Magister Inżynier elektronik - Page 9

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: Magister Inżynier elektronik
Anerys wrote:

Quoted text here. Click to load it

Jesli ktos, kto nie odroznia aranzacji od realizacji i wyglasza niestworzone  
brednie na temat jakiegos rzekomego miedzynarodowego spisku
realizatorow dzwieku o celowym obcinaniu pasma aby brzmialo przez owczesne  
radio, to wybacz.
Gorzki sarkazm pozostaje jedynie.


Re: Magister Inżynier elektronik
Użytkownik ak napisał:
Quoted text here. Click to load it
tych w
dzie przez
 z
Quoted text here. Click to load it
sensu -
Quoted text here. Click to load it
śmie do
Quoted text here. Click to load it
ja"
Quoted text here. Click to load it

Nie. Tu chodzi o całokształt -poczynając od instrumentacji utworu  
wszystko było podporządkowane ograniczonemu pasmu transmisji AM.  
Realizacja dźwięku to znacznie dalszy etap.

--  
Darek


Re: Magister Inżynier elektronik

Quoted text here. Click to load it


Darku, a czy ma tu znaczenie taki "pierwiastek", żeby wyższe harmoniczne,  
wyższe dźwięki instrumentów i w ogóle, nie interferowały ze sobą na jakichś  
niedoskonałościach? Bardzo często na nagraniach z tamtych czasów,  
niezależnie czy polskich, czy hamerykańskich - słyszałem przestery, czyli  
nieliniowości Podobne w charakterze... czy nie na podobnym sprzęcie  
nagrywane? Nie pomiesza się ze sobą np. werbel z hihatem, trąbka ze  
skrzypcami (wciąż chodzi mi o harmoniczne, czy w ogóle dźwięki, powyżej tych  
4500Hz), itd...? A pomieszanie tego będzie słychać, jak się wysokie od  
wysokiego odejmie... Nie przejaskrawiam? Nie gównię za bardzo w rzeźbie?

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
Dnia Sat, 20 Apr 2013 19:08:57 +0200, "Dariusz K. Ładziak" napisał(a):
Quoted text here. Click to load it

Mowisz ? Sens to ma, ale zeby ci artysci dali sie tym inzynierom
wtloczyc w jakies waskie ramki ... to cos mi sie nie chce wierzyc :-)

No ale zaraz ... Wielka orkiestra symfoniczna PR to miala jakis inny
sklad niz przecietna filharmonia ?

A tak od drugiej strony - te klasyczne instrumenty o nie maja pasma
naturalnie, moze nie tyle obcietego, co juz niewielka moca wystajacego
ponad 4.5kHz ? Bo przeciez muzyczka w radiu od dawna byla, jakby bylo
potrzebne wiecej, to by zrobili wiecej :-)

J,


Re: Magister Inżynier elektronik
"Dariusz K. Ładziak" wrote:

Quoted text here. Click to load it

Czyli dalej nie chcemy zrozumiec znaczenia slowa "aranzacja"...
Instrumentacja nie moze byc brana pod uwage z tego prostego wzgledu,
ze instrumenty uzywane zarowno w muzyce klasycznej jak i rockowej
sa praktycznie wciaz  takie same. Konstrukcja gitary elektrycznej nie  
zmienila
sie np. od 60 lat. Konstrukcje instrumentow smyczkowych, detych pozostaja (z  
niewielkimi wyjatkami) praktycznie  niezmienne "od zawsze".
Co ulegalo zmianie, to techniki nagrywania, sposob omikrofonowania
instrumentow (szczegolnie perkusji), zmienily sie rowniez techniki  
wykonawcze.
Inna byla tez charakterystyka przenoszenia mikrofonow wokalowych, co  
wyraznie slychac w zremasterowanych nagraniach..
Paradoksalnym jest fakt, ze owe brzmienia, np. z lat 60 sa nieosiagalne przy  
wspolczesnym
sprzecie i technikach nagraniowych. Wielu wykonawcow probuje brzmiec jak  
zespoly z tamtej epoki,
za ogromne pieniadze kupuje sie wysluzone gitary, wzmacniacze ... I okazuje  
sie ze to niestety nie brzmi jak kiedys..











Re: Magister Inżynier elektronik
Użytkownik "ak"  napisał w wiadomości
"Dariusz K. Ładziak" wrote:
Quoted text here. Click to load it


To co to jest aranzacja ?

Quoted text here. Click to load it

I juz wtedy byl problem z fuzzem ?

