Termotransfer i "cynowanie" po radziecku - Page 5

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Pan Maciek napisał:

Quoted text here. Click to load it

Czemu? Zamieszczony wcześniej cytat pochodzi z sekcji "Polish" artykułu
"Pickled cucumber". Jest to zresztą najdłuższa seksjia, zaczyna się od
słów "Polish style pickled cucumbers" -- tak właśnie ten wynalazek jest
określany na świecie. Zresztą w bardzo wielu językach lokalna nazwa
ogórasa (Gurke, agurk, uborka etc.) opisywana jest w słownikach jako
polonizm. Niech sobie ruskie termotransferują i cynują po radziecku,
ale naszego ogórka im nie oddamy!

--
Jarek

Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
On Thu, 14 Jan 2010 21:15:24 +0000 (UTC),  Jarosław Sokołowski wrote:
Quoted text here. Click to load it

http://de.wikipedia.org/wiki/Gurke

A tu pisza ze to od greki.

A w ogole to ogorek do Polski nie trafil z Wloch wraz z krolowa Bona ?

J.



Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Pan J.F napisał:

Quoted text here. Click to load it

Jedno drugiemu nie przeczy.

Quoted text here. Click to load it

Tu http://pl.wikipedia.org/wiki/Og%C3%B3rek_siewny piszą, że "do ludów
słowiańskich dotarł z Bizancjum wraz z nazwą wywodzącą się od słowa
"angurion" (niedojrzały)". Europa została zaatakowana ogórkiem od
północy z polskiego przyczółka, oraz cucumisem z południa, z Cesarstwa
Rzymskiego.

--
Jarek

Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
On Thu, 14 Jan 2010 23:24:53 +0000 (UTC),  Jarosław Sokołowski wrote:
Quoted text here. Click to load it

Ale pisza tez:
W Polsce uprawa ogórka upowszechniła się w wieku XVI.

J.


Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Pan J.F napisał:

Quoted text here. Click to load it

Nie musi to wcale oznaczać, że trafił tu przez sforzowy ogródek.
Nazwę ma niewłoską, w przeciwieństwie do pozostałego zielska.
W tym samym czasie do Prus dotarł kartofel, który następnie
wyruszył na wschód na spotkanie ogórkowi.

--
Jarek

Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Quoted text here. Click to load it

Był taki jeden cesarz co to zawsze mawiał że ogórek najlepiej gasi
pragnienie. W jego piwnicach zawsze było miejsce dla ogórka. Być może to oni
wpadli na kiszone ogórki. Chcieli zakonserwować solą ale się zepsuło.
Wyżucili  do rynsztoka, znalazł biedak i krzyknął eureka.

Marek


Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Quoted text here. Click to load it

Nie wiem co mi wpadło do głowy aby napisac "wyżucić".
Ale to jara po oczach.


Marek


Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Pan Marek napisał:

Quoted text here. Click to load it

Trzeba sobie wmawiać, że to coś od żucia. Wtedy oczy mniej bolą.

--
Jarek

Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
W dniu 2010-01-15 12:03, marko1a pisze:

Quoted text here. Click to load it

Na następny raz polecam z menu Edycja / Wycofaj wiadomość (może w
Outlooku się nazywa nieco inaczej).

--
Adam Dybkowski
        http://dybkowski.net /

We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Quoted text here. Click to load it

Eee tam.  To nie grupa pl.misc.polonistyka

Marek




Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Hello J,


Quoted text here. Click to load it

Też. Dzięki temu, że je z własnego nosa łapami przeniesiesz ;P

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
RoMan Mandziejewicz pisze:

Quoted text here. Click to load it

W nosie to żyje raczej Staphylococcus (gronkowiec) w różnych zjadliwych
i niezjadliwych odmianach.

Pozdrawiam kiszących!

--
Kiszący


Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Hello Michal,


Quoted text here. Click to load it

Ale ja zażartowałem. Naprawdę.

Quoted text here. Click to load it

Wzajemnie :)

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
RoMan Mandziejewicz pisze:
Quoted text here. Click to load it

Rozumiem, ale naprostować trzeba bo wiedza o kiszeniu w narodzie słaba.

A w Szwecji są też kiszone śledzie!

Pozdrawiam,
Michał

Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Pan Michal Smolnik napisał:

Quoted text here. Click to load it

U nas towar ten występuje pod nazwą "ryba trzeciej świeżości".

--
Jarek

Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Quoted text here. Click to load it

A ja se mysle, co Oni tak się rozgadali o tym termotransferze...
a tu masz, o ogórki się rozchodzi ;-)

Włodek


Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Pan Włodzimierz Wojtiuk napisał:

Quoted text here. Click to load it

Ogórki, śledzie... przecież nie zagrycha jest najważniejsza.

--
Jarek

Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Pan Krzysztof Tabaczyński napisał:

Quoted text here. Click to load it

Wikipedia, to fajna sprawa, bo są w niej linki. Choćby
ten: http://pl.wikipedia.org/wiki/Fermentacja_mlekowa

--
Jarek

Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku

Quoted text here. Click to load it

Przepraszam... sam nie doczytałem...

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.


Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Dzięki pl.misc.elektronika nauczyłem się zakiszać ogóra.
Lecę po wódkę.


Marek


Site Timeline