terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm... - Page 3

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...

Quoted text here. Click to load it

1) w/g wątkotwórcy jego post nie doczekał się publikacji na forum bez podania
przyczyn, więc słowna ocena takiego postępowania jest jaka jest. Pan i Władca
przedmiotowego forum o niku PREZESWAL (sic!) podjął swoją decyzję i koniec,
kropka..
2) cytujesz słowa wyrwane z kontekstu, pozostawiając meritum sprawy gdzieś na
marginesie lub poza nim.
3) nie zmienia to factu, iż wyczerpałeś znamiona ataku ad personam.

MH


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...
Hello MH,


Quoted text here. Click to load it

Post został opublikowany o 9:50 a przesunięty do Kosza później. Nawet
nie znasz zasad panujących na Elektrodzie a usiłujesz je oceniać.

Quoted text here. Click to load it

Moja ocena słowna zachowania sundaymana też jest jaka jest.

Quoted text here. Click to load it

Nicki będziesz wykpiwał? Coś o ad personam kiedyś pisałeś?

Quoted text here. Click to load it

Kłamstwo - moderator o godzinie 13:26 podał powody usunięcia tematu:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p10%609693#10609693

W drugim wątku:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p10%610302&highlight=#10610302
również jest podany powód usunięcia tematu.

Moderator nie ma obowiązku opisywać przyczyny usunięcia tematu w
sekundę po fakcie. Z moderatorem można się było skontaktować. Wiedza o
tym, kto usunął temat nie jest tajemna, nawet jesli moderator niczego
w temacie nie napisze.
Od decyzji moderatora można się zawsze odwołać do administratora i wie
to każdy, kto dostał choćby ostrzeżenie.

Quoted text here. Click to load it

Ty również odniosłeś się do moich słów, będacych odbiciem słów Twojego
klienta.

Quoted text here. Click to load it

To jak nazwać post sundaymana? Obmową czy zniesławieniem? Zdajesz
sobie sprawę, że wykroczył daleko poza dopuszczalne prawem ramy?



--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...


Quoted text here. Click to load it

Dla mnie anonimowo również oskarżał
Nie wszukując się w Elektrodę nie mam pojęcia kogo "obrażał"

Artur(m)


Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...

Quoted text here. Click to load it

Jak wpisać "sundayman" w google, to w 2 linku można mnie znaleźć.
Za cholerę nie mogę znaleźć kto to zacz jest ów "społecznik" (jak go nazwał
Gulson).
No i dam sobie spokój, bo w końcu guzik mnie to interesuje.

Nie w tym rzecz. Nawet jeśli mam tylko 20% racji (a reszta to efekt
irytacji) to i tak
warto zapewne się przez chwilę zastanowić nad tym, jaki prezentujemy (my
wszyscy)
stosunek do innych - w sensie, tych , który mniej lub bardziej pouczamy.

Parę linijek niżej, ktoś napisał że podobno zbyt obcesowo się wyraziłem do
koleżanki
z problemem "GG na iPadzie". Jak tak przeczytałem - to może faktycznie
zabrzmiało to zbyt szorstko - choć
(co wyjaśniłem) nie miałem tej intencji (macuserzy to ludzie mili i
inteligentni).
Więc i sobie ten zarzut czynię.



Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...


Quoted text here. Click to load it

Jedno drugiemu nie przeczy


Quoted text here. Click to load it

Strzelasz na oślep i często, widac Cię to bawi.
Ja bym Cię wywalił (gdybym miał tę właściwość administratora),
za używanie nieadekwatnych do sytuacji - sformułowań.
Nie czytam tu nic, co by wychylało się ponad normę
(zmień normę(?)).

Zwróć uwagę, że jedynie Ty bronisz cnoty administratora
z powodu branżowej lojalności(?).
Jestem po stronie sundaymana, bo jestem podobnego zdanie
i dlatego też nie rejestruje się na tym forum
bo widzę reakcje administratorów, i po prostu
nie chcę być stawiany do pionu za brak przecinka,
czy też (być może), nie szczegółowe opisanie problemu.


