minister walczy z .. pralkami - Page 13

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: minister walczy z .. pralkami

Quoted text here. Click to load it

Był, jest i pewnie będzie :)

Chociaż trzeba przyznać, że jest lepiej niż kiedyś.


Re: minister walczy z .. pralkami
Pan J.F. napisał:

Quoted text here. Click to load it

Albo jeszcze inaczej -- standardowo pralka dwuzaworowa "przystosowana
do oszczędzania energii", też oczywiście droższa, ale z jednym wężem
w komplecie. Drugi można od razu dokupić za 95 zł.

--
Jarek

Re: minister walczy z .. pralkami
82%(a):

Quoted text here. Click to load it

Quoted text here. Click to load it
No nie tam nie byC5%82o C5%BCadnej regulacji. A dla nowoczesnych jak w=
idaC4%87
ukC5%82ad zbyt skomplikowany, zbytnio by podniC3%B3sC5%82 cenC4%99 i=
 awaryjnoC5%9BC4%87.

Quoted text here. Click to load it

Quoted text here. Click to load it
No nie bC4%99dzie bo jak pierzesz materiaC5%82y delikatne albo weC5%82=
nC4%99 to temp
max to 40st, i tu siC4%99 nie da 'ile wejdzie to bedzie '.



-- =

Pozdr
JanuszK

Re: minister walczy z .. pralkami
Dnia Wed, 27 Jul 2011 18:59:33 +0200, philips napisał(a):
Quoted text here. Click to load it

Ale wiesz - pralka nie mieso. Kupujesz taka i myslisz ze bedzie pracowala
wiele lat. Zepsuje sie po dwoch latach, to kupisz innej firmy - bo
poczujesz sie oszukany. A Panstwo powinno pilnowac zeby obywatela nie
oszukiwano.

Najlepiej dla klienta by bylo, gdyby producent popieral swoja marke
gwarancja. Wtedy bylby wolny rynek a nie loteria.

Quoted text here. Click to load it

A czy ten drogi ma dluga gwarancje czy tylko dobra opinie ?

Quoted text here. Click to load it

ale wiesz - do niedawnej pory to dobrze robili, pralka z polaru 15 lat
krecila. A teraz wlasnie robia co innego.

Quoted text here. Click to load it

Ano, sporo w tym racji. Nie zycze sobie zeby urzednik mi dyktowal co i jak
drogo mam sprzedawac.

Ale popatrz np na takie koszta telefonow w roammingu.
Obnizyli urzednicy  .. i widziales gdzies narzekanie ile to teraz
operatorzy musza doplacac ? Bo nie musza ? Czyste wykorzystywanie swojej
monopolistycznej pozycji ?

Oczywiscie byc moze zamiast dyktowac ceny lepiej by bylo gdyby europoslowie
zarzadzili wprowadzenie wolnego wyboru operatora roamingowego.
Choc to tez odgorny nakaz.


J.

Re: minister walczy z .. pralkami
W dniu 2011-07-28 00:29, J.F. pisze:
Quoted text here. Click to load it
Nie żebym Cię atakował, ale myśleć sobie możesz co chcesz. Jeżeli
producent nie powie Ci, że sprzęt wytrzyma 30 lat, to nie możesz tego
założyć. Jeżeli czujesz się oszukany, to zgłaszasz to do prokuratury, a
o winie orzeka sąd. Jeżeli rzeczywiście Cię oszukano, to orzeknie karę
dla winowajcy. Jeżeli coś Ci się wydawało, to nie. Nie trzeba wymyślać
nowych przepisów - wystarczy stosować istniejące. Państwo nie ma
pilnować, aby obywatela nie oszukiwano, bo nie jest w stanie tego
zrobić. Wtedy przy każdej transakcji musiałby stać urzędnik i
kontrolować. Państwo ma umożliwiać dochodzenie swoich praw i karać tych,
którzy obywatela oszukali. I to już jest. Za oszustwo chyba można pójść
do więzienia.

