terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm... - Page 2

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...
Quoted text here. Click to load it

Zapomniałeś? :)
Mówiłeś, że w piaskownicy też takie pytanie znajdzie odpowiedź.
Jednak nie padła...

--
Desoft


Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...
Hello Desoft,


Quoted text here. Click to load it

Pewnie - stary jestem.

Quoted text here. Click to load it

Widać Quarzowi się nie chciało.


--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...
Quoted text here. Click to load it

Temat został przeniesiony przez moderatora do piaskownicy.
Uznał, że odpowiedź jest prosta - a jednak nie jest.

--
Desoft



Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...

Quoted text here. Click to load it

  Został. Widać.

Quoted text here. Click to load it

  Ale tu problemem jest wyłącznie ustalenie, jaki jest poziom
do którego odnosimy owo "nie jest". Naprawdę.
  Twoim zdaniem nie jest, znajdź jeszcze paru którzy to
(zdanie) poprą, ale *nie* "elektroników z piaskownicy" ;)
  Z tego co widzę, przynajmniej co poniektórzy grupowicze uznają,
że teza o "nieprostości" to jednak prowokacja (i IMO, zakładając
że mowa o *nie* piaskownicy, trudno uznać inaczej).
  Prowadzi to do następnego wniosku: nikomu się NIE CHCIAŁO
wyjaśnić o co chodzi. Podobnie jak (nie chciałoby się)
wyznaczać wartości opornika dla niebieskiego LEDa podpinanego
do aku 1,2V
  Widzisz *powód*, dla którego takie pytania są wynoszone na aut?
  Bo jak nie... to cóż, nikt na to nie poradzi.

BTW: ciekawy jest efekt Twojego drugiego wpisu w tamtym wątku:
  skądinąd słusznie negujesz wstawienia "tak po prostu zenerki",
  tyle, że nie tymi argumentami (bo są równie trafione co
  zdumienie faktem iż żarówka się pali), ja np. bym powiedział
  tak: "po co, żeby tę zenerkę też spalić?"
  ;)

PS: rozumiem, że problem podstawowy postawionego tam pytania
  nadal Cię intryguje?
  Problemy są dwa: "zenerkowo rozwiązywalny" i "zenerkowo
nierozwiązywalny".
  Coś nam napisz: czy słyszałeś kiedy takie hasło jak
"zakłócenia".
  Tylko nie pisz, że wedle wikipedii w sieci jest czyste,
gładkie 50 Hz sinusoidy, za to napisz, co sąsiad włączał
w okolicach czasu padania żarówek ;)
  I drugie.
  Co *ZMIERZYŁEŚ* w namalowanym układzie?
  Takim "marketowym" miernikiem za 15 zł?
  Nic, założyłeś że "żarówka ma" i już?
  A co, jeśli żarówka robiona na źródło *napięciowe* przypadkiem
ma niższą od znamionowej *moc*, "w tolerancji się zmieści"?
  Nie dodawaj do tego, że nie wiesz iż charakterystyka
napięciowo-prądowa żarówki jest jaka jest i w związku z tym
10% nie daje 10% ;)

  I teraz hint: które z powyższych pytań jest TRUDNE?

pzdr, Gotfryd

Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...
Quoted text here. Click to load it

Nie wiedziałem, że tam nie można zadawać pytań. No może można, ale nie
dostaje się na nie odpowiedzi. Moderator ma decydować czy pytanie jest łatwe
czy trudne?
Podpowiem: to pytanie ma odpowiedź _analogiczną_ do pytania: "jak podłączyć
leda?"

Quoted text here. Click to load it

Znalzłem - Ciebie :) Czytaj dalej...

Quoted text here. Click to load it

Pytanie było postawione kontrolnie, znałem na nie odpowiedź przed wysłaniem
postu.

Quoted text here. Click to load it

Dlatego nawet spróbowałem dawać punkty. Odwiedzin trochę naliczyłem...

Quoted text here. Click to load it

Powód? w tym przypadku niewiedza moderatora, przełożona na władze.

Quoted text here. Click to load it

Przeczytaj dokładnie. Nie jak to naprawić, ale dlaczego się spaliła.
Czy zadając pytanie, nie mogłem zapytać o zasadę działania żarówki?????

Quoted text here. Click to load it

Układ wykonałem fizycznie. Nic tu nie ma wydumanego. pali się średnio w
czasie tygodnia - ten konkretny typ. Inne będą się pewnie palić w innym
czasie.

