Układy scalone i temparatura - jak bardz o trzeba podgrzać, żeby zepsuć?

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Pamiętam, że w starych książkach bardzo przestrzegano przed możliwością
przegrzania półprzewodników podczas lutowania. Pojawiały się różne
patenty, w stylu przyczepiania krokodylka do wyprowadzenia elementu,
żeby przejmował nadmiar ciepła.
Przez lata lutowałem różne układy za pomocą transformatorówki i nie
pamiętam, żebym kiedykolwiek coś zepsuł przez przegrzanie (choć faktem
jest, że za sprawą przeczytanych książek wyrobiłem sobie nawyk możliwie
krótkiego podgrzewania punktu lutowniczego.

Od niedawna dysponuję stacją lutowniczą, w związku z czym zabrałem się
za oglądanie filmów instruktażowych, dotyczących lutowania HotAir. Muszę
przyznać, że czegoś tu nie rozumiem. Czyżby zmienił się paradygmat? ;)
Kiedyś lutowało się krótko, podgrzewając tylko jeden punkt, dzisiaj
podgrzewa się przez dłuższą chwilę kawałek płytki ze scalakiem, który
praktycznie pływa w roztopionej cynie.

Jak mocno trzeba by podgrzać układ, żeby groziło mu zniszczenie?
Przykład z życia wzięty: Przed zakupem stacji lutowałem pewien układ z
Atmegą8. Przez roztargnienie źle położyłem scalak, co zauważyłem dopiero
wtedy, gdy spora część połączeń była już wykonana. Szybko zrezygnowałem
z prób użycia plecionki wiedzą, że i tak niedługo będę miał do
dyspozycji HA. Chyba jednak powinienem bardziej przećwiczyć
wylutowywanie (z drugiej strony nie bardzo miałem na czym) - ustawiłem
temperaturę na około 400 stopni, siłę nawiewu na wyczucie, zbliżyłem
wylot dyszy do układu i poczekałem na roztopienie cyny, po czym szybko
zdjąłem układ z PCB. Teraz nasuwa mi się pytanie - czy tak demontowany
układ (brak preheatingu, wysoka temperatura) mógł zostać zniszczony czy
raczej jest to mało prawdopodobne? Taki układ będzie godzien zaufania
czy raczej można bezpiecznie założyć, że próba jego powtórnego użycia
będzie tylko stratą czasu?

Re: Układy scalone i temparatura - jak bardzo trzeba podgrzać, ż eby zepsuć?
Hello Atlantis,

Monday, June 3, 2013, 9:10:26 PM, you wrote:

Quoted text here. Click to load it

Chodziło o półprzewodniki germanowe, nie krzemowe. Krzemowe są bardzo
odporne.

[...]

--  
Best regards,
 RoMan
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Układy scalone i temparatura - jak bardzo trzeba podgrzać, żeby zepsuć?
Dnia Mon, 3 Jun 2013 21:13:58 +0200, RoMan Mandziejewicz napisał(a):
Quoted text here. Click to load it

TG55 tez byly odporne.
Nawet TG5 nie tak latwo bylo lutownica uszkodzic.

J.

Re: Układy scalone i temparatura - jak bardzo trzeba pod grzać, żeby zepsuć?

Quoted text here. Click to load it

Na cieniutkich długich nóżkach... To pewnie ciepło po drodze zdążyło  
"odparować"...?

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Układy scalone i temparatura - jak bardzo trzeba podgrzać, żeby zepsuć?
Użytkownik "Anerys"  napisał
Quoted text here. Click to load it


Wcale nie takich dlugich, po centymetrze. Fabryka dawala wiecej, ale  
ja juz mialem tylko krotkie.

Quoted text here. Click to load it

Owszem, ale TG55 mozna bylo tez podgrzac wlasnym pradem, i tez  
dzielnie znosily :-)

J.


Re: Układy scalone i temparatura - jak bardzo trzeba pod grzać, żeby zepsuć?

