zgubny wpływ elektronik na młode poko lenie :) - Page 4

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)
Dnia Tue, 10 Feb 2009 18:32:38 +0100, Grzegorz Kurczyk napisał(a):
Quoted text here. Click to load it

7*7 = 31

howgh ;)
--
Marcin Stanisz

"A lie will go round the world before the truth has got its boots on"
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)
Użytkownik Marcin Stanisz napisał:
Quoted text here. Click to load it

No wiesz... podobno dobry księgowy to taki, dla którego 2 * 2 = bieżące
potrzeby dyrektora :-) A np. dla Urzędu Skarbowego 19% z zera to wcale
nie wychodzi zero tylko niekiedy są to dość pokaźne liczby :)

Pozdrawiam
Grzegorz

Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)
Dnia Wed, 11 Feb 2009 13:16:06 +0100, Grzegorz Kurczyk napisał(a):
<ciach>

Grzegorz, mały hint?

0x

:D
Pzdr.
--
Marcin Stanisz

"A lie will go round the world before the truth has got its boots on"
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)
Użytkownik Marcin Stanisz napisał:
Quoted text here. Click to load it


aaaa.... takie buty :-)
7*7 = 110001
teraz wsio jasno :-)

Pozdrawiam
Grzegorz

Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)

Quoted text here. Click to load it

A to jest Twoje zdanie :)
Ja miałem taki pogląd tak gdzieś koło 6-7 klasy podstawówki, kiedy to
zacząłem się interesować fizyką.
Następne 30 lat poszerzania wiedzy wyprowadziło mnie z tego błędu. Cóż,
wszystko jest kwestią wiedzy, którą się posiada :)
Mogę koledze powiedzieć tylko tyle, że jeśli ktoś twierdzi, że "nauka i
wiedza wyklucza wiarę" to niewiele widział.

Natomiast co do samej natury tej "wiary", jej definicji itp, to już zupełnie
inna bajka. Ja osobiście miałem możliwość zobaczyć w życiu rzeczy, których
żadna kolegi "nauka" racjonalnie nie wytłumaczy - oczywiście racjonalnie po
kolegi pojęciu, bo dla mnie one są całkowicie racjonalne.

Osobiście jednak uważam takie dyskusje za bezcelowe, bo już widziałem paru
sceptyków, którzy po określonych przeżyciach w podskokach zasuwali do
Częstochowy :)
I nikt ich nie musiał przekonywać do wiary w "nadrzyrodzone".

Zatem - jeśli kogoś to spotka - to sam zrozumie. A jak nie - to i tak mu się
nie wytłumaczy :)

pozdr.



Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)
Bog mieszka w Czestochowie?

Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)

Quoted text here. Click to load it

Niektórzy sadza, ze stamtad blizej :)
Nie wszyscy sie z tym zgadzaja.

pozdr.



Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)
Użytkownik sundayman napisał:
Quoted text here. Click to load it

Tak się akurat składa, że z fizyką to mam naprawdę bardzo duuużo do
czynienia bo i swego czasu kształciłem się (hehe jak to fajne brzmi) w
tym kierunku. I nawet w tej dziedzinie nauki sporo opierało się i nadal
opiera na wierze.

Quoted text here. Click to load it

Nauka niekoniecznie... wiedza moim zdaniem wyklucza.

Quoted text here. Click to load it

No ale jeśli nauka racjonalnie w Kolegi pojęciu wytłumaczy daną rzecz,
to czy będzie Kolega nadal w nią wierzył ?

Quoted text here. Click to load it

I tu się całkowicie zgadzam. W sprawach "nadprzyrodzonych", których nie
ogarnia nasza wiedza pozostaje nam... wiara. Nasz umysł nie lubi pustki.


Pozdrawiam
Grzegorz

Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)

Quoted text here. Click to load it

Pytanie, jak wygląda ta wiara czy też "wiara", którą nasz umysł wypełnia
sobie puste miejsca, bo łączenie tego z Bogiem takim czy innym, z taką czy
inną religią, a już w szczególności z praktyczną implementacją jakiejś
religii jest  bardzo grubym nadużyciem (które z ochotą popełniało tu paru
przedmówców).
Cytowani fizycy raczej nie mieli na myśli mściwego i małostkowego dziadka
tłukącego różnych niepokornych jak muchy i psującego prawa fizyki.
Z drugiej strony przeciętny człowiek ma puste miejsca tam, gdzie obecna
wiedza (albo nawet odrobina zdrowego rozsądku) miałaby sporo do powiedzenia,
a i tak je sobie wypełnia, a czym, to już inna historia...

e.



Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)

Quoted text here. Click to load it

Spoko, ale nie o to się toczy dyskusja :-)
Ja zapytałem NIE o to czy wierzy w boga, bo w coś każdy wierzy ale zapytałem
o chodzenie do kościoła z małym dzieckiem. Przed wieloma

Pytanie mam zgoła inne:

1. Czy wierzysz, że ojciec Pio miał te rany samoistne czy polewał sobie
kwasem fenolowym, oszukując ludzi w perfidny sposób?
2. Czy wierzysz w partenogenezę występującą 2k lat temu u ludzi?
3. Czy wierzysz w to, że zmarły biologicznie mógł ożyć?
3. Czy zwłoki Karola Wojtyły leczą bezpłodność?
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f64%&w77%724320
http://www.tvn24.pl/0,1544434,wiadomosc.html

Chodzenie do kościoła to jak zaakceptowanie licencji oprogramowania w czasie
instalacji :-) ZGADZAM SIĘ NA POSTANOWIENIA NINIEJSZEJ UMOWY bah blah blah
:-)



Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokol enie :)
Hello JRakoczy,


[...]

Quoted text here. Click to load it

*PLONK!* warning #1

[...]

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)


Jakie to szczęście, że tutaj nie masz władzy jak na elektrodzie :-)


Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)

Quoted text here. Click to load it

Kurde, Roman, nie meczy Cię to bycie ormowcem?
Mnóstwo razy wielu splonkowałeś, czyli nie chcesz już czytać tych
wiadomości.
Po co zatem dalej czytasz ?
Jak ktoś przynudza, to inni go olewają i samo się wygasza.
Pobyt w czyimś mordpliku jest nieistotny.


Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokol enie :)
Hello ihi,


[...]

Quoted text here. Click to load it

Gdybyś mi to osobiście powiedział - dostałbyś po prostu klapsa w pysk.
A tutaj - nie chce mi się z tobą gadać.

[...]

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)
RoMan Mandziejewicz napisał(a) :
Quoted text here. Click to load it

W gębie to mocny jesteś. Jedyna władza jakiej możesz doświadczyć
to płonkowanie. Władza jest jak narkotyk dla coponiektórych.

--
    Zbyszek
PGP key: 0x39E452FE

Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)
Quoted text here. Click to load it

Ech... Romuś. Kiedyś..... potrafiłeś ludkom sensownie w temacie  
elektroniki doradzić. I za to Cię SZANOWAŁEM.
Dzisiaj więcej w Tobie jadu niż poprawnego dordztwa.
Twój niejednkrotny (w ostatnich czasach - postach) sarkazm napawa mnie  
obrzydz..niem.
Nie lecz tu swoich problemów. Są od tego inne grupy.

Życzę zdrowia

Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)

Quoted text here. Click to load it

Eeeeeeetaam
Jakbyśmy się osobiście kiedyś spotkali, to zapewne byśmy się polubili.

Quoted text here. Click to load it

Nie wierzę :-)


Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)
Quoted text here. Click to load it

Witam,

Skoro zostałem cytatem wezwany na dywanik uważam, że muszę się bronić.
Na wstępie przyczynek co do wiary naukowców jako przykład do
naśladowania. Wprawdzie niektóre z podanych przykładów np. Planck są
kłamliwe ale rozumiem, że autor aby dysponować jakimiś argumentami
musiał ich przeciągnąć na swoją stronę. Jednakże nawet gdyby twierdzenia
autora były prawdziwe to trudno byłoby dzisiaj przyjmować światopoglądy
dawnych sławnych naukowców. Wszak urodzili się oni i wychowali wieleset
lat temu. Podobnie trudno byłoby np. przyjąć za wzorzec Mikołaja
Kopernika, który wychował się we wczesnym Średniowieczu. Jeżeli autor
wątku chce stawiać za wzór niewątpliwie światłych ludzi lecz z epok,
które przeminęły to chyba tylko dlatego, że sam wyznaje światopogląd
rodem z XIX w. Potem następują wyrwane z kontekstu wypowiedzi sławnych
naukowców. Nie wydaje mi się aby przykładowo cytaty Plancka, Hawkinsa,
Einsteina mogły w jakikolwiek sposób dowodzić, że byli oni wyznawcami
jakiegoś boga.

Od pewnego czasu obserwujemy trend, że wyznawcom sama wiara już nie
wystarcza. Muszą oni usprawiedliwiać się przez sobą i przed światem
swoje wyznanie. W tym celu podpierają się cudzymi autorytetami, jakby
autorytet Kościoła już im nie wystarczał. Usiłują swoje wyznanie
podpierać nauką zapominając, że wiara i nauka to dwie zupełnie
rozdzielne dziedziny a wierzeń nie da się podpierać twierdzeniami
naukowymi. Twój przykład świadczy dobitnie, że wątpisz co jest
niewątpliwą oznaką śladów działalności Twojej kory mózgowej, idź dalej
tą drogą.

JanuszR

Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)
Quoted text here. Click to load it

Ale zdaje się że o kościele to jeszcze tu nikt nie wspominał ? Ja osobiście
pałam do kościła taką samą atencją jak kolega zapewne (i celowo piszę z
małej litery, jako że dla mnie akurat ŻADEN kościół niekoniecznie łączy się
z wiarą jako taką, nie wspominając tym bardziej, w CO się wierzy ).


