żarówki diodiowe na napięcie sieci - Page 2

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci
Hello rzymo,


Quoted text here. Click to load it


http://www.maritex.com.pl/pl/shop/products/ggid/10899

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: żarówki diodiowe na napięcie si eci
RoMan Mandziejewicz pisze:

Quoted text here. Click to load it

A czy gdzieś można kupić gotowe źródła światła z taką diodą? Po prostu
"żarówka" na 230V z normalnym gwintem. W wielu sklepach internetowych są
takie rozwiązania z wieloma małymi LEDami, ale daleeeko im do 700lm.

--
Adam Dybkowski
        http://dybkowski.net /

We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci
On Tue, 28 Jul 2009 21:09:59 +0200,  Adam Dybkowski wrote:
Quoted text here. Click to load it

Ja bym te sprawdzil u zrodla:

http://sklep.sebcom.pl/zarowka-masterled-p-688.html
http://sklep.sebcom.pl/zarowka-masterled-p-689.html
http://sklep.sebcom.pl/zarowka-masterled-p-699.html

J.


Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci
Quoted text here. Click to load it

230lm z 7W i jeszcze przy zimnej barwie? Nie wyglB1%da to ciekawie.Chyba
BF%e kupiE6% dla obudowy i wymieniE6% diody, tylko wtedy robi siEA% to ma=
B3%o
opB3%acalna zabawa...

Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci
Hello rzymo,


Quoted text here. Click to load it

Ciepłe jeszcze gorzej - 155 lm... Niecałe 25 lm/W.

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci
On Wed, 29 Jul 2009 00:28:43 -0700 (PDT),  rzymo wrote:
Quoted text here. Click to load it

I dlatego bym wlasnie sprawdzil dane u zrodla, bo po co robic takie
nieciekawe :-)

J.


Re: żarówki diodiowe na napięcie si eci
J.F. pisze:

Quoted text here. Click to load it

155zł za trupiobiałe bździdełko 7W? W kulki se lecą chyba.

--
Adam Dybkowski
        http://dybkowski.net /

We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci
On Thu, 30 Jul 2009 01:02:09 +0200,  Adam Dybkowski wrote:
Quoted text here. Click to load it

Mowisz ze lepsze Cree 10W za 170$ ? :-)

J.


Re: żarówki diodiowe na napięcie si eci
J.F. pisze:

Quoted text here. Click to load it

Po kupieniu świetlówki kompaktowej zamiast tej lampki LEDowej ciekawe
ile razy musiałaby się przepalić/zużyć aby opłacałby się jednak LED. Tym
bardziej, że nawet 20 lat ciągłego działania LEDa mnie nie obchodzi - bo
za kilka lat to samo można będzie kupić o wiele taniej (a do tego czasu
lepiej jechać na świetlówkach kompaktowych, z których te co lepsze mają
bardzo przyjemne dla oczu widmo).

--
Adam Dybkowski
        http://dybkowski.net /

We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci
Hello Adam,


Quoted text here. Click to load it

Na razie nie widzę najmniejszych szans - odprowadzenie ciepła z LED 5W
stanowi problem a co tu mówić o 18W - konieczny byłby wiatraczek a
nikt hałasującej "żarówki" nie kupi.


--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci

Quoted text here. Click to load it

Tak się zastanawiam: po co w ogóle się upierać przy "żarówkach led"?
Świetlówka liniowa ma wydajność pow. 100lm/1W, nawet odejmując sprawność opraw
oświetleniowych i tak jest 2-3 razy lepsza niż led-ów. Trwałość na poziomie
10-20 tys godz. zupełnie mnie zadowala, ja nie wiem czy będę żył za te 50 tys.
godz. które deklarowane są przy led-ach.
Czyli po co wogóle jeść tę żabę?
pzdr., PB


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci
Hello Paweł,


[...]

Quoted text here. Click to load it

Nie - w laboratoriach świetlówki mają 100 lm/W. Przez 100 godzin może.
W laboratoriach LEDy mają jeszcze więcej. Lumenów i godzin.

Quoted text here. Click to load it

Niby świetlówki maja 10-20 tysięcy godzin trwałości? Bo ja wiem o 3-7
tysiącach....

Quoted text here. Click to load it

6 lat to długo?

Quoted text here. Click to load it

Na przykład po to, żeby przestać truć się rtęcią.

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci

Quoted text here. Click to load it

Ależ nie, w labolatoriach mają już na poziomie 200lm/1W, piosze o tych
fabrycznych, dostępnych w sprzedaży.
Na przykładowym wykresie współczynnik utrzymania jest na poziomie powiedzmy
90% po 50% czasu trwałości. A ledy?

Quoted text here. Click to load it

Jak wygląda test leda który w rezultacie da wynik "100tys. godz. trwałości"?
Mnie się wydaje że to jest tylko jakaś ekstrapolacja.

