chwila nieuwagi... głupia sytuacja

Jan 04, 2009 27 Replies

Jakiś czas temu kupiłem tani multimetr do typowo amatorskich zastosowań. Dzisiaj przyszedł do mnie znajomy z odtwarzaczem DVD - chciał sprawdzić czy zasilacz daje odpowiednie napięcia. Chwilę mierzyłem, ale ponieważ miernik nowy nie do końca wyroiłem sobie odpowiednie przyzwyczajenia i zabierając się do mierzenia napięcia na wejściu (~230V, najpierw na próbę prosto z sieci) pomieszałem wtyki i (aż wstyd się przyznać) podpiąłem do sąsiedniego, do mierzenia natężenia. Skutek przewidywalny - wybicie korków. Zaciekawiony otworzyłem to podejrzewając, że i bezpiecznik w mierniku poszedł. I tu mój szok! Nie ma bezpiecznika przy obwodzie do mierzenia wyższego zakresu natężenia... (!) O dziwo urządzenie działa - tzn. przetestowałem napięcie, opór, hFE tranzystora i nie widzę niczego podejrzanego. Czy waszym zdaniem miernik po takim przejściu może być godzien zaufania? A raczej czy miernik wykonany w ten sposób może być godzien zaufania?


Użytkownik "Atlantis" snipped-for-privacy@wp.pl napisał w wiadomości news:gjqh9a$i5q$ snipped-for-privacy@nemesis.news.neostrada.pl...

Może - R bocznika w porównaniu do pozostałych elementów pętli zwarcia jest na tyle małe że zapewne pojawił się na nim ułamek napięcia sieci.

No właśnie porządny miernik dla najwyższego zakresu pradowego (10 lub 20A) nie ma bezpiecznika a bocznik bezpośrednio na zaciskach.

Masz zabezpieczenie roznicowe? Pewnie to wywalilo jak podpiales sie miedzy faze a PE. Gdyby wywalilo bezpieczniki przez prad zwarcia na mierniku to mialbys w srodku raczej zweglona kupke czesci.

Nawet w miernikach za nieco wiecej niz 30zl pomiar natezenia w zakresie >10A nie jest zabezpieczony, w instrukcji masz pewnie napisane, ze mozesz miezyc takie prady ale tylko przez okreslony czas.

T.M.F. pisze:

Chyba masz rację. Gniazdko jest wyzerowane. Zwęglonych elementów nie zauważyłem. Będę miał nauczkę na przyszłość, żeby następnym razem sprawdzać parę razy ustawienie konektorów i/lub przełącznika...

Dnia Sun, 04 Jan 2009 15:43:01 +0100, T.M.F. napisał(a):

Aleś walnął... Zgadnij jaki prąd płynie jak zewrzesz fazę i PE? Zwłaszcza w odróżnieniu od zwarcia fazy i zera roboczego?

Ja też kiedyś wsadziłem miernik "na amperach" do gniazdka (a taki byłem pewny, że mnie się to nie zdarzy) - wywaliło s-kę 16A, miernik przeżył. Jak zobaczyłem bocznik, to w sumie się nie dziwię - prędzej sfajczą się te chińskie kabelki od niego.

Mirek.

Dnia Sun, 04 Jan 2009 16:40:44 +0100, T.M.F. napisał(a):

A proszę, znaj pana. Prawie dokładnie taki sam w obu obwodach, czyli zwarciowy. Mierzący się raczej w setkach amperów aniżeli w miliamperach, gdzie celowałeś sugerując prąd wyłączany zbliżony do prądu znamionowego różnicówki :)

Mirek pisze:

Hmm... Mnie tylko dziwi to, że tam niczego co wyglądałoby na typowy bocznik, jak te nie widziałem:

formatting link
kawałek grubego drutu (lub cienkiego pręcika, jak kto woli) wychodzący z PCB, coś jak gruba zwora. To mógł być funkcjonalny odpowiednik? Bezpiecznik wybił w każdym razie niemal natychmiast, nie poczułem żadnego smrodu, z miernika nie posypały się iskry, nawet wspomniane kabelki się nie stopiły. Czyli mogę uznać go za uratowany, jeśli się włącza i mierzy bez problemu wspomniane już parametry?

I drugie pytanie: czy ktoś z was przeprowadzał operację wymiany potencjometru w mierniku analogowym? Stary służył mi wiernie, ale teraz nie jestem w stanie go zerować. Może jednak jakoś dałoby się go przywrócić do stanu używalności? Potencjometr musi się odznaczać jakimiś specjalnymi parametrami (jak w dobrym sprzęcie audio)? Opłaca się to?