Quoted text here. Click to load it

A to jest znowu kolegi zdanie. Po pierwsze, zależy czym się ta nauka
posługuje. Tak bardzo upraszczając. Czy - przykładowo kolega posiada jakiś
naukowy instrument do badania  czegoś takiego jak np. miłość ? Nie chodzi mi
o hormony, bo nie zawsze one biorą udział (jesli np. ktoś mówi, że kocha
bliźniego przykładowo, i załóżmy, że nie kłamie:).
Naukowy opis duchowości jest tak samo ułomny, jak ułomne są narzędzia jakimi
się ją bada.  Ale - czy ten brak naukowego wyjaśnienia oznacza że tego
uczucia nie ma ?
Neurologia i psychologia na razie wyjaśnia niewiele. I tak na razie
zostanie, do momentu, dopóki nauka nie zrozumie, że do każdego "przedmotu
badań" potrzebne jest adekwatne narzędzie. Dla ludzkiej "duszy" - tym
narzędziem raczej nie będzie tomograf. Znaczy - może być, ale tylko do
pewnego stopnia niestety.

Dla nauki połowa z otaczającego nas świata nie istnieje - bo nie daje się
zmierzyć i wyjaśnić. Lub też wyjaśnia się ją na poziomie neuroprzekaźników
:)
To może nauka zechciałaby wyjaśnić, skąd się wzięły arcydzieła muzyki
klasycznej przykładowo ? :) Bo jeśli wyjaśni, to może stworzy pigułkę
"mozarta" ?

Teoria że "wiara" i "nauka" to dwie całkowicie oddzielne rzeczy spowodowała,
że nasze poznanie rzeczywistości jest z lekka schizofreniczne.
Czyli  jeśli np jutro wieczorem drogi kolega zobaczy o północy ducha swojej
cioci z USA, a rano dowie się, że własnie zmarła, pozostawiając mu w spadku
milion dolarów, to co będzie u kolegi silniejsze - radość z miliona, czy też
może powazny problem intelektualny z nowo nabytą wiedzą o duchach ? Bo nauka
to raczej będzie kazała mu myśleć, że właśnie oszalał - no, ale z drugiej
strony, człowiek jest jednak przyzwyczajony do tego, że własnym oczom wierzy
?

Tu oczywiście kolega znowu zapyta o naukowe badania nad duchami :) Ale ja
znowu odpowiem, że badania przeprowadzane jakim narzędziem ?

Bo - ja osobiście muszę koledze proponuję np. przeprowadzić wywiad wśród
własnych znajomych - czy któryś z nim czasem czegoś takiego nie przeżył.
Rozumiem, że wg. kolegi musiał się pomylić, pomylić to z światłem księżyca,
złudzeniem optycznym itp :) No i wszystkich, którzy coś takiego opowiedzą
skreślić z listy znajomych
jako szaleńców, oszustów i mitomanów.

Z całkowitym spokojem opartym na własnym, nie zawsze przyjemnym
doświadczeniu, muszę koledze powiedzieć, że jest w błędzie - ja w nic nie
wątpię, jak to kolega raczył ująć. Ja swoje wiem, i mogę tylko życzyć
koledze podobnych doświadczeń, gdyż po nich będziemy mogli porozmawiać o
wątpliwościach :)

Do tego zaś czasu, obawiam się, że pozostaniemy przy swoich zdaniach, co
uznaję zresztą za dość zdrowe, mimo wtrącanych i przeze mnie czasem drobnych
źłośliwości.
Jedyne, czego bym sobie - tak na poważnie życzył - żeby kolega pozostawił w
swojej "ateistycznej" racjonalności tak z 3-5% na to, że może jednak nie do
końca ma rację - bo to - po pierwsze ułatwi dialog, gdyż nie określa mnie
jako nawiedzonego, po drugie może koledze ułatwić przyjęcie innej wersji
rzeczywistości, jeśli kiedyś na nią trafi - a nigdy nie wiadomo, co i kiedy
:)

A ja z kolei obiecuję, że nikogo na siłę przekonywać nie będę, jak również
nie będę patrzeć z nieuzasadnioną "wyższością" na tych, którzy wg. mojej
opcji "błądzą" :)

O łączeniu wiary w "something it out there" z mordowaniem kogokolwiek i
czegokolwiek wolałbym nie wspominać, bo właściwie tu pasuje powiedzonko "że
tak pier....nął, że nie wiadomo, w którą stronę uciekać".

Pozdr.




Re: zgubny wpływ elektronik na młode pokolenie :)
Quoted text here. Click to load it
W genialnym skrócie wiele rzeczy do przemyślenia jeszcze przed Tobą.
Takie pytania zadawałem sobie mając lat dzieścia - dzieści. Z
dzisiejszej perspektywy wydają mi się dziecinne ale wtedy stanowiły
istotne wyzwanie. Jak wspominałem jesteś na dobrej drodze bo aby zostać
ateistą trzeba samemu sobie w główce poukładać bez pomocy doradców od
prawd objawionych. Ponieważ sam jestem ateistą nie mam zamiaru
przekonywać cię do czegokolwiek, to co pisałem to jest tylko wyłącznie w
odpowiedzi na moją urażoną dumę. Mam nadzieję, że z czasem nabierzesz
dystansu nie tylko do prawd głoszonych przez innych ale i do swoich
własnych poglądów.

Pozdrawiam JanuszR

Site Timeline