Odezwa energetyczna...

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Odezwa energetyczna...

Zróbcie coś z energetycznym odrutowaniem -- do notebooka mam
wpięte naraz/jednocześnie 4 (cztery) różne wtyczki USB różnych
urządzeń tylko po to, aby ładować podłączone urządzenia! Czy
naprawdę nie można tych urządzeń ładować bezprzewodowo, najlepiej
słonecznymi bateriami, zintegrowanymi z tymiż urządzeniami tak,
jak to ma swe miejsce w kalkulatorach?! Ostatnie urządzenie
(piate) nie mieści się, zatem ładuje je z 230 V -- smartfon...

Niby mam w notebooku jeszcze jedno USB, ale nie ma tam nadmiaru
pałeru, bo to dostawka Expressowa...

Precz z miedzią!!! [zawsze lepiej być niż miedź, jak to mówią...]

--
   .`'.-.         ._.                           .-.
   .'O`-'     ., ; o.'    eneuel@@gmail.com    '.O_'
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Odezwa energetyczna...
W dniu 24.09.2012 16:39, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
Quoted text here. Click to load it

kub hub usb z zasilaczem. Przyjemne z pożytecznym
Quoted text here. Click to load it
można, ale przesył energii na odległość jest kosztowny, i paradoksalnie
zużywa więcej miedzi.
Quoted text here. Click to load it
komórkę naładujesz z baterii słonecznej o powierzchni tabletu.
Quoted text here. Click to load it
hub usb z zasilaniem, jakieś 20zł z przesyłką
Quoted text here. Click to load it
jasne.

ToMasz


Re: Odezwa energetyczna...
Dnia Mon, 24 Sep 2012 16:39:45 +0200, Eneuel Leszek Ciszewski napisał(a):
Quoted text here. Click to load it

Oczywiscie ze mozna

http://www.nokia.com/pl-pl/produkty/lumia /

Tylko potem nie narzekaj ze biurko ci sie skonczylo, bo masz 10 roznych
ladowarek/podstawek :-)

Quoted text here. Click to load it

Nie, tak sie telefonow nie da. Za duzo biora.

Hm, mozna by probowac w kuchence mikrofalowej :-)

Quoted text here. Click to load it

Ale w czym problem - ladowarek usb nie robia czy co ?

Quoted text here. Click to load it

Niech zyje aluminium ? Czy zloto ? :-)

J.

Re: Odezwa energetyczna...

Quoted text here. Click to load it

jaj laptopem ładować? brak mózgu chyba

Re: Odezwa energetyczna...

"Eneuel Leszek Ciszewski" k3prbk$5cl$ snipped-for-privacy@node1.news.atman.pl

Quoted text here. Click to load it

Szkoda, że nauka czytania zanika w społeczeństw polskim...

Trzy odpowiedzi -- każda wskazuje na nieumiejętność czytania...
Jedna uniwersalna -- wskazanie na brak mózgu...

Dwa z tych urządzeń nie mają dedykowanych ładowarek -- można
je ładować tylko w ten sposób. Oczywiście można drut USB
podpiąć nie do gniazda w notebooku, ale do zasilacza
zaopatrzonego w gniazdo podobne ;) do gniazda USB...

--
   .`'.-.         ._.                           .-.
   .'O`-'     ., ; o.'    eneuel@@gmail.com    '.O_'
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Odezwa energetyczna...

Quoted text here. Click to load it
Kolego Leszku, dziurka u kobyły jest też podobna do dziurki u samicy gatunku
homo sapiens, a chyba ich nie mylisz? Jak sam napisałeś, USB w komputerach
ma poważne ograniczenie - ilość dostarczanego prądu. Dlatego nie można
zasilacza wtykanego do sieci i mającego "podobne do USB" gniazdo z tymi
porównywać. Wystarczy, że zerkniesz na tabliczkę znamionową. Mój tablet
Asusa podłączony do komputera kablem USB nawet nie jest w stanie "wyjść na
zero". Ale jego sieciowy zasilacz ma 2A.
Ale wracająć do Twojego pytania - jasne że da się zasilić i nałądować nawet
takie urządzenia z baterii słonezcznej. Masz dwa rozwiązania do wyboru -
albo będziesz ładował komórkę czy mp3-ójkę tydzień, albo pożyczysz sobie
panele z OSS. No może wystarczą takie wożone na przyczepce.


