Obroty L/P silnika synchronicznego

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Chcę wykorzystać mały silnik (synchroniczny chyba) 230V AC z dwoma
uzwojeniami oraz z przekładnią.
Na obudowie silnika jest napisane 0.15uF. Sądzę że jest to wymagana
pojemność między uzwojeniami.
Czyli tak:
Jedne końce uzwojeń są zwarte i ten punkt podłączamy np. do N
Między drugimi końcami uzwojeń wpinam kondensator i aby mieć obroty L/P
naprzemian podłączam fazę albo z jednej albo z drugiej strony kondensatora.
Niby wszystko jest OK, ale nie do końca. Raz na 10 włączeń silnik wskakuje
w niewłaściwy kierunek.
Silnik z przekładnią ma moment 60kg/cm i taka pomyłka zakończy się urwaniem
zaworu.
Jak to wyeliminować? Jak się zabezpieczyć przed niewłaściwym kierunkiem?
Krańcówki oczywiście nie pomogą w tym przypadku bo napięcie podane jest na
właściwy przewód ale to silnik zaskoczyć może w przeciwną stronę.


Marek




Re: Obroty L/P silnika synchronicznego

.
Quoted text here. Click to load it

Silnik raczej indukcyjny.
Czy na pewno oba uzwojenia są identyczne?
Pojemność też trochę mała.

Pozdr
MiSter



Re: Obroty L/P silnika synchronicznego
Quoted text here. Click to load it

A wcale nie, bo raczej synchroniczny a nawet napewno. Te silniki poznać po
specyficznym odłosie podczas pracy.

https://www1.elfa.se/data1/wwwroot/assets/datasheets/ksUDR.pdf

W PDFie tego powyżej masz wymaganą pojemność  68nF
Mój 7W jest większy no i jest z dobudowaną przekładnią.

Quoted text here. Click to load it

Oczywiście że identyczne.

Quoted text here. Click to load it

Taka jest napisana na korpusie.


Marek


Re: Obroty L/P silnika synchronicznego

Użytkownik "4CX250"
Quoted text here. Click to load it

Podobno nie można ich ukierunkować. Jedynie mechanicznie.

http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t18%55971&highlight=zmiana+obrot%F3w&sid=d956a65363e54426c0177d20f18ffc2e

Robert


Re: Obroty L/P silnika synchronicznego
Quoted text here. Click to load it

https://www.elfaelektronika.pl/elfa3~pl_pl/elfa/init.do?item54%-223-61&toc19%902&name=silnik_synchroniczny


Mój chodzi lewo prawo ale jak napisałem raz na 10-15  załączeń obiera nie
właściwy kierunek.
W automatach schodowych widziałem mają taką zapadkę która nie pozwalała
silnikowi uruchomić się w drugą stronę.
Ale tu to nie może być bo silnik ma prawo kręcić się raz w lewo raz w prawo.


Marek


Re: Obroty L/P silnika synchronicznego
Quoted text here. Click to load it


Nie można wymienić tego silnika na inny?
Przecież nie opłaca się robić systemu zapadek sterowanych wyborem kierunku.

--
Desoft


Re: Obroty L/P silnika synchronicznego
Quoted text here. Click to load it
http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t18%55971&highlight=zmiana+obrot%F3w&sid=d956a65363e54426c0177d20f18ffc2e

Ale to chyba inny silnik.

Jednofazowe silniki synchroniczne, owszem - moga sie krecic w dwie
strony, aczkolwiek jest tam cos sprytnego zrobione ze kreca sie
zazwyczaj w jedna - i nie jest to zapadka.

Ale tu mamy dwufazowy.

Moze jednak wiekszy kondensator, albo zmierzyc prad uzwojen ?

Przy malym pole moze byc eliptyczne i odwrotna praca niestety
mozliwa.
Przy bardziej kolowym nawet przy odwrotnej pracy silnik powinien
byc slabszy - moze nie ukreci zaworu.

A moze mu po prostu dorobic solidny mechaniczny ogranicznik ruchu,
dobije to sie odwroci, albo sprzeglo poslizgowe - ale wtedy trzeba
jednak pilnowac na sterowaniu zeby sie wylaczyl.

P.S. to mnie zawsze zastanawialo - jak takie silniki startuja ?

J.




Re: Obroty L/P silnika synchronicznego

Quoted text here. Click to load it

Tak dumam i kombinuję, może zastosować jakiś układ wykrywający przejście
przez zero i w odpowiednim czasie załączać najpierw drugą cewkę przez
kondensator. a dopiero potem główną. Może z takim dodatkowym opóźnieniem
silnik zaskoczy zawsze w pożądanym kierunku?
kombinuję z tym konkretnie silnikiem gdyż bez większych przeróbek
mechanicznych mi po prostu pasuje. Jest zespolony z przekładnią na amen
toteż nie da się go rozdzielić ale za to jest mały i ma odpowiedni moment
oraz RPM.

Quoted text here. Click to load it

Odpada. Może zaistnieć sytuacja że nie zakręci zaworu. A co do jego
zatrzymywania mechanicznie to nie chcę ryzykować siłowych rozwiązań bo nie
wiadomo co na to powiedzą zębatki.