Quoted text here. Click to load it
A nie jest tak? Jeden producent daje 1 rok gwarancji inny - 5 lat.
Produkt z 5 letnią gwarancją jest zazwyczaj droższy. Do Ciebie należy
wybór, który produkt kupisz.

Quoted text here. Click to load it
Nie wiem. Ten z długą gwarancją zostanie Ci naprawiony za darmo lub
wymieniony, jeżeli w okresie objętym gwarancją się zepsuje. W przypadku
tego z dobrą opinią możesz tylko liczyć na to, że jest faktycznie dobry
i się nie zepsuje.

Quoted text here. Click to load it
Jestem przekonany, że robią to, czego oczekuje klient. Jeżeli klient
woli kupić tani syf i co 2 lata go zmieniać, to producent dobrego,
trwałego, ale drogiego sprzętu może upaść, więc zaczyna robić tani syf
psując swoją markę - taki jest dzisiaj świat. Gdyby ludzie woleli
droższy i trwalszy sprzęt, to sowimi decyzjami - nie kupowaniem taniego
syfu - zmusiliby producenta, aby produkował drożej, ale lepiej.
Producent nie jest głupi, robi to, co ludzie od niego kupią.
Osobiście nie kupię drogiego sprzętu, który jest drogi bo jest wykonany
z materiałów, które mogą w kosmos latać. Nie sądzę, abym poleciał z tym
sprzętem w kosmos, więc po co mi to? Wolę sprzęt tańszy i zmienić go na
nowszy, z większą ilością funkcji model (jeśli ta większa ilość funkcji
będzie mi potrzebna). A co ze starym sprzętem? Jeżeli jest sprawny, to
znajdą się biedniejsi ode mnie ludzie, którzy go po prostu wezmą. Oprócz
nowego sprzętu będę miał dziką satysfakcję z tego, że pomogłem innemu
człowiekowi.
Jeżeli nie da się sprzętu nikomu oddać to pozostaje tylko jego jak
najlepszy recykling. Wydaje się, że wspomniana pralka jest jednym z
lepiej recyklingowalnych sprzętów.

Quoted text here. Click to load it
Cieszę się, że się zgadzamy :-) Zawsze wolę szukać u ludzi wspólnych
cech niż różnych :-)

Quoted text here. Click to load it
Chodzi o zasady. Oczywiście, że zyskał na tym klient. Mi chodzi o
zasadę, że jeżeli urzędnik mógł zmusić jakąś firmę do konkretnej
czynności, to również mnie może zmusić - a tego sobie nie życzę. Taka
prosta zasada. I pamiętać należy, że dzisiaj dostał w d..ę producent
telefonów, czy pralek, a jutro Ty, czy ja.
Quoted text here. Click to load it
Generalnie należy rozbijać monopole ze względu na możliwość dyktowania
przez nie cen. W Polsce jest tak jakoś, że najpierw państwo dzieli rynek
na kilka kawałków, dużych oczywiście, co umożliwia powstanie monopoli, a
potem dzielnie walczy ze stworzonym przez siebie problemem. Tak jest z
telefonią komórkową, czy energią elektryczną. Tak został podzielony
rynek i firmy, że monopole muszą powstać. A wtedy taki, czy inny
urzędnik będzie mógł pokazać w TV jak dzielnie walczy o szarego Polaka i
jaki to on jest potrzebny na swoim urzędzie.

Re: minister walczy z .. pralkami
Dnia Thu, 28 Jul 2011 17:26:56 +0200, philips napisał(a):
Quoted text here. Click to load it

Ano nie moge. I w tym wlasnie problem. Nie podaje sie trwalosci, nie ma
takiego zwyczaju ... czyli zywotnosc jest dowolna ? Jeden dzien ?
To jak mam swiadomie wybrac na wolnym rynku towar drozszy ale trwalszy ?

Quoted text here. Click to load it

Ale nie ma przepisu zmuszajacego producenta do deklarowania trwalosci.

Quoted text here. Click to load it

Ale pilnuje. UOKiK, UKE, URE, KNUiFE czy jak sie to nazywa.
Klienta bardzo latwo naciagnac, a potem co powiesz - widzialy galy co
braly?

