Mam pytanie o przyszłośc radia naziemnego - Page 9

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: Mam pytanie o przyszłość radia naziemnego
Pan Tomasz Szczesniak napisał:

Quoted text here. Click to load it

Niektórzy mówią, że 3/4 to P2P.

Quoted text here. Click to load it

Tak się porbiło. Ale epokowym wynalazkiem nie jest www, nie jest http,
nie jest html. Jest nim hipertekst po prostu. A ten był znany przed
ekspansją www.

Quoted text here. Click to load it

Z FIDO nigdy nie miałem bezpośrednio do czynienia. Ale korzystałem
z usługi TRICKLE w sieci BITNET. Obie rzeczy mają ze sobą chyba
wiele wspólnego, chociaż BITNET działał na stałych łączach, a FIDO
na komutowanych liniach telefonicznych. Do dziś uważam, że TRICKLE
to *genialny* wynalazek.

-- Jarek

PS
Mam jeszcze płytę instalacyjną pierwszego europejskiego wydania
Windows 95. Tam nie ma żadnego Internet Explorera, a jak kto chce
mieć protokół TCP/IP, to musi go doinstalować z głęboko schowanego
katalogu z dodatkami. Za to na pulpicie po instalacji jest gotowa
ikona MSN. Po pierwszym kliknięciu system konfiguruje połączenie
modemowe. Gdy się poda, że komputer zainstalowany jest w Polsce,
to wybiera numer dostępowy na Białorusi (najbliższy serwer).
Wtedy w Microsofcie wyobrażali sobie, że wszyscy będa do hipertekstu
używać tego mechanizmu, który zdaje się dzisiaj wykorzystywany jest
głównie do transportu wirusów (a ja nawet nie wiem jak to cholerstwo
się nazywa).

Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego


Quoted text here. Click to load it
przecieĹź
Quoted text here. Click to load it

No to teraz jest taka alternatywa w postaci sieci bezprzewodowych a jakoś
nie widać amatorskiego ruchu w tym temacie.


Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
op23 pisze:

Quoted text here. Click to load it

Nie bardzo jest jak to porównać. Zasięg lokalnej sieci bezprzewodowej
jest dość mocno ograniczony. Jeśli mówimy o większych odległościach
kluczowe znaczenie ma widoczność optyczna.
Zwykły, pojedynczy BBS często obejmował swoim zasięgiem użytkowników z
danego, jednego terenu. Wyznacznikiem była tutaj jednak obecność sieci
telefonicznej i taryfa za połączenia lokalne. Gdzieniegdzie w USA
bodajże nie naliczano za nie żadnej opłaty, przynajmniej tak kiedyś
słyszałem. ;)

Nie bardzo opłacałoby się też budować własną, amatorską infrastrukturę
opartą o wiele węzłów połączonych przez WiFi. Dlaczego? Bo jest
śmiesznie tani Internet. ;)

Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego


Quoted text here. Click to load it

Internet nie jest tani. Tani jest dostęp do niego. Jako klient.


Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
op23 napisało:

Quoted text here. Click to load it

Amatorskiego może nie, ale taki bardziej zorganizowany się zdarza.
W niektórych miejscach w Afryce w ten sposób wymienia się pocztę
internetową. Emaile rozwozi się autobusem. We wsi jest sieć WiFi
z masztem stojącym przy drodze. Wszystko offline, bo o biednej wsi
mowa. Ale jest tam serwer SMTP. Serwer jest też w autobusie, który
jeździ od wsi do wsi. A jak jego antena znajdzie się w zasięgu
wiejskiego accespointa, to następuje opróżnienie kolejek z pocztą.
Na trasie autobusu są też accespointy online, przez nie listy idą
w świat. I przychodzą te, które trzymał 'smarthost' wiejskiej domeny.
Proste. Skuteczne. Fajne.

--
Jarek

Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
Jarosław Sokołowski pisze:

Quoted text here. Click to load it

W tym momencie pomyślałem, że twoja wypowiedź to żart traktujący o
tradycyjnej, zapomnianej papierowej poczcie. ;)


Quoted text here. Click to load it

Przecież to nic innego jak swoisty odpowiednik Fido. Tyle tylko, że
zorganizowany tam, gdzie nie ma jeszcze nawet sieci telefonicznej. ;)
Zamiast węzłów dzwoniących do siebie w nocy (bo taniej) i wymieniających
zgromadzone paczki wiadomości użytkowników mamy elektronicznego
listonosza na pokładzie autobusu. ;)

Zwykła prowizorka. Nam się może podobać, bo to taka niecodzienna
ciekawostka, przykład ludzkiej kreatywności. Ale niech tam zawita
telefon kablowy dający dostęp do jakiegoś Dial-Up albo choćby GSM900 z
GPRSem, a cała sprawa upadnie.