Quoted text here. Click to load it

Rozumiem... ale i tak cienkie, więc chyba stanowiy pewien bufor?

Quoted text here. Click to load it

Pamiętam kiedyś, że ugotowałbym tranzystory (kiedyś ugotowałem, ale  
nadmiernym napięciem i żałowałem tego, dwa rzadkie germany, typu nie  
pamiętam) :)), chyba właśnie germany, w jakimś badziewiastym radyjku, w  
końcówce audio. Urządzonko było uprzejme skrzeczeć skrośnymi,  
charakterystyczne zniekształcenia, to postanowiłem to naprawić. Zwykle nie  
używałem miernika przy takich okazjach, dając jakiś oporek o sensownej  
wartości, popartej lustracją schematów podobnych badziewi, po udanej  
naprawie odczekiwałem, czy coś się nie grzeje, puszczałem do posiadacza. Tu  
postanowiłem jednak zmierzyć pobierany prąd - i słusznie, w spoczynku żarło  
ok. 80mA, po chwili zaczynało rosnąć i wybijało daleko poza 100mA, a wiem,  
ze w germanach prąd kolektora lubi dość wyraźnie rosnąć z temperaturą. Nie  
czekałem, az zaczną parzyć, po lekkich trudach (jakoś nie chciał się znaleźć  
opornik o pożądanej wartości, były albo mniejsze, albo większe) :))  
znalazłem i założyłem coś wreszcie, prąd spoczynkowy 8-10 mA, nic nie rośnie  
po dłuższej chwili, nawet bardzo głośna praca nie rozgrzewała tranzystorów,  
uff, zostawiłem, puściłem do posiadacza, nie pamiętam reklamacji, więc chyba  
działa do dziś, jeśli jeszcze istnieje :) W każdym razie, różnic w audio  
słychać nie było, ale zrobiłem to porządnie, bo nawet, jakby wytrzymało, to  
baterie by szybko rozbijało (6F22, wiadomo, jaka była trwała w tamtych  
czasach) :) Jeszcze przed obchodzonymi dziś po 24 latach wyborami...

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Układy scalone i temparatura - jak bardzo trzeba pod grzać, żeby zepsuć?
Quoted text here. Click to load it

Potwierdzam.
Rutynowo używamy gorącego powietrza do demontażu
scalaków nawet dużych i ponownego ich użycia...

Ale jak ktoś się boi to zawsze można kupić sobie specjalny
lut do demontażu o obniżonej temperaturze topnienia...
Jeśli oczywiście nie mówimy o obudowach BGA, bo tam
na nic się nie zda takie lutowie i bez gorącego powietrza
się nie obejdzie, niestety.  


Re: Układy scalone i temparatura - jak bardzo trzeba podgrzać, ż eby zepsuć?
Użytkownik "Atlantis"  napisał w wiadomości
Quoted text here. Click to load it

Troche sie zmienil - trzeba jakos stopic ta cyne bez olowiu, a to  
jednak 230 C :-)

Quoted text here. Click to load it

Krzem potrafi jeszcze pracowac przy 150C. Pracowac - a nie tylko byc  
lutowanym bez zasilania.
Co prawda wtedy juz nie ma marginesu mocy na chlodzenie - ale my nie o  
tym.

Epoksyd pare sekund te 230C tez wytrzyma - za to podejrzewam ze nie  
lubia naprezen termicznych, stad te wygrzewanie.

Laminat tez musi byc odpowiedni aby mu sie sciezki nie odkleily.
Za to czas pomyslec o innych elementach - plastiki, elektrolity ..


J.  


Re: Układy scalone i temparatura - jak ba rdzo trzeba podgrzać, żeby zepsuć?
W dniu 2013-06-03 21:32, J.F pisze:

Quoted text here. Click to load it

Hmm... Skąd to 230 stopni? W paru miejscach w Sieci spotkałem się z
wzmianką o co najmniej 350 stopniach (a nawet więcej) przy demontażu Hot
Airem.


