Magister Inżynier elektronik - Page 4

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: Magister Inżynier elektronik
Quoted text here. Click to load it
Eee tam. Gra energicznie - owszem. Ale posłuchaj Pablo Casalsa, jak lubisz  
wiolonczelę.
Ten to umiał deseczkę przerzynać!  


Re: Magister Inżynier elektronik
W dniu 18.04.2013 13:20, Honza pisze:

Quoted text here. Click to load it

Różnica jest owszem, ale na korzyść którego rozwiązania to rzecz  
dyskusyjna. Podobno gitarzyści jazzowi  preferują wzmacniacze tranzystorowe.

--  
Cezary Grądys
snipped-for-privacy@wa.onet.pl

Re: Magister Inżynier elektronik
Hello Cezary,

Friday, April 19, 2013, 5:20:57 PM, you wrote:

Quoted text here. Click to load it

A rockowi lampowe. I masz dyskusję o wyższości Chanuka nad Zaduszkami
:P


--  
Best regards,
 RoMan
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
RoMan Mandziejewicz wrote:

Quoted text here. Click to load it

Nie jest to jak Ci sie wydaje kwestia mniemanologii stosowanej, lecz  
konkretnych preferencji brzmieniowych
oraz pewnych konwecji danych stylow muzycznych.
Otoz jak wiadomo w jazzie gra sie czystym, nie znieksztalcnym brzmieniem (sa  
nieliczne wyjatki) a przetworniki
w gitarach jazzowych produkuja duzy sygnal wyjsciowy. Tranzystorowa  
konstrukcja bez problemu jest w stanie zapewnic nieznieksztalcone  
przenoszenie sygnalu przy duzym poziomie na wejsciu..
W przypadku muzyki rockowej mamy najczesciej do czynienia z brzmieniem  
przesterowanym. Z jakis powodow przesterowanie generowane przez lampy jest  
przyjemniejsze dla ucha, dochodzi do tego dosc mocna kompresja w lampowym  
stopniu mocy, (powodujaca efekt wydluzenia dzwieku) ktora jest wrecz  
uwielbiana przez rockmanow. Poza tym lampowe konstrukcje wydaja sie byc  
bardziej podatne na wszelkie zabiegi artykulacyjne ze strony muzyka, co jest  
domena rocka a ma marginalne znaczenie w przypadku jazzu.



  


Re: Magister Inżynier elektronik
Hello ak,

Friday, April 19, 2013, 10:51:18 PM, you wrote:

Quoted text here. Click to load it

OMG! Następny, który próbuje mnie uczyć rzeczy, z których kiedyś
żyłem, Ostatni wzmacniacz lampowy zbudowałem jeszcze w latach 70-tych
zeszłego wieku. Jak tylko w Polsce stały się dostępne tranzystory
dużej mocy (czytaj: 2N3055) czyli w połowie lat 70-tych a niejaki
Bogusław Dubiel (B.D.Sound) opublikował w Radioelektroniku (bodaj
10/76) schemat wzmacniacza gitarowego 160W, to jak cała masa
ówczesnych młodych pasjonatów muzyki rockowej też taki zbudowałem.
Oczywiście wzmacniacz był taki sobie, do czego sam Dubiel się
przyznawał. Na dokładkę nie ustrzeżono się błędów w publikacji
(złośliwi twierdzą, że wprowadzone świadomie). A później było już
tylko łatwiej i do lamp po prostu nie wróciłem. Choć widok wzmacniacza
100W na dwóch EL34 zasilanych z 700V był naprawdę niesamowity. Szkoda,
że transformator nie wytrzymał :(

Quoted text here. Click to load it

Słyszałeś o takim wynalazku, który nazywa się "potencjometr"?

[...]


--  
Best regards,
 RoMan
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
RoMan Mandziejewicz wrote:

Quoted text here. Click to load it

Po tym co napisales nizej, to chyba nawet dobrze, ze przestales budowac  
wzmacniacze lampowe.

Jak tylko w Polsce stały się dostępne tranzystory
Quoted text here. Click to load it

Co bylo w tym widoku takiego niesamowitego?

Szkoda,
Quoted text here. Click to load it

A ludziles sie, ze wytrzyma?
Nikt przy zdrowych zmyslach i dyponujacy przynajmniej podstawowa wiedza  
elektroniczna
nie bedzie probowal uzyskac wiecej niz 50W z dwoch takich lamp.
Ale byc moze za Twoich czasow byl slaby dostep do parametrow technicznych  
owych lamp.

