prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?) - Page 3

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Użytkownik Tomasz Szczesniak napisał:
Quoted text here. Click to load it
układów
Quoted text here. Click to load it

I tu ma Kolega całkowitą rację (o ile pisząc "super" miał Kolega na
myśli superheterodynę). Zastosowanie układów superreakcyjnych było dość
mocno ograniczone. W seryjnym sprzęcie powszechnego użytku w zasadzie
znikome, ograniczone do przystawek UKF w początkach rozwoju radiofonii w
tych pasmach. Zastosowanie tych układów początkowo (choć również do
dziś) miało na celu w miarę proste opanowanie odbioru w zakresach bardzo
wielkich częstotliwości (jak na owe lata). Przy częstotliwościach rzędu
setek MHz tradycyjny układ autodyny kompletnie się nie sprawdzał ze
względu na bardzo krytyczne strojenie sprzężenia zwrotnego.
Superheterodyna na te zakresy była poza zasięgiem ówczesnej techniki lub
byłaby bardzo skomplikowana, duża i droga. Układy te nie były generalnie
przeznaczone dla cywilĂłw :-) Zastosowanie detektorĂłw superreakcyjnych w
zasadzie ograniczało się do układów zdalnego sterowania (nie koniecznie
w modelarstwie), telemetrii i pierwszych radarĂłw. Niemiecki radar
Lihtenstein B/C FuG202 montowany na pokładach nocnych myśliwców Me110
pracował na częstotliwości 490MHz i miał w odbiorniku triodowy detektor
superreakcyjny z wygaszaniem obcym. Konstrukcja odbiornika była dość
ciekawa, bo nie był to klasyczny detektor superreakcyjny (detekcja nie
następowała w triodzie) co raczej odbiornik detektorowy z
superreakcyjnym mnoĹźnikiem dobroci :-)

Pozdrawiam
Grzegorz

Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Dnia Sun, 22 Nov 2009 20:58:48 +0100 na fali pl.misc.elektronika stacja

Quoted text here. Click to load it


Owszem, supe = supreheterodyna. Taki zboczenie słownikowe z nadmiaru
starych ksiązek :)

Quoted text here. Click to load it

Pierwsze radia UKF/FM były robione w układzie superreakcynym, głównie
dlatgo, że dawał taki detektor dobrą czułość przy bardzo prostej
konstrukcji. A ówczesne zagęszczenie zakresu (jedna, góra dwie stacje)
nie wymagało nic większego. Radia z 'normalnym' torek UKF były dużo
droĹźsze, a w praktyce niewiele lepsze.

Quoted text here. Click to load it

Nie znam konstrukcji radarĂłw, to juĹź zdecydowanie nie moja branĹźa, ale
skoro w 1932 eoku zorbiono radiolinię na częstotliwośc ok 700MHz opartą
o generatory 'klistonowe' na triodach kołkowych to wszystko jest możliwe :)

--
Tomasz Szczesniak

snipped-for-privacy@stareradia.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Użytkownik Tomasz Szczesniak napisał:
Quoted text here. Click to load it

Hehe :-) Określenie "super" też kojarzy mi się w pierwszej kolejności z
superhetrodyną, ale pisaliśmy o reakcji, superreakcji... więc wolałem
się upewnić czy myślimy o tym samym.

Quoted text here. Click to load it

Problem w tym, Ĺźe detektor superreakcyjny jest odbiornikiem AM, a
detekcję FM o dość dużej dewiacji uzyskiwano w nim na zboczu krzywej
rezonansowej ze wszystkimi tego konsekwencjami. "PodwĂłjny" odbiĂłr kaĹźdej
stacji, brak ogranicznika amlitudy, "czułość" na zakłócenia i trzaski (o
charakterze amplitudowym) znacznie większa od czułości użytecznej. Nie
mogę sobie przypomnieć jak się nazywał polski OR na lampach oktalowych,
który miał "głowicę" superreakcyjną na ECH81, "Podhale" ? Muszę
poszperać po schematach. To chyba był jedyny polski OR z UKF-em na
superreakcji.