Re: Odezwa energetyczna...

Quoted text here. Click to load it

Podchodząc do tematu poważniej - Intel prowadzi badania nad technologią
WREL: http://en.wikipedia.org/wiki/WREL_%28technology%29

Byłoby fajnie, gdyby telefon zaczynał ładować się sam po wejściu do domu.
Szybko stałoby się to czymś naturalnym, tak jak teraz naturalne jest wifi
(pamiętam szok, jak pierwszy raz zobaczyłem wifi). Może dożyjemy.

--
Gof
http://www.chmurka.net /

Re: Odezwa energetyczna...

Quoted text here. Click to load it

PLC mniejszą energię noszą, a sieją niemiłosiernie.
To niesie wiekszą, więc chyba niespecjalnie radia posłucham, gdy sąsiad
to-to włączy...

Quoted text here. Click to load it

Przychodzę schlany po imprezie/zmęczony po pracy/padnięty po podróży i walę
się na wyro spać, to prawda, że było by fajnie następnego dnia mieć
naładowany telefon. Mam nadzieję, że mojego R320s też da radę to obsłużyć,
bo w brandzlofonach...wróć, śmiardfo... WRÓĆĆ... smartfonach nie gustuję.

Quoted text here. Click to load it

Żeby to tylko przy okazji nie wycięło połowy urządzeń radiowych w okolicy...

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Odezwa energetyczna...

Quoted text here. Click to load it

Przecież sianie nie zależy bezpośrednio od mocy. Jak to ma emitować moc
tylko na jednej częstotliwości (takiej, jaka jest równa częstotliwości
rezonansowej anteny odbiorczej), to co w tym złego?

Quoted text here. Click to load it

Nie miej złudzeń :)

Quoted text here. Click to load it

Fobia jest nieuzasadniona.

Quoted text here. Click to load it

Tym zajmą się odpowiednie normy... to już nie są czasy rosyjskiego
dzięcioła...

--
Gof
http://www.chmurka.net /

Re: Odezwa energetyczna...

Quoted text here. Click to load it

Przeca wiem :) Skupienie wiązki, ukierunkowanie, lokalizacja, częstotliwość,
takie tam.

Quoted text here. Click to load it

Trudno, aby wiązka była idealnie koherentna, więc zawsze gdzieś kawałek
skapnie. Wystarczy, ze przesunie punkt pracy jakiegoś złącza i już ślad
mamy.

Quoted text here. Click to load it

Seksmisja mode on:
No, to trzeba będzie wykonać "interfejs"
Seksmisja mode off.

Quoted text here. Click to load it

A kto tu o fobii mówi? Że czegoś nie lubię? Ee... sam mam chińską kopię
Iphone 4, za psi grosz (legalnie), nawet działa... ale mi się szybka stłukła
dotykowa, jakoś nie chce mi się tego naprawić, choć to banalnie proste. Po
prostu nie odczuwam takiej potrzeby. Tak, jak mnie nie ciągnie do wszelakich
badziewi typu FaceBook (tfuuu, coś niebieskiego już mi się w lodówce mrozi,
muszę sprawdzić, czy nie literka "f" - pamiętacie dowcip o wszędobylskości
Lenina?), Twitter (po co mi to w ogóle?), GG i NK używam nawet bardziej z
tego, że kiedyś zechciało mi się spróbować i nawet nie chce mi sie tego
skończyć. GG jeszcze się przydaje, NK już w zasadzie jest martwa... Tak samo
nie potrzebuję mieć konta w FB, członkostwa w PZK, tak samo nie potrzebuję
mieć obiektu określanego mianem smartfon. Telefonu używam do dzwonienia,
świetnie się ten mój R320s sprawdza w tym. Może kupię Puxing D03, bo ma
telefon i radio w jednym, na dalekie wyjazdy im poręczniejszy, tym lepiej,
nawet jego bajery nie są mi potrzebne. Zależy mi przede wszystkim na
niezawodności.

