Termotransfer i "cynowanie" po radziecku - Page 3

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
kk pisze:
Quoted text here. Click to load it
OK dzieki niedoczytałem, swoją drogą to nie wiedziałem ze woda
amoniakalna usuwa brud i tlenki miedzi !!!.
AK

Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Hello Andrzej,


Quoted text here. Click to load it

Amoniak jest dodawany do bardzo wielu środków czyszczących. Ale w
Polsce może byc problem z kupieniem a zbyt intensywne poszukiwania
mogą się skończyć zainteresowaniem służb - woda amoniakalna jest
używana przy produkcji heroiny metodą "polską" - do uwalniania morfiny
z kationitu.

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
RoMan Mandziejewicz pisze:

Quoted text here. Click to load it
Tos mnie RoManie zaskoczył :-), kurcze, niebezpieczne to hobby stop
Wooda niedozwolony (ciekawe czemu ?) woda amoniakalna podejrzana( jw.
specsluzby czuwają) !!!

Heh, Niedługo Panowie własne przyrządy trzeba pozamykac w żelaznych
majtkach, bo mogą służyć do niecnych celów.

Kiedyś były czasy, w domach handlowych Chemia cała tablice Mendelejewa w
różnych koktailach mozna było nabyc i nikt nie pytał po co.

pozdr
AK

Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Hello Andrzej,


Quoted text here. Click to load it

Stop Rosego tutaj. Bo zawiera trujące metale. A ludzie sobie dowcipy w
stylu odlewania łyżeczek z takich stopów robili.

Quoted text here. Click to load it

Z tego samego powodu nie kupisz elektrolitu do akumulatora. Ani
kationitu, ani kwasu octowego "lodowatego". Znaczy - jak się uprzesz,
to kupisz, ale oświadczenie o nieużywaniu tego do produkcji narkotyków
oraz o zgodzie na zakaz dalszej odsprzedaży podpiszesz i na celowniku
służb się znajdziesz. Nawet o czyste rozpuszczalniki coraz trudniej -
bo też na pewnym etapie używa się np. acetonu czy toluenu.

Quoted text here. Click to load it

A jeszcze nie trzeba? To po co ja sobie klejnoty obcieram? ;)

Quoted text here. Click to load it

Recepturę "polskiej heroiny" wymyślono i rozpowszechniono za średniego
Gierka. Już schyłkowa komuna interesowała się zakupami "podejrzanych"
odczynników, poczynając od saletry potasowej - nie tak reaktywna jak
amonowa ale też bombę da się zrobić. I skończyło się peklowanie
domowej szyneczki - trzeba przepłacać za "sole peklujące".

A wcześniej bez problemów i mocne kwasy można było kupić. Płytki się
trawiło w kilkanaście sekund w azotowym a nie pieprzyło z chlorkiem...

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku

Quoted text here. Click to load it

u mnie w chemicznych podst. kwasy i zasady sa...
moze tylko u ciebie w miescie tyle cpunow? ;)

hint - zamawiaj osobiscie w hurtowniach, najlepiej na firme.





--

Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku

Quoted text here. Click to load it

A w tyskim OBI można kupić aceton i toluen za grosze.
Prawda, że tylko w litrowych butelkach.

Quoted text here. Click to load it

Nie przesadzaj.
Do końca komuny stężony HNO3 kupowałem w Katowicach
w sklepie zaopatrywanym bezpośrednio przez POCH.
KNO3 w małych torebkach też tam była.

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.


Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Hello Krzysztof,


[...]

Quoted text here. Click to load it

Jasne. Ale od końca komuny minęło 20 lat - jakbyś nie zauważył.

W 1982 roku komuna skierowała mnie do pracy w PHCh "Chemia". Już wtedy
zaczęto zwracać uwagę na amoniak i kwas siarkowy i sklep firmowy
dostał prikaz, żeby zgłaszać, jakby narkomani o to pytali...

Co do rozpuszczalników, to faktycznie jest jakiś brak jednolitości
działań. W jednych sklepach pełne półki, w innych zamiast acetonu -
"rozcieńczalnik acetonowy". Nie mam pojęcia, z czego to wynika.

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
On Mon, 4 Jan 2010 23:23:28 +0100,  RoMan Mandziejewicz wrote:
Quoted text here. Click to load it

Moze wcale nie ma acetonu, a moze dzieki temu ze 10% czegos innego, to
niektorym sie wydaje ze pod ustawe nie podlega.
Sam wiesz jak u nas przestrzeganie prawa wyglada, szczegolnie tego
ktore niewygodne jest :-)

J.



Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku

Quoted text here. Click to load it

Wedle moich doświadczeń sprzed dwóch tygodni, to ten
"rozpuszczalnik acetonowy", a także "rozpuszczalnik toluenowy",
to czysty aceton i czysty toluen.

Dodam jeszcze, że klasyczna formuła rozpuszczalnika "nitro"
to octan amylu, octan butylu i aceton w proporcjach 1:1:1.
Czysty aceton lepiej rozpuszcza i zmywa.

