miniaturowy nadajnik/namiernik - Page 2

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
W dniu 02.10.2013 11:25, J.F pisze:

Quoted text here. Click to load it

No właśnie nie wiem, jakie są obecnie gabaryty itepe - np. na kilometr  
lub dwa zasięgu.

Quoted text here. Click to load it

Tylko to do kontroli po powrocie.

Quoted text here. Click to load it

Auć... 300 euro...


--  
Świadomie psujący kodowanie i formatowanie wierszy
są jak srający z lenistwa i głupoty na środku pokoju.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
to niepojęte jak taki mały kot buszując losowo po różnych zaroślach i  
śmietnikach jest w stanie znaleźć drogę do domu będąc jak pisali 2km od  
domu...

miałem kota, potrafił to od najmłodszych lat...

niepojęte...


Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
Użytkownik "inny punkt siedzenia..."  napisał w wiadomości
Quoted text here. Click to load it

Eee, to moze i pojete, bo w koncu tez trafiales do domu za mlodu.
A kot jeszcze ma nos i nie waha sie zaznaczyc swoj teren.

Golab wywieziony w ciezarowce 1000 km dalej trafia do domu, i to jest  
niepojete ...

J.


Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
Pan J.F napisał:

Quoted text here. Click to load it

Kotki nie znaczą, a tereny łowieckie miewają nawet większe. I też
trafiają. Węch tu odgrywa niewielką rolę. Ważniejszy słuch. Bestie
robią jakąś analizę fourierowską i sporządzają akustyczny profil
okolicy. Bierny i aktywny. Mój kot (konkretnie kotka) rozpoznaje
mój samochód. Gdy jestem jakieś sto metrów od domu, wychodzi na
spotkanie. Na inne pojazdy nie reaguje.

Quoted text here. Click to load it

Kotom też się zdarza. I wcale nie musi to być tzw. kot pocztowy.

--  
Jarek

Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
W dniu 02.10.2013 22:44, Jarosław Sokołowski pisze:

Quoted text here. Click to load it

Potwierdzam.

--  
Świadomie psujący kodowanie i formatowanie wierszy
są jak srający z lenistwa i głupoty na środku pokoju.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
Użytkownik "Andrzej Lawa"  napisał w wiadomości grup
W dniu 02.10.2013 22:44, Jarosław Sokołowski pisze:
Quoted text here. Click to load it

Cos w tym jest, zreszta - czlowiek tez widmo potrafi rozpoznac.

Ale ... jako podstawa nawigacji ? Sasiad odjedzie swoim samochodem czy  
pompe wylaczy i kot do domu nie trafi ?

J.


Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
Pan J.F napisał:

Quoted text here. Click to load it

Praktyka pokazuje, że trafi. Bo robi to nie tylko na podstawie wiedzy
"co słychać" ale najprawdopodobniej również "jak słychać". Czyli bada
akustyczną charakterystykę okolicy.

Kiedyś oglądałem znakomite domowe urządzenie alarmowe. Nie potrzeba
było alarmu instalować, wystarczyło walizeczkę przypiąć gdzieś łańcuchem
do kaloryfera. W środku miała jakieś przetworniki akustyczne, niemożebnie
głośną syrenę i akumulatory. Testy robiliśmy w trzykondygnacyjnym domu
z poddaszem. Można było chodzić po domu, trzaskać w środku drzwiami,
psy szczekały, koty miałczały. I nic. Alarm się nie wzbudzał. Ale jeśli
otworzyło się drzwi wejściowe lub któreś z okien, choćby dwie kondygnacje
wyżej, to syrena zaczynała wyć. Producent (izraelska firma, nazwy już
nie pamiętam) zdradził tylko tyle, że analizowane jest echo wewnątrz
pomieszczenia. Kot może to jakoś podobnie robić.

