Projekt zasilacza laboratoryjnego

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Witam, chcialbym zaprojektowac zasilacz laboratoryjny. Mysle nad tym juz do=
syc dlugo, wiec cos tam juz wiem. Zasilacz ma miec dwa kanaly regulowane 0-=
30V 10A i 0-30V 5A. Obydwa kanaly maja dostarczac napiec dodatnich i ujemny=
ch. Glowny problem to dobor transformatora. Po pierwsze jak to jest z tym n=
apieciem za mostkiem? Przykladowo mam trafo 800VA, 2x32V (2x12.5A). Za most=
kiem dostane jakies 45.3V. Jezeli teraz na stabilizatorze ustawie pelne nap=
iecie (hipotetycznie) i obciaze go na 10A albo nawet na 12.5A to napiecie s=
padnie? Jezeli tak to do jakiej wartosci? 32V? Jak dobierac transformator? =
Jak to liczyc? Czy jezeli chce miec na wyjsciu ze stabilizatora max 30V to =
mam dobrac trafo 30V + diody + roznica na stabilizatorze czyli jakies 34V? =
czy wzorowac sie na napieciu za mostkiem prostowniczym?

Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
UĹźytkownik "Grzegorz Gugula"  napisał
Quoted text here. Click to load it

A nawet wiecej, jak akurat elektrownia postanowi dac dopuszczalne 5%
wiecej, czy nawet niedopuszczalne 10%.

P.S. 800VA ... 800W strat w zlosliwym przypadku ? Niezly kaloryfer :-)

Quoted text here. Click to load it

Spadnie.


Naprosciej zmierzyc gotowe, bo to od wszystkiego zalezy :-)

Quoted text here. Click to load it

Za mostkiem, pod obciazeniem, i chwilowe minimalne, a nie srednie.

J.


Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
Grzegorz Gugula nabazgraB3%(a):
Quoted text here. Click to load it
ane 0-30V 10A i 0-30V 5A. Obydwa kanaly maja dostarczac napiec dodatnich =
i ujemnych. Glowny problem to dobor transformatora. Po pierwsze jak to je=
st z tym napieciem za mostkiem? Przykladowo mam trafo 800VA, 2x32V (2x12.=
5A). Za mostkiem dostane jakies 45.3V. Jezeli teraz na stabilizatorze ust=
awie pelne napiecie (hipotetycznie) i obciaze go na 10A albo nawet na 12.=
5A to napiecie spadnie? Jezeli tak to do jakiej wartosci? 32V? Jak dobier=
ac transformator? Jak to liczyc? Czy jezeli chce miec na wyjsciu ze stabi=
lizatora max 30V to mam dobrac trafo 30V + diody + roznica na stabilizato=
rze czyli jakies 34V? czy wzorowac sie na napieciu za mostkiem prostownic=
zym?

Zajrzyj tutaj:
http://elportal.pl/ea/zasilacze.html

G.B.


Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
Quoted text here. Click to load it
dlugo, wiec cos tam juz wiem. Zasilacz ma miec dwa kanaly regulowane 0-30V 10A i
0-30V 5A. Obydwa kanaly maja dostarczac napiec dodatnich i ujemnych. Glowny
problem to dobor transformatora. Po pierwsze jak to jest z tym napieciem za
mostkiem? Przykladowo mam trafo 800VA, 2x32V (2x12.5A). Za mostkiem dostane
jakies 45.3V. Jezeli teraz na stabilizatorze ustawie pelne napiecie
(hipotetycznie) i obciaze go na 10A albo nawet na 12.5A to napiecie spadnie?
Jezeli tak to do jakiej wartosci? 32V? Jak dobierac transformator? Jak to
liczyc? Czy jezeli chce miec na wyjsciu ze stabilizatora max 30V to mam dobrac
trafo 30V + diody + roznica na stabilizatorze czyli jakies 34V? czy wzorowac sie
na napieciu za mostkiem prostowniczym?
Sorry, ale jaki ty chcesz użyć "stabilizator"? Jeżeli liniowy to przy 5V
i 10A na wyjściu będziesz miał ~200W w kaloryferze. A jeżeli robisz
przetwornicę to po co kombinować z bardzo drogim trafo na wejściu?