Quoted text here. Click to load it

Ale jakie oszustwo ? W instrukcji/umowie przeciez wyraznie napisano na 17
stronie w siodmym akapicie ze normatywna trwalosc wynosi 100h.
A na stronie 21 jest wyjasnienie ze moze ulec zmniejszeniu w przypadku .. i
tu dluga lista.

Quoted text here. Click to load it

A jest tak ? Dawno pralek nie ogladalem - ale u nas najczesciej chyba
standardowo - ustawowe dwa lata i koniec.

Niedojrzaly ten nasz rynek, dawniej bywalo tak ze w USA mercedes dawal 8
lat gwarancji, VW nawet 10 lat lub 100k mil na "drivetrain", a w Europie
ciagle jeden rok. Bo klient na to nie zwraca uwagi.

Quoted text here. Click to load it

To jest troche bardziej skomplikowane - klient owszem - woli tanie, serwis
jest relatywnie drogi, producenci go jeszcze utrudniaja, w efekcie naprawa
jest nieoplacalna.
A klient nie jest swiadomy - jakby wiedzial ze pralka za 800zl rozpadnie
sie po 2 latach, a ta za 1200 po 5, to moze by inaczej kupowal ale nie wie.

Co i tak nie zmienia faktu ze byc moze unijne rzady dobrze mysla gdy
staraja sie zmusic klientow do pewnych zachowan. Ze to nie jest tylko
kwestia ceny i wolnego rynku, ale np promujemy produkty energooszczedne -
wliczajac energie zuzyta na produkcje.

Quoted text here. Click to load it

Ale spojrz z drugiej strony - rozmowa miejscowa miedzykomorkowa kosztuje
np 30gr, w Niemczech moze drozej powiedzmy 80gr, rozmowa miedzynarodowa
stacjonarna powiedzmy 90gr, a w roamingu .. 5 zl. To o co tu chodzi?
Tu po d* dostaje klient. Oczywiscie moze sobie wybrac innego operatora ..
ha, ciekawe, u wszystkich 5zl. No - mozna jeszcze nie rozmawiac ..

Quoted text here. Click to load it

Ale co proponujesz - podzielic na kilkaset malych kawalkow ? Bo byl jeden,
podzial na kilka to postep :-)

No i coz to za ingerencja w wolny rynek - nie uwazasz ze to
niedopuszczalne? A przeciez naprawde wolny rynek wytwarza monopol lub
oligopol :-)


J.

Re: minister walczy z .. pralkami
Pan J.F. napisał:

Quoted text here. Click to load it

Jest obowiązek podawania energochłonności urządzeń -- pralki, lodówki
czy lampy mają jakieś tam klasy A,B,C,D... podawane na obudowach albo
opakowaniach. Ciekawe jak to by wyglądało, gdyby nakazać w tych
klasyfikacjach uwzględnianie energii potrzebnej do przetopienia złomu.

Jarek

--
Mam swój handelek, i tyle. Gdy kto przychodzi i każe sobie podać piwa,
to mu podam. Ale jakieś tam Sarajewy, polityka albo nieboszczyk pan
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: minister walczy z .. pralkami
Quoted text here. Click to load it
A jesteś w stanie podać trwałość? Ile sprzęt rzeczywiście wytrzyma
możesz powiedzieć po iluś tam latach jego obecności na rynku. Do tego
potrzebujesz sprzężenie zwrotne od klientów, co jest raczej
niewykonalne. Możesz sobie próbować wyliczyć coś w stylu trwałości, jak
to teraz jest moda na podawanie MTBF. Niby jakaś miara to jest. Tylko co
z niej wynika? Zupełnie nic! Dyski twarde mają MTBF rzędu milionów
godzin, a producent wypuści serię, w której głowice lecą po 3 dniach
pracy (kiedyś Seagate wypuścił dyski, które po kilku dniach dzwoniły jak
być w nie szkła nasypał - oczywiście MTBF był rzędu kilkuset tysięcy
godzin!). Według mnie z tego nic nie wynika. Producent nie jest w stanie
podać Ci trwałości, którą będzie gwarantował - może ją tylko szacować.
Producent nie robi wszystkiego sam - on również kupuje komponenty. I
raczej nie da sobie jajek uciąć za komponenty kupione od innego
producenta, za swoje komponenty z resztą też nie. Dlatego gwarancja jest
"krótka". Sprzęt prawdopodobnie wytrzyma dłużej, np. moja, odpukać,
pralka ma 6 lat, a gwarancji miała chyba 2 lata.
Według mnie towar droższy, ale trwalszy możesz wybrać tylko na podstawie
okresu gwarancji i opinii użytkowników, ale nie będzie to już sprzęt
"najnowszy", bo opinia użytkowników pojawia się po jakimś tam czasie
użytkowania.
Nie spodziewajmy się, że zaklinanie rzeczywistości w postaci ustaw coś
zmieni. Równie dobrze możemy sobie zapisać, że zawsze będziemy młodzi,
piękni i zdrowi - i co z tego?