Quoted text here. Click to load it

No widzisz, a ja ma w katalogu świetlówki z katalogową trwałością 50 tys.
(Philipsa, przy zasilaczach elektronicznych oczywiście). Zachęcam do
uzupełniania wiedzy ;)

Quoted text here. Click to load it

Nie widzę zastosowania dla oświetlenia w trybie 24/24.

Quoted text here. Click to load it

Czyli przy produkcji led już się "nie truje"? Wątpię tak szczerze pisząc, a
mała pociecha że nie truje się w Europie tylko w Chinach. Natomiast stłuczenia
świetlówki zatruwa kilkadziesiąt m3 powietrza, nie powiedziałbym, że to jakaś
szokująca wartość np. w porównaniu z toksycznością silników spalinowych.

pzdr., PB

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci
Pan Paweł Bochenek napisał:

Quoted text here. Click to load it

Co się dalej dzieje z tymi metrami sześciennymi powietrza zepsutego
po puszczeniu bąka przez świetlówkę? Do tej pory byłem przekonany, że
zatrucie metalami ciężkimi dotyczy gleby i wody, ale nie powietrza.
Ta rtęć gdzieś w końcu opadnie i będzie tam długie lata siedzieć
i truć. Silniki spalinowe też kiedyś tak truły. Nie rtęcią, a ołowiem.
Szokujące wartości to były. Rocznie jakieś kilogramy na kilometr drogi.
Bo tak to właśnie liczono -- ołów z etyliny zatruwał kilkusetmetrowy
pas wokół jezdni. Zatruwał aż zatruł, dalej jest w glebie, zniknąć go
się stamtąd nie da. Teraz samochód truć może tlenkiem węgla, tlenkami
azotu, węglowodorami i może trochę pokopcić węglem. To takie lokalne
trucie, wdychać tego nikomu nie polecam, ale na dłuższą metę przyroda
jakoś sobie z tym radzi.

Mniej więcej na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych
ludzie zaczęli poważnie zastanawiać się jak samochodowe trucie osłabić.
Wymyślili jakieś warstwowe spalanie w cylindrach i katalizatory. Mowili,
że od razu dopalą się w ten sposób wszystkie świństwa, które w sposób
naturalny by się rozkładały w atmosferze tygodniami. Koszt tej operacji
miał być taki, że samochód z katalizatorem spali z 10-20% paliwa więcej.
Tyle też drożej będzie się jeździło. Jak dla mnie, było warto zapłacić
za czyste powietrze w miastach. No i jeszcze -- mówili -- będzie z tego
10-20% dwutlenku węgla więcej, ale to gaz całkiem naturalny, więc w ogóle
nie ma się czym przejmować.

Dzisiaj dwutlenkiem węgla przejmują sie głownie ci, którzy większych
problemów nie mają. Ich zdaniem jest on najgorszy ze wszystkiego, bo
inne smrody samochodowe rozłożą się szybko, a jak się nawet nie rozłożą,
to trują lokalnie. Natomiast ten straszny dioksajd Truje Globalnie.
I zaraz wszystkich wykończy ocieplając klimat. Nas i Chińczyków
wykończy równo, jeśli się nie opamiętamy. Całe szczęście, że to tylko
teoretyczne biadolenie. Bo w praktyce, to by można było zadziałać
szybko. Wystrczy wyrżnąć wszystkie katalizatory z samochodów. I już
mamy kilkanaście procent mniejsze zużyćie ropy naftowej. I kilkanaście
procent mniej dwutlenku węgla wyrzucanego przez samochody do atmosfery.
Aż mi się zimno zrobiło na samą myśl, że ktoś może tak postanowić.

Jarek

PS
Tylko ciiicho, proszę im takich pomysłów nie podsuwać. Mnie jest z tym
dobrze jak samochodom z rury nie śmierdzi.

--
Katuj! Tratuj!
Ja przebaczę wszystko ci jak bratu.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci
On Sun, 2 Aug 2009 23:46:14 +0000 (UTC),  Jarosław Sokołowski wrote:
Quoted text here. Click to load it

No to trzeba nie tluc, tylko oddawac do recyklingu :-)

Quoted text here. Click to load it

Ciekaw jestem gdzie opadnie i w jakiej formie .. ale Ziemia duza.
Jak sie dobrze wymiesza, to dlugo jeszcze bedziemy mogli truc.

Quoted text here. Click to load it

Spojrz inaczej - truly tym olowiem, truly, a my zyjemy i mamy sie
nawet jakby lepiej. Niegrozne jakies te trucie..

A przeciez rtec i olow to z ziemii wydobywamy. One tam byly, sa i
wroca..

J.


Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci

Quoted text here. Click to load it

Dokładnie tak.
"Wszystko truje", natomiast jedne technologie bardziej inne mniej. Nie widzę
żadnych przesłanek za tym, że ledy trują mniej niż świetlówki.
 