Artur(m)


Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...

Quoted text here. Click to load it

Daj spokój, to szczekanie małego pieska wielkości conajwyżej "latrelka",
który usiłuje zastraszyć dużego amstaffa, czy pitbulla.

Quoted text here. Click to load it

Poadminować nie można, ale może ktoś z rozpędu się przestraszy tej
straszliwej groźby wszechczasów "Bo ci PLONKa postawię" :P
Już się popłakałem ze strachu :P

Quoted text here. Click to load it

Pewna moja koleżanka ze szkoły zawodowej, mówiła przed wielu laty tak: "Są
ludzie, ludziska, kurwy i kurwiska". IMAO miała rację.
Co do mojej bytności na E., nie bawi mnie sytuacja, że krzywe mrugnięcie
okiem (bo np. pyłek wpadł do oka) spowoduje nienawistną reakcję jakiejś
mendy (nie piję do konkretnych osób). Uważam z całą stanowczością, że
powinno, musi, powstać forum alternatywne wobec obecnej "Elektrody". Gotow
jestem udostępnić swój komputer, łącze ma przyzwoity wydmuch (sprawdzany,
idzie pełna wartość) 10 Mbps, spływ mam 120, mogę uruchomić w 2 wersjach -
serwer news - mam gotową konfigurację Hamstera, wszystko poustawiane, tylko
rozpakować i najwyżej dopieścić pewne ustawienia, chwila-moment. Wersja 2 -
z pewnością znajdzie się jakis dobry serwer WWW, na kto,rym da się odpalić
forum. Mam wolny dysk 60GB, który mogę przeznaczyć na serwis. Wreszcie duży
komp przestanie się nudzić, bo służy mi na razie tylko jako lokalny serwer
plików, a ma 2x3GHz i 2.5 giga RAM. Możliwe są jednocześnie obie wersje.
Wystarczy słowo...

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...

Quoted text here. Click to load it

Przeczytałem, było nad wyraz  powściągliwie i kulturalnie. Ja bym mu chyba w
lampę zamalował, cóż, ręce same lecą, czasem uda się je powstrzymać, zanim
dolecieć zdążą.

Quoted text here. Click to load it

Nienawidzilem i nienawidzę WŁADZY od zawsze...

Quoted text here. Click to load it

Zanim tu wlazłem, kilka dni czytałem, co było. No i trafiałem na żale,
czytałem, zerkałem też pod linki na elektrodzie, hmm... niejednemu baba
musiała nie dać...

Quoted text here. Click to load it

Dajcie mi władzę, a was wysadzę :P

Quoted text here. Click to load it

Zerknąłem pod link. Odniosłem wrażenie, ze to ktoś tracacy kontakt z
rzeczywistością. Co powoduje te "urywki", nie wiem, każdy może zaprawiać co
chce, nie mnie to oceniać.

Quoted text here. Click to load it

Krowa prędzej...

Quoted text here. Click to load it

Pana-I-Władcę postponujesz :P :)

Quoted text here. Click to load it

Tak mi się luźniutko skojarzyło, że przecież w magnetofonach jest układ,
który przy zmiennym napięciu wejściowym i mocno zmiennym obciążeniu,
utrzymuje obroty silnika w rozsądnych granicach, choćby po to, by nagle
Pavarotti nie zaśpiewał basem, a Ładysz tenorem bohaterskim..., a nawet
scalaka mieć nie musi, 2-3 tranzystory + zener zaatwiają sprawę. Może tędy
pójść? To takie luźne skojarzenie, "nie ośmielę się" nawet nazwać tego
podpowiedzią.