Quoted text here. Click to load it

Laminat przetrwał podgrzanie. Elektrolitów na płytce jeszcze nie było na
tym etapie montażu - zostawiłem je na koniec z uwagi na to, że wszystkie
były elementami przewlekanymi.

Krótko mówiąc: prawdopodobieństwo uszkodzenia tej Atmegi jest raczej
niewielkie, mogę spróbować wykorzystać ją ponownie nie przejmując się,
że zaraz potem będę musiał powtarzać procedurę demontażu?


Odp: Układy scalone i temparatura - jak bardzo trzeb a podgrzać, żeby zepsuć?
Quoted text here. Click to load it
Przy dorabianiu kluczy samochodowych standardową procedurą jest:
1) wylutowanie mikrokontrolera,
2) odczytanie w programatorze,
3) ponowne wlutowanie.
Jeżeli ta operacja miałaby uszkodzić mikrokontroler,
to po dorobieniu kluczy część aut nie nadawałaby się do użytku.
Pozdrawiam,
S.


Re: Układy scalone i temparatura - jak ba rdzo trzeba podgrzać, żeby zepsuć?
W dniu 2013-06-03 23:09, Sylwester Łazar pisze:
Quoted text here. Click to load it


Kluczy samochodowych ?  Lutowanie ?  Przeciez to sie robi bezprzewodowo  
programatorem, o jakich ty kluczach napisałes !

Odp: Układy scalone i temparatura - jak bardzo trzeb a podgrzać, żeby zepsuć?
Quoted text here. Click to load it
Pisałem o tym co widziałem.
Pewnie są różne drogi w zależności od wozu.
S.


Re: Układy scalone i temparatura - jak ba rdzo trzeba podgrzać, żeby zepsuć?
W dniu 2013-06-03 23:09, Sylwester Łazar pisze:

Quoted text here. Click to load it

Tak, wiem. Nie chodziło mi o to, czy sam demontaż elementu SMD jest dla
niego potencjalnie zabójczy. Widziałem kilka projektów realizowanych w
oparciu o części (np. pamięci) pozyskiwane z demontażu płyt
komputerowych. Jednak jak wcześniej napisałem demontaż nie był
przeprowadzony zgodnie z zalecaną procedurą, nie doczytałem i nie miałem
na czym wcześniej poeksperymentować.

Atmega8 to niby drobiazg wart kilka złotych, temat przytoczyłem przy
okazji. Interesowało mnie głównie to, ile w rzeczywistości są w stanie
wytrzymać półprzewodniki i skąd się wzięły te wszystkie (niemal
paranoiczne) środki ostrożności, zalecane w starych książkach dla
elektroników amatorów. Jednak jeśli prawdopodobieństwo uszkodzenia
układu przez strumień powietrza o tak dużej temperaturze jest znikome,
to szkoda wyrzucać, jeśli jeszcze mógłby popracować. ;)

Odp: Układy scalone i temparatura - jak bardzo trzeb a podgrzać, żeby zepsuć?
Quoted text here. Click to load it
Głównie ze strachu przed nowym i drogim.
Wszelkie działania człowieka są sterowane strachem.
S.


Re: Odp: Układy scalone i temparatura - ja k bardzo trzeba podgrzać, żeby zepsuć?
On 2013-06-03 23:51, Sylwester Łazar wrote:
[...]
Quoted text here. Click to load it
No, np. kurczowe trzymanie się zabytków w stylu 8051. :-D

Tak czy inaczej, mnie się dotychczas wydawało, że to raczej chciwość
jest motorem ludzkości. :-D


Re: Układy scalone i temparatura - jak bardzo trzeba podgrzać, ż eby zepsuć?
Użytkownik "JDX"  napisał w wiadomości
On 2013-06-03 23:51, Sylwester Łazar wrote:
Quoted text here. Click to load it

To przeciez chciwosc - kolega zamiast poczytac o nowosciach, rozwinac  
sie i zrobic cos fajnego, woli trzepac kasiore na jakims zabytku :-)

Z lutowaniem tez chciwosc - jeden kolega zamiast kupic nowy do  
odpowiedzialenej misjii chce tam wyluta wstawic,
inni zamiast sobie kupic 10 scalakow i poeksperymentowac ile potrafia  
wytrzymac to beda woleli lutowac ksiazkowo :-)

J.