--
Pozdrawiam
Michoo

Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
Panowie, bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi, jednak nadal nie wiem jak=
i transformator dobrac. Prawie wszyscy napisali o mocy strat, fajnie, ale n=
ie o to mi chodzilo. Po prostu chodzi mi o to jaki mam dobrac transformator=
, aby moc uzyskac na wyjsciu z zasilacza 30V i 10A. Wtedy zamowie trafo z o=
dczepami co kilka V i moc strat siegnie pewnie gora 60W, z tym sobie poradz=
e. Stabilizator jaki planuje uzyc to LM317 z tranzystorem BD912 (lub 911, n=
ie pamietam teraz ktory jest NPN, a ktory PNP), ktory moze rozproszyc bodaj=
ze 90W, przez LM317 bedzie sobie spokojnie plynac 100mA, a tranzystor bedzi=
e sie meczyl (moze jeden, moze dwa, to juz doswiadczalnie). Chlodzenie jaki=
e planuje to duzy radiator i obieg powietrza za pomoca wentylatorow (nadmuc=
h + wyciag) - to z kolei zalaczane przez uC. Niestety nie moge samodzielnie=
 dokonac pomiarow napiec jakie dadza mi trafa za prostownikiem i stabilizat=
orem, ani tez spadkow napiec przy poszczegolnych obciazeniach, bo ich nie m=
am, sa dosc drogie i chcialbym juz zamowic takie, ktore spelni moje wymagan=
ia:) Chodzi mi o jakas taka prosta zasade doboru trafa. Do tego diody Schot=
tkiego czy zwykle? Szczerze mowiac planuje Schottkiego i kondensator filtru=
jacy ok. 10000uF. Bardzo prosze o pomoc.

Wedlug wskazowek Pana Piotra napiecie trafa wychodzi mi 24V. Dobrze licze?

Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
Widze, ze temat staje sie bardziej rozbudowany niz mi sie wydawalo, tak wie=
c przedstawie caly moj plan.
Zasilacz labolatoryjny
- 2 kanaly (po 3 zaciski, plus, minus, masa) - czyli trafo z dzielonym uzwo=
jeniem.
- kanal A - do 10A, kanal B - do 5A
- dodatkowo dwa wyjscia symetryczne 5 i 12V po 1.5 czy 3A, te wyjscia sa te=
raz malo wazne.
- precyzyjna regulacja napiecia i ograniczenia pradowego (pot. 10-obrotowe =
lub po prostu po dwa szeregowo)
- zabezpieczenia termiczne bazujace na DS18B2
- stabilizacja LM317 i LM337, tranzystory wykonawcze np. BD911 i BD912 dla =
kanalu A, dla B cos slabszego, choc niekoniecznie.
- ATMega32 - woltomierze, amperomierze, przelaczanie uzwojen (impulsy na pr=
zekazniki 5V), uruchamianie wentylatorow, zab. przeciwzwarciowe, odcinanie =
zasilania i inne zabezpieczenia
- 2 wyswietlacze LCD 4*20 na wszystkie informacje. Bedzie ich sporo, poniew=
az planuje regulacje napiecia i pradu dodatniego i ujemnego osobno, wiec ws=
zystko razy dwa.
- to wszystko w obudowe chyba T357.
- radiatory... sam jeszcze nie wiem, ale jak najwieksze
- dwa wentylatory wyciagowez z tylu i ew. nadmuch z przodu lub z dolu do tu=
nelu prowadzacego na radiatory. moze byc tez radiator na zewnatrz, zobacze =
jak to bedzie chodzilo
- transformatory mam zamiar zamowic z toroidy.pl, jednak sa bardzo drogie i=
 dlatego mam problem z doborem. dostalem wycene jednego przykladowego 600VA=
 - 2x[0-6-12-18-24]V, 2x12.5A - 272PLN brutto. wiec sami rozumiecie... gdyb=
y tyle nie kosztowal to moglbym zaeksperymentowac. mozna kupic 'na wyrost',=
 ale to tez idzie na cene no i znow jak LM dostanie zbyt wysokie napiecie t=
o tez nie bedzie zbyt wygodne.