W 1976 nie istnialo pismo o nazwie Radioelektronik.
Budowanie 160W (!) wzmacniacza gitarowego i proby wyciagania 100W z 2XEL34
moglbym podsumowac tym linkiem:

http://www.youtube.com/watch?v=cM5HkLsF_R4

Milego sluchania.


Quoted text here. Click to load it

Jakie sugestie n/t owego potencjometru mamy?











Re: Magister Inżynier elektronik
Hello ak,

Saturday, April 20, 2013, 12:50:29 AM, you wrote:

Quoted text here. Click to load it

Gówno o mnie wiesz.

Quoted text here. Click to load it

Poświata i zmieniający się kolor anody.

Quoted text here. Click to load it

Oczywiście, że nie - ten, kto go nawijał, nie przewidział tak
wysokiego napięcia anodowego.

Quoted text here. Click to load it

Mało wiesz o możliwościach EL34. A jeszcze mniej o zdrowych zmysłach.

Quoted text here. Click to load it

Był doskonały dostęp. Właśnie w literaturze znalazłem taki dobór
napięć i polaryzacji umożliwiający osiągnięcie takie mocy z dwóch
EL34. Książka jest nadal dostępna w dobrych bibliotekach.

Quoted text here. Click to load it

Facet, stary jestem. Mam prawo nie pamiętać, w którym roku Radioamator
i Krótkofalowiec zmienił nazwę na Radioelektronik. Od tamtego czasu
minęło ponad 30 lat.

[...]

--  
Best regards,
 RoMan
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
RoMan Mandziejewicz wrote:

Choć widok
Quoted text here. Click to load it

Nie lepiej bylo sobie kolorofon zbudowac?

Quoted text here. Click to load it

Czyli lampy przezyly?

Quoted text here. Click to load it

Chetnie sie dowiem od specjalisty.


Quoted text here. Click to load it

Chyba sam ja pisales ;-)
Znasz jakis seryjnie produkowany wzmaczniacz 100W na 2XEL34?



Re: Magister Inżynier elektronik
Użytkownik ak napisał:
Quoted text here. Click to load it

El-34? To były lampy nie do zaj... Pamiętam taka akcję - szkolna  
dyskoteka, leci blok i raptem ze wzmacniacza dziwny zapach palonego  
kurzu czuć. Obudowa w górę - jedna z czterech El34 ma katodę w ko
lorze  
wiśni. Blok leci, do przerwy jeszcze z dziesięć minut - nie można
  
przerwać. Zapasowa lampa na stół, gruba szmata w łapę i międz
y kawałkami  
szybka podmiana lampy - kręcąc tak chyba czterema na zmianę (jedna  

pracowała, reszta się studziła) dojechaliśmy do przerwy - a na pr
zerwie  
lutownica w łapę i naprawiać wzmacniacz (coś w siatce drugiej pol
eciało).

--  
Darek


Re: Magister Inżynier elektronik
"Dariusz K. Ładziak" wrote:
Quoted text here. Click to load it

Ta jakosc tyczyla sie szczegolnie egzemplarzy produkowanych przez Tesle i  
RFT.
Niestety wielu uzytkownikow docenilo ich zalety dopiero po wielu latach.



Re: Magister Inżynier elektronik

Quoted text here. Click to load it
...

Katodę? Nominalnie katoda jest grzana i raczej powinna być pomarańczowa, lub  
chociaż wyraźnie jasnoczerwona...
A tu nie anoda przyadkiem płonęła niewinnością?

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
Użytkownik Anerys napisał:
Quoted text here. Click to load it
pisał
Quoted text here. Click to load it
 kolorze
Quoted text here. Click to load it
na
czowa,

Pfu, szybciej w klawisze stukam jak myślę - jasne że anodę. Z inn
ych  
smaczków przegrzanej anody - miałem kiedyś w robocie stary, radziec
ki  
oscyloskop z pamięcią. Analogową pamięcią, specjalna lampa  
oscyloskopowa... Oscyloskop w pełni lampowy, grzał tak że chyba  
jajecznicę można by na nim było usmażyć. Działał, działał
, w końcu  
zdechł - wezwałem więc ekipę naprawiaczy (bo technolodzy naprawam
i się  
nie zajmowali, od tego mieliśmy dział techniczny), rozkręcili - i  
okazało się że uszkodzenie końcowe polega na zwarciu anody jednej
 z  
pentod z siatką trzecią. Wewnętrznym zwarciu - bo rozgrzane szkło
  
wciągnięte przez próżnię anodę do trzeciej siatki docisnęł
o. Uszkodzenie  
pierwotne oczywiście było inne - powodujące nieprawidłową polar
yzację  
tej pentody i absurdalnie duży prąd anodowy skutkujący nadtopieniem
 szkła...