Quoted text here. Click to load it

Nic dziwnego, w końcu Roman ma mnóstwo doświadczenia praktycznego z solidną
podbudowa teorii. (pozwolę sobie na tej ocenie poprzestać)

Quoted text here. Click to load it

Czasem warto zrobić solidniejsze działo, bo z lekkiego 5 razy pykniesz i
będzie do wyrzucenia, a armata chyba jednak trochę dłużej pożyje?

Quoted text here. Click to load it

Nie tłumacz, ze nie jesteś wielbłądem... Znasz stary dowcip, jak zajączek
spierdziela ze Związku Radzieciego? :)

Quoted text here. Click to load it

No k..wa, przyganiał kocioł garnkowi... Za tak skonstruowane zdanie
polonistka by mnie z hukiem, z oceną niedostateczną w ławce posadziła...
Tylko w dupę kopać i patrzeć, czy równo połamana... ech, qrva...

Quoted text here. Click to load it

Tego, że zdanie zawiera babola gramatycznego jak stąd do wieczności, już
pewnie nie zauważył.

Quoted text here. Click to load it

Czego się dziwisz, jak bazuje na błędnie skonstruowanym zdaniu... nie liczbę
informacji, tylko ilość informacji - to jest niepoliczalne, więc ilość, od
"ile?. Liczba to konkret, 32.5, 4, 3+1/3, pi... Nie ...informacji
umożliwiajacej zajęcie... (pewnie też mówi "po najmniejszej linii oporu")
tylko ...informacji umożliwiających zajęcie...

Quoted text here. Click to load it

Jest po prostu pospolite, kolokwialne.

Quoted text here. Click to load it

Po prostu złej tanecznicy... znasz pewnie to powiedzenie? Podobnie tam...

Quoted text here. Click to load it

Może podpieprzyć na pl.hum.polszczyzna, że elektroda, to forum o czystości
polszczyzny? Ciekawe, co powiedzą - ja spodziewam się treści, jakie
ewentualnie usłyszę.

Quoted text here. Click to load it

Zostaw go, baba mu nie dała, a ty go jeszcze pognębiasz... :P

Quoted text here. Click to load it

Prymityw w dwójnasób, bo nie zauważa ewidentnych błędów gramatycznych. Dla
mnie to niedopuszczalne, że ktoś nie stosujący zasad (a takim przypadkiem
jest dla mnie opieranie się o niegramatyczny regulamin) domaga się ich
poszanowania od innych.

Quoted text here. Click to load it

Ulubione zajęcie osób mających coś na sumieniu, choć nie twierdzę, ze
wszystkie takie osoby tak postępują.
Oglądałem niedawno chyba na TVN program, będący odpowiednikiem Polsatowskich
"Dlaczego ja?" i "Trudne sprawy", uciekł mi tytuł...
Był tam wlaśnie przypadek, że gościu z zeszycikiem, czy jakoś tak, łaził tu
i ówdzie i wyłapywał nawet najdrobniejsze błędy, czy to w sklepie pyłek na
szybie, czy to w knajpie zupy nie dolano, spory kawałek mi umknął, ale
meritum nie. Nawet w sklepie żony doprowadził do tego, ze straciła
praktycznie wszystkich klientów, knajpę zamknął sanepid, itd. Doszło do
tego, że rozwój wydarzeń mały włos nie doprowadził do wielkiej tragedii,
dopiero to go obudziło. Typowy moderator Elektrody (choć nie piję do
wszystkich, wierzę, ze są modzi normalni)

Quoted text here. Click to load it

Tak właśnie działal ten facet z tego pseudoreportażu. Był ochroniarzem i
pewne nawyki mu zostały, choć nie powinny.

Quoted text here. Click to load it

Nie inaczej, jakbym nadal oglądał ten program...

Quoted text here. Click to load it

Naplujesz w oczy, to stwierdzi opady deszczu.