coz tu wiecej pisac.. tak to ma wygladac. padlo pytanie czy nie lepiej kupi=
c gotowy, otoz nie, bo chce sobie to skonstruowac hobbystycznie, bardziej d=
la satysfakcji i nauki, co nie znaczy ze mam tego nie uzywac:) czemu az 10A=
? zeby mozna bylo raz na jakis czas akumulator podlaczyc do ladowania (kont=
rola ladowania tez przez uC)

co do starocia LM317 to nie wiem czy cos wymyslili nowego czy nie, ale pono=
c ma to dobre parametry:) niektorzy proponuja jeszcze LM723 - to dopiero st=
aroc.

co o tym wszystkim Panowie mysla?

Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
W dniu 2012-05-30 23:40, Grzegorz Gugula pisze:
Quoted text here. Click to load it
przedstawie caly moj plan.
(...)
Quoted text here. Click to load it
że zabierasz się motorynką na wyprawę na Marsa. Zrób sobie to modułowo,
każde napięcie osobno, wyjdzie cie taniej (mniejsze trafo razy kilka) i
prościej, a i stabilizacja wyjdzie lepsza. I daj sobie spokój z tymi
LM317, to jakbyś próbował budować nowy samochód z dwutaktem z
wartburga... Zrobić na tym (+ stado tranzystorów, bo jeden czy dwa to ci
w życiu nie wytrzymają) stabilizator o sensowych parametrach i nie
wybuchający regularnie - marnie to widzę, zwłaszcza jak to ma być
zasilacz LABORATORYJNY, a nie "garażowe coś".

Osiągalne napięcie 30V na wyjściu, plus 4-5V na regulatorze stabilizacji
pod pełnym obciążeniem - to oznacza że musisz mieć te 35V na
kondensatorze "dolnych pików rozładowania" przy pełnym obciążeniu (by
stabilizacja jeszcze stabilizowała, a nie przepuszczała ci 'brumu')
Czyli odpowiednio więcej średniego napięcia (przy pełnym obciążeniu),
powiedzmy 40V. Czyli (licząc idealne diody 0v, ale na shotkach będzie
niewielki spadek) jakieś 28V AC na transformatorze (napięcie na
transformatorze pod obciążeniem!). Tylko że jeśli obciążenie nagle
zniknie, to ci AC na transformatorze skoczy w górę (a może jeszcze
elektrownia da 230v+5% w granicy tolerancji), powiedzmy do 35V, a DC na
kondensatorze nie będzie rozładowane, więc skoczy do Umax prostowanego,
czyli prawie 50V. Czy lm317 wytrzyma ci 50V na wejściu, bez ekplozji?
Powiedzmy że wytrzymałby, a tu nagle na wyjściu pojawia się
obciążenie/zwarcie. Między wejściem a wyjściem LM317 masz 50V...
(tranzystory jeszcze się nie otwarły, mają dużą pojemność bazy)... teraz
na pewno juĹź eksploduje...

To już lepiej zlep całą stabilizację napięcia i ograniczenie prądu na
wzmacniaczach operacyjnych + tranzystorowa (choćby na mosfetach)
końcówka wykonawcza. Będzie bardziej edukacyjnie, a parametry mogą wyjść
lepsze, i łatwiejsza naprawialność. Zrobić pojedynczy zasilacz który
będzie dawać 0-30V DC 0-10A = 0-300W z regulacją stabilizacji prądu i
napięcia, to nie jest prosta sprawa na 3 elementy z szuflady sprzed 30 lat.

--
| Bartłomiej Kuźniewski
| snipped-for-privacy@drut.org  GG:23319  tel +48 696455098  http://drut.org /
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
W dniu czwartek, 31 maja 2012 00:07:32 UTC+2 uBF%ytkownik BartekK napisaB3%
:
Quoted text here. Click to load it
20%
Quoted text here. Click to load it
BF%eniu),20%
Quoted text here. Click to load it

modulowo, kazde napiecie osobno, tzn?
ok, poszukam cos na temat stabilizacji na wzmacniaczach operacyjnych, bo te=
n LM317 to faktycznie chyba sie nie nada.. ale kto pyta nie bladzi, nie wie=
dzialem do tej pory, ze to az tak zle wyglada.

Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego

Quoted text here. Click to load it

Jak zrobimy zwarcie to w celu ograniczenia strat trzeba przejsc na najnizszy
odczep.
Jak puscimy to musimy wskoczyc na wyzszy, wtedy bedzie dosc mocny kop pradu
ladujacego duza pojemnosc. Trzeba przelaczac w okolicach 0 napiecia aby
uzyskac tryb ZCS, pamietajac jednoczesnie o indukcyjnosci rozproszenia.
Ja jestem przeciwnikiem rozwiazan zuzywajacych sie.


--
Pozdrawiam,
Lukasz


Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego


W dniu 2012-05-30 23:40, Grzegorz Gugula pisze:
Quoted text here. Click to load it
przedstawie caly moj plan.
Quoted text here. Click to load it
uzwojeniem.

Wydaje się, że rozsądniej jest dwa niezależne z możliwością łączenie w
szereg. A jak dobrze zakombinujesz, to i równolegle może się dać.

Quoted text here. Click to load it

DuĹźo i raczej niepotrzebnie aĹź tyle. 5A to jeszcze, ale 10?

Quoted text here. Click to load it
malo wazne.

OK.

Quoted text here. Click to load it
po prostu po dwa szeregowo)

No, to masz tu niezłe wyzwanie. Ja bym (po obserwacjach i niestety
własnym doświadczeniu) dał zdecydowanie regulację z uC. Każdy kręcił w
końcu będzie miał przerwy, a po drugie każdy kiedyś dotkniesz wtedy,
kiedy nie będziesz tego chciał. uC, do tego jak już chcesz w miarę
płynną regulację dajesz impulsator i jest OK.

Quoted text here. Click to load it

Myślę, że przy takiej mocy to zabezpieczeń termicznych musisz dać parę
niezaleĹźnych.

Quoted text here. Click to load it
kanalu A, dla B cos slabszego, choc niekoniecznie.

Bez szans. Jak już, to zainteresuj się układami OPA54x - mogą załatwić
całkiem sporo i w prosty sposób.

Quoted text here. Click to load it
przekazniki 5V), uruchamianie wentylatorow, zab. przeciwzwarciowe, odcinanie
zasilania i inne zabezpieczenia

Przy takich prądach itd nie odważyłbym się. Kontroler idzie w krzaki i
masz załatwiony zasilacz, a może i coś, co zasilasz. Zabezpieczenia mają
działać od razu. A regulacja napięcia i prądu wyjściowego - trzeba się
zabezpieczyć watchdogiem itd, ale to się da zrobić tak, żeby czegoś nie
zepsuć. Wyświetlanie - jak najbardziej tak.

Quoted text here. Click to load it
planuje regulacje napiecia i pradu dodatniego i ujemnego osobno, wiec wszystko
razy dwa.
Quoted text here. Click to load it
tunelu prowadzacego na radiatory. moze byc tez radiator na zewnatrz, zobacze jak
to bedzie chodzilo

Jako odniesienie weź chłodzenie od procesorów - one są na moce rzędu
30-130W w zależności od procka. To da pojęcie o skali wyzwania. Poza tym
często jest to całkiem uzasadnione ekonomicznie rozwiązanie.

Quoted text here. Click to load it
dlatego mam problem z doborem. dostalem wycene jednego przykladowego 600VA -
2x[0-6-12-18-24]V, 2x12.5A - 272PLN brutto. wiec sami rozumiecie... gdyby tyle
nie kosztowal to moglbym zaeksperymentowac. mozna kupic 'na wyrost', ale to tez
idzie na cene no i znow jak LM dostanie zbyt wysokie napiecie to tez nie bedzie
zbyt wygodne.
Quoted text here. Click to load it
gotowy, otoz nie, bo chce sobie to skonstruowac hobbystycznie, bardziej dla
satysfakcji i nauki, co nie znaczy ze mam tego nie uzywac:) czemu az 10A? zeby
mozna bylo raz na jakis czas akumulator podlaczyc do ladowania (kontrola
ladowania tez przez uC)

Nie łączyłbym jednego z drugim. To bez sensu. Do ładowania akumulatorów
ludzie wymyślili ładowarki różnego rodzaju i nie widzę powodu, żeby
wysilać urządzenie uniwersalne pod kątem jednego zastosowania, na
dodatek takiego, które można całkiem zgrabnie rozwiązać nie utrudniając
sobie Ĺźycia. Moim zdaniem koszt zrobienia 10A zamiast 5A podniesie koszt
rozwiązania bardziej niż budowa dodatkowego urządzenia.