--  
Jarek

Re: miniaturowy nadajnik/namiernik

Quoted text here. Click to load it

Koty co...? :)

Quoted text here. Click to load it

Dla mnie żadna magia. Jak idę ulicą, to każdy samochód inaczej słychać.  
Inaczej pompa w klekotach klekoce, inaczej dzwonią zawory, inaczej dmucha  
przez dziury w tłumiku, inaczej tłuką panewki w korbowodach (co przy  
głośniejszym stukaniu jest też zapowiedzią, że tenże szybko może wyjść  
bokiem), ja swoją Syrenę poznawałem po dźwięku silnika - był pewien niuans.
Wystarczy wylukać, że TE drzwi inaczej zgrzypią przy otwieraniu i już  
wiadomo, że to Kowalscy piętro niżej właśnie do domu wrócili, nie trzeba do  
tego kota, ani urządzenia (skąd inąd przydatnego, bo przecież nie zawsze  
jesteśmy w domu). Ja jestem w stanie wysłyszeć, w którą stronę chodzą po  
pokoju piętro wyżej (w przedwojennym budownictwie). Echo zapewne też, ale  
nie jako jedyny czynnik.
Telefoniarz - teoretycznie może wysłyszeć, po pracy urządzeń, z którego  
kierunku, lub na który kierunek, jest największe obciążenie centrali ruchem.
To i kot, dla którego dobry słuch to to be or not to be, swoje na pewno wie.

--  
ACMM-033-PC-GCI-Warszawa.
Spamerstwu i "pytaczom" wstęp do skrzynki email surowo zabroniony!
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
Hello ACMM-033,

Thursday, October 3, 2013, 12:57:31 PM, you wrote:

[...]

Quoted text here. Click to load it

Chyba na Strowgerze, jak na pamięć stojaki zna...

[...]

--  
Best regards,
 RoMan
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
Użytkownik "Jarosław Sokołowski"  napisał w wiadomości
Pan J.F napisał:
Quoted text here. Click to load it


Problem w tym ze moze tez zwyczajnie zapamietywac dokad idzie.
Wiec niech kolega kupi ten tracker, wywiezie kota spiacego, wypusci, i  
zobaczymy jak wroci do domu ...
Z nowym kotem tez mozna sprawdzic - jak zwiedza okolice.

Tak zasadniczo to jakos te zwierzaki trafiaja do swojej nory w lesie,  
wiec maja odpowiednie mechanizmy ..

J.


Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
Pan J.F napisał:

Quoted text here. Click to load it

Może nawet robić notatki. Rzecz w tym, że musi mieć CO zapamiętywać.
Jak się jest wzrostu kociego i trzeba poruszać się w wysokiej trawie,
to wiele nie widać. Z tej perspektywy orientacja wzrokowa jest do bani.
Na słuch wychodzi lepiej.

Quoted text here. Click to load it

Oglądałem kiedyś rysunki przedstawiające zmiany granic terytoriów
leśnych zwierzątek żyjących w norkach. Wygląda to wypisz wymaluj jak
ameba z nibynóżkami. A jak młody (suseł bodajże) odłączał się od
mamusinej norki, przebiegało to jak podział ameby.

--  
Jarek

Re: miniaturowy nadajnik/namiernik

Quoted text here. Click to load it

Typ alarmu czuły na zmianę ciśnienia, znany już 20 lat temu. Wtedy  
generowało fałszywe alarmy, ale uC wtedy były drogie.
Aby sprawdzić, czy "izraelczyk" kita nie wciskał, przetestuj alarmy
przy otwartych oknach.
Dobry alarm reaguje na ruch w pomieszczeniu a nie rozszczelnienie domu.
K.



Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
Pan John Smith napisał:

Quoted text here. Click to load it

Możliwe. Ale ten NIE był czuły na zmianę ciśnienia. A faktycznie było
to prawie 20 lat temu.

Quoted text here. Click to load it

Testowaliśmy. Jak się zamknęło lufcik (po skalibrowaniu), to wył.

Quoted text here. Click to load it

Dlaczego on niby dobry? Po co ma reagować na ruch? Ja chcę wiedzieć,
czy ktoś do domu wchodzi, a nie czy ktoś porusza się wewnątrz. Takich,
co przychodzą mimo drzwi zamkniętych, to ja się nie boję.