BTW podzielisz się linkiem z jakimiś dokładniejszymi informacjami?
Ewentualnie wiesz może coś więcej? Jaki to kraj itp.?

Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
Atlantis napisał:

Quoted text here. Click to load it

E tam odpowiednik Fido. Fido to system napisany w pocie czoła od zera,
specjalnie do określonego celu. A tu jest coś, co można zrealizować
w jeden wieczór z rzeczy gotowych i znanych, ale działających zwykle
całkiem inaczej. I to nie pisząc nic, poza krótkimi skryptami i konfigami.

Quoted text here. Click to load it

To się ma podobać nie nam, tylko tym, którzy tego używają. Podoba się.
Tak, to jest prowizorka. Ale w genialnie prosty sposób rozwiązująca
istotne problemy. Dlatego niezwykła. Tego używają ludzie, którzy żyją
za kilka dolarów na twarz miesięcznie. Tam może nawet jest GSM, ale
nie każdego na to stać. Oni też by może chcieli żeby cała sprawa upadła,
i żeby każdy miał adsl w klimatyzowanej chacie. Ale to się prędko nie
stanie. Dobrze więc, że komuś już teraz chciało się ruszyć dupę.

Quoted text here. Click to load it

Znam to z nielinkowalnych źródeł. Ale być może da się gdzieś wyguglać,
to przecież nie jest tajny projekt. Od strony technicznej, to nawet
nie warto nic więcej pisać, tak to wszystko proste.

Pochwalę się jednak, że gdy pierwszy raz dowiedziałem się o tym projekcie,
od razu skojarzyłem go ze swoim wcześniejszym pomysłem. Rok czy dwa lata
wcześniej rozważaliśmy problem transportu danych z Kasprowego Wierchu.
Wtedy właśnie wymyśliłem wożenie danych kolejką. Dokładnie w ten sam
sposób. Jednak sprawa -- jak Pan to określił -- upadła. Z przyczyn
podobnych do opisanych.

Jarek

--
Trzeba sobie jakoś radzić, powiedział baca zawiązując but dżdżownicą.

Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
Jarosław Sokołowski pisze:

Quoted text here. Click to load it

Tylko dlatego, że nie było gotowych rozwiązań, które można by
wykorzystać. Miałem na myśli filozofię działania - ta względnie
odpowiada Fidonetowi. :)


Quoted text here. Click to load it

Po pierwsze u nich amerykański dolar to nie ten sam amerykański dolar co
u nas czy w samych Stanach. O tym się często zapomina. To tak samo jak
dla Niemca 1 Euro ma inną wartość niż dla polskiego hydraulika, który
naprawia u niego rury. ;)
Po drugie infrastruktura, w tym takie właśnie wynalazki jest często
finansowana przez pieniądze napływające z zachodu, wraz z pomocą
humanitarną. Sami miejscowi sobie tego raczej nie zbudowali. ;)


Quoted text here. Click to load it

Mimo wszystko chętnie zobaczyłbym jakieś zdjęcia tego "cudu techniki"
stojącego pośrodku zapyziałej wioski. No i samego sprzętu w autobusie. ;)


Quoted text here. Click to load it

Po pierwsze żaden "Pan", to chyba zresztą niezbyt zgodne z duchem
Usenetu. ;P
Po drugie pomysł zły nie jest i nigdy nie był. Nie napisałem niczego
takiego. Zwracam jedynie uwagę na to, że to efemeryda. Niemniej ma
wielką zaletę - gdy już pojawi się w okolicy Internet wystarczy
przystosować istniejącą infrastrukturę poprzez dodanie do wioskowego AP
bramy internetowej. Niechby i przepustowość była mierzona w dziesiątkach
kbps to i tak będzie ogromny krok do przodu.

Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
Atlantis napisał:

Quoted text here. Click to load it

Zapewniam, że różnica ta jest wręcz śmieszna, jeśli się patrzy
z perspektywy mieszkańca afrykańskiej wioski porównującego się
z (dowolnym) Europejczykiem.

Quoted text here. Click to load it

A to o czym właściwie ma świadczyć? Pieniądze można wydawać mądrze
lub głupio. Tu akurat zachodzi ten pierwszy przypadek. Niestety
częściej jest tak, że nikt nic z tego nie ma (poza "realizującymi
proces wydawania"). Poza tym proszę się odtentegować od miejscowych.
Ja to samo wymyśliłem jako "miejscowy", a że nie zdążyłem z realizacją,
to inna sprawa.

Quoted text here. Click to load it

Mało to zdjęć z anteną w afrykańskiej wiosce?

Quoted text here. Click to load it

Podejrzewam, że zwykły laptop.

Quoted text here. Click to load it

Sam już nie wiem czy mam wierzyć w duchy.

Quoted text here. Click to load it

Taka sama efemeryda jak FIDO.

Quoted text here. Click to load it

No to już wiemy jak się skończył Fidonet (i jakie miał zalety).

--
Jarek

Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
Jarosław Sokołowski pisze:

Quoted text here. Click to load it

Każda inwestycja w infrastrukturę telekomunikacyjną na terenie
pozbawionym tejże jest mądrym wydawaniem pieniędzy. Tak samo jak
podnoszenie poziomu rolnictwa czy edukacji w krajach trzeciego świata. W
dłuższej perspektywie takie działania będą miały o wiele większe
znaczenie dla poprawy życia ludności niż doraźne transporty lekarstw lub
żywności, które i tak często padają łupem miejscowych watażków...


Quoted text here. Click to load it

A czy ja napisałem, że "miejscowi" są w jakiś sposób gorsi? Zwyczajnie
drażni mnie to, iż często różne środowiska zrzucają całą winę za to, że
w Afryce jest jak jest na Europę. Że kolonializm i handel
niewolnikami... Taaa... Jasne. Bo przed dobą wielkich odkryć
geograficznych Afryka była krainą mlekiem i miodem płynącą. ;) Trzeba
pamiętać o tym, że koloniści jednak w generalnym rozrachunku jednak
przyczynili się do podniesienia stopnia cywilizacyjnego owych terenów. A
jeśli chodzi o handel niewolnikami to często gubimy jeden bardzo ważny
szczegół. Ludność murzyńska nie była tylko i wyłącznie ofiarą ale
niejednokrotnie i katem wyłapującym swoich sąsiadów "na sprzedaż"...

Tak samo i obecnie co chwilę słyszę argumenty w stylu "W Afryce jest
źle, bo wielkie korporacje...". w Afryce przede wszystkim jest źle ze
względu na drastyczne opóźnienia cywilizacyjne, których szybko się nie
zlikwiduje. To praca na przynajmniej kilka wieków. Samo unowocześnianie
rolnictwa, eksport nowoczesnych technologii, instalowanie internetu
przewożonego autobusem albo inicjatywy w rodzaju OLPC na niewiele się
zdadzą jeśli wciąż na rozległych terenach (nawet miejskich) będzie
dominowała mentalność plemienna i wiara w czary:
http://tinyurl.com/y9p9s9y
http://afryka.org/index.php?showNewsPlus38%17


Quoted text here. Click to load it

No właśnie. Podejrzewasz. Ja w pierwszym momencie pomyślałem o jakiejś
platformie na płycie Epia lub nawet kompletnym module ARM z Linuksem. ;)
Chociaż masz rację - laptop to dużo prostsze rozwiązanie.


Quoted text here. Click to load it

Faktycznie. Czepiasz się wszystkiego. ;P

Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
Atlantis napisał:

Quoted text here. Click to load it

Każda inwestycja w infrastrukturę telekomunikacyjną na terenie
pozbawionej tejże, jest mądrym wydawaniem pieniędzy przeznaczonych
na infrastrukturę telekomunikacyjną -- to zdanie wygląda na bliższe
prawdy. Bliższe, nie znaczy całkiem prawdziwe, bo może zajść prypadek
szczególny, w którym zamiast "telekomunikacji" mamy "Telekomunikację
Polską". Ale tym razem chodziło o pieniądze na pomoc potrzebującym.