Quoted text here. Click to load it

Oby. Żeby się to tylko nie pomieszało z czymś (np. z drugim takim zestawem)
na jakiejś zardzewiałej rynnie, bo na to to chyba żadne normy nie pomogą.
Mieszkańcy centrum Warszawy zapewne wiedzą, o co mi chodzi...
Zastanawiam się, czy te częstotliwości wykorzystają amatorzy łączności
radiowych, jako pasmo zapewne (z wiadomych względów) niechronione?

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Odezwa energetyczna...
Quoted text here. Click to load it

A kto Ci powiedział, ze to jedyne zastosowanie smartfona? Nie używam
niczego co wymieniłeś, a smartfona i owszem.
Przem

Re: Odezwa energetyczna...

Quoted text here. Click to load it

Trochę nie tak... Nie chodzi mi o same smartfony jako takie. Chodzi mi o
modę, szeroko lansowaną w mediach, na zaspokajanie nimi własnej próżności.
Co innego, gdy np. jest w tym jakis (sensowny) cel w skorzystaniu, np.
prezes firmy jadąc na spotkanie, np. "obrabia" raporty, czy wydaje
zarządzenia. Ale w momencie, gdy np. media wciskają mi, że smartfon to
jedyne, czego mi w życiu potrzeba (1), że ach i och, sztucznie wymyślają
moje potrzeby, to wtedy nazywam to piardfonami, tyle dla mnie znaczą, co za
przeproszeniem piardy nocne, chwilę pomęczą i wiatr je rozwieje
bezpowrotnie.

(1) Gdyby chociaż reklama mówiła, że "to co dotychczas robiłeś zwykłym
telefonem, teraz lżej, łatwiej, przyjemniej, wygodniej zrobisz smartfonem",
to zgoda...

Co do smartfonów - znam ludzi (zdecydowanie na wysokim poziomie),
używających urządzeń takich, przy których IPhone to szczylerski gadżecik do
piaskownicy. Używają - i nie mam nic przeciw temu. Nie chcę po prostu, by
media (m.in. w reklamach) rzeźbiły moimi potrzebami, za mnie decydowały,
czego i jak mam używać. "Co ludzie powiedzą?" - Niech się wstydzi ten co
widzi. Nie widzę nic złego w ich używaniu, ale razi mnie "przedłużanie sobie
nimi tego i owego". Krótko - nie lubię tzw. mody.

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Odezwa energetyczna...

"Przemek" k3snrq$fuc$ snipped-for-privacy@speranza.aioe.org

Quoted text here. Click to load it
co wymieniłeś, a smartfona i owszem.

IMO smartfon w zupełności zastąpić może PeCeta -- o ile będzie miał
większy ekran, więcej RAMek i ,,dysku''... Już teraz (Galaxy Ace)
wole lać (Mille i mBank) za pomocą smartfonu niż za pomocą notebooka.
Inne banki mogłyby też nieco zhumanitaryzować ;) swe aplikacje.

Obróbka zdjęć? -- czemuż nie! Przeglądanie WWW -- jak najbardziej!
Czytanie PeDeeFów -- oczywiście! M@ile? -- z przyjemnością!!
Wykresy kalkulatorowe -- mały ekran, ale od biedy można...
Takoż z różnymi filmami... (a są także smartfony z DVB-T -- mój
tego czegoś nie ma) Radio netowe? -- niemal stale włączone...
Mapy, odbiornik GPS, zapisywanie trasy... Routerek 3G<-->WiFi...

Może dałoby się coś pozmieniać, ;) aby także telefonować z tego cuda...
Na razie aplikacje telefoniczne można wywalić -- są bezużyteczne. :)

Chcę, aby mój kolejny miał:

 -- LTE

 -- czujnik umożliwiający automagiczne dostosowywanie
    natężenie podświetlania matrycy do natężenia
    światła w otoczeniu

 -- lepszy czujnik zbliżeniowy (szybszy!!!)

 -- więcej ,,dysku'' (teraz, to masakra!!!
    co zainstaluję, to zaraz skasuję... czas
    życia większości aplikacji nie przekracza
    paru dni; zostawiam to, co konieczne!!!)

 -- chyba większy ekran... (najlepiej jakiś rolowany...)

 -- bezprzewodowe ładowanie akumulatora (pełne obciążenie
    mego smartfonu to dwie godziny pracy na akumulatorze)

 -- miejsce na co najmniej 2 karty SIM

Mam nadzieję taką, że nie kupię już kolejnego PeCeta.