Quoted text here. Click to load it

Ale teraz doszly syntezatory. Oczywiscie nie wszedzie.

Poza tym i wsrod klasycznych jest spory wybor, mozna wybrac jedne, a  
skreslic inne.


Quoted text here. Click to load it

I nikt im nie chce dostarczyc odpowiedniego procesora dzwieku za duze  
pieniadze ?

J.


Re: Magister Inżynier elektronik

Quoted text here. Click to load it

Bezpieczniej było by powiedzieć nie, że są wolne od tej wady, ale, że ona  
nie występuje.
We wzmacniaczach tranzystorowych głębokość sprzężenia zwrotnego potrafi  
sięgnąć, OIDP, 60 i więcej dB in minus. W lampowych ponoć do 20, nie wiem,  
czy sięga 30. Problemem jest czas reakcji tego sprzężenia, gdzie (w dużym  
skrócie i uproszczeniu) przy szybkim przebiegu na wejściu sprzężenie nie  
stłumi tego dostatecznie szybko, przez co w danym momencie wzmocnienie nie  
jest niczym ograniczone, powstaje przester od nieliniowości, a tam, gdzie  
nieliniowość, mamy mieszanie sygnałów. I to te zmieszane częstotliwości  
słychać, jako zniekształcenia. W lampiakach problem jest po prostu  
marginalny, mniejsze sprzężenie, mniejsze problemy szkodliwości tegoż (bo  
sprzężenie to nie tylko pożytek). Dlatego też niektórzy konstruują  
wzmacniacze tanzystorowe nawet zupełnie bez sprzężeń zwrotnych, w top klasie
 
podwójne A, mając czterocyfrową moc zasilania, ciągną z tego najwyżej  
dwucyfrową moc audio, itd. Jednakże w lampach masz też naturalne  
nieliniowości, nie zdziw się więc, jeśli w głośniku usłyszysz coś, czego
na  
wejściu nie było i nie jest to jakąkolwiek harmoniczną żadnego z sygnałów
 
wchodzących.

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
W dniu 2013-04-18 13:28, Honza pisze:

Quoted text here. Click to load it

To kiepsko Ciebie uczono. Od kiedy poznano mechanizm ich powstawania  
nauczono się radzić z tym. Zresztą - powiedzenie, że wzmacniacze lampowe  
takich zniekształceń nie wytwarzają, to jest spore niedopowiedzenie ;)
Po prostu w typowych układach/parametrach pracy wzmacniaczy lampowych  
nie ma warunków do ich powstawania. Tyle, że nic nie stoi na  
przeszkodzie, żeby tak samo zrobić ze wzmacniaczem tranzystorowym albo  
na lampach zrobić wzmacniacz, który będzie miał zniekształcenia TIM.

Pozdrawiam

DD

Re: Magister Inżynier elektronik
W dniu 2013-04-18 13:28, Honza pisze:
Quoted text here. Click to load it
więc
Quoted text here. Click to load it

To kiepsko cię uczono. Zniekształcenia TIM wprowadza ujemne sprzężenie  
zwrotne a nie wzmacniacz tranzystorowy. A jego wielkość zależy od pasma  
przenoszenia. 20 lat temu było znacznie gorsze niż teraz.

--  
pozdrawiam
MD

Re: Magister Inżynier elektronik
Hello Mario,

Saturday, April 20, 2013, 12:34:33 PM, you wrote:

[...]

Quoted text here. Click to load it

20 lat temu już doskonale radzono sobie ze zniekształceniami TIM. O
problemie TIM zaczęło się głośno 40 lat temu, gdy zaczęły powstawać
wzmacniacze tranzystorowe sporej mocy i zauważono zadziwiającą
niezgodność wrażeń odsłuchowych z wynikami pomiarów. I to niestety z
tamtych czasów pochodzi większość legend audiovoodoo :(

--  
Best regards,
 RoMan
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik

Quoted text here. Click to load it

Bo Panie Kolego - nie konstruowano wówczas przewodów jednomodowych, przez co  
różne częstotliwości w sygnale docierały do układu z różnym opóźnieniem,  
zlikwidujesz to panie przez złocenie końcówek (a złoto do w.cz. się  
kiepskawo nadaje, ale do m.cz. raczej tak), miedź o czystości sześciu  
dziewiątek minimum (99.9999%), albo cudowne mieszanki wyrównujące skutki  
dość znacznego diamagnetyzmu miedzi do przenikalności względnej równej  
dokładnie 1.00(0)... Kładzenie kabli na amortyzowanych wieszakach, albo  
odwrotnie... a odporne na wtórne przebicie mesy 2N3055/KD502 pewnie są za  
mało koszerne, kosztując chyba coś kole 5 PLN sztuka (Farnell), niecałe 3PLN  
w AVT... Prawdziwy Tranzystor musi kosztować 3000PLN...