Quoted text here. Click to load it
Patrz punkt wyżej. Jak ją określić ze 100% pewnością? Co innego
deklaracja energochłonności - to można zrobić bez większych problemów.
Ustawodawca, czyli przypadkowy dla danej dziedziny człowiek, próbuje
zapisem na kartce papieru wymusić działanie, które nie jest możliwe do
wykonania (w 100%). Człowiek nieprzypadkowy, tzn. zajmujący się daną
dziedziną jest świadom tego, że niektóre rzeczy może określić tylko
statystycznie, ale nigdy na 100%.

Quoted text here. Click to load it
Oszustwa zdarzają się i w drugą stronę, np. "kupowanie" towaru i
niepłacenie. To oszustwo, kradzież, czy jak to nazwać i żaden z tych
urzędów nie pomoże. Po prostu nie jesteś w stanie zapobiec każdemu złu,
a rolą państwa (sądownictwa) jest surowo oszusta ukarać.
Nie zapominaj, że jesteś nie tylko klientem i nie tylko Ciebie producent
chce oszukać. Ty pracując również stajesz się sprzedawcą i stajesz po
drugiej stronie. I co, mam zakładać, że cały czas kombinujesz jak
oszukać swojego klienta - odbiorcę Twojej pracy? Może tu również
wprowadzić urząd, który będzie kontrolował, czy nie rolujesz pracodawcy,
czy swojego klienta? Wychodzę z założenia, że ja jako producent nie
oszukuję swojego klienta (kierownika odbierającego moją pracę) i
zakładam, że producent pralki również nie zakłada, że mnie oszuka. Może
nie "wyjść" mu produkt. Jeżeli wpadki będą się powtarzały, to stracę do
niego zaufanie i tyle.

Quoted text here. Click to load it
Skoro jest tak napisane, to kupując towar zgodziłeś się z tym i nie ma
mowy o oszustwie, ale o zabezpieczaniu swojego interesu przez
producenta. Zakładam, że skoro udzielasz się na grupie elektronicznej,
to się elektroniką zajmujesz. Czy Ty produkując sprzęt, który ma w Twoim
zamyśle pracować w mieszkaniu, gdzie temperatura nie przekracza 35 st. C
nie zastrzeżesz sobie, że normatywna, czyli np. w temperaturze 25 st. C
trwałość wynosi X godzin, a w przypadku pracy w +50 st. C trwałość może
spaść? Jeżeli weźmiesz na siebie odpowiedzialność za zwiększenie ryzyka
uszkodzenia sprzętu, bo ktoś używa go latem w torach kolejowych, a nie w
mieszkaniu, to gratuluję mocnych nerwów i finansowego bufora na naprawy
gwarancyjne.