ARMy, dotykowe ekrany z GorilląG ijp. szkłem, Androidy,
brak twardej/tradycyjnej klawiatury -- to wreszcie coś,
co cieszy! Szkoda, że dziś mniej kosztuje niezły tablet
niż zbiornik paliwa w samochodzie osobowym... Albo może
nieco inaczej -- dobrze, że tablety tanieją tak szybko,
ale szkoda, że paliwo jest aż takie drogie!

--
   .`'.-.         ._.                           .-.
   .'O`-'     ., ; o.'    eneuel@@gmail.com    '.O_'
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Odezwa energetyczna...
W dniu 2012-09-26 00:16, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:

Quoted text here. Click to load it

I jeszcze pewnie żeby to ładowanie odbywało się w czasie gdy sobie na
nim pracujesz. Masz pewnie z 2000mAh i 3,6V. To jest 7Wh. Przez 2
godziny to około 3W ciągłej mocy dostarczanej bezprzewodowo aby utrzymać
bilans mocy. Do smartfona mającego np rozmiar 130mm*70mm. To daje moc
"bezprzewodową" rzędu 300W/m^2. Postulujesz, żeby coś takiego było w
miejscach publicznych. Nie wiem jak to pogodzić z wymaganiami na
dopuszczalne poziomy mocy radiowej.

--
pozdrawiam
MD

Re: Odezwa energetyczna...

Quoted text here. Click to load it

Do tego jeszcze sprawy zdrowotne...
Pracowałem kilka lat na stacji radioliniowej, gdzie moce były niewielkie
(mikrofale), najczęściej do 1W, a mini-linki nawet 0.1. One były skuteczne
dzięki m.in. silnemu skupieniu wiązki, teoretycznie takiemu, że mimo tych
100mW można by był sobie coś przygrzać (nawet powyżej 40dBm zysku). Takie
łącze było nieruchome, drobny ruch i od razu efektywność układu spadała.
Aby
to, o czym mówimy miało rację bytu, musiało by być tej wady pozbawione.
Poza
tym, częstotliwości... Ciekaw jestem, gdzie znajdą wolne miejsce na to. 2.4
GHz? Bo ja wiem, zgłupiałem...
WrĂłcę na chwilę do mjej byłej pracy  co jakiś czas przychodził pan, ktĂłry
takim przyrządem omiatał szafy urządzeń, czy ten 1W gdzieś nie wypływa, a
lekarka zakładowa nawet dość dobrze wiedziała, co to za krasnoludki są te
mikrofale. Przypuszczam, że chyba jednak nie tu... gdzieś nizej... ale
znów - jak zamknąć obwód magnetyczny? Czy ładować przez pojemność...
niezbyt
to widzę...

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Odezwa energetyczna...

"Anerys" 506233d3$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl

Quoted text here. Click to load it
mikrofale.

A Ty wiesz? Znasz te krasnoludki? Możesz opisać ich
czerwone czapeczki? Wiesz, dlaczego mikrofale są
szkodliwe a wyższe częstotliwości (podczerwień
i światło widzialne) nie są? I dlaczego jeszcze
wyższe (ultrafiolet i twarde promieniowanie)
częstotliwościowo jest znów szkodliwe a niższe
od mikrofal (fale radiowe tak zwane) są nieszkodliwe?

Gdy byłem studentem, dostałem polecenie typu -- ,,Leszek,
odejdź, bo to są mikrofale''.,. Ale gdy zapytałem o to,
dlaczego te fale są szkodliwe, nie dostałem odpowiedzi...
Ja jestem cierpliwy, ale Andrzej Stasiewicz (wówczas
magister, teraz doktor, może i habilitowany) do dzisiaj
(mimo upływu ponad 20 lat) mi nie odpowiedział... ;)

[i aby było jasne -- ja znm tę odpowedź, ale pytać warto...]

--
   .`'.-.         ._.                           .-.
   .'O`-'     ., ; o.'    eneuel@@gmail.com    '.O_'
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Odezwa energetyczna...

Quoted text here. Click to load it

Zależy jak zdefiniować, bo często tu diabeł leży, w definicji przyjętej do
rozważań... ale tak, po 12 latach jeszcze coś wiem.