Odp: Odp: Układy scalone i temparatura - jak bardzo trzeba podgrzać, żeby zepsuć?
Quoted text here. Click to load it
Tylko niektórych jej nacji. Polaków to w większości nie dotyczy.
Akurat te C8051F587 to ani zabytek, ani tani.
Więc trafiłeś kulą w płot.
Zaprasza się do dyskusji osoby, które oprócz spostrzeżenia 4 cyferek w
nazwie,
choć raz go użyją i wtedy padną wyroki.
Więc ani ja, ani Ty nie nadajemy się do tej dyskusji.
Różnica jest jednak taka, że ja zajrzałem do DS i za chwilę wrzucę program
do niego.
Nie podniecam się tym, że znajdę "znak szatana" w nazwie i nie uciekam do
bieżącej produkcji.
Mogę pisać i piszę na czymkolwiek i w czymkolwiek w przeciwieństwie do
ludzi, którzy boją się pisać na 8-bitach.
Takie myślenie jest uwstecznianiem.
S.


Re: Układy scalone i temparatura - jak ba rdzo trzeba podgrzać, żeby zepsuć?
On 2013-06-04 11:10, Sylwester Łazar wrote:
[...]
Quoted text here. Click to load it
Owszem, wolą narzekać jak to jest źle, że za komuny było lepiej i że nam
niemce, żydy i ruskie Polskę rozkradają. :-D

Quoted text here. Click to load it
To, że jest produkowany i chodzi np. na 50MHz nie oznacza, że nie jest
zabytkiem. Jest, ponieważ architektura '51 jest zabytkowa i zwiększanie
ilości MHz czy dodawania peryferiów niewiele tu pomoże.

Quoted text here. Click to load it
To chyba dosyć naturalne, że przedmioty zabytkowe są drogie. :-D


Odp: Układy scalone i temparatura - jak bardzo trzeb a podgrzać, żeby zepsuć?
Quoted text here. Click to load it
W czym?
Powiem inaczej.
Najnowszy Hi-Tech-Super chip, nie będący zabytkiem,
jest niczym dopóki nie zobaczysz jak wygląda Twój kod po skompilowaniu.
Dopóki nie użyjesz autoinkrementacji indeksowej połączonej z mnożeniem
macierzy
w jednej instrukcji sprzętowej, w Twoim kodzie znajdą się miejsca,
które można uznać za skansen programistyczny.
Ale tacy ludzie, którzy podniecają się, że mają do dyspozycji sprzęt o
nowszym numerku
i to już ma świadczyć o ich przewadze,
zaczynają popadać w rutynę. Stają się mało elastyczni i za 20 lat,
będą bronić 32-bitowych Cortexów jako, że są sprawdzone i super,
choć inne w jednej instrukcji sprzętowej zdekodują i odświeżą na OLEDzie
pięć klatek filmu.
O czym właśnie marzę.
Pozdrawiam,
S.


Re: Układy scalone i temparatura - jak ba rdzo trzeba podgrzać, żeby zepsuć?
W dniu 2013-06-04 13:19, Sylwester Łazar pisze:
Quoted text here. Click to load it

To znaczy, że będą mało elastyczni za 20 lat. Jak ktoś teraz siedzi  
uporczywie w '51 to znaczy, że już teraz jest mało elastyczny :)


--  
pozdrawiam
MD

Site Timeline