Quoted text here. Click to load it
Jak pisałem pralkę mam 6 lat, więc nie jestem zorientowany :-) Ale
spotkałem się z możliwością wydłużenia gwarancji z 1 na 3, a nawet na 5
lat na sprzęt RTV. Oczywiście nie za darmo, ale w tym przypadku możemy
powiedzieć, że za wyższą cenę kupiłem spokój - jeżeli urządzenie padnie,
to mi je za darmo naprawią lub dadzą nowe, a do tego sprowadza się
gwarancja. Skoro producent lub sprzedawca umożliwia Ci wydłużenie
gwarancji za dodatkową opłatą, czyli kupno droższego towaru, to można
założyć, że jest "pewien" jego trwałości. Co to by był dla niego za
biznes, gdyby liczył się z koniecznością wywiązania się z gwarancji?

Quoted text here. Click to load it
No niestety tak jest. A tak jest, bo to nasza wina. Godzimy się na to.
Tutaj żadne prawo nie pomoże. Po prostu producent musi odczuć na własnej
kieszeni, że tak nie wolno robić.

Quoted text here. Click to load it
Kiedyś mówiło się, że biednego nie stać na tanie rzeczy. I chodziło o
to, że tanie jest gorsze. Nie chcę mówić za innych, czym się kierują.
Osobiście zanim coś kupię orientuję się w ocenach sprzętu, okresie
gwarancji, itp. i za sprzęt wg mnie trwalszy jestem w stanie więcej
zapłacić.

Quoted text here. Click to load it
Na mnie działa jak płachta na byka słowo "zmusić". Raczej rządy powinny
starać się zmieniać mentalność ludzi, ale tego nie robi się ustawą. Jest
to proces długotrwały. Skrócić go można tylko wtedy, gdy ludzie zobaczą,
że takie zachowanie im się opłaca.
Dzisiaj promuje się produkty pseudoenergooszczędne - nie wlicza się
energii potrzebnej na wyprodukowanie. Promuje się nowe samochody, bo
mniej palą, wydzielają mniej CO2. Nie mówi się jednak o tym, że podczas
produkcji wygenerowano tyle syfu, że ten samochód musiałby przejechać
milion kilometrów, żeby to miało sens.

Quoted text here. Click to load it
Jak napisałem chodzi o zasady, a nie o chwilowy interes. Nie pozwól żeby
urzędnik zmuszał do czegokolwiek kogoś innego, bo następny w kolejce do
zmuszenia będziesz Ty. I wtedy nikt nie stanie po Twojej stronie. Trzeba
szukać innych sposobów nacisku na wspomnianych operatorów, a zwiększania
władzy urzędników należy się sprzeciwiać, bo może być użyta przeciwko Tobie.
Dzisiaj w Twoim interesie urzędnik ingeruje w cenę usługi roamingu, a
jutro w interesie kogoś innego będzie Tobie mówił ile masz za Twoją
usługę kasować forsy. Skoro ludzie dzwonili za 5 zł, to znaczy, że było
ich na to stać. Mnie na przykład nie stać na najnowszy model BMW, czy
Mercedesa i nie domagam się, aby urzędnik pisał do Stuttgartu i mówił
im, że ich samochody są za drogie...

Quoted text here. Click to load it
Nie przesadzajmy, że od razu na kilkaset kawałków. Chodzi o sposób
podziału. Jeżeli polską energetykę podzielono tak, że jedna firma
produkuje i sprzedaje energię (to niby 2 firmy, ale siostry), to jak
myślisz, od kogo sprzedawca energii ją kupi? I już masz monopol. Albo
jesteś producentem albo sprzedawcą energii. Producent energii nie może
jej sprzedawać przez zależną firmę. Musi ją sprzedawać na giełdzie i
będzie starał się robić to jak najtaniej, bo nikt jej od niego nie kupi.
A sprzedawca (ten od którego Ty kupujesz) szuka na giełdzie najtańszego
producenta.
Taka "ingerencja" w rynek jest niedopuszczaniem do powstawania monopolu.
Według mnie rząd ma prawo nie zgadzać się na pewne łączenia firm, czy
wytwarzanie między nimi niejasnych powiązań, np. firma ma córkę, od niej
wnuczkę, a wnuczka ma akcje babki. W razie problemów kto będzie
odpowiadał? Kogo wsadzić do pierdla? W przypadku prób rozmycia
odpowiedzialności dopuszczam ingerencję rządu, czy jakiegoś urzędu.
Gdyby nie było dziwnych spółek, a byłby jeden właściciel, to wiadomo
kogo wsadzić do więzienia, kto odpowiada za produkty firmy.