Quoted text here. Click to load it

Łoł :-O o tym naprawdę nie słyszałem. Ale czy nie nastąpiła tu literówka
? Generatory "klistonowe" czy "klistronowe" ? O pierwszych nie
słyszałem, drugie mogły się pojawić wraz z wynalazkiem klistronu i zaraz
potem klistronu refleksowego dopiero w 1937r. Teoria modulacji prędkości
  elektronĂłw to dopiero 1935r. Ma Kolega jakieś materiały na ten temat,
bo naprawdę jestem ciekaw.

Pozdrawiam
Grzegorz

Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Dnia Mon, 23 Nov 2009 08:10:34 +0100 na fali pl.misc.elektronika stacja

Quoted text here. Click to load it

Owszem, Ale wteyd zakłóceń było mało, zwłaszcza na tych
częstotliwościach, pasmo czyste, bo nadajników też mało, selektywność
potrzebna nie była, tłumienie modulacji AM w sumie też. To działało
nadspodziewanie dobrze.


Quoted text here. Click to load it
literĂłwka
Quoted text here. Click to load it

Klistronowe, jak się rano szybko pisze to i litrówki się robią. A
generatory to nie były prawdziwe klistrony, stąd cudzysłów. Układ
był taki, że katodę łączono do plusa, anodę do minusa lub niskiego
plusa, w siatkę (i anodę chyba też) włączno obwody rezonansowe, często
w postaci linii zwartych lub rozwartych i już. Zasada działania
podobna do klistronu - elektrony z katody przelatuję przez siatkę,
zawracają odpychane przez anodę, zawracją odpychane przez katodę i
tak krążą, wbudzając w elemencie rezonansowym drgania. Odbiorniki
były AFAIR robione podobnie, lokalny generator słożył jako heterodyna,
odbiór był homodynowy. Czytałem to w którymś Radioamatorze z początku
lat 30-tych, muszę go poszukać.

--
Tomasz Szczesniak

snipped-for-privacy@stareradia.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Tomasz Szczesniak pisze:

Quoted text here. Click to load it

BTW

http://www.elportal.pl/ea/lampowyukf.html

Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Użytkownik Atlantis napisał:
Quoted text here. Click to load it

Superreakcyjniak jak się patrzy, tylko "siewnik" :-) Brak wzmacniacza w.cz.

Pozdrawiam
Grzegorz

Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Hmm... Doszedłem do wniosku, że zacznę od złożenia prostego odbiornika
reakcyjnego na lampie bateryjnej (np. od Szarotki) a więc konstrukcja
nieco podobna do tych składanych przez amatorów w czasach międzywojnia.
Co prawda brak stopnia stopnia w.cz. przed detektorem siatkowym z
reakcją spowoduje "sianie" po wprowadzeniu lampy w oscylację, jednak po
pierwsze nie będę tego używał cały czas (to raczej eksperyment mający na
celu zaznajomienie się z techniką lampową), po drugie raczej nie
podejrzewam moich sąsiadów o nieustanne nasłuchiwanie na AM (czyli nawet
jeśli przypadkiem "zagwiżdżę" to prawdopodobieństwo, iż ktoś to zauważy
jest niewielkie) a po trzecie w końcu dzisiaj niższe pasma są
straszliwie zaśmiecone. Ostatnio robiłem próby na rosyjskim radyjku
turystycznym i odbiór ZNACZĄCO się poprawiał po wyłączeniu komputera,
ładowarek od telefonów oraz oświetlenia (świetlówki energooszczędne).

Głośnika nie przewiduję. Jaką słuchawkę powinienem zastosować? Taka ze
starego telefonu, 1600 omów powinna wystarczyć?

