Obiecałem sobie... - Page 3

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: Obiecałem sobie...
Hello AlexY,

Friday, January 18, 2013, 10:42:03 AM, you wrote:

Quoted text here. Click to load it
                      ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Quoted text here. Click to load it
    ^^^^^^^^
Quoted text here. Click to load it

Żeby stwierdzić, że swoje zarzuty wyssałeś z brudnego palucha
wystarczy kilka sekund. Tylko trzeba zechcieć.

Quoted text here. Click to load it

Jesli czytam, to ze zrozumieniem. Jeśli nie czytam, to nie mam
pretencji o to, że mnie nieczytana treść w dupę kopie.

--  
Best regards,
 RoMan
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Obiecałem sobie...
RoMan Mandziejewicz wrote:
Quoted text here. Click to load it

Nic nie wyssałem a brudne mogą być co najwyżej Twoje palce, więc nie  
mierz innych swoją miarą bo znowu zachowujesz się jak cham i prostak.

Quoted text here. Click to load it

Czyli nie czytasz, tak jak wszyscy.


--  
AlexY
http://nadzieja.pl/inne/spam.html
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Obiecałem sobie...
Hello AlexY,

Saturday, January 19, 2013, 3:01:05 PM, you wrote:

[...]

Quoted text here. Click to load it

*PLONK!*

[...]

--  
Best regards,
 RoMan
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Obiecałem sobie...

Quoted text here. Click to load it

Wiesz co, mimo całej niechęci do ciebie, miałem cię za człowieka o ogromnej  
wiedzy i inteligencji. Tymczasem widzę, że wprawdzie wiedzę masz (2), ale  
jesteś głupi. Uciekasz jak śmierdzący tchórz od wszystkiego, co ci  
niewygodne, co nie po twojej myśli, a do tego jeszcze to wszem i wobec,  
chwalisz się wszem i wobec dźwiękiem, jaki się pojawia, gdy kasztanisz do  
bardachy. Takie rzeczy wprawdzie są nieodłączną częścią życia, ale  
publicznie zachowuje się je dla siebie, albo conajwyżej mówi lekarzowi w  
przychodni; bądź dyskretny, a poprawisz swój wizerunek. Na razie go psujesz  
jedynie. Jeśli ci tylu ludzi mówi "opanuj się", itp., to może warto się nad  
tym zastanowić, nieprawdaż? Czasem warto okazać innym choć trochę pokory,  
nie należy tego pojęcia mylić z płaszczeniem się.

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Obiecałem sobie...
Anerys wrote:
Quoted text here. Click to load it
[..]

Nie męcz się, on jest niereformowalny w swojej wizji bycia bogiem.

--  
AlexY
http://nadzieja.pl/inne/spam.html
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Obiecałem sobie...

Quoted text here. Click to load it

Ale za to sobie na JoeMonster coś w (off)temacie znalazłem :))
http://trole.joemonster.org/
W szczególności (mnie najbardziej podpasowało)
http://trole.joemonster.org/?troll=admin (trochę)
http://trole.joemonster.org/?troll=ideolog (konserwatysta)
http://trole.joemonster.org/?troll=niania (trochę)
http://trole.joemonster.org/?troll=gestapowiec (bardziej na "elce" może)
http://trole.joemonster.org/?troll=dziura-w-calym (to też na upartego bym  
dopasował)
http://trole.joemonster.org/?troll=arystokrata
Na siebie też trochę znalazłem :)

Żeby RoMan był bez tych skaz, to byłby super-gościu.

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Obiecałem sobie...

Quoted text here. Click to load it

Rrany, Adam, kiedy idziemy na piwo? Stawiam Ci dużego browara za tę  
wypowiedź! (A zwlaszcza za ostatnie zdanie).
Może PiotRek da się jeszcze namówić, to byśmy sobie pogadali gdzieś przy  
piweczku?

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Obiecałem sobie...

