Woda morska jednak nie służy ele ktronice... jak się zabezpieczyć?

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Niestety wylądowałem modelem w wodzie morskiej: z ESC poszedł dym, po  
rozebraniu go 2 mosfety mają dziurę, która żarzy się na czerwono i  
skwierczy po włączeniu zasilania :-). Odbiornik chyba przetrwał, ale  
jak po umyciu i osuszeniu podłączyłem go do 6.6V (zamiast max 6)  
strzelił jeden tantal. Szlag.
Niestety jestem w warunkach "polowych" co trochę ogranicza moje  
możliwości, ale chce jakoś zabezpieczyć nowy ESC i odbiornik (płytki)  
przed ewenytualnym kolejnym wodowaniem. Mam pomysł aby pomalować  
płytki bezbarwnym lakierem do paznokci, tylko do takiej chemii mam  
tylko dostęp ;) - chyba to pomoże, nie?

--  
Marek

Re: Woda morska jednak nie służy elektronice.. . jak się zabezpieczyć?
Powitanko,

Quoted text here. Click to load it

To bardzo zly pomysl, pisalem juz kiedys jak taki lakier skorodowal na  
pyl nozki dosyc drogawego FT232R. Chyba tydzien mu wystarczyl. Nie wiem,  
moze wazelina ubabrac elektronike. Nie wiem czy aby wlasnie wazelina nie  
jest w kablach UTP do zakopywania pod ziemia.

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
--  
"-Tato, po czym poznać małą szkodliwość społeczną?
-Po wielkiej szkodzie prywatnej" (kopyrajt: S.  Mrożek)
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Woda morska jednak nie służy elektronice.. . jak się zabezpieczyć?
W dniu 30.07.2013 16:29, Pawel O'Pajak pisze:
Quoted text here. Click to load it

Dzisiaj widziałem kostkę elektryczną z jakąś mazią (chyba silikon).


--  
Cezary Grądys
snipped-for-privacy@wa.onet.pl

Re: Woda morska jednak nie służy elektronice.. . jak się zabezpieczyć?
Użytkownik Marek napisał:
[..]
Quoted text here. Click to load it

Dokładnie takim sposobem zabezpieczyłem telefon kilka lat temu, do tej  
pory działa mimo iż złącze ładowania skorodowało (od zewnątrz tam gdzie  
nie malowałem). Jak mnie natchnie to go rozbiorę i sprawdzę jak wygląda  
w środku.

--  
AlexY
http://nadzieja.pl/inne/spam.html
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Woda morska jednak nie służy elektronice.. . jak się zabezpieczyć?
On 30-07-2013 10:05, Marek wrote:
Quoted text here. Click to load it

Niestety, znane mi lakiery nie pokrywają dobrze ostrych krawędzi metalu,  
np. uciętej końcówki po montażu THT.
Jeżeli elektronika ma pracować lub zasilana przetrwać pod wodą to musi  
być od początku odpowiednio skonstruowana. Na taką okoliczność nadają  
się zalewy.
Należy uwzględnić też inne ciekawe zjawiska, np. przedostawanie się  
wilgoci przewodami w izolacji igielitowej pomiędzy izolacją a przewodem.
Metodą "na łapu-capu" nie wróżę sukcesów.
K.


Re: Woda morska jednak nie służy elektronice.. . jak się zabezpieczyć?

Uretolux swietnie sie do tego nadaje, co prawda jest niby do drewna ale  
swietnie wspolpracuje z  elektronika po wyschnieciu.



Re: Woda morska jednak nie służy elektronice... jak się zabezpie czyć?

Quoted text here. Click to load it
W warunkach polowych zalałbym ustrojstwo parafiną. Świeczki czy znicze  
kupisz wszędzie, tylko to może być parafina tylko z nazwy. Dość dobrze do  
tego nadawały się kredki woskowe, tylko mniejsza wydajność. I nie palisz  
kredki tylko podgrzewasz lutownicą :). Wada jest taka, że ciężar wzrośnie.
Wojtek

--  
Bo my, Polacy tak mamy,
że we wszystkim przesadzamy :(  


Site Timeline