Quoted text here. Click to load it
ma to dobre parametry:) niektorzy proponuja jeszcze LM723 - to dopiero staroc.
Quoted text here. Click to load it

Obejrzyj OPA54x jak już pisałem. Przynajmniej od czegoś takiego bym
zaczął. Wprawdzie nie są to stabilizatory, ale chyba są fajniejsze do
takiego zastosowania.

Pozdrawiam

DD

Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
Ok, wiec zrobie to na dwoch niezaleznych trafach. W sumie w przypadku ewent=
ualnej awarii tez bedzie latwiej.

Wlasnie chyba zrezygnuje z tego 10A, a ladowarke wykonam sobie oddzielna w =
jakis prosty sposob, nie bedzie musiala byc taka dokladna i odpadnie sporo =
problemow. A kanaly tego zasilacza moze po 5A? Albo 3 i 5? To bylo by chyba=
 latwiejsze.

Co do sterowania wszystkiego z uC - fajny pomysl, napewno bardziej niezawod=
ny, ale nie wiem czy nie wole potencjometrow:) Przemysle sobie jednak ta su=
gestie.

Co do wzmacniaczy operacyjnych to juz troche nad tym myslalem i czytalem od=
 wczoraj, siegnalem tez do literatury i znalazlem taki schemacik:
http://dl.dropbox.com/u/44696001/zas.jpg
Pochodzi on z ksiazki "Sztuka elektroniki, cz.1". Co sadzisz, sadzicie o ty=
m ukladzie? Jest w nim pewien haczyk, otoz ksiazka jest napisana w USA i ko=
mponenty tez sa z USA - szukalem zamiennikow, jednak do tych wzmacniaczy ni=
e znalazlem. I czy jest mozliwosc zwiekszenia mocy tego ukladu w prosty spo=
sob?

Wiec woltomierze i ampreromierze na czym? ICL710(6/7)?

BARDZO dziekuje za wskazowke co do chlodzenia, bo zupelnie nie wiedzialem j=
ak dobrac radiatory.

Czujniki temperatury to oczywiscie, ze bedzie ich wiecej, tylko napisalem n=
a jakim ukladzie chcialbym zabazowac.

No i co do tej ladowarki to tak jak wyzej napisalem. Wiec jakie proponujesz=
/proponujecie parametry takiego zasilacza? Zakres napiec i pradow. Moj pomy=
sl wzial sie z fabrycznych konstrukcji, tam w wiekszosci jest 0-30V no i ro=
zna wydajnosc pradowa, 2x10A tez sa, ale z tego juz rezygnuje:)

Poogladam te OPA54x, dzieki.

Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
W dniu 2012-05-31 21:57, Grzegorz Gugula pisze:
Quoted text here. Click to load it
ewentualnej awarii tez bedzie latwiej.
Quoted text here. Click to load it
jakis prosty sposob, nie bedzie musiala byc taka dokladna i odpadnie sporo
problemow. A kanaly tego zasilacza moze po 5A? Albo 3 i 5? To bylo by chyba
latwiejsze.

Na pewno prościej zrobić oba identyczne.

Quoted text here. Click to load it
ale nie wiem czy nie wole potencjometrow:) Przemysle sobie jednak ta sugestie.

