Stare dobre czasy... - Page 2

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: Stare dobre czasy...
Quoted text here. Click to load it

Mistrzostwem świata to było używać go na 386SX bez dysku
twardego na dyskietkach 5.25" :-) Że się miało tyle samozaparcia...
No ale wybór był między HDD i kolorowym monitorem Samtron :-)
Padło na kolorowy monitor a hdd dokupiłem dużo później....


Re: Stare dobre czasy...
W dniu 2012-05-16 05:54, Pszemol pisze:
Quoted text here. Click to load it

Chyba mieliśmy więcej cierpliwości. W sumie i tak było lepiej niż
rysować na kartce.
Ja jeszcze pamiętam w OBREUS stanowisko do projektowania struktur: dwa
monitory - hercules i chyba EGA (bo raczej nie VGA) - oba jakieś takie
"neptunopodobne" na jednej podstawce i "trochę" się zakłócające, a obok
ploter tnący 4x4m.
CEMI w tym czasie (okolice 1988r) miało ładne stanowiska na
"kaloryferku", znaczy albo to był PDP albo VAX, nie pamiętam już, i duże
monitory chyba 20-calowe. Jak na tym grafika chodziła...

Pozdrawiam

DD

Re: Stare dobre czasy...

Quoted text here. Click to load it
Nie pamiętam żadnych problemów z użyciem OrCADa na IBM-XT bez hdd i z dwoma
drive'ami 5.25" 320k.
Problemem dla mnie było natomiast użycie na tym sprzęcie Racal-Redaca
(zajmował 4 dyskietki 320k) do którego przenosiłem schemat z OrCADa.
Według mojej pamięci wymagało to poświęcenia 80k RAMu (z dostępnych 640k) na
RAM-dysk, na który przegrywało się część z tych 4 dyskietek, pozostałe
ciągle potrzebne pliki, zebrane na jednej dyskietce, mieściły się w drive A.
Do drive B przyporządkowane były dwie (zapisane do full) dyskietki, które
trzeba było co chwilę podmieniać. Każde save pliku powodowało konieczność
wstawienia do B dyskietki użytkownika.
Wybrałem pracę pod CGA a nie Herkulesem i opornikami zmieszałem kolory, aby
na zielonym monitorze (samoróba z małego Neptunka) widzieć poszczególne
"kolory".
P.G.
P.S. Wiem, że się powtarzam.


Re: Stare dobre czasy...
W dniu B6%roda, 16 maja 2012 11:28:56 UTC+2 uBF%ytkownik Piotr GaB3%ka napi=
saB3%:
Quoted text here. Click to load it
 w drive A.20%
Quoted text here. Click to load it

A tak spytam z ciekawoB6%ci, ile w tamtych czasach kosztowaB3% Orcad?

pytajB1%cy

Re: Stare dobre czasy...
Hello pytajacy,


[...]

Quoted text here. Click to load it

Ustawa o prawie autorskim weszła w zycie dopiero w 1994 roku...

--
Best regards,
 RoMan
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Stare dobre czasy...
Quoted text here. Click to load it

Na uczelniach był za darmo :-))))


Re: Stare dobre czasy...
W dniu B6%roda, 16 maja 2012 14:29:13 UTC+2 uBF%ytkownik Pszemol napisaB3%:
Quoted text here. Click to load it

Ciekawe na ktF3%rej uczelni w Polsce w tamtych czasach byB3% dostEA%pny i u=
BF%ywany przez naukowcF3%w? To chyba jakiB6% BF%art :).
Ja mam takie doB6%wiadczenie, BF%e pod tym wzglEA%dem to raczej studenci by=
li bardziej rozgarniEA%ci i organizowali sobie programy, w ktF3%rych prF3%b=
owali coB6% tam robiE6% (schematy, PCB).
Teraz to chyba trochEA% siEA% zmieniB3%o pod tym wzglEA%dem, ale kiedy ja s=
tudiowaB3%em (15 lat temu) to byB3%a totalna lipa z takimi programami na uc=
zelniach.

pytajacy

Re: Stare dobre czasy...
Użytkownik "pytajacy"  napisał w wiadomości grup
W dniu środa, 16 maja 2012 14:29:13 UTC+2 użytkownik Pszemol napisał:
Quoted text here. Click to load it


Dlaczego zart ? Pare schematow tym jednak zaprojektowalem.

Quoted text here. Click to load it

No bo to juz bylo po tej niedobrej ustawie :-)

J.


Re: Stare dobre czasy...


Quoted text here. Click to load it

Gdy średnią pensję mogłeś wymienić na jakieś $15, a najtańszy XT kosztował
jakieś $1000 uczelnie miały pojedyncze sztuki, a studenci jeszcze nie, więc
raczej nie organizowali sobie oprogramowania na XT.

Quoted text here. Click to load it

Te moje doświadczenia z OrCadem i Racalem to z 1987/88 roku. Na całym
Wydziale Elektroniki PG były ze 3 PC-ty, ale (nie wiem skąd) był i OrCad i
Racal Redak, tylko nie było przejścia z netlisty Orcada do netlisty Racala.
Zrobiłem to przejście i się okazało, że mam więcej znajomych niż myślałem
;-).

Komputery IBM/XT na PG miały hdd 20M, ale jak założyliśmy w 88 roku firmę to
kupiliśmy (ktoś przywiózł, podarował swojej teściowej i od niej kupiliśmy,
choć spotykaliśmy tylko tego ktosia ;-)) XT bez HDD i bez monitora bo za
drogo by było i to na nim uruchamiałem OrCada i Racala aby zrobić płytkę.
P.G.


Re: Stare dobre czasy...
Quoted text here. Click to load it

No... pracować z OrCADem bez hdd na samych floppach 320kb to jedno
ale na ślepo, bez monitora to tylko prawdziwi twardziele potrafią... ;-)


Re: Stare dobre czasy...

Quoted text here. Click to load it
To były twarde czasy ;-) i to faktycznie było prawie na ślepo. Pisałem
wcześniej, że CGA z odcieniami zieloności (w Bomisie rzucili zielone
kineskopy). Teraz bym w takich warunkach chyba nie dał rady.
P.G.


Re: Stare dobre czasy...

Quoted text here. Click to load it

a ja nie wiem, to było w pracowni w szkole...

Re: Stare dobre czasy...
W dniu 2012-05-15 13:31,  MH pisze:
Quoted text here. Click to load it

Nieprawda, Odra 1305 była zawodną konstrukcją, wystarczyło, że nawaliła
klimatyzacja i od razu padała jednostka centralna. A czasem, tak po
prostu "sama z siebie". Typowe przestoje to kilkanaście dni w roku.
Pracowałem na nich 2 lata.
K.

Re: Stare dobre czasy...

Quoted text here. Click to load it
===============

"Wystarczyło, że nawaliła klimatyzacja" - no to do poopy była klima i tyle!!
Bo takie były wymogi techniczne, aby maszyna zawierająca w sobie sryljon
kostek ttl i innych badźiewi mogła pracować. To tak jakbyś chciał wlać do
"kancioka" benzynę bezołowiową i marudzić,że w silniku coś stuka i nie ma
"powera". Kilkanaście dni w roku przestoju powiadasz. I pracowałeś na tej
maszynie 2 lata...  Ja z tą maszyną miałem trochę więcej/dłużej do czynienia.
Jasne!!, awarie były, są i będą choćby i w laptopie za parę zeta, którego moc
obliczeniowa, pamięć RAM, pamięć masowa jest nieporównywalna z konstrukcją
ODRY. Ale kilkanaście dni przestoju w roku świadczy jedynie o DOOPOWATYM
zespole, który obsługiwał tą maszynę. Stwierdzenie,że konstrukcja była zawodna
bo odmawiała posłuszeństwa jak padła klima jest wręcz porażające!!
Na ten łikend zapowiadają fajną pogodę!! Wystaw sobie swojego laptopa na
Słoneczko i opisz nam tutaj jak funkcjonuje LCD po kilku godzinach...

Równie dobrze możesz co poniektóre produkty spożywcze pozostawić w
temperaturze innej niż zaleca sprzedawca. Jak się do tego nie zastosujesz, jak
nie będziesz trzymał 'schabowego' w lodówce i zeżresz go po tygodniu, i
sraczki dostaniesz, to co?..  "Schabowy" zawinił ?? Nie!!  Albo lodówka się
spier...., albo jej obsługa..

