Piezo buzzer

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Mam pytanie o przetwornik piezoelektryczny, który chciałbym wykorzystać
do budowy triggera bębna centralnego w perkusji... Czy do budowy takiego
czujnika, potrzeba piezo o konkretnych parametrach elektrycznych, czy
wystarczy dowolny? Na przykład, na Allegro znalazłem taki:

http://allegro.pl/przetwornik-piezo-bez-generatora-17x4mm-6237-i2109008243.html

Nada sie, czy szukać innego? Proszę o wskazówki?

Pzdr, OMSON

Re: Piezo buzzer
Nie jestem na 100% pewien, ale za moich czasów to się robiło z czegoś
takiego
http://www.tme.eu/pl/details/buzz35s/sygnalizatory-piezo-bez-generatora /#

Również stosowało się to np. jako czujnik stłuczenia szyby, oczywiście po
naklejeniu na tą szybę :)



Re: Piezo buzzer

Quoted text here. Click to load it

do instrumentów akustycznych w dawnych czasach amatorsko zastosowałem
przetwornik  z wkładek piezo do gramofonu dawały ok 1v pp bez obciążenia
przy wymuszeniach fortepianowych (przy obciążeniu ok. 100 Kohm  można było
nagrywać na magnetofon ), nie wiem tylko czy dynamika bębna nie będzie za
duża czy nie ulegnie taki czujnik destrukcji spróbować można

Quoted text here. Click to load it



Re: Piezo buzzer
Pan Wojtek B. napisał:

Quoted text here. Click to load it

,,,,,.....

Też mi sie zdarzało. Przetwornik ma taką własność, że nawet jak ulegnie
destrukcji, to działa nadal. Konstrukcję ma prostą jak budowa cepa --
między dwiema elektrodami (folia, blacha) warstwa winianu sodowo-potasowego.
Ten cały winian topi się w temperaturze kilkudziesięciu stopni -- bywało,
że wytapiałem przetwornik z surowców wtórnych. Teraz patrzę w internet --
można sobie kupić kilogram za jakieś pięć dych. Da się z tego narobić
przetworników, że ho ho. Tylko nie do kończa jestem przekonany, że to
o to chodzi z tym triggerem bębna centralnego.

Jarek

--
Pedał nawalił chłopakom od perkusji
Perkusja była srebrna w rybie łuski
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Piezo buzzer

Quoted text here. Click to load it

Ale to nie musi być krystaliczny? normalnie stopiony i wylany?
W jakich przetwornikach jest ten winian? - tylko tych konkretnych od
gramofonu?

Mirek.



Re: Piezo buzzer
Pan Mirek napisał:

Quoted text here. Click to load it

Jak się stopi i wyleje, to przecież nazad skrystalizuje. On nie musi być
specjalnie monokrystaliczny i rżnięty po wybranej płaszczyźnie, bo chyba
wytwarza prąd między płaszczyzna ściskaną a rozciąganą. Taką blaszaną
kanapkę ze solą po prostu się wygina, a ona robi prąd między blaszkami.

Quoted text here. Click to load it

To kiedyś było bardzo popularne. Poza przetwornikami gramofonowymi były
też mikrofony krystaliczne. Taki dawali na przykład do magnetofonu
"Tonette" -- tam w środku była duża kwadratowa płytka, tak gdzieś koło
cala miała. Ponadto jeszcze słuchawki z takim przetwornikiem. Te były
sterowane napięciowo, bo prąd przez taką sól w zasadzie nie płynie.
Jako przetworniki do instrumentów muzycznych też się tego używało.

Technologia wytwarzania prosta, sól Seignette'a -- jak widzę -- łatwo
dostępna, więc każdy kto chętny może, sobie taki oldskulowy przyrząd
zmajstrować.

--
Jarek

Re: Piezo buzzer

Quoted text here. Click to load it

A takie nowsze: membranki, głośniczki, zapalarki do gazu? - z czego są?

Mirek.

Re: Piezo buzzer
Pan Mirek napisał:

Quoted text here. Click to load it

Całkiem co innego. Różne ceramiki spiekane w bardziej "konkretnych"
temperaturach, tak coś koło półtora tysiąca stopni. W przeciwieństwie
do winianu, trudno tym się bawić w warunkach domowych.

Wśród stosowanych materiałów jest również tytanian baru -- to ten,
co ma najwyższą stałą dielektryczną, więc nadaje się do produkcji
superkondensatorów. Teoretycznie we wiadrze z takim tytanianem
można by było zmieścić kilkadziesiąt kWh, czyli nawet więcej niż
w benzynie. Teksańczycy z firmy EEStor od lat obiecują, że już za
chwileczkę, już za momencik.

--
Jarek

Re: Piezo buzzer [ot]

Quoted text here. Click to load it

Jesteś dobry w chemii, materiałoznawstwie?

Takie przemyślenia:

Coś na kształt lampki "lava", tylko dwie ciecze niemieszalne, minimalnie
różniących się gęstością - żeby to "chodziło" prawie samo albo po lekkim
podgrzaniu np ręką. Klasyczna "lava" to jest zdajesie wosk w jakimś
oleju? - w każdym razie dlugo się nagrzewa zanim ruszy no i musi być
solidna żarówa. Gdyby tak wziąć coś niemieszalnego np z wodą i alkoholem
gęstszego od alkoholu to można by dobrać gęstość... no i jeszcze barwnik.

Mam też pomysł na zabawkę... tylko potrzebny mi jest proszek z jakiegoś
tworzywa niewiele gęstszego od wody - żeby wolno ale jednak opadał na
dno pojemnika - marzy mi się taka imitacja śniegu w zwolnionym tępie ;)

Jeszcze chinina... czy to co świeci pod wpływem UV w szklance toniku to
jest chinina? Gdzie ją zdobyć i w czym rozpuścić żeby fluoryzowała? - na
wikipedii piszą że w kwasach... może być cytrynowy? ;)

Mirek.


Re: Piezo buzzer

Quoted text here. Click to load it

A coś o materiałach  z polimerów piezoceramicznych. PVDF
Sam poszukuje rozwiązania typu przetwornik kontaktowych.
Wkładki gramofonowe są z tego co pamiętam,
bardzo nietrwałe - czasowo. (raczej można powiedzieć, że były
bo chyba już się nie produkuje))
Gdzieś na Śląsku podobno jest fabryka produkująca materiały
 piezoceramiczne w formie taśmy. (ja nie mogę trafić)

Artur(m)


Re: Piezo buzzer
Pan Artur(m) napisał:

Quoted text here. Click to load it

Poza starym winianem i nową ceramika do pierdziawek i zapalarek
nie miałem bliższej styczności z materiałami piezoelektrycznymi.

Quoted text here. Click to load it

Ja nie pamiętam, dopiero teraz o tym przeczytałem. Chodzi zapewne
o wilgoć -- ta sól rozpuszcza się w wodzie. Ale i tak należy się
spodziewać większej trwałości i niezawodności od lutów bezołowiowych.

Jeśli te przetworniki kontaktowe są do zastosowań amatorskich, a nie
przemysłowych, to ja bym spróbował się pobawić. Można spróbować
roztopić lutownicą kryształ umieszczony na osłuchiwanej powierzchni
(jeśli metalowa) i położyć na to druga elektrodę z kawałka folii
miedzianej.

Z masowej produkcji wypadło zapewne trochę z powodów technologicznych,
a mała trwałośc kiedys była niesłusznie postrzegana jako wada, a nie
zaleta, tak jak dzisiaj. Poza tym przestały być istotne zalety ważne
w technice lampowej -- taki przetwornik daje wysokie napięcie, rzędu
jednego wolta, chociaż ma ogromną imperancję. W sam raz do sterowania
lampą. Do innych przetworników potrzeba budować dodatkowy stopień
wzmacnający, a więc potrzebna jest kolejna podgrzewana bania.

--
Jarek

Re: Piezo buzzer

Quoted text here. Click to load it

Tak przy okazji - z dawniejszych czasów wyczytałem i skutecznie zastosowałem
taki wybieg - wyjście wkładki krystalicznej (a może piezoceramicznej, nie
pamiętam) zbocznikowałem dobranym rezystorem i podłączyłem do wzmacniacza,
do wejścia dla wkładki magnetycznej. Zadziałało pięknie, charakterystyka też
była, jak potrzeba, basów i wysokich po równo. Dźwięk nawet był nieco
lepszy, niż oryginalnie z piezo. A więc i z kryształka można było dodatkowy
stopień na lampce dołożyć. (mój wzm. był tranzystorowy)
Nie utrwaliłem tego, bo nie było warunków.

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Piezo buzzer
L501 aneryS napisał:

Quoted text here. Click to load it

Przecież tak właśnie działa przełącznik "magnet/piezo" zamontowany
fabrycznie na przykład w "radmorze".

Quoted text here. Click to load it

Tam jest 820 omów szeregowo z kondensatorem 47 nF i jeszcze równolegle
2,7 kiloomów.

Quoted text here. Click to load it

Dołozyć zawsze można, ale chodzi o to, żeby nie było trzeba.

--
Jarek

Re: Piezo buzzer

Quoted text here. Click to load it

A w moim (WST-102) jest dodatkowy stopień. Poza tym, na wejściu piezo jest
chyba jeszcze jakiś filtr, bo gra ono ciut ciemniej, niż pozostałe wejścia
"normalne".

Quoted text here. Click to load it

No, ja próbowałem samym opornikiem między 10 a 100 kiloomów... ale nie
miałem dostatecznie małych oporków, aby to scalić w cos nie walącego po
oczach.