Quoted text here. Click to load it

Ja tu widzę tez drugie dno - łyżka dziegciu psuje beczkę miodu... Załóżmy,
że modów jest stu. Mendami jest dziesięciu. Co z pozostaymi
dziewięćdziesięcioma? Tak! Oberwie im się za mendy. Nawet dobremu i
porządnemu. Już teraz Elektroda jest synonimem czegoś wrednego, co zasługuje
na potępienie... Taki odruch warunkowy: za dziecięcych lat, w dość
wieśniacki sposób bawiłem się magnetofonem przenośnym - na kasecie miałem
nagraną piosenkę Boney M Hooray Hooray its a holi-holiday, w tamtych czasach
chyba była nawet przebojem. Po tej piosence nagrywałem... puszczanie bąków.
Potrafiłem też przypiąć woltomierz do głośnika i mierzyć głośność... Ale do
rzeczy. Zaszedłem z tym magnetofonem na plac zabaw, siedziały dwie panie,
które wysłuchały piosenki, no i... wiadomo czego. Chyba już za drugim razem,
na sam dźwięk końcowych taktów piosenki, uśmiechnęły się znacząco -
spodziewały się, czego zaraz posłuchają :P. Tak się zaczyna dziać na samo
hasło "(nowe) forum".

Moderacja jest potrzebna. Ale nawet mafia wie, ze jak za bardzo przyciśnie,
to może się to dla niej bardzo przykro skończyć.
Uff... mnie też zeszło emocji :))

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyn izm...
a tak w ogóle, to - Jeżu Kolczasty - czy ja mam coœ pokopane z kodowaniem ???
Bo jakieœ dziwne znaczki widzę w swoim tekœcie ?


Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...
Dnia Tue, 28 Feb 2012 23:57:15 +0100, sundayman napisał(a):

Quoted text here. Click to load it

Zadałem sobie trud i przeczytałem cały wątek tu i na Elektrodzie. Mój
osobisty sąd jest taki że moderator przesadził z reakcją. Wystarczyłoby
napomnienie. Ale też sundyman mógłby bardziej się postarać pisząc na
Elektrodę, zwłaszcza że jak się zwierzył, wiedział że moderatorzy tam ostro
grają.
--
Jacek

Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...
Na forach moderowanych cenzorem zostaje się za zasługi. Nie wiem jak jest na
elektrodzie ale na innych to moderatorami są tacy co się mocno udzielają. I
nie ważne że najczęściej są to ci najgłupsi z reguły nie wnoszący nic do
tematów. Dużo punktów jakiś mają zostają specjalistami, ekspertami. A oni
najczęściej dobrzy są w głupich tekstach i wklejaniu linków. Elektroda to
gówno z mojego punktu widzenia. Nigdy tam nie znalazłem czegoś czego bym nie
wiedział. Często wiem więcej niż tacy co mają setki wpisów. Wkurza mnie że jak
czegoś szukam to najpierw google wyrzuca bezwartościowe strony z Elektrody.
Parę razy tam zajrzałem i doszedłem do wniosku że najlepiej będzie jak
dyletanci w swoim grajdole będą siedzieli. Tutaj jest taka sama lipa jak na
Elektrodzie. Ale tutaj to wolny Świat a tam strony pod okupacją.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...

Quoted text here. Click to load it

Dla mnie "inferno", z powodu atmosfery między innymi.

Quoted text here. Click to load it

Parę razy właśnie za to miałem zamiar podrzucić temat E. Anonimowym...