Quoted text here. Click to load it

Intryguje mnie, czy średniej klasy elektronik potrafi na nie odpowiedzieć.
Budując ten układ - nie wiedziałem, Ciebie też dziwi.

Quoted text here. Click to load it

Problem jest rozwiązywalny.
Powiedz jak działa żarówka? i nie odsyłaj do piaskownicy, bo też nie wiesz.
:)

Quoted text here. Click to load it

Nic z tych, rzeczy. Hint: żarówka jest raz włączona i świeci 24godz/dobę

Quoted text here. Click to load it

Widzisz, nie znasz odpowiedzi, a nie jesteś elektronikiem z piaskownicy.

Quoted text here. Click to load it

Elektronikiem jestem z wykształcenia, obecnie naprawiam maszyny CNC.
Nie zakładaj, że się na tym nie znam.

Quoted text here. Click to load it

Żarówka ma prąd nominalny 50mA.
Prąd po załączeniu taki był. Chociaż Hint :) żarówka świeciła jakby słabo.

Quoted text here. Click to load it

Ciepło, idziesz w dobrym kierunku. Skreśl tą tolerancję w zdaniu wyżej i
prawie masz odpowiedź.

Quoted text here. Click to load it

Może ktoś jeszcze się wypowie (Roman Ty milcz - byłeś obecny przy tym:) ),
dam odpowiedź później.

--
Desoft



Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...
Miałem dać odpowiedź co do tej żarówki.

Jak widać na schemacie, żarówka jest zasilana ze źródła prądowego.
Po załączeniu ze względu na niską rezystancję świeci słabo.
Rozgrzewając się, zwiększa rezystancję - zwiększa się napięcie na niej - a
więc moc. Prąd ciągle jest ten sam. Po dwóch czy trzech dniach świeciła
bardzo jasno. Potem zgasła.

Wniosek: w tym układzie albo żarówka wystartuje i będzie świecić, paląc się
w krótkim czasie lub nie wystartuje. Eksperymentów na większą skalę nie
robiłem.

Leda nie należy podłączać do żródla napięciowego - analogicznie żarówki do
prądowego.

--
Desoft


Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...


Quoted text here. Click to load it

:)))))))))


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...
Quoted text here. Click to load it

No co? nie jest śmieszne. Odpowiedź też nie jest łatwa.

--
Desoft


Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...

Quoted text here. Click to load it

Chacha! Modzi czytają p.m.e :) Sam elektrodziany ojciec ci odpisał :D
"Prowokatorze" :)) :DD

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...

Quoted text here. Click to load it

Żeby było jasne - to nie jest wyzysk człowieka przez człowieka. Sam też
czytam. Niekoniecznie
jakieś powalające na kolana arcydzieła arcytrydnej literatury. Teraz sobie
czytam biografię Jobsa, znaczy tą pisaną jeszcze za jego życia, i małe
przypomnienie
Kurta Vonneguta - niby to już czytałem, ale mam taki zbiorek z paroma
rzeczy, których nie znam.  Trochę mam za mało czasu, i wstyd się przyznać,
najchętniej czytam
dla rozrywki, mniej dla poszerzenia moich wąskich horyzontów. Ale tak sobie
obiecuję to i owo, jakbym tego czasu jakoś więcej miał...

Czyli - żaden ze mnie koneser. Ale na litość boską , jakieś tam pojęcie o
moim języku mam.
Wystarczające śmiem twierdzić do pisania w internecie bez "zaniżania
poziomu".






Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...
Quoted text here. Click to load it

Ja już przeczytałem trzy ksiązki o Jobsie (w tym tę ceglastą biografię).
Jestem teraz w trakcie "Sztuki prezentacji" (uważam, że to dość wartościowa
książka). Przede mną jeszcze "Sztuka innowacji".

R.


Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...

Quoted text here. Click to load it

No ja zacząłem czytać o nim częściowo w celach, hm...edukacyjnych ?
Ale już na początku książki wpadłem w depresję, stwierdziwszy gigantyczną
różnicę osobowościową, którą można by
streścić "gdzież mnie tam w ogóle się porównywać". Smutne.


Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...

Quoted text here. Click to load it

Ależ masz rację mistrzu drogi.
I co więcej - ja bym się nawet do tego nie przypierdalał. Przynajmniej od razu.