Re: minister walczy z .. pralkami
W dniu 28.07.2011 23:36, philips pisze:
Quoted text here. Click to load it
A bo to trzeba jeszcze wiedzieć jak MTBF działa, żeby umieć z niego
wyciągnąć wnioski. Oraz zauważyć, że często jest podawane MTBF jako
przeskalowanie z failure rate co jest niezbyt uczciwe.

Quoted text here. Click to load it
Na wiki jest dość dobrze wyjaśnione -imo warto przeczytać(+failure rate).

Quoted text here. Click to load it
To akurat oznacza, że albo to nie była tak całkowicie czarna seria -
padało np 2% i producent wycofał je z przyczyn PR, albo producent ma
lipne testy.


Quoted text here. Click to load it
Tylko te oszacowania są zazwyczaj dość dobre.

Quoted text here. Click to load it
Jakoś producenci procesorów szacują wytrzymałość pamięci (10 lat),
producenci przekaźników ilość łączeń(30 lat prania 30 razy dziennie),
producenci łożysk czas pracy(30 lat prania 6 godzin dziennie), etc.
Tylko nagle się okazuje, że złożony z tego sprzęt już tylko 2 lata i
pada po 3..4, bo plastikowe elementy pękły.


Quoted text here. Click to load it
Tylko sprzęt powstaje seriami i zdarzało już się, że coś co uchodziło za
bardzo dobre w kolejnej serii już takie nie było.


Quoted text here. Click to load it
Nic. Ale to z ustaw wynika, że jak Cię samochód zabije przy zderzenie z
prędkością 30km/h to prodycent będzie miał problem. W indiach nie - i
ich samochody są tanie, ale niezbyt bezpieczne.


Quoted text here. Click to load it
Ale nikt nie wymaga 100%. Wymaga tylko, żeb w twoim interesie było
maksymalizowanie tego %.


  Co innego
Quoted text here. Click to load it
Jak często? Jakie możliwości obrony ma klient a jakie dostawca - nie
widzisz asymetrii?

Quoted text here. Click to load it
Tylko przesłanka, że większość ludzi działa racjonalnie jest...
nieracjonalna.

Quoted text here. Click to load it
Wymień jakieś, byle realne.

Quoted text here. Click to load it
Wyciągasz całkowicie skrajne przykłady - rynku samochodowego gdzie
konkurencja jest i rynku gsm gdzie jej prawie nie ma. Przypomnij sobie
jakie były ceny zanim URZĄD dorzucił na rynek P4 - ceny spadły i nikt z
operatorów jakoś nie płacze, bo teraz doją swoich klientów. Ale stawki
m/op się za jakiś czas ujednolicą a ceny zostaną bliżej 30 niż 60
groszy. Dla klientów korzystne, dla dostawców nie jest niekorzystne
(ogranicza zyski, ale nie generuje strat).


--
Pozdrawiam
Michoo

Re: minister walczy z .. pralkami
Quoted text here. Click to load it
Tak i to wynika z jego doświadczenia, a na to trzeba czasu. Zatem
producent musi być "dłużej" na rynku i klienci mają czas, aby nabrać
zaufania.

Quoted text here. Click to load it
Po prostu trwałość produktu zależy podobnie jak wytrzymałość łańcucha -
od najsłabszego ogniwa :-)

Quoted text here. Click to load it
No niestety, producent postanowił coś "ulepszyć" albo wpadł mu w ręce
komponent o gorszej jakości.

Quoted text here. Click to load it
Hm, są pewne "minimalne" wymagania, które samochody muszą spełniać, ale
to kwestia życia ludzkiego. Piszmy o wspomnianej "pralce" - samochód to
według mnie co innego. W zakresie bezpieczeństwa użytkownika pralka
również podlega pewnym wymaganiom, chociażby ochrony przeciwporażeniowej.

