Mam w swojej kolekcji urządzenie Nokia N800 - taki wczesny tablet, pracujący na Linuksie i przystosowany do wyświetlania stron WWW i multimediów na niezbyt dużym ekranie. Przed 2010 rokiem robił wrażenie, dzisiaj to już tylko historyczny artefakt. Pomijając niemal zupełną bezużyteczność (procesor nie uciągnie żadnej współczesnej strony ani streama z sieci, no może poza audio) urządzenie jeszcze niedawno było całkiem sprawne. Jednak gdy jakiś czas temu spróbowałem je właczyć zauważyłem, że coś dziwnego dzieje się z ekranem. Obraz był niejako przełamany - na dole wyświetlał się pasek z częścią treści, na górze niepasująca inna część. Odłożyłem go do szuflady z myślą, że wrócę to tematu później. No i gdy wróciłem okazało się, że problem się pogłębił - teraz nie wyświetla właściwie nic, poza jedną linią w dolnej części ekranu. Kolory w tej linii są konsystentne z kolorystyką systemowego interfejsu.
Co ciekawe, tuż po starcie wyświetla się splash screen z nazwą producenta. Gdyby nie to, pewnie założyłbym, że na 99% uszkodzona została taśma albo złącze ekranu. Jednak jak widać przez chwilę (i za każdym razem przy starcie) urządzenia ma do niego dostęp w całości.
Wygląda to tak: