[PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektroników - wiosna 2010 - Page 4

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektroników- wiosna 2010

Quoted text here. Click to load it

To nikt nie przyjdzie. Może jakiś desperado.
Złoży wizytę w firmie, zobaczy jaki mają sprzęt, okaże się
że jedną lutownicę na dziesięciu, miernik z bazaru i analogowy
oscyloskop produkcji litewskiej...


Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektron ików- wiosna 2010

Quoted text here. Click to load it
dla

Bez przesady. To, że firmy nie stać na pracownika nie znaczy, że nie stać
jej na dobry sprzęt. Mogą po prostu wystarczająco dużo nie zarabiać. A
może być i tak, że firmę spokojnie byłoby stać, ale nie zapłacą - bo nie,
bo inni się zbuntują, bo inne firmy tyle nie płacą, bo w ogóle kto to
słyszał, żeby tyle zarabiać itp. Ot, decyzja zarządu.

e.


Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektroników- wiosna 2010
UBF%ytkownik Konop napisaB3%:
Quoted text here. Click to load it

Konop, ale tak uczciwszy uszy - dupa z ciebie a nie inBF%ynier, ty jesteB6%
20%
dopiero materiaB3%em na inBF%yniera! Ile razy ciEA% mechanik na warsztaci=
e w20%
ciul zrobiB3% tekstem "panie, to siEA% nie da..."? Ile projektF3%w uwaliB3%
eB6%?20%
PF3%ki na wB3%asnej dupie nie poczujesz czym siEA% koF1%czy nadmierny opt=
ymizm w20%
projektowaniu to inBF%ynierem nie jesteB6%, jak B6%redniego personelu nie=
20%
potrafisz przekonaE6% BF%e ty wiesz lepiej - nawet jak siEA% pilnik trzym=
a20%
masz wiedzieE6% lepiej - to jesteB6% dopiero materiaB3%em na inBF%yniera.=

A dyskusja siEA% toczy na temat inBF%ynierF3%w ktF3%rzy juBF% ten bF3%l n=
a wB3%asnej20%
dupie poczuli.

Ja teBF% wyszedB3%em z polibudy z genialnym dyplomem, najlepszy w UkB3%ad=
zie20%
Warszawskim przeB3%B1cznik mikrofalowy z diodami PIN zrobiB3%em - i na20%
prostej zaleBF%noB6%ci pojemnoB6%E6 diody waraktorowej vs. jej czEA%stot=
liwoB6%E620%
graniczna siEA% poB3%oBF%yB3%em, jak zaB3%apaB3%em BF%e wzrost pojemnoB6%
ci zB3%B1cza20%
powoduje _wzrost_ czEA%stotliwoB6%ci granicznej to ludzie w firmie B6%mia=
li20%
siEA% ze mnie jak norki. Moje szczEA%B6cie BF%e z mechanikami na warszta=
cie20%
potrafiB3%em gadaE6% bo by mnie caB3%kiem zjedli.

--20%
Darek


Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektroników- wiosna 2010
 > Konop, ale tak uczciwszy uszy - dupa z ciebie a nie inżynier, ty
jesteś dopiero materiałem na inżyniera! Ile razy cię mechanik na
warsztacie w ciul zrobił tekstem "panie, to się nie da..."? Ile
projektów uwaliłeś? Póki na własnej dupie nie poczujesz czym się kończy
nadmierny optymizm w projektowaniu to inżynierem nie jesteś, jak
średniego personelu nie potrafisz przekonać że ty wiesz lepiej - nawet
jak się pilnik trzyma masz wiedzieć lepiej - to jesteś dopiero
materiałem na inżyniera.
 > A dyskusja się toczy na temat inżynierów którzy już ten ból na
własnej dupie poczuli.
 > Ja też wyszedłem z polibudy z genialnym dyplomem, najlepszy w
Układzie Warszawskim przełącznik mikrofalowy z diodami PIN zrobiłem - i
na prostej zależności pojemność diody waraktorowej vs. jej częstotliwość
graniczna się położyłem, jak załapałem że wzrost pojemności złącza
powoduje _wzrost_ częstotliwości granicznej to ludzie w firmie śmiali
się ze mnie jak norki. Moje szczęście że z mechanikami na warsztacie
potrafiłem gadać bo by mnie całkiem zjedli.