Proste ?!

MH  

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: Stare dobre czasy...
W dniu 2012-05-15 23:35,  MH pisze:
Quoted text here. Click to load it

No dobra, cwaniaczku. Przy sprawnej klimie też nawalała.
Wystarczy?
K.



Re: Stare dobre czasy...


Quoted text here. Click to load it
=============

A jest jakiś wyrób techniczny, który nie nawala? Cwaniaczku..:)))

MH

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: Stare dobre czasy...
W dniu 2012-05-16 10:22,  MH pisze:
Quoted text here. Click to load it

A czemuż to wyciąłeś peany na cześć cuda wyższości polskiej myśli
technicznej nad resztą świata? Poekscytujmy się nieco więcej.
Jak dla mnie Odra to już historia i nic więcej, a kreowanie jej
na boginię przetwarzania danych to zakłamywanie tej historii.
Prawda dla Odry jest okrutna, trochę obliczeń na niej zrobiłem,
ale gdy dostałem Spectrum z pamięcią 48KB, to tempo moich prac
znacznie wzrosło.
Stare dzieje.
K.




Re: Stare dobre czasy...

Quoted text here. Click to load it
==============

Hahh, no to kolego działaliśmy bardzo podobnie. Ale nie do końca.. Też BARDZO
sobie chwalę ZX-80, póżniej spectrum z interpretorem Basic'a. Baa.., do
dzisiaj mam go w szufladzie łącznie z kasetami magnetofonowymi zawierającymi
kompilator SPECTRUM-BASIC na kod Z80!! Hahh! , mam u siebie MUZEUM!!

Co się zaś tyczy ODRY, prawda nie jest okrutna. Prawda jest taka, że był to na
owe lata, w realiach PRL'owskich znakomity produkt!! W latach 80'tych robiłem
"magisterkę" która wymagała trochę rachunków. Nie wdając się w szczególy
zagadnienia, matematycznie chodziło o znalezienie pierwiastka (zespolonego)
funkcji określonej przez wyznacznik macierzy [12x12] gdzie każdy element był
pewną funkcją A[i,j]=f(i,j,z).

W Spektrumie 48K pamięci nie było w stanie pomieścić samej mnemoniki softu.
ODRA - 32K słów (24-bit) dawała sobie z tym radę - system GEORGE2 - pierwowzór
pamięci wirtualnej. Obliczenia trwały trochę, coś ok. 1 godziny, ale dawało
radę. Robiłem to w FORTRANie. Jasne, dzisiaj mam to samo przerobione na
Pascal/Delphi i trwa to na moim laptopie ok. 2 min.

A może jeszcze napiszesz, że ENIAC to też chujnia z patatajnią ?!

A może zaprojektujesz coś co wyprzedzi epokę. Ot coś powyżej sklepiku "nie dla
idiotów" ??

MH
Quoted text here. Click to load it


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: Stare dobre czasy...
Quoted text here. Click to load it

Ja używałem kompilatora Pascala na ZXSpectrum, albo asemblera.
A eksponaty pozostawiłem nieliczne.


Quoted text here. Click to load it

W 1971 roku i nieco później Odra 1305 to było coś. Ale w latach
'80-tych Z80 był w obliczeniach stałoprzecinkowych nieco szybszy od
Odry, robiłem testy.
Jak zabrakło pamięci, to dołożyłem zewnętrznej 256KB i już było dobrze,
a po dołożeniu stacji dysków emulującej taśmę magnetofonową to już był
luksus a nie praca. Odra się nie umywała. A był rok 1984.


Quoted text here. Click to load it
G2 używałem. Jakość kompilatorów też ma znaczenie.


Quoted text here. Click to load it
Nie widziałem, wypowiadał się nie będę.

Quoted text here. Click to load it
Dziękuję, już mam na koncie dwa takie produkty i starczy, czyli
inwestycja prawie bez zwrotu.
Teraz dbam o to aby produkt był "na czasie".
K.

Re: Stare dobre czasy...

Quoted text here. Click to load it

A z ciekawości - pochwal się :)

--
Gof

Site Timeline