Termotransfer - jednak nie takie łatwe :)

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Hmm... Sprawiłem sobie ostatnio HP LJ P1005 - co prawda nie tylko z
myślą o robieniu termotransferowych płytek (bardziej z okazji pisania
pracy mgr) ale również - od dawna zazdrościłem ludziom z Elektrody tych
równiuteńkich ścieżek, podczas gdy ja do dzisiaj bawiłem się z
"malowankami". Okazuje się jednak, że wcale takie łatwe to nie jest.
Papier kredowy kupiony w sklepie papierniczym. Wydruk ładnie przylega
podczas prasowania jednak mam problemy z usuwaniem papieru - już parę
razy próbowałem i niemal zawsze uszkodziłem jakąś ścieżkę. Nie udaje mi
się też papieru zdjąć całkowicie - włókienka zawsze zostają na tonerze.
Zauważyłem też podtrawienia po wyjęciu PCB z wytrawiacza.

Robiłem wszystko wedle filmu z instrukcją, ale jakoś nie wychodzi tak
ładnie. Ktoś mi coś poradzi? ;)

Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe :)
Quoted text here. Click to load it
Jak chcesz pól życia stracić na naukę to się baw z fajansiarskim sposobem. Jak
chcesz od razu robić dobre płytki to przejdź na laminat fabrycznie powleczony
emulsja i klisze z naświetlarki.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe : )
W dniu 2010-05-07 20:42, kogutek pisze:

Quoted text here. Click to load it

To może powiedz od razu ile mnie taka zabawa wyjdzie? :>

Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe :)
Quoted text here. Click to load it
Jak
Quoted text here. Click to load it
Laminat pokryty emulsją płytka 16x10cm - 8 zł, dwustronny 10 zł. Klisza z
naświetlarki A5 jakieś mocne 4 złote. Jak nie masz lampy UV to halogen 500W z
marketu - może 15 złotych a może mniej. Jak masz starą kwarcówkę do opalania to
nic. Jakość płytki profesjonalna, bije na głowę wszystkie wynalazki. Dla
porównania laminat bez emulsji 16x10 cm 4 złote. Do tego drukarka, papier,
laminator i na koniec gówno nie płytka.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe : )
W dniu 07.05.2010 20:29, Atlantis pisze:
Quoted text here. Click to load it

Zamiast papieru kredowego (gdzie teraz taki kupić, bo to co teraz jest w
sklepach to tylko leżało obok kredy) bierzesz papier podkładowy z
etykiet samoprzylepnych (przystosowanych do drukowania na laserówkach).
Drukujesz na tej śliskiej stronie. Płytkę poszorować drobnym papierem i
porządnie odtłuścić (benzyna ekstrakcyjna, aceton lub nitro). Wydruk na
miedź i do laminatora (tutaj żelazko nie zdaje egzaminu). Po jednym
przejściu przez laminator papier wychodzi czysty i sam odpada od
laminatu. 100% tonera zostaje na miedzi. Nic nie trzeba odmaczać i
skrobać, tylko wrzucić do trawienia.

Pozdrawiam
Grzegorz


Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe : )
Niestety nie mam w tej chwili pod ręką laminatora.
A jak wygląda sprawa z tymi foliami do prezentacji?

Re: Termotransfer - jed nak nie takie łatwe :)

Quoted text here. Click to load it

Folie do kitu, mi najlepiej wychodziły na ulotkach na kredzie. Gazetki
typu tina i inne 'dziady' zwijały mi się w 'piecyku' w drukarce w
harmonię - ważna jest gramatura.

Pozdrawiam

Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe : )
W dniu 2010-05-07 21:29, Marcin Sroczyk pisze:

Quoted text here. Click to load it

Mam wrażenie, że papier kredowy z pobliskiego sklepu papierniczego nie
jest po prostu wystarczająco śliski. Toner wsiąka w niego i po zdjęciu
go za pomocą wody warstewka papieru pozostaje na ścieżkach a nawet
pomiędzy nimi.

Znalazłem na Allegro papiery sprzedawane specjalnie do termotransferu,
zdjęcie wygląda interesująco.
http://allegro.pl/item1017446019.html

Zobaczę jeszcze w krakowskim Elemarze. Widziałem, jak ktoś kiedyś
kupował tam papier kredowy. Sklep dla elektroników, więc pewnie jakiś
sprawdzony pod kątem termotransferu.