Widziałem już parę urządzeń ubitych przez zasilacz z potencjometrem.
Jedno nawet sam ubiłem.
Z reguły przy zasilaczach tego typu masz do wyboru: podłączasz
urządzenie i podnosisz napięcie, albo ustawiasz napięcie i podłączasz
urządzenie. Oba podejścia są niedobre - bo podnosząc napięcie łatwo
przejechać docelową wartość, z kolei podłączając do włączonego
zasilacza
zwykle nie łączysz elegancko bez "iskrzenia" chociaż tego nawet nie
widzisz. Na dodatek sam stabilizator może być przez chwilę niestabilny
przy czymś takim.
Zwykle też ze względu na wielkość samego urządzenia złącza lokalizuje
się w okolicy gniazd, co powoduje, że jeżeli nie korzystasz z "bananów",
łatwo przestawić napięcie.
Dałoby się to jeszcze zaakceptować gdyby przynajmniej była mechaniczna
blokada potencjometru (ustawiam i blokuję), ale takiej konstrukcji nie
widziałem.
Na biurku mam sterowany uC zasilacz: ustawiam potrzebne napięcie,
ustawiam ograniczenie prądowe, włączam napięcie na wyjście. Sam zasilacz
zawsze startuje z wyłączonymi wyjściami. Przy okazji mogę sterować przez
RSa parametrami zasilacza (nie powiem, żebym kiedyś z tego korzystał,
ale może będzie to potrzebne). Temat zupełnie innej klasy niż "zwykły"
zasilacz sterowany potencjometrami.

Quoted text here. Click to load it
wczoraj, siegnalem tez do literatury i znalazlem taki schemacik:
Quoted text here. Click to load it
ukladzie? Jest w nim pewien haczyk, otoz ksiazka jest napisana w USA i
komponenty tez sa z USA - szukalem zamiennikow, jednak do tych wzmacniaczy nie
znalazlem. I czy jest mozliwosc zwiekszenia mocy tego ukladu w prosty sposob?

To jeszcze dodaj sobie temat stabilności tego typu rozwiązania.
Oczywiście daje się to zrobić, tylko czy masz ochotę walczyć ze
wzbudzeniami? Z tego powodu odradzam uA723 - układ ma często problemy ze
stabilnością, wprawdzie daje się go użyć, ale można wiele błędów przy
nim popełnić.

Quoted text here. Click to load it

No, to już kwestia tego, co chcesz osiągnąć. Można i tego użyć, przy
amperomierzu pojawia się temat zasilania przetwornika.

Quoted text here. Click to load it
jakim ukladzie chcialbym zabazowac.

Ważne, żeby zabezpieczenia działały same, bez potrzeby angażowania
egokolwiek poza minimum potrzebnego do zadziałania. Przynajmniej te
najwaĹźniejsze.

Quoted text here. Click to load it
proponujesz/proponujecie parametry takiego zasilacza? Zakres napiec i pradow.
Moj pomysl wzial sie z fabrycznych konstrukcji, tam w wiekszosci jest 0-30V no i
rozna wydajnosc pradowa, 2x10A tez sa, ale z tego juz rezygnuje:)

Na pewnie nie mniej niż 20V/1A na kanał. A ile więcej... Przede
wszystkim zastanów się nad tym, czego będziesz potrzebował. Nikt za
ciebie się nie zastanowi. A robienie na wyrost... tez chyba nie o to
chodzi. Ja mam kupiony gotowy 2x30V/3A plus 3.3/5V i jak na razie nawet
nie zbliżyłem się do wartości maksymalnych.

Quoted text here. Click to load it

Są przynajmniej dwie generacje różniące się sposobem ustawiania
zabezpieczenia nadprądowego.

Pozdrawiam

DD

Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
W dniu poniedziaB3%ek, 4 czerwca 2012 09:48:27 UTC+2 uBF%ytkownik Dariusz D=
orochowicz napisaB3%:

Quoted text here. Click to load it

No tak, racja

Quoted text here. Click to load it
B1%czasz20%
Quoted text here. Click to load it

Planowalem dodatkowy wylacznik samego wyjscia, ktory przelaczalbym po podla=
czeniu 'bananow' i ustawieniu parametrow, ale uC to faktycznie calkiem inna=
 klasa niz potencjometry, tylko czy ja temu podolam :)

Quoted text here. Click to load it
i komponenty tez sa z USA - szukalem zamiennikow, jednak do tych wzmacniacz=
y nie znalazlem. I czy jest mozliwosc zwiekszenia mocy tego ukladu w prosty=
 sposob?
Quoted text here. Click to load it

Ale tutaj nie ma uA723? Tak mi sie przynajmniej wydaje... Chyba ze czegos t=
am nie widze?

