenia nawet do¶æ grubych przewodów (mieszcz± siê np. 3 kable antenowe). Je¿eli jednak masz zrobiony cokolik z terakoty pozostaje Ci tylko pruæ ¶ciany tzn. wykuæ rowek, w którym zagipsujesz przewody albo pruæ terakotê.

Jacek "Plumpi"

Mono wychodzi natychmiast, jeśli włączysz obiążenie między umownym (+) kanału R i umownym (-) kanału L. Brzydką wadą rozwiązania jest osłabienie sygnału róznicy R-L (tego, który odpowiada za efekt panoramy) wobec sygnału wspólnego. Dobre tylko dla dresów, bo równo środkiem tylko bas puszczają :)

W ostateczności można wyciągnąć jeden kanał pełny a drugi sygnał wziąć jako powyższą różnicę. Zyskuje się pełnosprawne np. R oraz (L+R)/2. Do kuchni wystarczy. Kwestia impedancji obciążenia do rozwiązania we własnym zakresie :)

Kwestia odstrzelenia fachowca jest co najmniej dyskusyjna. Błąd to jakis , owszem jest, ale nie krytyczny. Krytykowany przez ciebie układ z rezystancją wtrąconą wykombinowała kiedyś jakaś mądra głowa w celu wytworzenia sygnału dla pseudokwadrofonii. Przypadkowo użytkowałem kiedyś taka instalację z regulowaną rezystancją wtrąconą i efekty były całkiem przyjemne. Nieco poszerza bazę stereofonii, uwypuklając sygnał różnicowy. Pomysł wzięty z "Młodego Technika" oczywiście.

Jacek \"Plumpi\" napisał(a):

/.../

Bezsens jak bezsens, tu chodzi o nagłosnienie kuchni, więc na jakości mi nie zależało.

Nic z tych rzeczy. Pruć terakoty nie będę, co najwyżej fugi, w których obecnie "zakopano" owe feralne 3 przewody. Może jakimś cudem upcham tam

4 żyły, nawet 0.5 mm^2.

JoeBack napisał(a):

Ciekawe jak na to wzmacniacz zareaguje.

Tu następny problem - wzmacniacz pozwala na zmianę impedancji obciążenia, ale jednakowo dla obydwu zestawów. Skłaniam się raczej do położenia nowych kabli.

Hmmmm....... ? Porównanie trafione "jak kula w plot" :) Po pierwsze bylo to kiedys, kiedy nikt nie zwracal uwagi na znieksztalcenia. W czasach, kiedy poziom znieksztalcen nieliniowych

1-2% przyjmowano za poziom dla sprzetu Hi-Fi , a im wiekszy poziom znieksztalcen intermodulacyjnych tym bylo lepiej, bo ladniej "cykalo" :)))) Po drugie mówisz o podlaczeniu dodatkowych glosników. Wplyw na prace wzmacniacza tak polaczonych glosników byl niewielki, poniewaz glówne obciazenie stanowily glosniki podlaczone normalnie. Zatem sygnal róznicowy nie byl wprowadzany do wzmacniacza, ale tylko i wylacznie powstawal w glosnikach.

Jacek "Plumpi"

To moze transformatory? IMO znacznie lepiej wstawic w tor zwlaszcza o mniejszych wymaganiach jakosciowych tranformatory niz pruc sciane...

jesli przez ten wspolny kabel jeden kanal wplywa na sygnal sprzezenia zwrotnego w drugim kanale to psujesz jakosc wszystkich glosnikow. To dziwna szczednosc na jednym kablu, troche tak jakby zdjac jedno kolo z samochodu zeby oszczedzac na oponach - pewnie mozna przy ostroznej i powolnej jezdzie ale czy to sie oplaca?

Tomek

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required