Re: Termotransfer - jed nak nie takie łatwe :)

Quoted text here. Click to load it

Idź do marketu, czy innej 'galerii' i pozbieraj trochę ulotek
kredowych o różnej grubości, zrób kilka wydruków. Ja najczęściej
stosuję okładki od starych numerów Microwave express czy EE times.
Dobry powinien być papier taki jak okładka z Elektroniki dla
wszystkich. Najważniejsze jest doczyszczenie miedzi - ja używam takiej
'ściery' z korundu, to chyba stosuje się przed lutowaniem rur
miedzianych, poleruję w kilku różnych kierunkach, później benzyna
ekstracyjna albo inny preparat do odłtłuszczenia. Jak po odmoczeniu
zostaje cienka warstwa papieru to trę kciukiem aż zejdzie. W dziurach
delikatnie igłą albo skalpelem. Próbowałem metody z kwaskiem
cytrynowym do wymywania kredy, ale jak dla mnie za bardzo upierdliwe.
Moja drukarka to LaserJet 5P, toner 'podróba' z Pryzmatu.

Pozdrawiam

Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe : )
Ewentualnie co mam myśleć o takich papierach?
http://allegro.pl/item1017446019.html
http://allegro.pl/item1020340228.html

Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe : )
Atlantis pisze:
Quoted text here. Click to load it

Robię od dłuższego czasu na tym - jak nie daję wypełnienia polygonem to
po wrzuceniu do gorącej (takiej z kranu w bloku) wody samo odchodzi po 5
minutach, jak daję to po tych pięciu minutach trzeba zdjąć papier (ale
ładnie odchodzi). Potem całość czyszczę z pozostałości miękką
szczoteczką do zębów.

Wada jest taka, że ten papier ma zupełnie inną rozszerzalność niż płytka
- jak przeprasujesz i dasz wystygnąć to może się toner odkleić.

Ja delikatnie matuję płytkę papierem 400, myję i czyszczę
acetonem/spirytusem. Potem kładę na jakiś względnie miękki podkład
(złożona chusteczka, szmatka bawełniana, na to wydruk, pojedyncza
chusteczka higieniczna (po niej lepiej się żelazko ślizga) i prasuję
około 2 minut na 3 kropkach. Zdejmuję żelazko daję 15 sec na ochłodzenie
się i wrzucam do gorącej wody.

--
Pozdrawiam
Michoo

Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe : )
A nie ma ten papier za małej gramatury? Nie owinie się wokół bębna drukarki?

Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe : )
Atlantis pisze:
Quoted text here. Click to load it
Zawsze po wydrukowaniu płytki muszę odwijać papier z bębna - dlatego go
tak chętnie stosuję ;)

Ten papier ma 110g/m^2 - 'standardowy' papier do drukarek laserowych to
80g/m^2.

--
Pozdrawiam
Michoo

Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe : )
W dniu 07.05.2010 21:29, Atlantis pisze:
Quoted text here. Click to load it

Jeśli masz na myśli tę folie do rzutników pisma, to... kiepsko.
Krycie tonera jest do bani (toner prześwituje) i podczas przenoszenia
tonera na miedź sporo go zostaje na folii. Kombinowałem z zamrażaniem
folii przed odrywaniem, ale efekt mizerny. Ponoć były jakieś specjalne
folie termotransferowe Tess (czy coś w tym rodzaju) ale nie miałem tego
w ręku. Jak Kolega chce się bawić w termotransfer, to w proponuję zacząć
od laminatora. Używam laminatora TESCO VLam01 z dorobionym
elektronicznym termostatem.

Pozdrawiam
Grzegorz



Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe : )
Quoted text here. Click to load it

Na żelazku też można zrobić ładną płytkę, tylko trzeba dociskać wałkiem
gumowym (albo lepiej silikonowym). Ja używam takiego:
http://www.joann.com/joann/catalog/productdetail.jsp?PRODID=xprd74859
Drukuję oryginalnym tonerem HP na papierze kredowym, 2-3 minuty na
żelazku, przejechać kilka razy we wszystkie strony i płytka do
odmaczania. Nie sprawdzałem jak gęsto da się zrobić ścieżki ani jaką
najcieńszą, ale w miarę standardowe płytki (scieżki 7mils, po jednej
ścieżce pomiędzy nogami scalaka) wychodzą jak żyleta, bez widocznych
podtrawień.
Laminat przed trawieniem czyszczę włókniną do szorowania przypalonych
garnków (najlepiej wychodzi na sucho, ale się pyli), spłukuję wodą,
jeśli po tym zostają jeszcze miejsca których nie trzyma się woda,
domywam mydłem.
Papier po odmoczeniu ścieram albo palcem, albo delikatnie wiskozową
gąbką do mycia naczyń.
Płytki trawią się max. 10 minut, zwykle ok. 5ciu. Trawię w płaskim
pojemniku plastikowym, który sobie pływa sobie w większym, wypełnionym
gorącą wodą. Chlorku wlewam tyle,żeby dobrze pokryło płytkę (czyli
niewiele. Zwykle ok. 75-100ml). Dodatkowo podczas trawienia przecieram
laminat gąbką do bejcowania (kawałek gąbki na drewnianym trzonku).
Dzięki temu zgarniam produkty trawienia, i cały czas trawi się w świeżym
chlorku.
Myślałem nad trawiarką, ale nie mam jej gdzie przechowywać, a tak po
trawieniu chlorek wlewam do butelki i cała aparatura wraca do szuflady.

pzdr.
j.

Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe :)
Dnia Fri, 07 May 2010 21:35:25 +0200, Grzegorz Kurczyk napisał(a):

[ciach]
Quoted text here. Click to load it

Ja mam inne doświadczenia :
http://news.elektroda.pl/termotransfer-poraz-n-ty-czyli-folia-jest -
najlepsza-t333354.html
lub:
http://tiny-url.pl/adfx

Pozdrawiam
Bo(o)t_manager

Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe :)
Quoted text here. Click to load it

Poszukaj normalnego papieru kredowego. Ja mam zwykly kredowy z unipap-
u.
Plytke klade na zelazko czekam az sie nagrzeje i klade papier. Prawie
natychmiast toner sie przykleja. Do tego zeby bylo jeszcze lepiej
kupilem rolke do mebli ale taka z gumowym obwodem i tym sobie rolkuje.
Papier odkleja sie bez problemu pod woda. pozostaja wlokienka ale te
schodza po namoczeniu i potraktowaniu szczoteczka do zebow i gabka.

W mojej laserowce jest toner z lyreco. Nie wiem czy to wazne. Jak to
mowia: U mnie dziala :)

--
Lukasz Sczygiel

Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe : )
Powitanko,

Quoted text here. Click to load it

1. Sa twardziele co robia bez tuningowanego laminatora, ale IMHO bez
tego ani rusz. Te 30-40zl warto odzalowac.
2. Papier z pism  EP, Chipa, Twojego Stylu owszem, ale okladki i to
wewnetrzna strona (nie dotykana paluchami) i prosty przebieg w drukarce.
3. Miedz musi byc czysta, najlepsze wyniki daje polerowanie pasta do
zebow, lub Cif mleczko. Do tego miekka szczoteczka.
4. Odmaczanie papieru w kwasku cytrynowym, plytke wrzucac raczej nie goraca.
8 mils bez problemu, wezszych nie mialem potrzeby, ale kiedys sproboje.

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa
--
"-Tato, po czym poznać małą szkodliwość społeczną?
-Po wielkiej szkodzie prywatnej" (kopyrajt: S.  Mrożek)
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe :)


Quoted text here. Click to load it

osobiscie uwazam ze dobre rezultaty dale taka jakby wata polerska (np z obi)

Quoted text here. Click to load it

lepsze rezultaty mozna uzyskac przy odmaczaniu w occie, tylko wtedy troche
czuc ;P



Re: Termotransfer - jednak nie takie łatwe :)
Quoted text here. Click to load it
. Nie udaje mi
Quoted text here. Click to load it

Zrobilem na szybko:
hp 2200 toner jakis noname z lyreco
papier kredowy z unipapu
zelazko z prl-u (takie czarne bakelitowe z pomaranczowym tylem)
nastawione na iles tam miedzy 2 a 3 kropki. Wyjalem je z garazu i
nawet nie wiedzialem czy dziala.
rolka gumowa z castoramy (taka do fotela czy wozka) za 8zl.
Trawnik uzywany. Nie wiem jakie stezenie, trawilem w nim co popadlo.
Czas pracy - 10 minut - wraz z wyrysowaniem bzdeta w eagle.
Czas trawienia (chyba z 3h - nie mierzylem dokladnie), wiem ze
niedotrawione. Ale juz ide do roboty i nie moge zostawic trawienia na
dluzej.

Od lewej 3mils, 5mils, 8mils.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ed233e73e0ea21dc.html

Dla mnie wszystko co jest drobniejsze od standardu jest prawie
niepotrzebne. Staram sie nie musiec puszczac sygnalow miedzy nogami.
Nie musialem kombinowac. Tak mi wychodzi od samego poczatku.

Nie mam zamiaru udowadniac wyzszosci czegokolwiek. Pokazuje tylko ze
termotransfer wychodzi i to calkiem akceptowalnie. Moze metoda kogutka
jest lepsza ale ja bym nie strawil 500W halogenu swiecacego mi sie 3h
bez nadzoru...

--
Lukasz Sczygiel

Site Timeline