--  
Darek


Re: Magister Inżynier elektronik

Quoted text here. Click to load it

Kojarzę... też jak pracowałęm na centrali telefonicznej i się nam przyrząd  
jakiś zaniemógł, to trzeba było oddawać do "laboratorium", żeby coś  
zdziałali... choć z wieloma rzeczami sami byśmy sobie lepiej dali radę.  
Zwłaszcza takie gówno, jak SUS (Sygnałowe Urządzenie Słowne). Którego  
najgorszym problemem było zacieranie sie napędu, oraz mniejszym, psienie  
zapisu magnetycznego. Ja bym ponagrywał porządnie nowe taśmy, oraz porządnie  
nasmarował napęd...
(dwa mieliśmy, SUS-2 i SUS-3, ten nowszy był gorszy)

Quoted text here. Click to load it

Czyli siateczka, miast hamować (czy dobrze kojarzę, że ta siatka ma jakieś  
zadania hamujące?), zaczęła dodatkowo przyspieszać? Ale do momentu  
przyciśnięcia chodziło? Lampy są zajebiste, tranzystory dawno by powiedziały  
pożegnalne PUFFF... Tak z ciekawości - czy "przepaliło" szkło na wylot?

Quoted text here. Click to load it

Zimny lut, czy inne zwarcie?

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik

Użytkownik Anerys napisał:
Quoted text here. Click to load it

Pfu, szybciej w klawisze stukam jak myślę - jasne że anodę. Z innych
smaczków przegrzanej anody - miałem kiedyś w robocie stary, radziecki
oscyloskop z pamięcią. Analogową pamięcią, specjalna lampa
oscyloskopowa... Oscyloskop w pełni lampowy, grzał tak że chyba
jajecznicę można by na nim było usmażyć. Działał, działał, w końcu
zdechł - wezwałem więc ekipę naprawiaczy (bo technolodzy naprawami się
nie zajmowali, od tego mieliśmy dział techniczny), rozkręcili - i
okazało się że uszkodzenie końcowe polega na zwarciu anody jednej z
pentod z siatką trzecią. Wewnętrznym zwarciu - bo rozgrzane szkło
wciągnięte przez próżnię anodę do trzeciej siatki docisnęło. Uszkodzenie
pierwotne oczywiście było inne - powodujące nieprawidłową polaryzację
tej pentody i absurdalnie duży prąd anodowy skutkujący nadtopieniem szkła...

--  
Darek


Też mi się zdarzyło wypalic dziurę w anodzie, i przez tę dziurę strumień  
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
Użytkownik RoMan Mandziejewicz napisał:
Quoted text here. Click to load it
dobór
Quoted text here. Click to load it
 dwóch
Quoted text here. Click to load it

Stary dobry atlas lamp elektronowych? Kurcze, to była biblia!



Re: Magister Inżynier elektronik
"Dariusz K. Ładziak" wrote:
Quoted text here. Click to load it

Mam do tej pory, wydanie z polowy lat 50. Biblia doslownie!  


Re: Magister Inżynier elektronik
On 20.04.2013 19:02, ak wrote:
Quoted text here. Click to load it

Stary, zdecyduj się.

On 20.04.2013 00:50, ak wrote:
[..]
 > Ale byc moze za Twoich czasow byl slaby dostep do parametrow
 > technicznych owych lamp.

--  
Pozdrawiam
Michoo

Re: Magister Inżynier elektronik
Michoo wrote:
Quoted text here. Click to load it

Co ma piernik do wiatraka?  


Re: Magister Inżynier elektronik
Użytkownik ak napisał:
[..]
Quoted text here. Click to load it

Jak to co, toż to oczywiste:
Piernik >> okruchy >> klawiatura >> komputer >> procesor >> wiatrak

--  
AlexY
http://nadzieja.pl/inne/spam.html
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
AlexY wrote:
Quoted text here. Click to load it

:-)  


Site Timeline