Gdyby - napisał mi te uwagi w poście. Bym się jak pragnę seksu grzecznie
odezwał, tudzież poprawił, albo wyjaśnił o co mi chodzi. Ale - gościu (nie,
przepraszam - Gościu) - najpierw bez słowa komentarza ot tak - sobie wywala coś
do kosza.
Bo mu się tak spodobało.
To jeszcze ok - ale żeby chociaż w tym koszu były te uwagi. Jak pragnę seksu (co
juz wspomniałem) - nie było.

Więc napisałem za drugim razem coś o "wstawaniu lewą nogą". Może złośliwie, ale
bez żadnego chamstwa.
Naprawdę nie wiedziałem o co chodzi. No może ja taki niedomyślny jestem ?

No to Gościu (przez wielkie G) się OBRAZIŁ. No bo jak to inaczej zrozumieć ?
I pokazał mi KTO TU RZĄDZI. Ojej. No to teraz będę musiał pisać z innego konta,
które mam na elektrodzie.
Ale mi pokazał. Ale ja zobaczyłem. No kuśwa.
I co teraz ? Mogę sobie za 3 minuty założyć 100 kont w rodzaju
"czemu_XXX_jest_ćwokiem" - gdzie XXX będzie jego nickiem.
I co ? Będziemy się tak ganiali dla zabawy ? I co - dalej będzie mi udowadniał,
że ON RZĄDZI ?
Przecież to żałosne jest.

No, oczywiście nie będę się w to bawił - bo ja nie mam czasu na takie
kretyństwa. Gościu pewnie ma. Pewnie przesrywa czas swojego pracodawcy aktywnie
się udzielając w Administrowaniu - bo gdyby tak jak ja czy paru innych np.
próbował prowadzić własny interes, to 1) nie miałby czasu na duperele 2)
wiedziałby co jest społeczną robotą, a co robieniem z siebie debila.

I tyle w zasadzie. A najbardziej mnie w tym wszystkim wk... , że potem się
denerwuję, i niepotrzebnie zaśmiecam
tą prześliczną, wolną od matołów "z władzą" - grupę.

Za co jeszcze raz przepraszam. Serio serio.


Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...
Hello sundayman,



Quoted text here. Click to load it


Dziękuję.


[... żali i płaczy ciąg dalszy ...]

Quoted text here. Click to load it

http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p10%610302&highlight=#10610302

Czyli olewasz sobie regulamin i powtarzasz temat zamiast rozmówić się
z moderatorem? Do tego pozwalasz sobie na złosliwości? I dziwisz się,
że dostajesz bloka?

Quoted text here. Click to load it

No to na nie też dostaniesz bloka. A jak będziesz szedł w recydywę, to
cała okolica "podziekuje" Ci za bloka na wszystkie IP, na których się
logowałeś kiedykolwiek i na całą klasę IP, na której logujesz się
teraz. Uprzedzając: logowanie się poprzez proxy, TORy i inne
anonimizery jest na Elektrodzie mocno utrudnione.

Quoted text here. Click to load it

I zarobisz bana takiego, że dostawcę będziesz musiał zmienić.

Quoted text here. Click to load it

Ty tu jesteś żałosny - dałeś dupy i masz pretensje:
http://rtfm.killfile.pl/#lajza

Quoted text here. Click to load it

A gówno Cie obchodza sprawy prywatne moderatorów. Czy kogokolwiek.

[...]

Ścinam się z moderatorami Elektrody często. I to czasem bardzo ostro.
Ale nie publicznie.

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...

Quoted text here. Click to load it

Dziwię się, ponieważ - co już chyba 3 raz piszę - teraz mój post jest
skomentowany przez tego pożal się Boże
administratora. Ale to jest DRUGI post. Pierwszy ot tak sobie leżał. Wiesz co,
ja się trochę
zajmuję jasnowidzeniem - ale jakoś nie wpadło mi do głowy, cóż takiego się Panu
i Władcy nie spodobało.
Mam pisać na Berdyczów ?


Quoted text here. Click to load it

Ależ weź przestań... 1) pisałem, że nie mam czasu na takie duperele. Ani mi się
nie chce.
2) a jakbym miał i chciał, to dobrze obaj wiemy że da się. A skoro się da - to
cała ta "władza"
pana administratora jest o kant d... rozbić.

Quoted text here. Click to load it

Oj.