Quoted text here. Click to load it

Najgorsze, że trzeba się z filtrowaniem namęczyć (mnie ogólnie wku...rza,
gdy czegoś pilnie szukam, że napatocza się kupa forów wszelakich, gdzie ktoś
też pyta. Ale takie fora z trudem, ale dają się filtrować. Elektrodę
przefiltrować - prawie niemożliwe. Nie przeczę, kilka razy zdarzyło mi się
tam coś trafić, co mi się przydało, uczciwie przyznaję. Ale, jak szukałem
pralki, PDG585 (bez literki C) Gracja, to trafiłem jakiś badziewnie
skserowany schemat, na którym g..no widać było, wyraźniejsze były "na
hasło", wróć, na "login". Wku..łem się, powiększyłem, zbiłem do 1 bitu, i
mając wyłącznie Paint-a, przerysowałem cały schemat, tak, ze jest bardzo
wyraźny (choć nie uwzględniłem nieco zniekształconych proporcji ekranu, ale
błąd absolutnie nie pogarsza czytelności). Nie publikuję, by Elektroda tego
"nie wciągnęła" by znów było dostępne tylko na login. Programator sam
zregenerowałem. I jak się okazało po złożeniu wszystkiego do kupy - wszystko
robiłem niepotrzebnie - w zbiorniku była maleńka dziureczka, w zasadzie
piorąc, wystarczyło wycierac podłogę co 10 minut i byo dobrze. Ale jak
grzałkę założyłem, to się okazało, ze dziureczka dotknięta lekko
śrubokrętem, okazała się być grubości palca... Mam do dyspozycji
zregenerowany własnorecznie programator (sprawdzony, działa), nowiutką
grzałkę i kondensator do silnika... Ale i mam satysfakcję, że dałem sobie
sam radę mimo jakichś porąbanych ograniczeń :)

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...

Quoted text here. Click to load it

Mam nieodparte wrażenie, że adresatem tego posta jest c2h5oh. Nie wiem kto
i na jakiej podstawie dał temu człowiekowi władzę moderatorską, ale czytając
jego komentarze do postów na elektrodzie odchodzi mi jakakolwiek ochota na
pisanie tam. Ciekawe czy admin Elektrody wie, jaką opinię w środowisku robią
temu portalowi jego moderatorzy.

--
gof

Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...
Hello Adam,


Quoted text here. Click to load it

Czy naprawdę tak trudno zajrzeć na początek wątku i zobaczyć - kto, co
i dlaczego? Wyciągasz daleko idące wnioski a nawet nie sprawdziłeś, o
którego moderatora chodzi...

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...

Quoted text here. Click to load it

Przeczytałem całość już po wysłaniu, mea culpa - ale wrażenie, że mogłoby
chodzić o niego, pozostało.

Moderator oprócz wiedzy powinien mieć coś, czego brakuje wielu "funkcyjnym"
w wielu miejscach sieci, mianowicie szacunek do człowieka. Za przywilejami
idzie odpowiedzialność a mam wrażenie, że niektórzy z grona moderatorskiego
Elektrody (mam na myśli konkretnie wspomnianego c2h5oh, bo jakoś tylko jego
komentarze do postów rzuciły mi się w oczy) albo tego nie rozumieją, albo
nie chcą rozumieć. Żeby być moderatorem nie trzeba być miłym, ale trzeba
mieć dobrą wolę - pomóc, nakierować, a nie pokazać "kto rządzi". Może to
moje liberalne podejście wyniesione z Usenetu, ale wg mnie ingerencja
moderatorów, jeśli już następuje, powinna być konstruktywna i subtelna.

I nie, ani on ani inny moderator nie wywalił żadnego mojego posta, nie znam
człowieka ani nie mam do niego żadnego osobistego żalu. Piszę o zjawisku
jako obserwator.

--
gof

Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...

Quoted text here. Click to load it

No żesz właśnie o to chodzi !
Ja tam jestem marnym lamerem, któremu czasem ktoś mądrzejszy albo lepiej
zorientowany coś może powiedzieć wartościowego.
Ponieważ słabo się udzielam w drugą stronę (głównie z braku czasu - wiele
razy się zastanawiałem - jak to jest, że niektórzy
mają tyle czasu, coby prokurować te swoje czasem cenne a czasem durne posty
w takich ilościach).
Dla mnie doba ma za mało godzin, żeby się wyrobić z pracą, i czasem jak
pisałem coś na elektrodzie, to robiłem ortografy czy inne tak takie
nie z niechlujstwa - a z pośpiechu. Choć i tego się wstydzę, bo jak
wspomniałem - sam uważam to za przejaw nizin intelektualnych.