Jaka jest najbardziej optymalna metoda montażu? Powinienem się postarać
o jakiś kawałek ocynkowanej blachy na chasis i po zamontowaniu gniazdek,
kondensatorów obrotowych, cewki itp. pozostałe elementy łączyć pod
spodem "na pająka" czy lepszym pomysłem będzie kawałek laminatu z
wyżłobionymi punktami lutowniczymi i wielką masą dookoła?

Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Quoted text here. Click to load it

Drogo cię to będzie kosztować....

Quoted text here. Click to load it

przecież podczas normalnej pracy lampa nie oscyluje

Quoted text here. Click to load it

Używało się wtedy "słuchawki wysokoomowe", które miały ok 2kohm.
Nie przypominam sobie jakichkolwiek telefonów, które miałyby słuchawki 1k,
Typowo były ok. 60 ohm.

Quoted text here. Click to load it

Poczatkowo była to blacha z wywierconymi otworami na podstawki lamp.
Do tej blachy były mocowane w odpowiednich miejscach łączówki izolowane lub
nie
i do tych łączówek mocowano elementy.Jeśli chcesz zachować wygląd retro...
Potem stosowano normalny laminat (np. bakelitowy). Na tym laminacie lutowano
podstawki lamp (specjalne do druku) i wszystkie elementy. To chyba najlepszy
sposób.
W starych "Radioamatorach" podany był sposób amatorskiego
robienia laminatu przez przyklejanie folii na płytce bakelitowej.
pozdrawiam,
Andrzej




Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Andrzej pisze:

Quoted text here. Click to load it

Niby czemu? IMO drogo byłoby gdybym się skłaniał ku oryginalnej lampie z
czasów międzywojnia lub nawet jej współczesnej replice.
Poza tym zbyt wielu części nie ma. Cewka samodzielnie wykonana,
kondensatorów zmiennych u mnie dostatek, kondensatory i rezystory to nie
problem.
Co do zasilania to hmm... Żarzenie z paluszka 1,5V (chyba trzeba będzie
dać jakiś rezystor aby uzyskać niewielki spadek napięcia - karta
katalogowa mówi o 1,4V). Gorzej z anodowym. Ale ktoś tutaj chyba
wspominał, że do prób wystarczy kilka 12V bateryjek do pilotów?


Quoted text here. Click to load it

Ja wiem, ale dało się słyszeć głosy ludzi, którym nie za bardzo podobał
się fakt, że może zacząć oscylować gdy przesadzi się ze wzmocnieniem.
Chciałem jedynie zauważyć, że na tych pasmach _nieustannie_ śmieci wiele
urządzeń (zwłaszcza w miastach - ja na szczęście nie mam aż takich
problemów) i jedno radio, które przestrojone zagwiżdże sobie przez parę
sekund na 225 kHz pewnie nawet nie zostanie zauważone.


Quoted text here. Click to load it

Hmm... Masz rację. Nie wiem z czego one pochodzą, ale te słuchawki o
których mówiłem (oznaczenie TA-56M 1600 om) raczej nie pochodzą z
telefonu - są mniejsze i płaskie. Ze słuchawką telefoniczną skojarzyła
mi się inna wkładka - TONSIL W 66. Ta ma z kolei 250 omów.


Quoted text here. Click to load it

Takie łączówki nawet chyba gdzieś mam. Chociaż nasuwa się podstawowe
pytanie: po co? Przecież taki detektor siatkowy z reakcją to konstrukcja
bardzo prosta. Moja początkowa koncepcja była następująca: kawałek
blachy wygiętej w kształt... hmm... spłaszczonej, kanciastej litery "U".
 Od góry w otworze zamontowana podstawka lampy oraz cewka. Na "ściance
przedniej" dwa kondensatory zmienne (strojenie i reakcja) oraz gniazdko
słuchawkowe. Na "ściance tylnej dwa gniazdka bananowe na Antenę i
Uziemienie oraz zapewne gniazdka baterii.
Od spodu, przez całą długość chasis biegłaby masa zrobiona np. z
grubszego, dokładnie ocynowanego drutu miedzianego, przyczepiona do
blachy jakimiś przewodzącymi wspornikami w kilku miejscach. Kabel od
napięcia anodowego byłby już raczej izolowany - ilość koniecznych
połączeń niewielka, np. na jakimś izolowanym wsporniku. Inne elementy
(rezystory, kondensatory) mógłbym zamontować pomiędzy gniazdkami,
wyprowadzeniami cewki, kondensatorów zmiennych itp.
Dobra koncepcja? ;) Sprawdzi się później ewentualnie w nieco bardziej
skomplikowanym układzie?