Dnia Sun, 04 Jan 2009 17:49:17 +0100, Atlantis napisał(a):

Nie przeżywaj, możesz.

Nie wymieniaj potencjometru. Kup za parę zł spray do potencjometrów i siknij zdrowo do środka, poczekaj aż przeschnie (trochę nim kręcąc) i bedzie OK na parę następnych lat. Z braku spraju można uzyć nieco oleju maszynowego rozpuszczonego w benzynie. Najpierw wymontuj i umyj porządnie potencjometr w benzynie a potem posmaruj ośkę i ślizgacz ze ścieżką oporową tym olejem. Alternatywnie możesz użyć wazeliny. Robiłem tak zanim jeszcze spray wymyślono :)

Użytkownik "Jacek Maciejewski" snipped-for-privacy@o2.pl napisał w wiadomości news:19xnlxoo153py$.x8roo7ka1bl9$. snipped-for-privacy@40tude.net...

A ten potencjometr nie jest czasem drutowy? Podaj typ tego miernika analogowego.

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów. Nie każdy Żywiec to piwo...

Jacek Maciejewski pisze:

Tylko nie uwzgledniles oporu miernika pomiedzy zle podlaczonymi zaciskami. Jak pisal Atlantis jednej strony zacisk A/mA, a z drugiej V/Om/Hz. Pomiedzy nimi nie ma zwarcia tylko pewnie kilka-kilkaset kOm. W zwiazku z tym prad plynacy jest maly, akurat, zeby wywalic roznicowke, dla ktorej to juz bedzie znaczaca uplywnosc. Zwyklego bezpiecznika by to nie ruszylo, za to wystarczyloby, zeby po chwili nagrzac elementy na tyle, zeby zrobic z nich kuple zlomu.

Atlantis pisze:

Pewnie cała energia wyzwoliła się na stykach. Moim zdaniem taki miernik będzie OK. W moim mierniku pomiar prądu jest realizowany jako pomiar napięcia na bardzo grubym kawałku drutu, zatem chyba możemy traktować to jako bardzo mały opór czyli zwarcie. Napięcie na elektrodach nie powinno zatem wzrosnąć do niebezpiecznego zakresu. MD

Użytkownik "Jacek Maciejewski" snipped-for-privacy@o2.pl napisał w wiadomości news: snipped-for-privacy@40tude.net...

Niekoniecznie. W układzie TT uziemienie musi mieć < 30 om. Powiedzmy, że ma 20. 230/20 = 12A.

Tylko nie uwzgledniles, ze on podlaczyl miedzy A i COM

Dnia Mon, 5 Jan 2009 08:36:06 +0100, William napisał(a):

No OK, nie pomyślisz o wszystkich możliwościach. Ale jestem ciekaw jak często w typowych blokach mieszkalnych czy ogólniej, dzielnicach miejskich stosuje się TT? Wszędzie tam trafo jest "pod ręką" więc nie ma problemów z ciągnięciem PE. TT jeśli już, to gdzieś na wsi gdzie chałupa parę km od trafa.

Użytkownik "Jacek Maciejewski" snipped-for-privacy@o2.pl napisał w wiadomości news:csy3pj93h90g.16pb2ofribpv9$. snipped-for-privacy@40tude.net...

W moim miasteczku (8000 mieszkańców), sieć jest napowietrzna i ZE wymaga TT. TN-C-S jest zabroniony.

Dnia Mon, 5 Jan 2009 10:24:08 +0100, William napisał(a):

A to ciekawostka. Nie mówię że nie ma racjonalnych przesłanek, ale nie znam ich i ciekawi mnie jakie są? (już parę lat jak wyszedłem z obiegu :)

Jacek Maciejewski pisze:

Może rzucę trochę światła na sytuację: Faktycznie miało to miejsce na wsi, kilka km od transformatora. Gniazdko wyzerowane, bez dodatkowej żyły na uziemienie AFAIR. Przy liczniku różnicówka, nie typowe bezpieczniki.

I mała uwaga. "Chałupy" to na wsiach już prawie nie uświadczysz, a zamieszkaną to już naprawdę trudno, te co przetrwały gdzieś tam się rozpadają. Na wsi królują dzisiaj normalne, murowane DOMY. Życie przeciętnego mieszkańca wsi nie różni się tak bardzo od mieszkańca miasta, więc nie rozumiem tego typu treści krążących po Internecie...

Join the Discussion

Have something to add? Share your thoughts — no account required.

Didn't find your answer?

Ask the community — no account required