Roman, ja nie mam żadne pretensje. Ja nie płacę, nie wymagam. Mnie żal dupę
sciska, kiedy spotykam
na swojej drodze kretyna. Nie lubię kretynów. Męczą mnie i irytują. Przez nich
świat jest gorszy.
Ja się jak będzie trzeba obejdę bez elektrody. Chociaż nie mam zamiaru, bo cała
ta sprawa, pominąwszy jej
aspekt moralno-emocjonalny ma wagę mniejszą niż pierdnięcie kozicy na
przepięknej górskiej przełączy.

I niestety ;

Quoted text here. Click to load it

To prawda. Ale też - to, co on robi na tym forum już nie jest jego prywatną
sprawą, ponieważ może
kogoś (w tym przypadku mnie) mocno wkurwić. A moje wkurwienie to już także moja
sprawa.
Czyli - moje wkurwienie spowodowane przez tego matoła staje się naszą wspólną
sprawą :)

Quoted text here. Click to load it

No fajnie. Masz jakiś telefon do kogoś ? Bo ja nie mam. I muszę (ewentualnie)
grzecznie poczekać, aż mi ktoś raczy
(albo nie) odpowiedzieć na maila. Napisałem do tego (czegoś ? kogoś ?)
odpowiedź.
Bo mi zapodało "jak ci nie pasuje to odpisz na ten mail" . No i odpisałem.
Najpierw. A potem napisałem tutaj.

I co ? I jajco. Na razie cisza. Co, mam się z utęsknieniem wpatrywać w pocztę,
czy NIE NADEJSZŁA ???
Mam jakąś inną możliwość ? Nie mam. No to piszę sobie tutaj. O co chodzi ?
Niegrzeczny jestem, czy jak ?

Skoro jakiś imho przygłup zachowuje się wobec mnie nieładnie, to ja mam prawo z
tym zrobić co mi się podoba.
Jak zechcę, napiszę śliczną piosenkę i wrzucę na youtube. I będzie fajnie. Słowo
honoru - będzie świetna.
Mam doświadczenie.

Roman, ja tu się nie żalę. Ja tu ubolewam na głupotą świata tego. Amen.





Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...
Hello sundayman,


Quoted text here. Click to load it

Masz pisać do moderatora, który wywalił temat do Kosza. Tak ciężko to
zrozumieć? Tylko nie próbuj pisać, że nie wiesz, który to, bo Cię po
prostu wyśmieję - po 9 latach na forum link
http://www.elektroda.pl/rtvforum/mods.php chyba juz znalazłeś na
głównej stronie...

[...]

Quoted text here. Click to load it

Nazywasz matołem człowieka, który pomimo stażu krótszego od Twojego o
4 lata więcej razy zostal doceniony jako pomagający, niż Ty napisałeś
w ogóle postów na Elektrodzie?

*PLONK* warning #1 za niebywałe chamstwo.

Quoted text here. Click to load it

I co? Już sraczki dostałeś? Bo gulson ma dyżurować 24 godziny na dobę
i odpisywać na maile pacjenta, który moderatora nazywa nawiedzonym,
bredzi o jakiś nóżkach i posądza o brak rozsądku?

[...]

Quoted text here. Click to load it

Koniec dyskusji na takim poziomie.

[...]

Quoted text here. Click to load it

Zacznij od własnej. Jak wytrzeźwiejesz, bo tylko ostre zapicie może
usprawiedliwić to, co tu wypisujesz.


--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretyniz m...

Quoted text here. Click to load it

A jak nie znalazłem ? To co ? Mam jakieś tabletki na to brać ?


Quoted text here. Click to load it

No pięknie. Tylko wiesz co - niewiele to musi znaczyć. Coś ci powiem - otóż
swego (całkiem niedawno)
czasu bardzo mocno się udzielałem na pewnym forum mocno odległym od elektroniki,
a nawet od
moich osobistych zainteresowań. A dlaczegóż ? A dlategóż, że na tymże forum
odbywał się pewien bardzo niemiły proceder, w którym miałem coś niecoś do
powiedzenia.
Bardzo dużo się tam napisałem. I powiem ci, że parę (całkiem sporo) osób
straszyło mnie sądami, prokuratorami,
a nawet tym, że mnie znajdą i wpierdzielą. Bo tak im się nie podobało, co
pisałem.
Ale - z kolei parę innych osób napisało osobiście do mnie podziękowania - i
wiesz co , panie Romanie - dla mnie
to znaczy jakieś pińcet razy więcej niż to, czy ktoś uznał na elektrodzie że mu
pomogłem czy nie.
Nie piszę tego dlatego, żebym uważał się za jakiegoś bohatera - tylko dlatego,
żeby Ci powiedzieć, że
to różnie bywa. I czasem można się mocno pomylić.