Quoted text here. Click to load it
Nie wiem, nie miałem problemów z egzekwowaniem swoich praw od dostawców.
Może za krótko żyję, a może miałem szczęście?
Według mnie wszystkich należy mierzyć tą samą miarą. Jeżeli sprawa
trafia do sądu (producent-klient), to wyrok jest sprawiedliwy, jeżeli
jest zgodny z prawem, a nie wtedy, jeżeli po d..e dostanie duży, czyli
producent.

Quoted text here. Click to load it
A to już ich sprawa. Może jak się sparzą, to zaczną być racjonalni?
Jeżeli nie, no to cóż - selekcja naturalna.

Quoted text here. Click to load it
Biorąc pod uwagę indywidualizm ludzi, to pewnie będzie ciężko. Ilu jest
klientów korzystających z roamingu? Jeśli niewielu, to chyba nie ma
problemu? Jeżeli jest ich wielu, to niech się skrzykną i umówią, że nie
będą przez jakiś czas korzystać z danej usługi. Nie mówię, że to łatwe,
ale skoro wielu ludzi ma jakiś problem, to niech poświęci trochę czasu i
wysiłku, aby go rozwiązać.

Quoted text here. Click to load it
A czy państwo podzieliło rynek producentów samochodów? Nie. Oni po
prostu produkują samochody, a rynek kształtują klienci. Rynek
telekomunikacyjny państwo podzieliło tak, a nie inaczej i mamy kilku
monopolistów. Wydaje mi się, że telefonów komórkowych jest więcej niż
samochodów (może się mylę), to znaczy, że skoro mniejszy rynek
samochodowy opiera się na konkurencji producentów, to większy rynek
telekomunikacyjny tym bardziej powinien opierać się na konkurencji
dostawców usług.
Sprawa jest prosta - państwo ma doprowadzić do demonopolizacji rynku, a
nie ma dyktować cen. Za podział rynku i jego monopolizację należy mieć
pretensje do państwa, które teraz dzielnie walczy z monopolistami.
Zajmuje się czymś do czego w ogóle nie powinno dopuścić.
Jeżeli dobrze Cię zrozumiałem, to przez wrzuceniem przez urząd P4 ceny
były wysokie, a po wrzuceniu niskie. Jeżeli dobrze Cię zrozumiałem, to
właśnie sam wyjaśniłeś sobie jak należy obniżać ceny - nie zmuszając,
ale zwiększając konkurencję. Pozwólmy działać na polskim rynku 10 firmom
telekomunikacyjnym, a może nawet 100. To ich ból, że będą musiały
świadczyć usługi tanio tak jak bólem piekarza jest konkurowanie z
kilkoma, kilkunastoma innymi piekarzami w mieście. Gdyby państwo
(miasto) ograniczyło liczbę piekarzy do jednego, to ceny by wzrosły, a
państwo miało pole do popisu - zmuszałoby go do obniżenia cen.

Re: minister walczy z .. pralkami
Quoted text here. Click to load it

i uwazasz ze kowalski ma takie same szanse przekonac sad do swoich racji
jak obeznani z procedurami, prawem, przebiegiem procesu etc. prawnicy
multimilionowych korporacji ktorych jedynym zadaniem jest wymyslanie jak
przepchnac te formulki pisane drobnym drukiem? :)

poczytaj moze co monsanto posiadajace patent na pewne modyfikacje
genetyczne ziarna soi zrobilo z dupy farmerom na ktorych ziemi rosly
pojedyncze rosliny przeniesione z sasiednich licencjonowanych wysiewow

prawo stanowia wlasnie takie firmy, wiedza kogo oplacic zeby 'lobbowal'
na ich korzysc, a przyslowiowy kowalski ma gowno do powiedzenia do
momentu kiedy obudzi sie z reka w nocniku



Re: minister walczy z .. pralkami
W dniu 30.07.2011 23:45, m4rkiz pisze:

Quoted text here. Click to load it

A'propos - niedawno zgadałem się w kwiaciarni...