Tyle to ja rozumiem ;)... pracę mgr robiłem w pewnej firmie i też sporo
śmiechu ze mnie mieli ;P... ale po prostu "przy okazji" chciałbym
rozwinąć dyskusję na ten temat - jakie są możliwe ścieżki kariery dla
absolwentów elektroniki? Jakie perspektywy? Zacząć "niżej" - ok, ale w
firmie, która daje możliwość rozwoju w tej branży. A może w ogóle się
przekwalifikować? no cóż, po to wybrałem TEN kierunek, żeby w tym
zawodzie robić ;)... tyle tylko, że większość osób i tak musi raczej
zmienić zawód... informatyk, automatyk, krawiec, grabarz... jest wybór ;)...
Tak się składa, że nie jestem samotną wysepką, tylko mam kontakty z
paroma osobami z roku... niektórzy coś mają, inni nie, ale wszyscy mówią
"jest ciężko"...
Dlatego jestem ciekawy jak wygląda ta kwestia z perspektywy osób, które
pracują w zawodzie od kilku lat, z perspektywy osób z większym
doświadczeniem, może w Waszych firmach w ostatnich latach
zatrudnialiście "nowe pokolenie" i powiecie jak ich "droga przez mękę"
;) wyglądała itp :)...

--
  Pozdrawiam
  Konop

Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektroników- wiosna 2010
w warszawie w ABW jest robota dla elektronikow/informatykow, a jak jeszce
cos z kryptografii wie to juz wogóle fajnie

Pozdrawiam
Tomek




Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektron ików- wiosna 2010
Quoted text here. Click to load it

Takie jak dostanie się do filharmonii, ćwiczyć, ciągle ćwiczyć.
Bez praktyki papier najlepiej schować baaardzo głęboko. Zauważyłem taką
zależność, że firmy które dobrze płacą nie pytają o papier.
Jak napisał entroper, że jest to już któreś ogłoszenie z rzędu. Specjalista
od elektroniki analogowej, koniecznie inżynier, znajomość techniki
analogowej mile widziana.


Jakie perspektywy? Zacząć "niżej" - ok, ale w
Quoted text here. Click to load it

Jeżeli zaczynać, to raczej duża dowolność, zawsze można się rozwinąć (mówię
o praktyce) a firmę i tak trzeba zmienić za dwa, trzy lata. Mi dużo dało, że
pracowałem jakiś czas w bardzo znanej firmie.

Quoted text here. Click to load it

Trzeba wprowadzić obowiązkowy przedmiot: marketing - popyt, podaż.
Kończyłem kierunek radiotechnika i telewizja, obecnie to nic nie znaczy
(kiedyś to była żyła złota). Ale jako automatyk nie narzekam, no może
elektronik-informatyk i ciągle ćwiczę ;)


Quoted text here. Click to load it

Że też każdy Polak zaczyna rozmowę od "jest ciężko"...

Quoted text here. Click to load it

Przynieś, wynieś, pozamiataj.
Niestety trzeba czasu (praktyki) aby dyplom się "uprawomocnił"