Quoted text here. Click to load it

Ale wtedy musiałbys kombinować, mając wkładkę magnetyczną, a tak
przełącznikiem... dobrze, aby parametry wejścia dobrać tak, by przełączanie
było zbędne, by dopasowało się samo... nie rozkminiałem tego, bo wymieniłem
wkładkę na magnetyczną (g.Emanuel, kupiony za pierwszą pensje, k..wa, jaki
drogi był wtedy... stoi w szafie, kurząc się i parciejąc...). I chodził
sobie Emanuel z magnetykiem pod igielką i nawet grał :) Tak więc, odpadł mi
problem dopasowania piezaka do wejścia "magnetycznego".

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Piezo buzzer
L501 aneryS napisał:

Quoted text here. Click to load it

Dodatkowy stopień z korekcją (w radmorze trzy tranzystory) jest do
patefonu magnetycznego. W innych sprzętach, które miały wejście opisane
jako gramofonowe, nie różniło się ono niczym od magnetofonowego. Tak
miały te, które widywałem. A radmor miał dodatkowo ten bocznik, który
niwelował to, co wzmacniał i korygował przedwzmacniacz gramofonowy.
Nigdy tam żadnych misterhitów nie podłączałem, więc nie wiem jak brzmiały.

Quoted text here. Click to load it

Za lampowych czasów żaden konstruktor by się nie zdecydował na coś
takiego, że lampa jest i grzeje tak na wszelki wypadek. Zwłaszcza
że prawdopodobieństwo znalezienia się gdzieś obok gramofonu z wkładką
magnetyczna było przyzerowe.

Quoted text here. Click to load it

Powinni byli to zrobić na jakimś Atmelku, prawda?

--
Jarek

Re: Piezo buzzer

Quoted text here. Click to load it

Ja tam nie wiem, może być tak, może być i z pomocą skrzatów, czy zjawiska
poltergeist, wszystko jedno, byle działało i nie kosztowało fortuny. Ja
wychodzę z założenia, ze jak coś można dobrze zrobić na 1-2 tranzystorach,
to nie ma po co angażować do tego scalaków, procesorów, DSP, a jak się da
zrobić na elementach biernych, to czemu nie? Jak bedę chciał mieć ostrą
charakterystykę toru w.cz. / p.cz., to szybciej się uśmiechnę do filtru
elektromechanicznego, ale elektroniki nie odstawiam na boczny tor. Każde z
rozwiązań ma tak zalety, jak i wady. O tym, co przeważy, pomyślę
bezpośrednio przed podjęciem budowy układu, teraz więc nie rozpiszę się.

Co do bocznika do "wkładki" piezo, chodziło mi o takie dobranie jego
parametrów (conajwyżej ze skorygowaniem charakterystyki wzmacniacza), żeby
nie trzeba było pamiętać o przełączaniu rodzaju źródła (piezo/magnet).
Oczywiście, inne urządzenia miały by swoje wejścia.

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Piezo buzzer
L501 aneryS napisał:

Quoted text here. Click to load it

Kiedyś na odbiornikach radiowych z dumą umieszczano napisy w rodzaju
"6 TRANSISTORS". Nie zawsze było tak jak dzisiaj, że półprzewodniki
są za grosze.

Quoted text here. Click to load it

Bo elementy bierne też nie za darmo.

Quoted text here. Click to load it

Nie widzę niczego złego w przełączniku i w przełączaniu. Zwłaszcza że
wtedy taki przełącznik nie kosztował majątku w porównaniu z resztą
elementów.

Quoted text here. Click to load it

Gramofon krystaliczny można podłączyć do tak zwanego wejścia uniwersalnego.
Akurat w radmorze takie przewidziano.

--
Jarek

Re: Piezo buzzer

Quoted text here. Click to load it

A na zegarkach xx jewels, na ruskich czasem "xx kamma", gdzie xx oznaczało
liczbę.

Quoted text here. Click to load it

Za darmo to nawet w zęby na Brzeskiej się nie dostanie...

Quoted text here. Click to load it

Ale ja też nie!

Quoted text here. Click to load it

Zwykłym pstryczkiem o dobrych stykach, żeby nie chrzęściło... Ale bardziej
mi się śni dobór elementów bocznika, by konieczność przełączania
wyeliminować.

Quoted text here. Click to load it

No jasna sprawa, choć w moim wzmacniaczu wejście gramofonu krystalicznego
gra ciutkę ciemniej, niestety, nie mam go już (towar za towar poszło...),
więc nie sprawdzę co dokładie tam siedziało.

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Piezo buzzer
Użytkownik "L501 aneryS"  napisał w wiadomośc
Quoted text here. Click to load it

Przeciez to to samo ?

Quoted text here. Click to load it

Co byc moze zawdzieczamy nierownej charakterystyce i podbitym
niektorym tonom :-)

J.


Re: Piezo buzzer
Pan J.F napisał:

Quoted text here. Click to load it

Nie, nie to samo. Sól Seignette'a ma się tak do ceramiki, jak za
przeproszeniem gówno do diamentu. O wkładkach piezoceramicznych
nie słyszałem (co nie musi oznaczać, że nigdy takich nie było).

--
Jarek

Site Timeline