I powiem więcej - ja oczywiście celowo jestem złośliwy w kierunku tego biednego
moderatora.
Być może to jest nawet jakiś w miarę koleś - tyle, że czym innym jest się "nie
wykazać pozytywnie" (co mnie zarzucasz),
a czym innym "wykazać negatywnie". Jestem pewien, że rozumiesz różnicę.

Quoted text here. Click to load it

A daj spokój naprawdę...

Quoted text here. Click to load it

Nie znam człowieka. Nikt nie musi mi w ogóle nic odpisywać. Ani nikomu.
Ale ja odebrałem zachowanie osobnika jako pozbawione empatii, życzliwości,
deprywujące moje uczucia użytkownika
elektrody. I co więcej - nadal uważam je za takie. Bo , jak już wspomniałem -
przy paru zdecydowanie
bardziej głupawych pytaniach niż moje widziałem wpisy moderatora, i to sensowne
wpisy, życzliwe, a przynajmniej nie - nieżyczliwe. Tego też oczekuję i kuśwa
będę oczekiwać.
A jak nie otrzymuję, to się irytuję, i jako jednostka asertywna daję temu upust.

Quoted text here. Click to load it

Zbyt sobie cenię kolegę, żeby sądzić, że masz ambicję do ustalania poziomu
dyskusji.
Bardzo poważnie, naprawdę. Daj spokój z tym oburzeniem, bo to jest wszystko dość
proste równanie -
ktoś potraktował mnie w sposób, który uważam za...hm... nieprzystający do tego,
czego oczekuję od
ludzi na pewnym poziomie. Mam prawo to skomentować na poziomie, na którym
znajduję tą sprawę.

Quoted text here. Click to load it

Nad własną ubolewam zapewne częściej niż nad cudzą, co jednak pozostawiam dla
siebie ( i dobrze, bo
padały by czasem słowa pewnie bardziej nieeleganckie niż te tutaj).

I niestety - zupełnie nie miałem czasu nawet na małego Hainekena :)







Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...
Hello sundayman,



Quoted text here. Click to load it

Chyba powinieneś sobie coś przemysleć. Ale mam obawy, że już jest za
późno.

[...]

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...

Quoted text here. Click to load it
Dialektyka erystyczna w/g Schopenhauera:

Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy,
atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy
przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec
przeciwnika, np:"Ty i całe Twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej
ambicji, przy maleńkich móżdżkach".

http://pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka

MH

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: terapia zajęciowa, czyli jak odreagować kretynizm...
Hello MH,


Quoted text here. Click to load it

Zacznijmy od początku:
- nawiedzony administrator (z posta na Elektrodzie)
- z kretynem
- nudzących się debili
- mam do czynienia z kretynem
- kretynizm
- ostatnim matołem
- biedny idioto
- głupotę
To tylko z pierwszego posta w tym watku. Mam cytować dalej?

Te słowa padły za plecami osoby, której dotyczą. Padły anonimowo,
wobec osoby, która nie może się bronić.

W kolejnych postach powtórzono wielokrotnie słowa o kretynach i
głupocie, padły równiez insynuacje na temat nadużywania czasu pracy.
Wszystko bez elementarnego odniesienia do rzeczywistości.

A rzeczywistość jest taka, że osoba okreslona przez Twojego
podopiecznego
"To właśnie tacy ludzie, którzy nie wnoszą do społecznego życia niczego
wartościowego, mają dziwaczną przyjemność w utrudnianiu życia innym."
jednak na forum Elektroda wnosi bardzo dużo - pomagając innych, co
jest przez nich dostrzegane.
Co wnosi na Elektrodę Twój podopieczny? Przez 9 lat dopracował się
jednego punkcika "Pomógł". A teraz nasrał na Elektrodę, bo mu posty
usunęli i dostał 2 tygodnie urlopu.

Ja odbiłem tylko jedną piłeczkę. Pisząc bezpośrednio do osoby, której
wypowiedź mi się nie podoba. Pisząc pod własnym imieniem i nazwiskiem,
będac świadomym tego, że po prostu mogę dostać od wkurzonego
sundaymana w pysk - łatwo mnie zlokalizować.


--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.

Site Timeline