Quoted text here. Click to load it

Pamiętasz może circa którego roku? Jakiego rocznika musiałbym poszukać w
bibliotece?

Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Użytkownik Atlantis napisał:
Quoted text here. Click to load it

Drogo chyba w tym sensie, że lampy do Szarotki chodzą na alledrogo po
15..20zł, a popularne novalowe w cenie przesyłki :-)

Quoted text here. Click to load it

Rezystor niepotrzebny. Te lampy mają pewną tolerancję napiecia żarzenia
(w końcu baterie nie dają stabilizowanego napięcia). Możesz zastosować
jedną baterię R20 lub pojedyncze ogniwo NiMH. Jeśli chodzi o anodowe, to
do takiego jednolampowca dwie do czterech bateryjek do pilotów
wystarczy. Z lamp od Szarotki polecam do Twoich zastosowań lampę 3S4T.
Mimo, że jest to pentoda m.cz. to w takich reakcyjniakach działała mi
lepiej niż pentoda w.cz. 1T4T. Również 1S5T (dioda detekcyjna /pentoda
m.cz.) sprawowała sie nieźle.

Quoted text here. Click to load it

Nawet gdybyś doprowadził do wzbudzenia (co zaraz zauważysz w
słuchawkach), to moc takiego "nadajnika" jest żadna. Może lekko
zakłócisz sąsiadowi zza ściany, ale dalej to już raczej nie.

Quoted text here. Click to load it

Słuchawki 1600om będą dobre. Sprawdź, bo niekiedy każda ze słuchawek
moze mieć 1600om. Jak je połączysz szeregowo to już w ogóle będzie super :-)

Pozdrawiam
Grzegorz



Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Grzegorz Kurczyk pisze:

Quoted text here. Click to load it

To nie jest drogo. Drogo by było, gdybym musiał płacić 50-100 zł za
oryginalną lampkę z czasów międzywojnia lub jej współczesną replikę.
Novalowych trochę mam w domu a w razie czego można zbiór tanio uzupełnić
na Allegro. Niestety do takiej zabawy za bardzo się nie nadają...


Quoted text here. Click to load it

Czyli na przykład 1,5V z normalnego paluszka takiej lampie nie
zaszkodzi, a jednocześnie 1,2V z naładowanego do pełna akumulatorka AA
też jej wystarczy do poprawnego działania?


Quoted text here. Click to load it

Zastosowanie niższego napięcia anodowego wyraźnie wpłynie na wzmocnienie?


Quoted text here. Click to load it

Hmm... Planowałem kupić 1T4T ale może zaopatrzę się również w 3S4T do
eksperymentów skoro tak mówisz. To jest lampa do stopnia mocy czy do
wzmacniacza napięciowego m.cz.?


Quoted text here. Click to load it

1) Za ścianą nie ma sąsiada, są jedynie domownicy, a oni radia na AM
raczej za często nie słuchają. ;)
2) Sąsiedzi są kawałek pól i sadów dalej. Sądzę, że oni raczej też
siedzą na UKF.
Tak więc naprawdę nie sądzę, żeby komuś chwilowe wzbudzenie odbiornika
podczas strojenia uprzykrzyło życie. A gdy zabiorę się za to na poważnie
(proponowane rozwiązanie 2xEF22 + EBL21) zrobię stopień w.cz. przed
reakcją i nie będzie problemu. ;)


Quoted text here. Click to load it

Mówiłem o pojedynczej wkładce - to ona ma 1600 omów (zmierzone).
Dysponuję dwoma takimi. Niestety brak jakiegoś pałąka i obudów - trzeba
było by je jakoś zaizolować na wszelki wypadek.

Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Użytkownik Atlantis napisał:
Quoted text here. Click to load it

Też się nadają, tylko do żarzenia trzeba jakiś akumulator. Lampy z serii
E były w sumie projektowane pod żarzenie z akumulatora kwasowego. Stąd
te 6,3V (trzy ogniwa ołowiowe).
Małe lampy z serii E np EF95 pobierają nawet niezbyt duży prąd żarzenia
(100mA) czyli trzy razy mniej od typowej żaróweczki na to napięcie. Przy
odbiorniku jednolampowym jako anodowe też wystarczą do pierwszych prób
bateryjki z pilota. Prąd anodowy będzie niewiele większy niż przy
lampach bateryjnych.

Quoted text here. Click to load it

W Szarotce do żarzenia służyły dwie R20 połączone równolegle. Nowe
baterie potrafiły dać ponad 1,5V, a w końcowej fazie rozładowania było
to ok 1V, a radio nadal grało.
Quoted text here. Click to load it

Z pewnością, zbyt niskie napięcie anodowe może nawet doprowadzić do
"braku reakcji" bo wzmocnienie będzie zbyt małe. Z praktyki dla lamp od
Szarotki przy napięciu 24V powinieneś już bez problemu osiągnąć
optymalne sprzężenie zwrotne i wzmocnienie wystarczające do pracy na
słuchawkach. Oczywiście podwyższenie napięcia anodowego zwiększy
wzmocnienie. Tylko UWAGA !!! Przy lampach bateryjnych trzeba uważać.
Jeden błąd w połączeniach obwodów żarzenia i anodowego zazwyczaj konczy
się natychmiastowym upaleniem włókna żarzenia w lampie. Nawet taka mała
bateryjka 12V od pilota błyskawicznie upali włókno i lampa na śmietnik.
Dlatego przed włożeniem lampy w podstawkę sprawdź czy napięcia sa
prawidłowe.

Quoted text here. Click to load it

1T4T też będzie działać. Jej odpowiednikiem jest DF96. Obie te lampy
doskonale się nadają na ewentualny wzmacniacz w.cz. Gdybyś ustrzelił na
alledrogo DF906 to ta chodzi bardzo ładnie w stopniu reakcyjnym. Jeśli
możesz to kup komplet lamp od Szarotki. Będziesz miał do dalszych
eksperymentów. Skróconej superheterodyny itp.
1R5T - 1H33 - DK91    heptoda do stopnia przemiany
1T4T - DF96        pentoda w.cz. (w Szarotce wzmacniacz p.cz.)
1S5T - 1AF33 - DAF91    dioda detekcyjna i pentoda napięciowa m.cz.
3S4T - 1L33 - DL96    pentoda mocy m.cz. (głośnikowa)

Quoted text here. Click to load it

Kup sobie w kastoramie nauszniki dla operatorów młotków pneumatycznych
:-) i zapakuj do nich te wkładki. Dziala jak złoto. Sprawdzone
empirycznie :-)

Pozdrawiam
Grzegorz

Re: (OT) prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)

Quoted text here. Click to load it
(ciap)
Quoted text here. Click to load it

Tak mi się z lampami 3S4T skojarzyło
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1132380.html?sid85%df81fa88cb47c3348933be3ee44113

Włodek


Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)

Quoted text here. Click to load it

Koszt baterii, które będą zżerane w zastraszającym tempie.
A może dasz transformator sieciowy i lampę prostowniczą?

Quoted text here. Click to load it

Po przemyśleniu skłaniam się do zdania jednego z kolegów, że najbezpieczniej
byłoby dać transformator głośnikowy + dowolną słuchawkę niskoomową.

Quoted text here. Click to load it
Ja widziałem głównie bardziej skomplikowane układy. Takie łączówki służyły
do mocowania elementów, a nie "na pająka".
Koncepcja dobra. Przewidziałbym jeszcze potencjimetr regulacji siły głosu.