Quoted text here. Click to load it

W zwykłych klatkowych automatach czy też mechanizmach zegarowych te silniki
w wersji jednofazowej mają właśnie zapadkę. W kuchence mikrofalowej jest to
wsio ryba w którą stronę kręci więc tańszy tu jest tańszy silnik bez
zapadki. Nieraz rozbierałem te automaty oraz mechanizmy sterujące zegarowe i
w palcach ośka takiego silnika kręci się tylko w jedną stronę. Taki silnik
to coś jak silnik krokowy (albo na odwrót) tylko że jednofazowy. Wystarczy
wirnik znajdzie się w polu magnetycznym a zawsze w którąś stronę go obróci.
Następne połówki powodują że ruch ten jest kontynuowany.
Odpowiednie ustawienie wstępne rdzenia stojana względem wirnika i cewek i
chyba jakieś dodatkowe stałe uzwojenie z grubego drutu też tam są, to
powoduje że startuje, ale w losowym kierunku. Taki silnik w palcach
zatrzymasz to często zmieni kierunek na przeciwny. Zapadka właśnie po to
służy.


Marek


Re: Obroty L/P silnika synchronicznego
On Mon, 9 May 2011 15:17:47 +0200,  4CX250 wrote:
Quoted text here. Click to load it

A to nie lepiej uklad wykrywania kierunku obrotu ?

Quoted text here. Click to load it


Ale mi chodzilo o sam start - przy nieruchomym wirniku silnik
synchroniczny ma sredni moment zero.

Quoted text here. Click to load it

Ja mialem kilka bez zapadki. praca w zla strone byla jakas
niestabilna.

Quoted text here. Click to load it

W zegarkach tak masz - jednofazowy krokowiec ... a kreci sie w jedna
strone. Tylko ze tam jest taki sprytny myk .. ktorego w takich
silnikach synchronicznych nie widze.

J.


Re: Obroty L/P silnika synchronicznego

Quoted text here. Click to load it
No w  sumie lepiej. Świetny pomysł. Nawet wiem z której drukarki wyciągnąć
kompletny enkoder.

Quoted text here. Click to load it

No i tu do akcji wchodzi to co pisałem we wcześniejszym poście, czyli
dodatkowe grube uzwojenie jako uzwojenie klatkowe. Silnik taki w pierwszej
chwili po załączeniu zostaje wprawiony w ruch jako silnik asynchroniczny.
Jak ci się uda przeciąć ta klatkę to zauważysz że silnik nie będzie chciał
ruszyć ale jak go kopniesz z palca to będzie kręcił jak by nigdy nic.
Wydaje mi się że zjawisko jakie zaobserwowałeś czyli niemrawe kręcenie w
niezgodnym kierunku może wynikać z tego że uzwojenie klatkowe jest w
przesunięciu i to powoduje że podczas pracy w zgodnym kierunku pomaga przy
przeciążeniach silnika a przy kierunku przeciwnym utrudnia normalną pracę.


Marek


Re: Obroty L/P silnika synchronicznego
Quoted text here. Click to load it

Tak pisza, ale musialbym odgrzebac zlom - wydaje mi sie ze w jednym
takim tej klatki nie bylo.
Jak to mowia - histerezowy ?

Quoted text here. Click to load it

Tylko ze to byl silnik wybitnie jednofazowy, tylko jedno uzwojenie.
Klatka w pracy synchronicznej nie powinna miec znaczenia, a juz na
pewno nie moze wyznaczac kierunku ruchu.

No chyba ze to tak naprawde byl silnik krokowy - bo i konstrukcja
podobna.

J.



Re: Obroty L/P silnika synchronicznego

Quoted text here. Click to load it

Cały czas mam na myśli jednofazowy, np. taki z automatu schodowego.

No ale jeżeli ta klatka jest przesunięta względem pola magnesów wirnika to
co ona zrobi? Myślę że najpierw wprowadzi wirnik w ruch a podczas pracy
zniekształca pole magnesów.
wirnika w którym jest umieszczona ale w przesunięciu wzgledem pola magnesów.
Możliwe że wtedy właśnie pole magnetyczne wirnika nie jest elipsą lecz jakby
wgniecione z jednej strony czyli coś na kształt nerki. Oczywiście po drugiej
stronie magnesu (wirnika) pole będzie tak samo zniekształcone tyle że w
lustrzany sposób.


Marek



Re: Obroty L/P silnika synchronicznego
Quoted text here. Click to load it

Ja w sumie jakis podobny, ale nie z automatu schodowego.

Quoted text here. Click to load it

IMO - to jej przesuniecie nie ma znaczenia. Chociaz .. nie, przy
jednofazowym chyba ma.
W silniku 3f po osiagnieciu synchronizmu po prostu przestalaby
dzialac - dla wirnika pole jest stale.

Normalnie to ona powodowalaby rozruch silnika, ale w tym celu
potrzebowalaby wirujacego pola magnetycznego.
Wiec co najmniej drugiej fazy z przesunietym pradem - czy to
kondensatorem, czy zwartej.

J.


Site Timeline