--  
Jarek

Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
On 03-10-2013 18:49, Jarosław Sokołowski wrote:
Quoted text here. Click to load it

Ale nie chcesz też się zrywać na nogi z byle powodu?
Burze i inne gwałtowne zmiany ciśnienia weryfikują ten typ alarmu, o ile  
wiem, nie przyjął się.
To czego klient nie znosi, to fałszywych alarmów. Bez względu na  
okoliczności.
K.


Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
Pan John Smith napisał:

Quoted text here. Click to load it

Alarm bazujący na zmianach ciśnienia nie wygląda mi na najmądrzejszy
pomysł. Jak to niby miałoby działać? Przecież złodziej żadnego niżu
(ani wyżu) nie wywołuje.

Quoted text here. Click to load it

Dlatego zastapienie ordynarnych czujek ruchu, reagujących na łażące koty,
czymś bardziej wyrafinowanym, wydaje się krokiem we właściwym kierunku.

--  
Jarek

Re: miniaturowy nadajnik/namiernik

Quoted text here. Click to load it
Kilka lat nazad montowałem taki. Montaż to zbyt szumne określenie :)  
Centralka wsadzona do szafki, sygnalizator na zewnątrz. I działało :)  
Reagował tylko na otwarcie/zamknięcie zewnętrznych drzwi lub okien. Po domu  
można było spokojnie chodzić. Przez te lata był (prawdopodobnie) jeden  
fałszywy alarm.
Wojtek

--  
Bo my, Polacy tak mamy,
że we wszystkim przesadzamy :(  


Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
Pan Wojtek napisał:

Quoted text here. Click to load it

Ale jak reagował na otwarcie zewnętrznych drzwi, a wewnętrznych już nie?
Przecież otwarcie drzwi pomieszcznia, w którym znajduje się taki czujnik,
powoduje większą zmiane cisnienia niż otwarcie odległych drzwi zewnętrznych.

Jarek

--  
Same dzwony tam dzwoniły, oj!
Gdy dziad ciągnął z całej siły, oj!
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
W dniu piątek, 4 października 2013 21:07:08 UTC+2 użytkownik Jarosł
aw Sokołowski napisał:
Quoted text here. Click to load it
zejszy
adnego niżu
Quoted text here. Click to load it
 :)  
Quoted text here. Click to load it
o :)  
Quoted text here. Click to load it
n.
podobnie)
Quoted text here. Click to load it
ż nie?
Quoted text here. Click to load it
ujnik,
wnętrznych.
Quoted text here. Click to load it

miałem taki w formie praktycznie zabawkowej. Pudełeczko w nim elektroni
ka, bateria i piszczyk. Nie wiem jak oni to zrobili ale w bloku działał
o na otwarcie drzwi do mieszkania. Nie działało na otwarcie drzwi wej
ściowych do klatki i otwieranie i zamykanie drzwi w mieszkaniu. A najlepi
ej działało w lodowce.

Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
Quoted text here. Click to load it

czy nie takie coś jest w każdym samochodzie?
pod sufitem z lewej - ultradźwiękowy piskacz, z prawej - odbiornik, kabina  
ma jakąśtam akustykę więc gdy echo się zmienia - znaczy że otwarto drzwi,  
zbito szybę itp  



Re: miniaturowy nadajnik/namiernik
W dniu 2013-10-02 22:44, Jarosław Sokołowski pisze:
Quoted text here. Click to load it

Moja kotka czasem znaczy, jak kocur.
Dorzucę, że kot ma w opuszkach łapek czujniki drgań gruntu. Na podstawie  
słuchu i danych z tych "sejsmografów" potrafi złapać mysz w idealnej  
ciemności. O momencie zaciśnięcia szczęk decydują dane z wibrysów. Swoją  
drogą wredne urządzenie taki kot...

Pozdrawiam,
Paweł

PS. Samochód też poznaje.
P.P.


Site Timeline