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
W dniu 2013-04-20 15:16, Anerys pisze:
Quoted text here. Click to load it

Tego to nie słyszałem - gdzie coś takiego widziałeś? Pośmiałbym się, a  
na p.l.c. jakoś tak cicho się zrobiło.

Quoted text here. Click to load it

2N3055 to jednak trochę wolne są.
A może piszesz o takiej cenie za "tuningowane" 2N3055? To by dopiero  
było... Czasem się zastanawiam, że gości zajmujących się takimi  
tematami, to trzeba do marketingu zatrudniać i dać im dobrą kasę.  
Przecież oni wszystko sprzedadzą. Nie to, co absolwenci szkół  
marketingu. Mógłbym wtedy tak się nie wysilać i robić prostsze tematy  
;), nie zawracać głowy RoManowi, klient byłby zadowolony, że ma to, co  
chciał. Same korzyści ;) A tak to trzeba domyślać się co klient może  
chcieć, potem tłumaczyć, że to, co wymyślił, tak nie do końca ma sens (z  
pewnym tematem to praktycznie u każdego trzeba to samo tłumaczyć) itd itp.

Pozdrawiam

DD

Re: Magister Inżynier elektronik

Quoted text here. Click to load it
na  
Quoted text here. Click to load it

Bo to właśnie do pośmiania się, wzorowałem się na światłowodach jedno i  
wielomodowych.

Quoted text here. Click to load it

Są - i temu nie przeczę. W katalogu widziałem do 2.5 MHz, w innych jeszcze  
mniej... Ale za to wytrzymują uprażenie rezystorów wyrównawczych, przy  
padnięciu stopnia wejściowego, czy drivera... już nie pamiętam, co mi  
dokładnie padło, driver chyba. Głupie zwarcie i mam oświetlenie  
rezystorowe... :)

Quoted text here. Click to load it

Blisko, blisko, ciekawe tylko, co należało by zrobić, by taki tranzystor  
stał się "koszerny". Przypuszczam, że mniej-więcej tak, iż mamy sobie
jedną  
parkę tychże, oceniamy po brzmieniu. Jestem niemal pewien, że gdyby zrobić  
im sitko z nadrukiem "Hi-end certified", to dokładnie ta sama para, w tym  
samym układzie,  miała by "bardziej wyrównaną i wyeksponowaną górę",  
"miękksze, cieplejsze (1) medium", oraz "soczystcze, pełniejsze basy", etc.

Quoted text here. Click to load it
tematami,  
Quoted text here. Click to load it

Jeśli o mnie biega, to ja się nie nadaję. Nie umiałbym kłamać (choc tak w  
ogóle kłamać to ja umiem zupełnie dobrze) klientowi, który w zaufaniu  
przychodzi do mnie po COŚ. Że to coś jest super-hiper-duper, podczas, gdy  
nim nie jest. Czułbym się nieuczciwie wobec klienta robiąc mu taki numer.  
Klient mi zaufał, a ja to zaufanie zawiodłem... (choć on może jeszcze tego  
nie wiedzieć). Rozumiem, nagiąć trochę to i owo, ale nigdy skłamać. Można
 
sobie wyobrazić, co czułem, sprzedając (jako kasjer) w sklepie, wzmacniacz  
antenowy, gdzie obwodów strononych zero, jedynie trafko dopasowujące,  
kosztuje 20 PLN, ekranowania tyle co nic, czyli nic, jeden maleńki  
tranzystorek, a wzmocnienie - np. 50-60 dB. Ale nawet 30 szerokopasmowo w  
Warszawie, to... Najwyżej przemilczałem, ale nigdy nie mówiłem, ze to się  
sprawdzi, itd.

Natomiast chętnie ostro wykpię każdy fałsz.

Quoted text here. Click to load it
 
Quoted text here. Click to load it
chciał.  
Quoted text here. Click to load it
potem  
Quoted text here. Click to load it
tematem  
Quoted text here. Click to load it

Ja czasem tak się zastanawiam, czy te wszystkie szkoły wiedzą, czego uczyć?  
Czasem mam wrażenie, że głównie uczą (wy)dymania klienta, zamiast  
(z)robienia mu dobrze (gra słów zamierzona).

