Re: Wzmacniacz m.cz. lampowy i problem

Sep 24, 2003 10 Replies

Dnia 24 Sep 2003 21:33:51 +0200 na fali pl.misc.elektronika stacja Fortune Teller <f snipped-for-privacy@WYTNIJTOpoczta.onet.pl> nadała:


Mam radio lampowe CALYPSO (Diora). Mam problem z m.cz. Mianowicie
> najprawdopodobniej coś wyschło lub się odlutowało. Efekt : przy głośniejszej
> muzyce i przy basach słychać (zamiast tych basów) pierdnięcia. Takie pryk, pryk,
> pryk... :-) O co może chodzić?
> Nie podejżewam, żeby był to kłopot z którąś z lamp. W torze m.cz. idą dwie lampy
>: EF80 oraz EL84. EL84 nie mam zapasowej, ale wymieniłem EF80 i to samo.
> Zauważyłem też, że problem pojawia się po jakimś czasie - nie od razu. O co może
> chodzić?

Takie objawy może dać słaba lampa. EF80 pracuje tu z minimalnym prądem i napięciem, więc się zużyje wolniej - może być słaba EL84. Zmierz napięcie na elektrodach tej lampy, powinny być podobne jak na schemacie (IMO tam jest błąd - na anodzie 190V a na siatce drugiej 205V). Szczególną uwagę zwróć na siatkę pierwszą. Wg. schematu musi tam być


-4.5V brane z opornika w minusie transformatora. Jak nie ma tego minusa (jest np. 0V, lub tylko -1V) to jest BARDZO ŹLE! (szukaj błędu w zasilaczu - może np. opornik minusa ogólnego jest warty?) Gdy napięcia będą w miarę poprawne to sprawdź prąd anody lampy. Powinien wynosić ok


40 - 50mA. Jak mniej - to lampa słaba. Jak więcej (przy poprawnych napięciach) to jest to dziwny objaw i lampa jest raczej zła. Jak lampa jest dobra to poszukaj uszkodzeń typu kondensator z upływem, szczególnie jest tu podejrzany kondensator łączący anodę EF80 z siatką pierwszą EL84 (on może podnosić napięcie na siatce, co powoduje nasycanie lampy).

BTW. U mnie na stronie jest (niedokończony jeszcze niestety) poradnik uruchamiania odbiorników lampowych.

Na samym zasilaczu jest 190V więc nie liczę na to, żeby było 205V na drugiej siatce. Na anodzie jest 190V i na drugiej siatce około też.

Opornik - sam nie wiem - napięcie tuż po włączeniu -5V, w miarę nagrzewania się (około 10 minut) spada (wzrasta) do -7V.

Gdy napięcia

Jak? Da się bez rozlutowywania połowy radia?

Powinien wynosić ok

A kondziołka da się sprawdzić bez wylutowywania i wlutowywania jeszcze raz?

Jakie powinno być +/- napięcie na pierwszej siatce EL84?

Dzięki Pozdrawiam Fortune Teller

Dnia Thu, 25 Sep 2003 00:24:51 +0200 na fali pl.misc.elektronika stacja teedd snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> nadała:

Oj, fakt, potrafi być to trochę wkurzające. Naprawiałem kiedyś radio (Korting Honoris z 1937 roku), w którym coś strasznie rezonowało przy głośniejszym graniu. Ile ja się tego rezonującego elementu naszukałem, a to się odkleił jeden zwój cewki głośnika. Po podklejeniu (nie przeze mnie, taki spec od głośników to ja nie jestem) gra jak złoto.

BTW. Czemu zawsze mam wrażenie, że 4W z lampy AL4 gra głośniej niż 10W z jakiegoś nowoczesnego tranzystorowego radia?

Efekt pierdzenia pryk, pryk pojawia się dopiero jak się coś (co?) nagrzeje/naładuje/przebije/whatever czyli po jakichś 10 minutach pracy wzmacniacza.

>

Bo lampy AFAIK maj± mniejsze t³umienie wysokich czêstotliwo¶ci ni¿ tranzystory i dlatego tak siê dzieje.

Hmm :-) Wymieniłem kondensatorek C34, który okazał się być dość dziwny. Na schemacie jest 22n, napisane na nim jest 10nF +/-20% a mój miernik pokazuje 20nF. Stwierdziłem, że nie jest to dobry objaw i wstawiłem nowe 33nF/400V (tamten też

400V). Wreszcie oscyloskop nie pokazuje, że wszystko jest poobcinane od góry :-) Napięcie jałowe na siatce EL84 wynosiło wówczas - 2,5V i raczej się nie zmieniało. Jednak jak się da trochę głośniej napięcie -2,5V nie wystarczało i obcinało na oscyloskopie jednak "góry" basów (powstają pryki). Zbocznikowałem więc (na razie krokodylkami) opornik R17 = 820k opornikiem 470k. Teraz napięcie na siatce EL84 wynosi około -3,3V - 3,4V. Dźwięk jest teraz bardziej jakby suchy, tranzystorowy :-) Ale to chyba właśnie świadczy o mniejszej ilości zakłóceń. Am I right? Pozdrowionka Fortune Teller

Dnia Thu, 25 Sep 2003 18:19:46 +0200 na fali pl.misc.elektronika stacja Krzysiek Słychań snipped-for-privacy@interia.pl nadała:

Lampy i tranzystory mają takie same tłumienie wysokich częstotliwości, czyli żadne. kształt charakterystyki zależy od układu w którym pracuje lampa bądź tranzystor, wpływy elementu zaznaczają się dopiero przy bardzo wysokich (w porównaniu z pasmem akustycznym) częstotliwościach (pomijając bardzo antyczne tranzystory). Fakt że znacznie prościej jest uzyskać moc w.cz. z lamp niż z tranzytorów.

Dnia 25 Sep 2003 21:16:47 +0200 na fali pl.misc.elektronika stacja Fortune Teller <f snipped-for-privacy@WYTNIJTOpoczta.onet.pl> nadała:

Twoje opisy dźwięku są mało techniczne, a więc nie będę ich uzwględniał :) Co do dziwności kondensatora masz rację. A czy jest dobry akurat ten kondensator najprościej poznać mierząc napięcie na obu końcach opornika polaryzującego siatkę pierwszą pentody El84 - na obu końcach musi być ono takie same. Jak kondensator ma upływ, to na końcu tym przy siatce napięcie będzie większe. Różnica do 1V jeszcze jest akceptowalna, ale więcej już nie.

Mo¿liwe... Ale dynamika lampowców jest wiêksza ni¿ u tranzystorowych, nie ma co.

Mam wrazenie ze wrazenie glosnosci zalezy troche od znieksztalcen. Tzn czyste 10W nie wydaje sie tak glosne jak 2, ale takie ktore chrypi :-)

Testowane na tym samym glosniku ? 10W jest _true_ RMS czy PMPO ?

J.

Dnia Fri, 26 Sep 2003 21:45:06 +0200 na fali pl.misc.elektronika stacja J.F <jfox snipped-for-privacy@poczta.onet.pl> nadała:

10W jest true (np. z UL140T). Ja się domyślam, że różnica tkwi w głośniku (duży w lampowych radiach) i skrzynce (w radiu - duża i ciężka). Co nie zmienia faktu, że subiektywniej to lampowe radio gra mi głośniej :)

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required