Ale - skoro ktoś już ma ten czas  - żeby tam być osobą publiczną, bo to
przecież w końcu taka rola jest - to od tego osobnika
oczekuję więcej niż od szarego użyszkodnika, takiego jak ja. No sorry - czy
ktoś komuś każe się pchać na świecznik ?
Po sprawdzeniu przypominam sobie, że już z kolegą prezeswal, co to go tutaj
obrażam miałem jakąś wymianę zdań kiedyś, i skończyło się to
chyba kompormisem. I świetnie. Ja tam jestem nerwowy czasem. Ale ja mogę -
bom jest marnym żuczkiem.
A kolega Pan Administrator nie może - jak nie umie - niech zmieni hobby.

W tym przypadku jego nadgorliwość + moja irytacja dała efekt wybuchowy.
Nie znam człowieka, przejrzałem jego wpisy - trudno mi się wypowiadać
merytorycznie - nie wiem , nie znam się.
I będę tutaj robił analizy kompetencji człowieka. Pewnie bym znalazł i
rzeczy wartościowe i jakieś pierdoły. Tak ma zasadniczo każdy.

I zaskoczę go - jeśli czyta - to za nadmiar słów obrażliwych go przepraszam.
Nie dlatego, żebym zmienił zdanie w podstawowej kwestii - znaczy wygłupił
się
z tym moderowaniem za wszelką cenę imho - mam wrażenie, że to jakaś
nadaktywność w rodzaju psychicznego ADHD.
Ale ok - być może facet "per saldo" nie jest taki zły jak go tu maluję.
Piszę "BYĆ MOŻE" - bo nie wiem.
Akurat mnie się trafiło, że nie za bardzo dobrze mogę się o nim
wypowiedzieć - ale może to mój pech.
Może tak padło - i moje flekowanie go jest de facto niesprawiedliwe.
Zakładam taką możliwość.
Jako wierzący w reinkarnację, nie chcę żeby moje negatywne emocje do mnie
wróciły w przyszłym wcieleniu :)

Ja nieomylny nie jestem.
Fajnie by było, żeby administratorzy Elektrody mieli podobne poczucie
własnego ograniczenia.
W sumie cały ten wątek właśnie tego dotyczy. I jest mi wysoce przykro, że na
skutek tego typu sytuacji jestem stawiany
jako "przeciwnik elektrody", bo pamiętam czasy, kiedy była w powijakach, i
prawdę mówiąc,
na samym początku nie przypuszczałem, że się tak rozwinie. Jak bym sie miał
zakładać, to bym przegrał.
I dobrze, bo to  imho jeden z bardziej wartościowych portali (panie Gulson)
w sieci - ale - co już powtarzam po raz kolejny -
dzięki użytkownikom (nie mam tu na myśli siebie).

Co prawda ostatnio pojawiały się jakieś wkurzające na maksa reklamy z audio,
które naprawdę mogą zniechęcić, ale chyba
jakoś przeszło, no i faktycznie niektóre wpisy moderacyjne wołają o pomstę
do nieba.
Ale generalnie - ja tu robię za obrońcę Elektrody a nie za jej przeciwnika.
Ciekawe, że jakoś niektórzy tego nie dostrzegają.




Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...
Hello Adam,


Quoted text here. Click to load it

Problem w tym, że chodzi o moderatora, którego o sekowanie kogokolwiek
nie sposób posądzać.

Quoted text here. Click to load it

Ależ gdzies Ty widzial tu brak szacunku? Jeden uzytkownik napisał post
- nieszczęsny. Inny go raportował jako łamiący regulamin. Temat (bo
juz nawet trafiła się odpowiedź) poleciał do Kosza, bo tam jego
miejsce.
Co robi wieloletni i jakże zasłuzony uzytkownik? Jawnie kpi sobie z
regulaminu i ponownie wysyła posta dopisując obraźliwe tresci. I za to
- zgodnie z regulaminem - dostaje blokadę pisania na 14 dni - dla
otrzeźwienia.