Quoted text here. Click to load it

OK, to jeszcze pomysle nad tym. A jakie sa inne rozwiazania oprocz uC, ICL =
i analogowych wskazowek?

Quoted text here. Click to load it

No tak, wiec musze cos szybszego raczej wymyslic. Termistory?

Quoted text here. Click to load it

Rozumiem, wiec 2x30V to juz pewne, a wydajnosc pradowa to 3 lub 5A tak jak =
pisalem, ale pewnie skonczy sie na tym 3:)

Quoted text here. Click to load it

Patrzylem na te uklady, ale strasznie to drogie.. Taki OPA549 kosztuje 130z=
l, 544 - 90zl, 547 - 60zl. Tyle ze 544 do 2A, a 547 to 0,5, jedyny z wieksz=
ym zakresem to ten nieszczesny 549, ktory jest drozszy niz trafo... :) Przy=
najmniej tak wyczytalem z not katalogowych (prady).

Pozdrawiam.

Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego


W dniu 2012-06-05 00:19, Grzegorz Gugula pisze:

Quoted text here. Click to load it
podlaczeniu 'bananow' i ustawieniu parametrow, ale uC to faktycznie calkiem inna
klasa niz potencjometry, tylko czy ja temu podolam :)

Tylko musiałbyś zapewnić prawidłowe działanie układu po załączeniu
wyłącznikiem obciążenia. Problem taki, że zwykle te prostsze układy
zachowują się tak sobie. Oczywiście należy taki układ zbudować - pytanie
- jak prościej zrealizować podanie napięcia o określonej wartości? Bez
przerzutów w szczególności.
Czy podołasz? To Ty musisz wiedzieć.
Jeżeli masz wątpliwości, to zrób sobie najpierw prosty zasilacz, nie za
wielki, taki na dobry początek, ale bez żadnych wyszukanych parametrów.

Quoted text here. Click to load it
nie widze?

Nie, w tym układzie nie ma 723, podałem go jako przykład źle zrobionego
układu. Tzn jak na swoje czasy był OK, ale bardzo szybko się zestarzał i
nie powinno się już do nie go wracać. Bardzo wielu początkujących
zniechęcił skutecznie do elektroniki. Tu układ jest dość rozbudowany,
nie mam pojęcia jak wygląda jego stabilność, ale może lubić się
wzbudzać. Ja tego nie wiem, nie sprawdzałem, ale tego typu układy dość
łatwo jest wzbudzić. Być może ten jest OK, tyle, że widząc odwrotnie
rysowane elektrolity mam dość mieszane odczucia.

Quoted text here. Click to load it
analogowych wskazowek?

Może zewnętrzne ADC? Można je wtedy dać na transoptorach i się nie
szczypać zakresem napięć itd. Ale tak "normalnie", gdybym chciał tylko
mierzyć, to dałbym jakiegoś ICLa i się w ogóle nie przejmował. Co
innego, kiedy chcesz na tym samym wyświetlaczu różne rzeczy pokazywać.
Dlatego to kwestia dobrego przemyślenia czego chcesz.

Quoted text here. Click to load it

To raczej nie jest kwestia szybkości, tylko pewności zadziałania. Sam
czujnik powinien być jak najbliżej elementów mocy, w miarę możliwości
umieszczony tak, żeby niczym nie był chłodzony. Kiedyś np. wkładało się
tranzystor w obudowie TO92 do otworu wywierconego w radiatorze. Do tego
jakiś układ pomiarowo-wykonawczy. Ale to zawsze jest kwestia
przemyślenia rozwiązania. Sam musisz wiedzieć, czego chcesz. W każdym
razie "powieszenie się" procesora nie może doprowadzić do wyłączenia
zabezpieczeń.

Quoted text here. Click to load it
544 - 90zl, 547 - 60zl. Tyle ze 544 do 2A, a 547 to 0,5, jedyny z wiekszym
zakresem to ten nieszczesny 549, ktory jest drozszy niz trafo... :) Przynajmniej
tak wyczytalem z not katalogowych (prady).