Quoted text here. Click to load it
Strzelam: 1962.
Ale po co? Dzisiaj byłem na Wolumenie i widziałem laminat wyglądający
 jak z tamtych czasów (jakiś fenolowy czy coś takiego).
Zresztą taki sposób jak podawałeś: chassis z łączówkami to jest coś.
pozdrawiam,
Andrzej



Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Pan Andrzej napisał:

Quoted text here. Click to load it

Albo półprzewodnikowy zasilacz impulsowy z mikroprocesorową
kontrolą napięcia i poziomu tętnień. Widziałem coś takiego
w audiofilskim zestawie lampowym, więc zapewne jest koszerne
jak lampa prostownicza.

Quoted text here. Click to load it

A nie lepiej zrobić coś podobnego jak tu:
-- http://www.kipgen.com/radios/sale/audiodevices.htm

--
Jarek

Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Andrzej pisze:

Quoted text here. Click to load it

Przecież tego typu projekt jest typowo rekreacyjny - sprzęt nie ma
służyć do codziennego słuchania stacji radiowych. Od tego mam parę
współczesnych radioodbiorników znajdujących się w domu, jakieś
pojedyncze sztuki mniej współczesnych a do tego jeszcze wypadałoby
doliczyć funkcję odbiornika UKF FM zintegrowaną w przynajmniej dwóch
urządzeniach przenośnych. ;)

W samym projekcie chodzi o następujące cele:
- Zapoznanie się z techniką lampową
- Przeprowadzenie pierwszych eksperymentów bez zbyt wysokich napięć oraz
konieczności budowania zasilacza - na to będzie czas później
- Zrobienie czegoś takiego samemu

Poza tym najszybciej rozładuje się bateria żarzenia. Tutaj jednak mogę
zastosować akumulatorek AA. Pobór prądu z baterii anodowej aż tak
straszliwy nie jest. No i jeszcze jeden aspekt całej sprawy: ludzie
używali takich odbiorników jak Pionier B czy Szarotka przez długie lata,
 gdy jeszcze nie wszystkie wioski w naszym kraju były zelektryfikowane.
Tutaj mówimy o _jednej_ lampie bateryjnej.


Quoted text here. Click to load it

Pomyślę nad tym. Muszę zobaczyć co jeszcze znajduje się w domowych
zasobach. Słuchawki wysokooporowe są na 100%. Co do transformatora
głośnikowego nie jestem pewien.
Od jakiej wartości napięcia anodowego w odbiorniku bateryjnym powinienem
się obawiać?


Quoted text here. Click to load it

Po przemyśleniu sprawy też doszedłem do wniosku, że łączówki nie będą
potrzebne w takim prostym jednolampowcu. Chasis duże nie będzie,
elementów mało - spokojnie będzie można przeprowadzić mniejsze elementy
pomiędzy tymi przykręconymi do blachy.


Quoted text here. Click to load it

Nie wiem czy jest sens. To byłoby uzasadnione gdybym dodał jeszcze jeden
stopień m.cz. i ewentualnie wzmacniacz mocy przed głośnikiem. W
jednolampowym odbiorniku reakcyjnym można regulować głośność poprzez
zmianę wzmocnienia w.cz. Tak to się zresztą robiło w tych prostych
konstrukcjach sprzed wojny. Zwykle były trzy pokrętła: wybór
częstotliwości stacji, regulacja reakcji oraz reostat do żarzenia lampy.
Oczywiście czasem pokrętło nie zawsze musiało oznaczać pokrętło - nieraz
częstotliwość i/lub reakcję dostrajało się poprzez manipulowanie
ruchomymi cewkami wyprowadzonymi poza obudowę.

Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Dnia Sun, 29 Nov 2009 19:42:43 +0100 na fali pl.misc.elektronika stacja

Quoted text here. Click to load it

Ale i baterie anodowe były wielkości cegłuy albo i więcej, więc
pojemność też była większa.