Quoted text here. Click to load it

To ona miała wiedzieć. Ja miałem się słuchać instrukcji.

Quoted text here. Click to load it

Najpierw rozeznałbym wartości progowe jako gęstość energii, czy jak to zwą.
Pewnie, jak bym zrobił wykres w funkcji częstotliwości (wiem, że energia
rośnie wraz z nią i dlatego promienie kosmiczne są takie wredne), to bym się
nieźle zdziwił.

Quoted text here. Click to load it

2.4 GHz to ok. dwukrotna f rezonansowa wody (różne źródła podają różne jej
wartości), czy jakoś tak, a wzbudzić wodę, to szybciutko podgrzać tkanki...
Jeśli to nie zamierzona diatermia, to spieprzać w podskokach. Nie
rozkminiałem kolejnych harmonicznych 1.2 GHz, więc nie odpowiem więcej. Znam
z opowieści przypadki typu położył się pod pracującym radarem, zrobił swoje,
odgarnął włosy, a te mu wyszły w dwuszergu. Ile w tym prawdy, to nie wiem,
ale to jest energia. Dużo światła też zjara materiał - vide laser.
Mniejsze częstotliwości OIDP (mogę kłamać) podgrzewają tkanki, większe
wybijają atomy z cząsteczek, czy elektrony z orbit w atomach, z niższych na
wyższe i dekomponują cząsteczki... baardzo dawno to ... czy mi ktoś gadał,
czy czytałem, nie pamiętam... a z wiekiem szczegóły się zacierają. Więc
jeśli tu skłamalem, to sięki mojej usłużnej pamięci :) :P (tak, wiem, co to
jest radioaktywność, pierwiastek radioaktywny/promieniotwórczy/itd.)

Quoted text here. Click to load it

Skończę temat, który teraz działam (drugi laptop grzebię), to i pewnie
podpytam :)

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Odezwa energetyczna...

"Anerys" 5062cd84$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl

Quoted text here. Click to load it

Bingo! Ale podczerwień tez podgrzewa -- nawet czuć to ciepło... ;)
Tak można zdalnie wykryć, czy w oprawce mamy żarówkę, czy lampę
wyładowczą lub LEDkę.

Quoted text here. Click to load it
kolejnych harmonicznych 1.2 GHz, więc nie odpowiem
Quoted text here. Click to load it
zrobił swoje, odgarnął włosy, a te mu wyszły w
Quoted text here. Click to load it
też zjara materiał - vide laser.
Quoted text here. Click to load it
wybijają atomy z cząsteczek, czy elektrony z orbit w
Quoted text here. Click to load it
czy mi ktoś gadał, czy czytałem, nie pamiętam... a
Quoted text here. Click to load it
usłużnej pamięci :) :P (tak, wiem, co to jest
Quoted text here. Click to load it

Zanim dojdziemy do radioaktywności, weźmy ultrafiolet -- dlaczego
jest on szkodliwy? Tuż za widzialnymi. Dlaczego można spalić skórę
nadfioletem, nie czując żadnego bólu -- ja właśnie tak spaliłem
skórę na swych uszach, będąc w Norwegii, gdzie na drogach leżał
lód, a ja ubrany byłem wówczas w koszulki z krótkim rękawem.

--
   .`'.-.         ._.                           .-.
   .'O`-'     ., ; o.'    eneuel@@gmail.com    '.O_'
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Odezwa energetyczna...

...
Quoted text here. Click to load it

Coś kojarzę z głębokością wnikania, ale niekoniecznie słusznie...
Hmm... spalona skóra powiadasz... Co byś powiedział na w podobny sposób
utratę wzroku? Zdarzyło mi się być o włos...
Pod koniec lat 80, latem (sierpień OIDP)., byłem z grupą znajomych w
Świbnie. Dokładnie nie pamiętam od czego, ale na miejsce stacjonowania
wróciłem nieźle zmachany marszem, niemal od razu padłem jak długi, mordę
kierując prościutko na słonko (niebo bezchmurne, nieco po południu), tak
według kumpli przeleżałem dwie godziny, bez ruchu. Mordę spaliłem, piekła
dość mocno, nie od razu. To był pierwszy i jedyny raz, kiedy widziałem szkła
fotochromowe (takie noszę od lat) czarne jak smoła, nie było przez nie widać
prawie nic. One uratowały mi wzrok, oczom nic się nie stało. Dobrze, że do
spania nie zdjąłem, jak zwykle, noszonych pingli...
Oj, słonko potrafi dopiec, dosłownie...

