wzmacniacz obrazu

Feb 15, 2006 6 Replies

hej mam pytanko do osob wnajacych dokladne zjawiska we wzmacniaczu obrazu. mam kilka takowych, chce zrobic na nich kluczowany tor dalekeigo zasiegu. Czyli - wysylam promien IR, rzedu 10us, on dociera do obiektu, odbija sie i wraca, po kilku...kilkudziesieciu us nastepnie wlaczam zasilanie wzmacniacza obrazu i odbieram sam promien odbity. W ten sposob redukuje promieniowanie tla w czasie gdy promien jeszcze nie wrocil.. Operacje powtarzam co kilkadziesiat us. Wzmacniacze jakich uzywam to urzadzenia 1 generacji, pracujace z napieciem



15..30KV. Jestem w stanie wlaczac zasilanie w czasie <100ns, tak samo moge je wylaczac za pomoca stopnia push-pull na to napiecie. Problem jest gdzie indziej. Dzisiaj kolega zwrocil mi uwage, iz wzmacniacz ktory ma wylaczone napiecie przyspieszajace moze wciaz gromadzic ladunek od tla na fotokatodzie, tak wiec wylaczanie napiecia nic nie da, gdyz po pierwszym wlaczeniu dostane blysk na wyjsciu gdy fotokatoda bedzie pozbywac sie ladunku. Jak to jest naprawde? bo znajomy fizyk (profesor) twierdzi ze problem nie wystapi. tylko prosze, nie odsylajcie mnie do literatury, albo zebym sobie temat darowal bo bez sensu, poszukuje odpowiedzi na to konkretne pytanie. I czy np odwrotne spolaryzowanie wzmacniacza jest w stanie spowolnic gromadzenie tego ladunku?

Greg



---------------------------------------------------

formatting link


Oto co Greg napisał:

IMO w żaden sposób nie unikniesz gromadzenia sie ładunku, narastającego do pewnych granic, oczywiście. Ale zamiast kluczować przepływ prądu w wzmacniaczu, możesz kluczować przepływ światła od ekranu do oka (lub lepiej od pola obserwacji do fotokatody) eleminując fazę kiedy odbite światło jeszcze nie wróciło. Fakt, kluczowanie światła nie jest łatwe ale chyba do zrobienia. No i podstawowa trudność - będziesz widział tylko rzeczy znajdujące się w określonej czasem powrotu światła odległości. Wszystko przed i po już niestety nie.

Hm, ale to chyba trzeba sie konstrukcja tego wzmacniacza zainteresowac.

Bo sensory polprzewodnikowe typu ccd czy cmos to rzeczywiscie cos takiego maja - fotodioda oswietlona ciagle pompuje ladunek.

Przy jakiejs innej spodziewam sie ze nawet jesli wyemituje, to ten ladunek wkrotce wroci .. ale cos moze w tym jest - moze nawet nie tyle w fotokatodzie, ale przed nia bedziesz mial chmure elektronow i bedzie blysk.

No coz - masz temat do badan :-)

J.

Czê¶æ

U¿ytkownik "Greg" snipped-for-privacy@CERN.CH napisa³ w wiadomo¶ci news:dsvdpf$e7e$ snipped-for-privacy@sunnews.cern.ch...

Hmm... wzmacniacze obrazu :-) Sk±d i za ile wytrzasn±³e¶ takie cuda :-) CERN ?

Pozdrawiam

Jarek Grolik

znalazlem w smietniku:) dzialaja...

problem jest w tym ze musze kluczowac jakos obraz utrwalajacy sie na anodzie.. jak bede strzelal impulsami po kilka us, to na luminoforze utrwali mi sie usredniony obraz, ktory bede zbieral kamerka CCD. Luminofor ma czas reakcji rzedy wielkosci wiekszy niz czasy impulsu. Obawiam sie jednak, ze ladunek gromadzacy sie na fotokatodzie w czasie gdy lampa jest wylaczona zepsuje cala zabawe. A az tak szybkiej migawki (rzedu us) do wstawienia miedzy optyke a wzmacniacz to ja nie znam:)

dzieki za odpowiedz

Oto co Greg napisał:

IMO słusznie.

Och, sa bardzo szybkie ale musisz pokopać za informacją. Coś mi się kojarzy z komórką Kerra, coś bedzie na rzeczy ze skrzyżowanymi polaryzatorami... IMO to jedyna metoda poradzenia sobie z ładunkiem na fotokatodzie. Po prostu go nie generować.

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required