Quoted text here. Click to load it

Rtęć utlenia się i deponuje się w glebie. Jeśli gleba ma kwaśny odczyn rtęć
wymywana jest przez deszcz i spływa rzekami do oceanów. To podobno jest
największe świństwo. Dlatego ryby w niektórych wodach są niejadalne. Tylko
trzeba zadać pytanie: jaki w tym ma udział przemysł oświetleniowy?


Quoted text here. Click to load it

No, to nie do końca tak optymistyczne jest.
Ci którym zaszkodziło, nie udzielają się w usenecie.
Po prostu jednym zaszkodziło bardziej niż innym. Nie ma też pełnej wiedzy nt.
spektrum zaburzeń jakie powoduje rtęć czy ołów, szczególnie tych
"długoterminowych".

pzdr., PB

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci
On 2009-08-03 09:03:06 +0200, "=?ISO-8859-2?Q?PaweB3%_Bochenek?="

Quoted text here. Click to load it

No to ja dodam że w ledach bywają takie rzeczy jak antymon, arsen...
Może ktoś zabierze głos w temacie jak bardzo to truje w trakcie
produkcji, ile wydobywa się wówczas do środowiska, i ile mg tego jest w
strukturze? Tyle że szczelnie zapuszkowane w plastik, i dopóki ta
plastikowa "konserwa" się nie rozleci, to nie skaża środowiska. Ciekawe
kiedy wymyślą i tu biodegradowalne plastiki ;)

Quoted text here. Click to load it
A przeciez rtec i olow to z ziemii wydobywamy. One tam byly, sa i
Quoted text here. Click to load it

Tak w zasadzie to nawet jest dużo gorzej. Władza czyni regulacje prawne
dotyczące emisji tego, czy tamtego. A przy niektórych rzeczach nie robi
żadnych ograniczeń, a nawet wspiera emisje, czerpiąc  z tego korzyści.
Na ten przykład papieroski. Zawierają substancje o udowodnionym
działaniu rakotwórczym i uzależniającym.
Nikt się tym nie martwi, a niektórzy palący staną nawet w obronie,
gotowi oddać niemal własne życie. Jak mówią - to wolność.

--
DJ

PS. przy odpisywaniu na priv usun antyspamowy wpis z adresu


Re: żarówki diodiowe na napięcie si eci
DJ pisze:

Quoted text here. Click to load it

Racja, powinni zabronić. W końcu niepalący umierają zdrowsi :-)


--
przeciez moje rozumowanie bylo bez skazy,
no sam bym wskoczyl do tego wulkanu,
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci
Pan Paweł Bochenek napisał:

Quoted text here. Click to load it

Myślałem, że chodzi o przypadkowe stłuczenie. Najwyraźniej zmyliły mnie
te metry sześcienne.

Quoted text here. Click to load it

Słowa takie jak "arsenek galu" nie brzmią smakowicie. Ale nie mam
pojęcia jak to wygląda ilościowo i jak taki arsen może przemieszczać
się w środowisku. Recykling, to rzecz dobra, ale trzeba zdawać sobie
sprawę, że trudno jest spowodowć, by wszystko poszło tą drogą.

Quoted text here. Click to load it

Gdy likwidowano warszawskie zakłady im. Róży Luksemburg, to stężenie
rtęci w glebie w niektórych miejscach było takie, jak w eksploatowanych
rudach tego pierwiastka. Socjalistyczna technologia zakładała wkraplanie
kropelki rtęci pipetą do lampy przez klasę pracującą.

Quoted text here. Click to load it

Tyle że nikt nie mieszka i nie uprawia warzyw na terenach kopalń rud
metali ciężkich.

Quoted text here. Click to load it

One działają w zasadzie wyłącznie długoterminowo. Klasa pracująca też
od razu tam nie wyginęła, ale tak w dłuższej perspektywie ten cały
socjalizm na zdrowie jej nie wyszedł.

--
Jarek

Re: żarówki diodiowe na napięcie sieci
On 2009-08-03 01:46:14 +0200, =?iso-8859-2?Q?JarosB3%aw_SokoB3%owski?=

Quoted text here. Click to load it

Nie jest to teoretyczne biadolenie. To bardzo praktycznie jest
realizowane. Wyłudzić haracz od emitujących, wmawiając im że są winni
spalania paliw, w tym spalania w procesie własnego oddychania. Dalej
zahamować wzrost populacji ludzi, gdyż ta ponoć zagraża  gospodarce
światowej. Taka nowa demagogia, jak zawsze.
Teraz na przykład postrzegamy minione ideologie jako wypaczone i
zwyrodniałe. Były "be" i je obalono. A to co tu i teraz nam władza
światowa wciska w główki jest jedyne słuszne. Ale każda taka ideologia
doczeka się swojego potępienia i swojego upadku. I jak każda, będzie do
tego czasu wymagała ofiar i kosztów.

--
DJ

PS. przy odpisywaniu na priv usun antyspamowy wpis z adresu


Site Timeline