Quoted text here. Click to load it

Wystarczy pme. Tu ludzie są równi. OK, nie mam nic przeciwko moderacji.  
Moderacja często jest potrzebna. Jeżeli ta moderacja jest mądra, jeżeli  
jest dyskretna i z zachowaniem zasad kultury. Jeżeli ma to wyglądać tak,  
jak na Elektrodzie, to wolę pme, na którym są idioci różnej maści i nikt  
nie ma możliwości ich wywalić, ale po prostu im się nie odpisuje, każdy  
ma swój rozum i swojego KF-a.

--  
Gof
http://www.chmurka.net/

Re: Obiecałem sobie...
Użytkownik "Anerys" napisał:
Quoted text here. Click to load it

Zła analogia! Moderowanie to CENZURA a cenzora nazwano dla niepoznaki ładnie  
i pozytywnie brzmiącą nazwą moderator. Jest to taki sam zabieg  
psychologiczny jak nazwanie kurwy panienką do towarzystwa czy modelką a  
kurewstwa sponsoringiem.
Cenzura nie działa za darmo i owszem jest władzą. Zauważ że obecnie  
moderatorów jest dziesiątki razy więcej niż za PRLu. Teraz moderator jest  
nie tylko na elektrodzie, ale praktycznie na każdym serwisie internetowym,  
nawet grając w CounterStrike spotkasz się z moderatorem na każdym serwerze  
CSowym.
Jeśli sam założysz serwis gdzie nie będzie cenzury, albo cenzura będzie  
służyła komi innemu niż moskwiczanom śmierdzącym czosnkiem, to twój serwis  
zostanie zalany przez ich władze spamem i masą ataków hakerskich. Żaden  
prawdziwy spam głąbów i dzieciaków nie będzie normalnie nawet zauważalny a  
zostaniesz zalany przez wysoko specjalizowane programy pisane przez wysoko  
specjalizowanych i opłacanych hakerów z moskwy i izraela. Jak nie wierzysz  
przekonaj się sam:)




Re: Obiecałem sobie...

Quoted text here. Click to load it

Pisałem to mając na myśli moda jako swego rodzaju opiekuja uczestników,  
który na codzień będzie jak kelner, a w razie jakiejś nietypowej sytuacji  
zainterweniuje jak cenzor. Nie ma więc sprzeczności...

Quoted text here. Click to load it

Czasem trzeba, taki gambit...

Quoted text here. Click to load it

Nigdy nie twierdziłem inaczej.

Quoted text here. Click to load it

Dopóki ich rola cenzorska jest bardziej opieką (bez cudzysłowów), to nie  
widzę przeciwwskazań ((C) naczelnik Twardijewicz, Vabank 2).

Quoted text here. Click to load it

Widzę, co się dzieje na pustych grupach binarnych. Puste miejsce, to nasrać  
reklamami parafarmaceutyków, czy jakimiś chorymi manifestami pogmatwańców  
maści wszelakiej... Przeczesuję binarki i smiecia jest dużo.

Quoted text here. Click to load it

To spambot będzie musiał odgadnąć IP moich uczestników, którzy wsześniej  
będą musieli się zarejestrować odpowiednio. Przez ok. rok prowadziłem mały  
serwerek newsowy (jak nawalił i przez długi czas nie działał serwer lokalny  
news.ztm.waw.pl, być może mam to gdzieś jeszcze, nawalił mi HDD, ale chyba  
widziałem paczkę zgraną na innym dysku i tylko chwila moment, aby to znów  
zabanglało, zawartość wówczas zostawiona nadal istnieje), nie wlazł mi nikt  
zły.
Oczywiście, świadom jestem tego, że "okazja czyni złodzieja", ale cóż...  
zaryzykuję... Kiedyś przechodziłem obok pewnego miejsca, gdzie dwie godziny  
później wybuchła bomba. Nikt nie zginął, ale kipiszu trochę było - budowa  
metra przy Patelni, na rogu. A nuż wybuchnie coś, jak będę przechodził koło  
kina/sklepu/kiosku? Zaryzykuję. Najwyższy nade mną czuwa :)

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Obiecałem sobie...
Quoted text here. Click to load it
, tak
odechciało
Quoted text here. Click to load it