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.


Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
W dniu 2010-01-04 22:39, RoMan Mandziejewicz pisze:

Quoted text here. Click to load it

w przedświąteczny wtorek na jednej ze stacji paliwowych widziałem

Quoted text here. Click to load it

a ze dwa lata temu ostatnio w spożywczym kupowałem saletrę potasową, a
nie sól do peklowania..

--
Pozdr.
Michał


Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Hello Michał,


Quoted text here. Click to load it




Masakra z taką dyskusją... Chodzi o to, że dawniej nie trzeba było na
takie rzeczy polować. Po kwasy chodziło się do Chemii a po saletrę do
peklowania do byle jakiego spożywczego czy też do Chemii. Teraz trzeba
szukać. Bo sprzedawców postraszono istniejącymi i nieistniejącymi (tak
- wiele z tego to legendy) przepisami zakazującymi obrotu niektórymi
towarami, koniecznymi do produkcji narkotyków lub środków wybuchowych.

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
RoMan Mandziejewicz pisze:
Quoted text here. Click to load it
  Fakt masakra, jest wiecej takich bredni  podsycanych przez media ale
to NTG i nie czas i miejsce na te sprawy. Zawsze byli źli ludzie,
złoczyńcy i mendy ale to nie powód aby normalnym ludziom ograniczać
swobodę wyboru.
W kazdym razie okreslenie tego mianem masakra jest własciwe.
pozdr
AK

Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Hello Andrzej,


[...]

Quoted text here. Click to load it

Tu masz rozporządzenie wymieniające m.in. kwas siarkowy, aceton i
toluen:
http://bgif.n2.nor.pl/rep/gif/pdf-y/ROZP/ROZP_UE_111_2005_PL.pdf


--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku


Quoted text here. Click to load it

Zawsze mówiłem z zboczone rozporządzenia ograniczaja swobodę w UE.
Ciekawe że nie zabronili jeszcze wody,  powietrza, zapałek, samochodów i
skuterów do przewożenia surowców i gotowego wyrobu.

Marek



Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku

Quoted text here. Click to load it

  Ciesz się, że cofnęli zakaz obrotu solą kamienną (nie,
nie żartuję, przez półtorej roku nie było jak ogórków
zakisić).
  Ale to był czysto 'polski wymysł' (jak zwykle, uzasadniony
szczytnym celem).

pzdr, Gotfryd

Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
Pan Gotfryd Smolik napisał:

Quoted text here. Click to load it

Jaki to był cel? I kiedy tak było? Państwowy monopol solny mieliśmy
ostatnio przed wojną, tyle wiem. We wcześniejszych wiekach trzymanie
łapy na obrocie solą przez władców było raczej regułą niż wyjątkiem,
nie był to polski wymysł. Przed wojną mieliśmy jeszcze państwowy monopol
zapałczany. W myśl przepisów nielegalne było posiadanie zapalniczki
(przepis ten nie był zbyt rygorystycznie egzekwowany, ale nie wiem
czy kiedykolwiek został uchylony).

--
Jarek

Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
On Tue, 12 Jan 2010 20:43:42 +0000 (UTC),  Jarosław Sokołowski wrote:
Quoted text here. Click to load it

Kiedy byl zakaz obrotu ?

Quoted text here. Click to load it

obrocie czy wydobyciu ?

Quoted text here. Click to load it

Zapalki byly drogie [z uwagi na podatek], to dlatego dzielono na
czworo.

Od zapalniczek byl chyba wysoki podatek czy tez clo. A wiele bylo z
przemytu.
Hm, a moze i nie - tato opowiadal ze po wsiach chodzili kontrolerzy i
usilowali ludzi przylapac - czy to z zapalniczka czy z zapalkami z
przemytu. Ale jak sprawdzic czy to legalna zapalniczka ?

http://isap.sejm.gov.pl/Download ;jsessionid37%F082C8ABCC01BF49F18B4918896EC9?id=WDU19370480376&type=2
rok 1937 - ha - warto przeczytac w calosci :-)

Wszytko oczywiscie w trosce o dobro kraju - zapalki byly krajowego
drewna, a zapalniczki z przemyslowych niemiec :-)


I to prosze - wzor ekonomisty, Kwiatkowski.

P.S. Jaki to mily zwyczaj ze pod rozporzadzeniem jest z nazwiska
podpisany minister :-)


J.


Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
J.F. pisze:
Quoted text here. Click to load it
 w UE.
Quoted text here. Click to load it
MoBF%na byB3%o sprzedawaE6% jedynie jodowanB1%.
"Czystej" nie byB3%o w obrocie.
A.

Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
On Tue, 12 Jan 2010 23:17:02 +0100,  Andrzej wrote:
Quoted text here. Click to load it

A jodowanej nie mozna do ogorkow ?

J.


Re: Termotransfer i "cynowanie" po radziecku
J.F. pisze:
Quoted text here. Click to load it
Nie zakiszB1% siEA%.

A.

Site Timeline