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
W dniu 2013-04-20 17:50, Anerys pisze:

Quoted text here. Click to load it
i
Quoted text here. Click to load it

Czyli jednak, żyłka "handlowca" ;)

Quoted text here. Click to load it

Wiesz, takie BC107 potrafiły podobno do 200V wytrzymać. Ale to od  
egzemplarza zależy. A ostatnio podałem prawie 19V na 15V transila.  
Parzył, ale wytrzymał.

Quoted text here. Click to load it

No, byle kupujący miał nikłe pojęcie o temacie i gotowe.

Quoted text here. Click to load it

Są ludzie, którzy takich skrupułów nie maja. Jakbyś powiedział prawdę,  
to pewnie za długo byś nie zagrzał miejsca. Z jednej strony i tak nie  
warto w takim miejscu, a z drugiej czasem człowiek nie ma za dużego  
wyboru. Akurat z moich "problematycznych" spraw to pamiętam tylko  
sytuacje, gdy mój były nauczyciel chciał schemat sprzedawanego  
odbiornika, a że były akurat wakacje, to ja robiłem chwilowo za szefa  
serwisu. No i musiałem mu odmówić, a wtedy temat nieudostępniania  
schematów był nowością u nas. Bardzo podle się wtedy czułem. Zresztą  
gdyby wtedy zagadał, żeby pogadać po godzinach, to ja bym mu ten schemat  
zorganizował - w końcu naprawdę dużo mnie nauczył.

Quoted text here. Click to load it

Bardzo zależy od samej szkoły. Są nawet takie, które służą tylko do  
robienia tego z uczniami. I nie jest to margines. A najgorzej, że można  
trafić na takie, gdzie wszystko zależy od tego, na jakiego prowadzącego  
trafisz.

Pozdrawiam

DD

Re: Magister Inżynier elektronik

Quoted text here. Click to load it

Nie śmiej się nie śmiej.
Miałem okazję na "własnej skórze" przetestować taki kabel mikrofonowy,  
który mikrofonował.
To było w czasach, kiedy zaczęły się pojawiać chińskie podróbki.
Lokalny sprzedawca sprowadził ten kabel jako Klotza i sprzedawał w cenie  
oryginału. Zakupiłem kilkadziesiąt metrów tego kabla, aby podłączyć  
kilka mikrofonów. Jak się okazało to nie dało się grać, bo kable  
mikrofonowały i sprzęgały się z basem. Scena była zbita z desek to też  
podłoga pięknie przenosiła dźwięki na te kable.
Wpadłem na pomysł, aby kable powiesić na oparciach krzeseł i to pomogło.  
Tak dotrwaliśmy do końca imprezy :)
Oczywiście z reklamacją nie było problemów i sprzedawca wymienił je na  
oryginały.  


Re: Magister Inżynier elektronik

Quoted text here. Click to load it

Ja zgłębiałem ten temat 30 lat temu, powiązanie jest takie, że wielkość  
zniekształceń, jak i pasmo przenoszenia wzmacniacza są tym większe, im  
głębsze jest sprzężenie. Indywidualne cyzelowanie parametrów pracy  
poszczególnych stopni mogło sporo pomóc w minimalizacji poziomu TIM, także  
zamiast obejmować cały układ sprzężeniem, cyzelowało się to w stylu jedno
 
ujemne na jeden, max 2 stopnie. Głębokość sprzężenia w tranzystorakach  
sięgała 60 i więcej dB, a w lampiakach 20-30, co w naturalny sposób  
przekładało się na poziom TIM, acz było niejedynym czynnikiem ich  
występowania. Aby zminimalizować ich występowanie, ograniczano pasmo  
przenoszenia stopnia wejściowego, do kilkudziesięciu kHz. Wiem też, że były
 
konstruowane wzmacniacze w ogóle bez sprzężeń, choć nie bardzo w to
wierzę,  
ze się da, choćby ze względu na coś, co nazwałbym sprzężeniami
naturalnymi,  
nie powiem, jak ma się do tego zastosowana ewentualnie neutralizacja  
poszczególnych stopni... Jednak, aby odrzucić tezę o układach zupełnie  
bezsprzężeniowych, to mam za mało danych, aby to zrobić.