Praca z ludzmi moze byc lekko wk...ca, wez poprawke na moderatora ze
ten sam tekst musial wypisywac po kilka tysiecy razy. Jak widzisz
nawet najwieksi twardziele wymiekaja, patrz Roman:) Tlumaczenie
regulaminu innym po kilka tysiecy razy moze czlowieka doprowadzic do
k...cy. Sam widzisz ze w zderzeniu z identyfikatorem na tej grupie
wiekszosc osob wymiekla:) Na forum cnc.info nie mozna linkowac sklepow
konkurencji, na allegro nie mozna linkowac wlasnych sklepow, a na
elektrodzie nie wolno wstawiac linkow do allegro. Takie prawo.

Re: Obiecałem sobie...


Quoted text here. Click to load it

Wiadomo, każdy by się no, ten tego. Ale jeszcze rozumiem, jeśli w miejscu  
publicznym, jakim jest grupa dyskusyjna, jeśli wnerwi się szeregowy  
użytkownik. Jeśli jednak zrobi to mod, to znaczy, ze się nie nadaje. Po to  
są urlopy, możliwość odpoczynku... Na pewno nie znajdzie się nikt na  
podmiankę choćby na 2 tygodnie - miesiąc, niech główny mod odsapnie i  
pomęczy się jego zastępca?

Quoted text here. Click to load it

Jakoś udało mi się tego uniknąć... A łatwo mnie wyważyć.

Quoted text here. Click to load it

W żadnym razie nie prawo! Jedynie regulamin. Prawo, to paragraf, punkt,  
podpunkt, numer aktu w dzienniku ustaw, rozporządzenie ministra, itp.  
Natomiast nie widzę przeszkód, by prawo ustanawiało, że regulamin jest  
formalnie obowiązujący. Ale - złamię regulamin - podaj mnie do sądu. Co  
orzecze sąd? (właśnie - bo np. podlinkowałem link do aukcji Allegro) Na  
jakiej podstawie? Sąd orzeka na podstawie PRAWA. Co więc orzecze w przypadku  
złamania regulaminu? Interesuje mnie to obiektywnie.

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Obiecałem sobie...
Quoted text here. Click to load it

Mysle ze uzytkownicy "pobieraczek.pl" ktorzy zaakceptowali TEN
regulamin, maja inne zdanie. Na podstawie TYLKO TEGO regulaminu
zostali pociagnieci do odpowiedzialnosci, a prawo na dzien dzisiejszy
ma taka konstrukcje ze sprzyja egzekutorom.

Quoted text here. Click to load it
arzystwu
to

To wejdz do restauracji z wlasnym browarem i czekaj na reakcje
kelnera. Tam tez obowiazuje regulamin, domyslasz sie jaki:)

Re: Obiecałem sobie...

Quoted text here. Click to load it

Mysle ze uzytkownicy "pobieraczek.pl" ktorzy zaakceptowali TEN
regulamin, maja inne zdanie. Na podstawie TYLKO TEGO regulaminu
zostali pociagnieci do odpowiedzialnosci, a prawo na dzien dzisiejszy
ma taka konstrukcje ze sprzyja egzekutorom.

** nadal uważam, ze regulamin nie jest prawem... a tu mamy do czynienia z  
kodeksem cywilnym, który stanowi to i owo, że umowę uważa się za zawartą,  
gdy... Ale to wynika z KC i ewentualnego odniesienia się jego zapisów do  
tego, co określa Regulamin, zaś sam regulamin wprost prawa nie stanowi. Bo  
jeśli... to prosze o wykazanie, że regulamin "Elki" stanowi prawo, bo (i tu  
argumenty).
** co do Pobieraczka - już jest skończony. Wiem, że UOKiK już drugi raz się  
tam dobrał, poza tym, już nie da się zarejestrować, szukałem linku  
rejestracyjnego, nie znalazłem.