Quoted text here. Click to load it

A czy ja z kolei napisłem coś o swoich opiniach na temaat przyczyn
sytuacji w Afryce? Można pomagać z obawy przed napaścią Biednych,
Głodnych, Odrażających, Brudnych, Złych -- powód jak każdy inny.
Dodam też, że prymitywne zpołeczeństwo afrykańskie jest pod pewnym
względem podobne do rozwiniętego społeczeństwa zachodniego. Jednym
i drugim, jak się czegoś nie zorganizuje, to nie będą tego mieć,
bo sami sobie nie zrobią.

Quoted text here. Click to load it

Zupełnie nie robią na mnie wrażenia tego typu informacje. U nas stan
świadomości społeczeństwa wcale nie jest lepszy, mimo że internet
wożą nam nie tylko autobusem.

Quoted text here. Click to load it

A co, nie uprzedzałem może?
 
Jarek

--
Jako naród my są dobre,             | Bo w Zaciszu już od rana
jako społeczeństwo nie,             | jest pod czystą gulasz z serc.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
Atlantis napisał:

Quoted text here. Click to load it

Każda inwestycja w infrastrukturę telekomunikacyjną na terenie
pozbawionej tejże jest mądrym wydawaniem pieniędzy przeznaczonych
na infrastrukturę telekomunikacyjną -- to zdanie wygląda na bliższe
prawdy. Bliższe, nie znaczy całkiem prawdziwe, bo może zajść prypadek
szczególny, w którym zamiast "telekomunikacji" mamy "Telekomunikację
Polską". Ale tym razem chodziło o pieniądze na pomoc potrzebującym.

Quoted text here. Click to load it

A czy ja z kolei napisłem coś o swoich opiniach na temaat przyczyn
sytuacji w Afryce? Można pomagać z obawy przed napaścią Biednych,
Głodnych, Odrażających, Brudnych, Złych -- powód jak każdy inny.
Dodam też, że prymitywne zpołeczeństwo afrykańskie jest pod pewnym
względem podobne do rozwiniętego społeczeństwa zachodniego. Jednym
i drugim, jak się czegoś nie zorganizuje, to nie będą tego mieć,
bo sami sobie nie zrobią.

Quoted text here. Click to load it

Zupełnie nie robią na mnie wrażenia tego typu informacje. U nas stan
świadomości społeczeństwa wcale nie jest lepszy, mimo że internet
wożą nam nie tylko autobusem.

Quoted text here. Click to load it

A co, nie uprzedzałem może?
 
Jarek

--
Jako naród my są dobre,             | Bo w Zaciszu już od rana
jako społeczeństwo nie,             | jest pod czystą gulasz z serc.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
Jarosław Sokołowski pisze:

Quoted text here. Click to load it

A jak sobie wyobrażasz budowę ogólnokrajowej infrastruktury bez
centralnej organizacji? ;) Zasadnicza różnica jest taka, że dojrzałe
społeczeństwo zachodnie samo było w stanie wygenerować odpowiedni dochód
i wymyślić rozwiązania technologiczne. W przypadku państw trzeciego
świata pochodzą one z zewnątrz.


Quoted text here. Click to load it

Eee... Że co? Wybacz, ale na takie stwierdzenie nijak nie mogę się
zgodzić. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że wśród naszego
społeczeństwa żyją naprawdę głupie zabobony. Horoskopy i astrologia to
tylko szczyt góry lodowej. Sam wielokrotnie spotkałem się z takimi
głupotami, że głowa pęka. Nawet na wielkomiejskich osiedlach ludzie są w
stanie wierzyć w rzucenie uroku przez "złe spojrzenie". Dodajmy do tego
wszystkie teorie spiskowe związane w 2012 (zwłaszcza aspekt z "Nibiru"
pokazuje umysłową miernotę co poniektórych jednostek, chociaż
wyobrażenia Ziemi też jasno pokazują jak wielu ludzi nie uważało na
lekcjach). Do tego dochodzi jeszcze działalność mojego ulubieńca -
Kościoła Katolickiego, który wciąż podsyca w prostych ludziach wiarę w
demony, opętania i egzorcyzmy. ;)

http://tinyurl.com/ybw25eh

Istnieje jednak zasadnicza różnica. U nas takie sytuacje stanowią
margines a ich skutki są NIEPORÓWNYWALNIE mniej dotkliwe. Nikt nie pali
tu czarownic, nikt nie prześladuje sąsiadki staruszki za rzucenie uroku
(a przynajmniej nie w sposób mogący doprowadzić do tragedii) a policja
nie zamyka kóz w areszcie. ;)
Pod tym względem Afryka jest za Europą jakieś dwieście lat do tyłu.
Chociaż w jednym muszę się zgodzić. Zapóźnienia co do mentalności są o
wiele mniejsze niż te technologiczne. Wypada się wstydzić... :/

Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
Atlantis napisał:

Quoted text here. Click to load it

Jakiej infrastruktury? Jeśli telekomunikacyjnej, to właśnie tak, jak
na załączonym obrazku. Technologia na to pozwala. A email dowieziony
autobusem niczym się nie różni od odebranego przez UMTS.

Quoted text here. Click to load it

Zasadniczo w obrębie każdego społeczeństwa różnice są podobne. W każdym
jest grupka ludzi, która jest w stanie radzić sobie sama, a nawet
popychać sprawy do przodu. Tacy potrafią zrobić system nawadniania pola
z beczki po oleju, błotnika od toyoty i talerza anteny satelitarnej.
Albo zaprojektować linię teletransmisyjną z dwóch laptopów i drutów od
parasola. Zależy co w danym momencie i na danym etapie jest najpilniejszą
potrzebą. Ale większość jest taka, że nie radzi sobie bez pomocy z zewnątrz.

Quoted text here. Click to load it

Trudno. Jakoś to przeboleję. Jedni zamykaja w kozie kozę jako złodzieja,
inni na przykład upatrują w telefonie komórkowym przyczyn potencjalnej
ciężkiej awarii samolotu albo kasy sklepowej. I nie ważne ile osób w to
wierzy. Ważne, że są to akceptowalne zachowania, które "załatwiają sprawę".
Tu i tam podobnie, żadnej różnicy.

--
Jarek

Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
Jarosław Sokołowski pisze:

Quoted text here. Click to load it

Nie to miałem na myśli. Wyobrażasz sobie budowę autostrady krajowej bez
centralnej koordynacji wysiłków? Niech każda wioska zbuduje swój kawałek
na własną rękę. Bo ja nie bardzo. Chociaż może mam za słabą wyobraźnię. ;)

Quoted text here. Click to load it

Tutaj rozwiązanie jest prostsze niż myślisz - pieniądze. Będąc na
pokładzie samolotu, choćby jeszcze był na ziemi i np. kołował już
dzwonić z własnej komórki nie możesz. Co możesz? Wyjąć kartę kredytową i
 skorzystać z pokładowego telefonu. ;)

Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
Quoted text here. Click to load it

Na początku lat 90tych ubiegłego wieku bitnetowe maile pomiędzy węzłami
warszawskim i wrocławskim były transportowane pociągiem :)

j.

Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
Hello Jacek,


Quoted text here. Click to load it

Nie wierzę - na początku lat 90-tych już wszystkie większe ośrodki
akademickie były spięte modemami. Koniec lat 80-tych - proszę bardzo.

Na początku lat 90-tych to już na soc.culture.polish pisali obecni
weterani. W tym ja ;P

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
Quoted text here. Click to load it

Łącza były, ale padały jak muchy:
http://pryzmat.pwr.wroc.pl/Pryzmat_197/197wcss.html

Na polipie kiedyś (daaawno temu) chyba Jarek Rafa o tym pisał.

j.



Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
Pan Jacek Radzikowski napisał:

Quoted text here. Click to load it

Jak łącze w bitnecie padło na krócej niż pół dnia, to i tak mało kto ten
fakt zauważył. Nawet użycie kolei żelaznej jako warstwy transportowej
umknęło uwadze wielu użytkowników.

--
Jarek

Re: Mam pytanie o przysz?o?c radia naziemnego
Hello Jacek,


[...]

Quoted text here. Click to load it

Ale nie podawaj jednostkowego przypadku jako obowiązującej reguły,
bardzo proszę. Bo w ten sposób to ja napiszę, że dostęp do Usenetu w
1991 roku miałem dzięki tramwajowi wiozącemu Rafała Wiosnę we właściwe
miejsce, z którego mógł on się połączyć ze światem i zrobić wymianę
postów...

[...]

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.

Site Timeline