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
W dniu 2013-04-20 15:05, Anerys pisze:
Quoted text here. Click to load it

Masz dość dobrą pamięć. Trochę szczegółów Ci umknęło, trochę  
pomieszałeś, ale ogólnie rzecz biorąc o to właśnie chodzi.
Bardzo dobrze pisał o tym Maciej Feszczuk. Miałem kiedyś dwa wydania  
jego książki (oba ktoś "pożyczył" i tylko pamięć została), a na ten  
temat był jego artykuł w RE. Może nie do końca jasno pisał o  
szczegółach, ale musiał założyć jakiś poziom wiedzy czytającego. Np taki
 
kondensator obcinający pasmo w stopniu napięciowym - dlaczego jego (?)  
propozycja z wtórnikiem miała lepiej działać - tego już nie napisał.
Co do układów "bezsprzężeniowych", to nie tak. Jakbyś zrobił wzmacniacz  
odrobinę większej mocy (chodzi o miliwaty) bez sprzężenia zwrotnego, to  
już stopień wejściowym przesterowałbyś, a potem byłoby już tylko gorzej.  
Natomiast w skrajnym przypadku możesz zrobić wzmacniacz bez obejmowania  
całości pętlą sprzężenia, pozostawiając sprzężenie tylko w  
poszczególnych stopniach (np. jak w klasycznych wzmacniaczach lampowych  
w klasie A). Ale to już skrajny przypadek - jak komuś bardzo na tym  
zależy, bo spokojnie da się wyeliminować wszystkie źródła przesterowań.

Pozdrawiam

DD


Re: Magister Inżynier elektronik
Anerys wrote:
Quoted text here. Click to load it

Akustyczne sprzezenie lamp z glosnikami jest zjawiskiem niepozadanym,  
objawiajacym sie piskiem spowodowanym przez pierwsza lampe w  
przedwzmacniaczu  (zaden muzyk wbrew temu co piszesz nie wykorzystuje tego  
"efektu").
Chodzilo Ci zapewne o sprzezenie pomiedzy gitara a glosnikami wzmacniacza,  
ktore ma miejsce zarowno we wzmacniaczach lampowych i tranzystorowych.
Stwierdzenia, ze w/g Ciebie "tego tranzystory nie zaoferuja" zupelnie nie  
rozumiem.  


Re: Magister Inżynier elektronik

Quoted text here. Click to load it

Czy na pewno zawsze i wszędzie?

Quoted text here. Click to load it

Kilka lat babrałem się w magnetofonie "Tonette", ktto choć trochę zna to  
urządzenie wie, co mam na myśli.

Quoted text here. Click to load it

Ja posiadłem inne informacje w temacie. I nie chodzi mi o prawdziwie  
dodatnie sprzężenie, tylko ustawienie tego tak, żeby odrobinę macało.

Quoted text here. Click to load it

Nie zaprzeczałem temu. Nawet nie nadmieniałem o tym.

Quoted text here. Click to load it

Tranzystory jednak są chyba mocniej mechanicznie zrobione (spuść na beton z  
10 metrów lampę i zrób to samo z tranzystorem), więc mikrofonować nie  
powinny. A odnosiłem się do sprzężenia mechanicznego/akustycznego  
głośnik-lampy. Nie mam przed sobą mojej poprzedniej wypowiedzi, więc nie  
wiem, w której wspominałem, że spotkałem się też z mikrofonowaniem w  
układach czysto półprzewodnikowych.

Jako, że pojawiły się sprzeczne głosy (nie, nie zarzucam ci
nieprawdziwości,  
muszę spełnić zasadę, aby dana informacja zostala potwierdzona niezależnie
z  
2 miejsc, inaczej mi się to posypie i pobełta), temat zostawiam w  
półzawieszeniu, jako "parve", czyli neutralny.

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
Anerys wrote:

Quoted text here. Click to load it

Jesli ktos potrzebuje bardzo specjalne efekty specjalne, to moze;-)
Niestety wymaga to prawie calkowitego "odkrecenia" wzmacniacza,
co moze spowodowac uszczerbek na sluchu.
Z tym zjawiskiem mozemy miec do czynienia w przypadku tzw. high-gainowych
wzmacniaczy typu Peavey 5150, 6150, Mesa Dual Rectifier, itp a zarazem  
dysponujac
jaks lipna lampa w pierwszym stopniu przedwzmacniacza.
Czesto konstruktorzy aby wyeliminowac to zjawisko stosuja amortyzowane  
zawieszenie podstawki tej lampy.

Quoted text here. Click to load it

Chodzi Ci o to, ze mikrofonujaca lampa "podbarwia" troche brzmienie  
wzmacniacza?




Site Timeline