Quoted text here. Click to load it

To wejdz do restauracji z wlasnym browarem i czekaj na reakcje
kelnera. Tam tez obowiazuje regulamin, domyslasz sie jaki:)

** Kilka lat temu, w Poznaniu, towarzystwo tak c.a. 5-6 osób, dokładnie nie  
pamiętam. Jeden z kolegów chyba dla żartów wyjął w knajpie swoje wino.  
Natychmiast pojawił się kelner... I zaproponował kieliszki do wina... (ale  
nie wypiliśmy tego wina, kolega je schował) Oczywiście, wiem, że sytuacje  
bywają różne, ale o własnym alkoholu wnoszonym do lokalu to OIDP stanowi  
chyba któryś z kodeksów. Inna sprawa, że kodeks może przecież ustanowić, że  
"Regulamin może określać szczegółowe zasady blah bla blah", ale to nadal  
kodeks jest aktem głównym.

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Obiecałem sobie...
Elektroda tak strasznie trzyma się reguł, regulaminów itd. Sama jednak nawet  
maila nie potrafi wysłać, powiadomienia o odpowiedzi lecą z pustym  
nagłówkiem To: i wpadają do spamu:
 1.9 REPLYTO_WITHOUT_TO_CC  REPLYTO_WITHOUT_TO_CC
 3.4 TO_NO_BRKTS_MSFT       To: misformatted and supposed Microsoft tool
Elektroda zbiera też punkty (co za ironia) za brak revDNS.
1.3 RDNS_NONE              Delivered to internal network by a host with no  
rDNS

--  
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Obiecałem sobie...
Hello Grzegorz,

Wednesday, January 16, 2013, 6:28:36 PM, you wrote:

Quoted text here. Click to load it

Ale napisałeś to gulsonowi?


--  
Best regards,
 RoMan
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Obiecałem sobie...
Rozwinęli się koledzy w temacie :)
Jeśli mogę (na zakończenie chyba) dodać 3 grosze, to powiem tak;

Nie jest na szczęście tak, że wszyscy (czy tam duża większość)  
moderatorów elektrody to chamy i prostaki.

W dużej (może i większości) to oni tam robią pożyteczne rzeczy.
Ale ZA CZĘSTO się widuje (no ja uważam, że często niestety) wpisy
moderatorów w rodzaju "wstaw przecinek", albo coś równie twórczego.
Mnie osobiście dotyka to rzadko, bo i rzadko się udzielam, a i przyjąłem  
postawę (g... mnie obchodzi).
Jednak parę razy miałem już palec nad klawiaturą, żeby napisać coś o  
moderowaniu cudzych postów, bo wołało o pomstę do nieba.

Mimo to, przyjmuję, że to jest jakiś tam procent (może 5, może 15 - nie  
wiem).

Ważniejsze, że zgadzam się z tym, co któryś kolega napisał , że  
moderator musi dawać przykład - czyli niestety musi być "święty".
Lub prawie.

Użalania się, jaka to ciężka praca, jaka niewdzięczna - to sorki, mijają  
mnie sporym łukiem.
Jak ktoś nie ma powołania do tej zabawy - to, na litość Boga, się zajmie  
czymś innym. Chyba z łapanki ich nie bierze Gulson.

Ja osobiście to bym nie chciał tego robić, nawet jakby za to płacili (no  
chyba, że naprawdę DOBRZE by płacili, ale nie sądzę, żeby na takie  
DOBRZE było stać elektrodę, biorąc pod uwagę ilość moderatorów :)

Czyli - ten kto ma czas, i ochotę, i powołanie od Bozi - niech to robi.
I nawet - powiem na zakończenie - nie są najgorsze te "wpadki".
Najgorsze jest to, z czym się wielokrotnie spotkałem, że moderatorzy NIE  
ZNOSZĄ krytyki. Żadnej. Jak ci moderator coś "nawywija", to zamknij ryj  
i ciesz się, że tylko tyle - bo w razie dyskusji na 99% ci "udowodni",  
kto tam rządzi.

I to - a nie sam fakt "decyzji wątpliwych" jest dla mnie powodem  
uczucia, że na elektrodzie moderacja nie jest taka, jak powinna być,  
ujmując to delikatnie.

Niestety - jak cię szanuję RoMan za zasługi, tak komentarze w stylu
"panienki delikatne są" to są akurat dokładnym potwierdzeniem tego, o  
czym piszę.