Okazuje się, że jeśli chcesz sprzedawać jakieś kwiatki, to musisz mieć
"papier", że masz licencję na daną odmianę. A nie daj Boże sobie
samodzielnie coś wyhodujesz...

Korporacyjne mafie trzymają wszystko w garści.

Re: minister walczy z .. pralkami
Dnia Mon, 01 Aug 2011 10:32:25 +0200, Andrzej Ława napisał(a):
Quoted text here. Click to load it

moze i jest w tym troche prawdy, ale ciekaw jestem podstawy prawnej w
Polsce.

Zabezpieczenie swoich "praw autorskich" ? Czemu nie, ale chyba nie w
Polsce. Ale to sie chyba da poprzec badaniami genetycznymi, wiec nie widze
problemu z samodzielna hodowla.


J.

Re: minister walczy z .. pralkami
Pan J.F. napisał:

Quoted text here. Click to load it

Ta implikacja jest błędna. *Jeśli* ktoś się bierze za stworzenie nowej
odmiany, *to* za punkt wyjścia bierze nie jakieś dziko rosnące roślinki,
tylko to, co się już uprawia. Mamy więc inną implikację -- *jeśli*
podstawy prawne do ścigania badylarzy z tytułu ochrony praw autorskich,
*to* należy ścigać przede wszystkim "miczurinów" (bo oni mogą dorobić
się olbrzymiej kasy), a nie zwyczajnych producentów.

--
Jarek

Re: minister walczy z .. pralkami
Quoted text here. Click to load it

ja rozumiem ze piszesz o o utopii, ale

Quoted text here. Click to load it

multimiliardowe korporacje maja naturalna przewage miedzy kolesiem ktoremu
nawialo ziarenek na pole

chocby dlatego ze moga wyslac pieciu prawnikow tylko do patrzenia pozwanemu
na rece i szukania jego kazdego bledu

Quoted text here. Click to load it

prawo (i wiele innych dziedzin, ale jako ze prawa trzeba przestrzegac a
jego nieznajomosc...) jest o wiele za skomplikowane dla przecietnego
czlowieka
prawnicy maja swoje specjalizacje, sa kolesie od spadkow, patenetow,
podatkow, ubezpieczen etc. etc.

wracajac do tematu - w dzisiejszych czasach wyrok nijak nie musi byc
jak to ujales "jest sprawiedliwy, jeżeli jest zgodny z prawem"
bo prawo obecnie niestety nie jest sprawiedliwe, jest tworzone
na kolanie przez przepychajacych sie u koryta politykow, ktorych
glownym zadaniem jest dojebanie tym ktorzy akurat maja mniejszosc

a przestrzeganie glupiego prawa powoduje postepujace oglupienie
spoleczenstwa


Re: minister walczy z .. pralkami


Quoted text here. Click to load it

Jest tak, że gwarancję 5-letnią można sobie kupić do więlu czy nawet
większości pralek. I są pralki za 4 tysiące, które ktoś pewnie kupuje.


Re: minister walczy z .. pralkami
Dnia Fri, 29 Jul 2011 23:32:29 +0200, ciepelko.pl napisał(a):
Quoted text here. Click to load it

Za dodatkowe pieniadze ? O jakiej kwocie mowa ?

Quoted text here. Click to load it

Ale gwarancje jaka maja ? 10 lat, wieczysta, czy juz po 2 latach klient
ryzykuje kosztowne naprawy ?

J.

Re: minister walczy z .. pralkami


Quoted text here. Click to load it

Nie wiem


2 :-)


Re: minister walczy z .. pralkami
W dniu 27.07.2011 18:59, philips pisze:

Quoted text here. Click to load it

Jakiego wolnego rynku??

Nie ma wolnego rynku - jak nie ma regulacji urzędowych, to jest dyktat
korporacji.

Re: minister walczy z .. pralkami
W dniu 29.07.2011 09:49, Andrzej Ława pisze:
Quoted text here. Click to load it
Niektórzy mylą wolny rynek z rynkiem nieregulowanym (wolną amerykanką).

--
Pozdrawiam
Michoo

Site Timeline