Quoted text here. Click to load it

Opamiętaj się - jakie przywileje? To ciężka i niewdzięczna robota.
Obrywa się od wszystkich - od luserii, od adminów - szkoda gadać. I -
jak widać tutaj - nawet na wsparcie własnych kolegów(?) liczyć nie
można. Właśnie przez to "wsparcie" dałem sobie spokój z moderowaniem.

Quoted text here. Click to load it

Ale mowa o zupełnie innym moderatorze.

[...]

Quoted text here. Click to load it

Ale po co w tym kontekscie wyciągasz jakies inne sprawy? Tu zaszło
konkretne zdarzenie - moderator zadzialał zgodnie z regulaminem forum
i został na grupie dyskusyjnej wielokrotnie znieważony. Przez
człowieka, który nie ma odwagi się podpisać własnym imieniem i
nazwiskiem pod obelgami. Po prostu klasyka:
http://www.satyr.pl/satyr,idea-internetu-,bma.html

Chcesz pogadać o innym moderatorze - nie ma sprawy - ale w innym wątku
i daj mi jakiś punkt zaczepienia, naprawdę chętnie się odniosę. Bo to
nie jest tak, że ja tylko walczę o dobre imię moderatorów - jak
moderator da ciała, to też ode mnie oberwie. A - wierz mi - potrafię
dowalić.

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...

Quoted text here. Click to load it

Bredzisz drogi przyjacielu.
Proszę uprzejmie, oto moja strona
www.machineria.eu
Masz tam do mnie numer telefonu (te drugi), nazwisko i co chcesz.

Zdecydowanie też łatwiej mnie znaleźć po nicku niż biednego , tak
niesprawiedliwie potraktowanego przeze mnie admina.

Nie podaję tutaj (jak i na innych grupach) nazwiska zdecudowanie z innego
powodu niż strach.
Nie wiem natomiast kto to jest Społecznik Administrator. I jakoś nie cierpię
z powodu tej niewiedzy.
Mógł się tutaj wypowiedzieć jak każdy. Skoro ma tyle czasu, żeby się
produkować w tys. postów na elektrodzie,
zapewne zagląda też tutaj.

W dodatku, parę linijek wyżej, przeprosiłem go za być może nie do końca
sprawiedliwą opinię.
Nie ze strachu, bo to śmieszne, tylko z powodu, że przeszła mi już pierwsza
złość, i zwyczajnie pomyślałem. że może aż tak mu sie nie należy.
A może należy - ale nie muszę tego koniecznie ani jemu ani sobie udowadniać.

Więc przestań już z tą swoją odwagą wyjeżdżać, bo masz chyba na tym tle
jakieś skrzywienie.




Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...
No nie chcę już pogłębiać tematu, ale jeśli kiedyś kolega Gulson będzie miał
możliwość, żeby poświęcić
chwilkę swojego bezcennego czasu , to proponowałbym ,  żeby tak sobie
przejrzał cały ten powyższy monologo-dialog, i zastanowił się,
czy aby dobrze zrozumiał mój stosunek do Elektrody. I kto tu bardziej
szkodzi elektrodzie - ja, czy "działacz społeczny" vel prof. Miodek /
Chałupnik.

Chyba tyle w temacie.



Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...
przełamać monopol!

http://e-serwis.org/


Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreag ować kretynizm...
W dniu 2012-02-29 15:54, identifikator: 20040501 pisze:
Quoted text here. Click to load it

O! Zrobiłeś stronkę, która złamała monopol Elektrody. To miło. Dodaj
tylko definicję charsetu i już będzie wszystko w porządku.

--
pozdrawiam
MD

Site Timeline