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Odezwa energetyczna...

"Anerys" 5064d6a2$ snipped-for-privacy@news.home.net.pl

Quoted text here. Click to load it

wzroku? Zdarzyło mi się być o włos...
Quoted text here. Click to load it
Dokładnie nie pamiętam od czego, ale na miejsce  
Quoted text here. Click to load it
długi, mordę kierując prościutko na słonko (niebo  
Quoted text here. Click to load it
bez ruchu. Mordę spaliłem, piekła dość mocno, nie od  
Quoted text here. Click to load it
noszę od lat) czarne jak smoła, nie było przez nie  
Quoted text here. Click to load it
do spania nie zdjąłem, jak zwykle, noszonych  
Quoted text here. Click to load it

Podczerwień jest ,,widziana'' przez skórę -- pojmowana jest jako
ciepło. Tak więc nawet z dużej odległości można wyczuć lampę żarową.
Na przykład wisząca pod wysokim sufitem lampa studia fotograficznego
niemal parzy, choć wisi strasznie daleko. Lampa wyładowcza czy LEDka
nie jest już tak postrzegana. Może nieść więcej energii, może świecić
tuz obok skóry, ale skóra tego nie czuje. Podczerwień czujemy jako
ciepło. Jest to złudne wrażenie, ale ostrzegające. Człowiek
podświadome unika oparzeń. Ognisko czy Słoneczko promieniuje
podczerwienią solidnie, zatem widzenie podczerwieni jako
zagrożenia -- jest dobrem. Wywołuje nie tylko chęć
chowania się przed ,,gorącem'', ale także poprawia
krążenie, czego następstwem ma być walka z oparzeniem.

Podobnie czujemy wysoką temperaturę -- temperaturę ogniska,
temperaturę wody w garnku, czy czegokolwiek gorącego. Bo
termometry są na skórze, nie wewnątrz człowieka.

Mikrofali skóra nie czuje. Termometry są na skórze, receptory
podczerwieni na skórze -- nic nie ostrzega ani przed mikrofalą
gotująca wnętrzności, ani przed ultrafioletem... Tym bardziej
nic nie ,,widzi'' roentgena? Widzi -- rzyganiem. ;) Ale wtedy
już jest za późno. :( Ultrafiolet (czy tym bardziej roentgen)
niszczy niekoniecznie poprzez podgrzewanie skóry.

Bóg najwyraźniej uznał, że zanim człowiek zbuduje nowe źródła
światła, czy promieniowania w ogóle, ów człowiek pojmie
mechanizmy ostrzegania i nie poparzy się, nie pokaleczy się.

Źródeł czystej mikrofali (bez światła i bez podczerwieni)
czy czystego nadfioletu nie ma w naturze prawie wcale.
Nie ma zatem potrzeby ostrzegania przed tym czymś.

-=-

Przed ślepotą ostrzegają mądrzy ludzie -- zabraniają noszenia
,,słonecznych'' okularów, które sprawiają, że źrenice otwierają
się, aby wpuszczać więcej ultrafioletu. Lekarskie okulary mają
filtry ultrafioletowe (i być może inne -- nie wiem, co jeszcze
mają; zapewne są różne szkła lekarskie/korekcyjne/zdrowotne;
tańsze są zwykle gorsze, droższe mogą być lepsze, mogą mieć
różne filtry i powłoki antyrefleksyjne) zatem otwieranie
się źrenicy nie spowoduje uszkodzenia oka...


BTW fotochromów. Ja miałem ich sporo. Nie jest prawdą, że
reagują tylko na ultrafiolet. Reagują na światło w ogóle.

Ponoć podobnie jest z lampami dentystycznymi i plombami
utwardzanymi światłem -- ponoć te plomby wcale nie reagują
na ultrafiolet.

-=-

A teraz mi napisz, gdzie jest błąd w moim opisie szkodliwości mikrofali.

--  
   .`'.-.         ._.                           .-.
   .'O`-'     ., ; o.'    eneuel@@gmail.com    '.O_'
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.

Site Timeline