Na taką uwagę, można tylko odpowiedzieć - jeśli userzy to są "panienki",  
to znaczy, że elektroda to burdel.



Re: Obiecałem sobie...

Quoted text here. Click to load it

Wiesz, baba mu nie dała, to odbija sobie na luserach :P

Quoted text here. Click to load it

Nie chwaląc się - ja :)

Quoted text here. Click to load it

Przede wszystkim - niech będzie człowiekiem. A wtedy nawet pewne wpadki będą  
mu wybaczone. Jak bowiem pisałem, tak podtrzymuję, że nie myli się tylko  
ten, kto nic nie robi.

Quoted text here. Click to load it

Naskrobię kilka słów o swej pracy kasjerskiej, w sklepie. Trochę przerysuję,  
dla wyrazistszego obrazu.
Zależnie od dnia, sklepu... klientów dziennie miałem 200-300-400, utargi od  
kilkusetzłotowych, do kilkunastotysięcznych.
Załóżmy sytuację, że każdy klient, za dwie bułki i mleko, płaci stówą, czy  
inną okrągłą grubością, w końcu kasjerowi braknie drobnych do wydawania  
reszty.
Setny klient, który nie dostanie od razu reszty, słusznie się wkurwi (w tym  
momencie jestem po jego stronie), bo CHUJ klienta obchodzi, że 99 przed nim  
płaciło grubo i okrągło. Podobnie mod - w piździe mam, jakie przejścia miał  
mod z tymi 99 przede mną, prywatnie oczywiście mogę mu serdecznie współczuć,  
zaprosić na dobre piwo, sfinansowaćpsychologa, pshychiatrę (to też lekarz,  
jak każdy inny), itd., ale to PRYWATNIE. Kasjer, który nie radzi sobie z  
ludźmi - wylatuje. Mod, który nie radzi sobie z ludźmi - tu sami sobie  
dopowiedzcie...

Quoted text here. Click to load it

Należało by raczej zastanowić się, jak ilość przerodzić w jakość. Jakości  
nam potrzeba. Wtedy nawet można by było płacić.

Quoted text here. Click to load it

Czyli coś mają na sumnieniu - "Prawdziwa cnota, krytyk(i) się nie boi" (C)  
bodajże Krasicki.

Quoted text here. Click to load it

I spotka zmoderowanego wieczorem w bramie... i dyskusja będzie inna...

Quoted text here. Click to load it

Pasowało by mi tu nagięcie przysłowia - "kot pijany - myszy swawolą".

Quoted text here. Click to load it

A za takie coś c.a. 100 lat temu, to przypuszczam, że druga strona by  
zadziałała coś z kodeksu Boziewicza... Ciekaw jestem, czy Roman powtórzyłby  
to w oczy komuś, kto trenuje 10 lat na siłowni i waży 120 kilo... Albo np.  
urzędnikowi skarbowemu... :P Widziałem kiedyś chyba w Uwaga Pirat w TVN  
Turbo, jak jakiś zatrzymany coś tam margał policjantom, to mu zaczęli  
"prześwietlać" auto, aż mu się punktów uzbierało prawie oczko...

Quoted text here. Click to load it

Źleee!!! Agencja Towarzyska!! :)

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Obiecałem sobie...

Quoted text here. Click to load it

Niestety niektórzy moderatorzy prowokują do awantur, ubliżają innym i  
pomaiwają na publicznych forach, a przy tym jeszcze grożą karami jak ktoś  
próbuje się bronić. Naczelny ma to totalnie w d...., bo się boi, że straci  
darmową siłę roboczą jeżeli zacznie karać moderatorów. Woli dopierdzielić  
bezpodstawnie userowi, aby tylko zatuszować niegodziwe poczynania  
moderatorów.  



Re: Obiecałem sobie...
Quoted text here. Click to load it

A kto to i czy są jakieś przesłanki, że mnie nie oleje?

--  
Grzegorz Niemirowski
http://www.grzegorz.net/
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.

Site Timeline