Quoted text here. Click to load it

Teoretycznie od kaĹźdego. W praktyce i 200V ci kzapewwne krzywdy nie zrobi,
bo prąd musi płynąć od punktu A do B, na samnych słuchawkach jest
niewielkie napięcie.

Quoted text here. Click to load it

Reostat żarzenia był tylko w bardzo wczesnych odbiornikach, generalnie
w tych z żarzeniem czysto wolframowym, w późniejszych był stosowany
tylko siłą rozpędu. W jednoobwodówce nie możesz zastosować regulacji
wzmocnienia w.cz., bo nie masz wzmacniacza w.cz. :) Regulację siły głosu
dokonuwało się pokrŧłem reakcji i sprzęzenia obwodów wejściowych z
anteną.

--
Tomasz Szczesniak

snipped-for-privacy@stareradia.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Tomasz Szczesniak pisze:

Quoted text here. Click to load it

Ale i technologia w jakiej zostały wykonane miała bliżej do ogniwa Volty
niż do rozwiązań stosowanych obecnie. ;) Tak można wyliczać. W każdym
razie nie sądzę, żeby nowiuteńkie baterie padły zaraz po uruchomieniu
odbiornika.


Quoted text here. Click to load it

Nie przesadzajmy z tym "każdym". Bateryjka 9V przyłożona do języka jakoś
nie zabija. ;) Mówimy tutaj o próbach z napięciem anodowym z kilku
paluszków 12V. Czyli zapewne jakieś 36-48V. Chciałbym tylko ustalić czy
faktycznie w tym wypadku warto podnosić alarm.
W przypadku odbiornika zasilanego z sieci i pełnego napięcia na anodzie
(takiego jak w karcie katalogowej lampy) faktycznie dałbym
transformator. Tyle tylko, że w takiej konstrukcji dałbym zwyczajnie
lampę głośnikową i głośnik, nie bawiłbym się w słuchawki. ;)



Quoted text here. Click to load it

A regulacja reakcji nie przekłada się przypadkiem na wzmocnienie w.cz.
na tej lampie? ;)
Może źle się wyraziłem. W każdym razie tak to było rozwiązane w owych
odbiornikach - osobnego pokrętła dla regulacji głośności nie było.
Chciało się żeby radio grało ciszej? Przykręcało się kondensator reakcji
albo oddalało cewkę reakcyjną od zespołu cewek obwodu rezonansowego.

Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Dnia Sun, 29 Nov 2009 23:18:26 +0100 na fali pl.misc.elektronika stacja

Quoted text here. Click to load it

Brak mi danych aby coś dokładnie powiedzieć, w każdym razie typowa
batreria anodowa starczała nawet na kilka miesięcy.

Quoted text here. Click to load it

Jeżeli wirzyć słowom wykładowcy z PW było _potwierdzone_ doniesienia o
zabiciu człowieka przez napięcie 12V.

Quoted text here. Click to load it

Po części tak.

Quoted text here. Click to load it

Ależ było. Typowa jednoobwodówka ma cztery gały - zakresy, strojenie
reakcja i głośność - z reguły zprzężenie anteny z lampą, albo poprzez
regulację mechaniczną położenia cewki antenowej albo poprzez wybór
odczepu.

--
Tomasz Szczesniak

snipped-for-privacy@stareradia.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: prosty odbiornik lampowy (reakcyjny?)
Pan Tomasz Szczesniak napisał:

Quoted text here. Click to load it

Gdzie mierzone to napięcie? Jako spadek między punktami przyłożenia
do tego pechowca? Zabija nie napięcie, lecz prąd płynący przez
tkanki. Jeśli pacjenta dobrze "odizolować", czyli obedrzeć ze skóry
w odpowiednich miejscach i przyłożyć tam 12V, to mu to faktycznie
może zaszkodzić.
 
Jarek

--
-- Mam lek gruntu.
-- Chyba wysokosci?
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.

Site Timeline