Wiesz, wszystko kosztuje. Ja uważam, że te układy bardzo upraszczają
tego typu konstrukcje. Zrób precyzyjną regulację ograniczenia prądowego
- temat nie jest wcale trywialny.
Nie wiem, na czym mam zasilacz (został po prostu kupiony), ale np.
spokojnie mogę sprawdzić napięcie zenerki, albo czy LED ma wbudowany
opornik. Niedawno podładowywałem akumulator litowy, bo akurat lepszej
ładowarki pod ręką nie miałem.
Oczywiście w każdym przypadku można po prostu dać opornik, i gdybym
takiego zasilacza nie miał radziłbym sobie właśnie w ten sposób, ale tak
jest prościej.

Pozdrawiam

DD

Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
W dniu wtorek, 5 czerwca 2012 10:10:33 UTC+2 uBF%ytkownik Dariusz Dorochowi=
cz napisaB3%:
Quoted text here. Click to load it
B1%czeniu20%
Quoted text here. Click to load it
ci? Bez20%
Quoted text here. Click to load it

No sporo schodow z tego co widze. Prosty zasilacz to ja mam, zwykly na LM31=
7, nawet bez ograniczenia pradowego... Zbyt prosty. Ten, ktory chcialbym zr=
obic teraz w zalozeniu ma miec dobre parametry, ale chyba jednak temu naraz=
ie nie podolam, musze sie jeszcze wiele nauczyc.

Quoted text here. Click to load it

Ok, zrozumialem.

. Co20%
Quoted text here. Click to load it

To pozostaja mi zewn. ADC lub uC. Chialbym miec wszystko na jednym LCD.

Quoted text here. Click to load it

Aha, o to chodzi. Tak wiec przemysle to dokladnie.

Quoted text here. Click to load it
dowego20%
Quoted text here. Click to load it

Ok, zobacze jeszcze co mi z tego wszystkiego wyjdzie. Poki co mam maly metl=
ik;) W kazdym razie bardzo dziekuje za pomoc.

Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
No i tak jak pisalem, chcialbym miec na kazdym kanale dostepne pelne napiecie,
czyli 30V przy pelnym obciazeniu 10 lub 5A.

Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
Quoted text here. Click to load it
czyli 30V przy pelnym obciazeniu 10 lub 5A.
Moja propozycja:
- flyback / forward z napięcia sieciowego na około 40V
- buck z 40 na to wymagane 30..0
- buck-boost z 40 na to wymagane 0..-30
- pewnie zostanie Ci na piwo w porĂłwnaniu z kosztem trafo z odczepami
Wszystko na dedykowanych sterownikach (pytać Romana) - załatwiają
problem z przeciążeniem, zwarciem, etc. A jak dobrze poszukasz to i
maksymalny prąd pozwalają regulować. W celu regulacji zostanie ci w
procku tylko do obsłużenia genrowanie napięć odniesienia - czy to na
DACu czy na wyfiltrowanym PWMie.

Jak lubisz zapach smażonych FETów to możesz próbować przetwornice robić
za pomocą PWM z procesora (ale przy takich mocach zewnętrzne układy
zabezpieczające przebiją koszt drivera).

--
Pozdrawiam
Michoo

Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
Hello Michoo,


Quoted text here. Click to load it
napiecie, czyli 30V przy pelnym obciazeniu 10 lub 5A.
Quoted text here. Click to load it

Na flybacka za duża moc.

Quoted text here. Click to load it

Ale po co te kombinacje? Przecież wystarczy zrobić dwa indentyczne
zasilacze i je ze sobą połączyć szeregowo.

[...]

--
Best regards,
 RoMan
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
A nie może kolega po prostu zanabyć 2 szt. czegoś takiego ?

http://www.hotair.pl/pl/sklep/details/946/73/zasilacze-laboratoryjne/do-30v/zasilacz-laboratoryjny-pojedynczy-30v-5a-dc-ka3005p-korad.html

Akurat taki posiadywam, i jestem bardziej niż zadowolony (pominąwszy
krzywo naklejoną na górze obudowy naklejkę gwarancyjną...).
Za 2 szt. to będzie całe 630 zł.

Jakiż jest sens ekonomiczny walczyć z tym samemu ?

Re: Projekt zasilacza laboratoryjnego
doczytałem, że "otoz nie, bo chce sobie to skonstruowac hobbystycznie,
bardziej dla satysfakcji i nauki".

No skoro tak...

Site Timeline