--
Desoft



Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektron ików- wiosna 2010


Quoted text here. Click to load it

Zacznę od dygresji:
Kilka dni temu oglądałem Gdański Aeropag - dyskutowało kilku profesorów
(Balcerowicz +...) na temat dobrobytu.
Utkwiła mi w pamięci wypowiedź psychologa (nazwiska nie pamiętam)
opowiadającego o 2 modelach działalności na przykładzie stolarzy. Jeden
(wariant mistrzowski) nie wypuści szafy ze swoich rąk dopóki nie jest sam
zadowolony z każdego szczególika, drugi zrobi w tym czasie 10 szaf,
wystarczająco dobrych, aby klienci nie mieli zastrzeżeń.
Zadowolenie z siebie (ma wpływ na subiektywne odczucie dobrobytu) większe ma
ten pierwszy, ale zyski oczywiście ten drugi.
Ponieważ elektronika to od zawsze moje hobby więc w działalności naszej
firmy uprawiamy (niestety) wariant pierwszy. Nawet zdając sobie sprawę z
tego, że tak się już nie robi biznesów, trudno jest się przełamać (no bo jak
można wypuścić coś czego się nie jest na 99.9% (na 100 się nigdy nie będzie)
pewnym ;-)).
Skutki:
1. Dotychczas zatrudnialiśmy wyłącznie ludzi tuż po studiach, albo jeszcze
na studiach, aby nie byli skażeni przyzwyczajeniem, że termin ważniejszy od
jakości (tak postrzegamy model działalności korporacji itp.) i dali się
ustawić do modelu jakość i dokładność na pierwszym miejscu.
2. Taki niedoświadczony pracownik (w połączeniu z naszym podejściem) wymaga
przez długi czas dość dokładnej weryfikacji tego, co robi - oczywiście
kosztem naszego czasu (co dodatkowo wydłuża czas wykonania szafy).
3. Przy ocenie kandydatów zwracamy przede wszystkim uwagę na wiedzę
praktyczną i zamiłowanie do elektroniki. Wiedzę praktyczną łatwo
zweryfikować kilkoma pytaniami - jak ktoś nie umie policzyć R w szereg z
LEDem już dalej nie ma co pytać.
4. Robimy tylko jedną szafę na jakiś czas więc (niestety) zatrudniamy bardzo
mało ludzi i płacimy raczej średnio niż super no bo nikt nie chce za tę
szafę zapłacić 10 razy więcej niż na jedną z tych 10-ciu (z Chin).

Jeśli większe firmy szukają wyłącznie ludzi z doświadczeniem to jeśli takich
jak nasza firm jest nawet trochę, to i tak na rynku pracy to kropla w morzu.

Za kilka miesięcy (być może) będziemy się rozglądać (w Gdańsku) za nowym
pracownikiem. Decyzja jeszcze nie zapadła, bo akurat dopieszczamy szafę nad
którą siedzimy od 2 lat i nie mamy na to czasu.
P.G.


Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektron ików- wiosna 2010
Quoted text here. Click to load it


Zaciekawiłeś mnie... co tak dopieszczacie od 2 lat? :-)


Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektron ików- wiosna 2010

Quoted text here. Click to load it
Pojęcie dopieszczanie ma dotyczyć ostatnich miesięcy, a nie całych dwu lat.
Usiłujemy rozwijać nasz system, ale różne inne akcje (pozornie ciekawe i
rokujące nadzieję) czasem nas od tego odrywają. No i tak się złożyło, że już
ponad 2 lata temu ustaliliśmy, że ( pilnie :-))) ) robimy nową serię
urządzeń, ale coś nas skutecznie oderwało no i te urządzenia powstają,
powstają i powstać nie mogą.
A dążenie do doskonałości zajmuje czas. SHA1 można wstawić w Atmelka w C,
ale można znaleźć wersję w asemblerze 2 razy szybszą, ale można też samemu
zoptymalizować i zyskać jeszcze 30%.
P.G


Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektron ików- wiosna 2010
Quoted text here. Click to load it

Ktoś z głową do robienia interesów zacząłby sprzedawać urządzenia
na Atmelku w C, potem za 6 miesięcy wypuścił II wersję urządzeń
w ASM (i sprzedał ją jeszcze raz tym samym klientom), a za następne
6 miesięcy wyprodukować własną wersję ASM o 30% szybszą i jeszcze
raz na niej zrobić pieniądze... Ucz się od sukcesów Microsoftu :-))


Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektron ików- wiosna 2010

Quoted text here. Click to load it
Pisałem, że zdając sobie sprawę z tego i tak trudno się przełamać.
P.G.


Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektron ików- wiosna 2010

Quoted text here. Click to load it
C,
samemu

Tyle, że to nie miecz samurajski. Daje się (dużo) większy procek i tyle.
Ja wiem, każdy musi przynajmniej raz utknąć w projekcie, który na
zakończenie jest przestarzały (chociaż prawie doskonały a procedurki jak
malowane), ale generalnie to niestety nie ma sensu...

e.


Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektron ików- wiosna 2010

Quoted text here. Click to load it

Ale on bierze (dużo) więcej prądu, a prądu szkoda :-)
P.G.


Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektron ików- wiosna 2010

Quoted text here. Click to load it

Pewnie Santorski.


Wszystko ok, jest jednak jedno ale... ten pierwszy ma szanse podlapac
klienta z bardzo duzymi wymaganiami, za ktorych realizacje zaplaci, ten
drugi nigdy. Ten drugi do konca swiata bedzie wyrobnikiem, pierwszy ma
szanse zostac artysta.


Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektron ików- wiosna 2010
Quoted text here. Click to load it

A artysta, jak wiadomo, biedę klepie do śmierci...
A potem się tylko potomni bogacą na jego dziełach :-)


Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektron ików- wiosna 2010

Quoted text here. Click to load it

A czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka.


Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektron ików- wiosna 2010
Quoted text here. Click to load it

Czytanie to jeszcze nic, gorzej z poczuciem humoru, nie?


Re: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektron ików- wiosna 2010

Quoted text here. Click to load it

No, mnoza sie ostatnio goscie, ktorym sie zdaje sie sa dowcipni.


Re: Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektroników- wi osna 2010
Quoted text here. Click to load it

A czym chcesz sie zajmowac?

Jesli chcesz robic cos ambitnego to nie masz wyjscia - szukaj pracy
tam gdzie ona jest. Taki zawod. Majac dwadziescia pare lat nie
powinienes miec problemu z kilkakrotna przeprowadzka do innego miasta
czy nawet panstwa. Inni nie narzucaja sobie takich ograniczen i to oni
zgarniaja lepsze oferty. Oni tez za pare lat beda do przodu o zdobyte
doswiadczenie.

Co do doswiadczenia - z twoich wczesniejszy postow widac, ze masz
pojecie o tym co robisz i interesuje cie to. W normalnych warunkach to
wystarcza by znalezc dobra oferte dla absolwenta. Jesli do tego masz
jakies praktyczne dokonania to przyjma cie praktycznie wszedzie. Gdy
tak sie nie dzieje to problem lezy po stronie rynku pracy - po prostu
szukasz pracy w zlym miejscu lub w zlym czasie.

Pozdrawiam
-hob

Odp: [PRACA] Pomówmy o wynagrodzeniach dla elektro ników- wiosna 2010
Quoted text here. Click to load it
Przesadzasz.
Pracy na Śląsku dla elektroników jest mnóstwo.
W sobotę wróciłem ze Śląska. Pracowałem w dwóch firmach Średnio mi się
podobają wyjazdy.
Wolałbym, abyś Ty tam pracował.

Problem jest w tym czy:
a) szukasz pracy w sensie definicji
b) szukasz miesięcznego uposażenia na kilka lat

Różnica jest kolosalna.
a) Każdy chętnie Cię przyjmie abyś rozwiązał problem w ich firmie i poszedł
sobie jak Ci zapłaci.
b) Nikt nie chce płacić miesięcznej pensji bez cotygodniowych efektów.

Ktoś pytał o moje zarobki.
Nie wiem.
Nie wiem jak liczyć.
Ja wybrałem po prostu wariant a)
Zresztą miesięcznie n x a= b
Co za różnica.
np. n= 1..10
S.


--
pozdrawiam
Sylwester Łazar
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.

Site Timeline