Magister Inżynier elektronik - Page 11

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: Magister Inżynier elektronik

Quoted text here. Click to load it

Mój brat jest z wykształcenia technikiem elektroradiologiem i przez parę lat  
pracował w zawodzie. Więc spoko, pewnie by dał radę.

Quoted text here. Click to load it

No, wiadomo, że byle kogo puścić na to nie można. Tylko wiesz, jak to jest w  
życiu - ideały są piękne, a rzeczywistość skrzeczy. Zbyt często się  
przekonywałem, że ukończenie studiów nie implikuje wiedzy u ich absolwenta.  
Ja zaś gotów byłbym uznać nawet tak wąską specjalizację, jak okulista lewego  
oka i okulista prawego oka (podobieństwo do arcydebilnej reklamy pewnych  
batonow jest jedynie przypadkowe), byle by ci specjaliści poprawnie się  
uzupełniali.

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
Użytkownik "Anerys"  napisał w wiadomości
Quoted text here. Click to load it


Albo g* a nie dalby rade, bo niemieckie przepisy maja w d* lata  
praktyki a wymagaja _wyzszego_ wyksztalcenia.
Choc nie wykluczam ze potrzebne wyklsztalcenie daje sie tam szybko  
uzupelnic - w rok czy dwa :-)

Ktos kiedys pisal o studiach w USA wlasnie na jakims takim kierunku -  
fizyka medyczna czy cos takiego.
Bylo tam troche techniki, i sporo fizjologii, anatomii itp.

Bo bez medycznego wyksztalcenia to nie wolno mu strzykawki dotknac,  
wiec jak ma np zrobic zdjecie z kontrastem ... a jak pacjenta odratuje  
jak ten bedzie mial alergie na kontrast ?

J.


Re: Magister Inżynier elektronik

Quoted text here. Click to load it

W Niemczech nie wykluczam. Ale u nas w kraju - zresztą, można się podpytać u  
właściwych osób. Tylko, właśnie, u kogo... Bo przecież nie w odpowiednim  
urzędzie, prawda?

Quoted text here. Click to load it

Tam .de, tu .pl, nie spodziewam się braku różnic, mniejszych, czy większych.  
Brat na razie nie wyjeżdża z kraju.

Quoted text here. Click to load it

No, może dzięki temu nie trzeba się tak bardzo bać, że dana osoba coś  
schrzani?
Że fachowiec, do którego idę, czyli tutaj to ten od prześwietleń,  
rzeczywiście wie, co robi i nie skrzywdzi pacjenta...?

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
W dniu 2013-04-18 21:54, Anerys pisze:
Quoted text here. Click to load it


W Polsce obecnie też (to znaczy starzy mogą pracować, ale nowozatruniani  
muszą mieć wyższe). Siostra mojej lepszej połowy właśnie jest na tym  
etapie - skończyła coś co zwie się "fizyka biomedyczna" - generalnie  
uniwersytecka fizyka + zajęcia z elektroniki na polibudzie + fizjologia,  
anatomia i coś jeszcze na medycznej.

Nuter


Re: Magister Inżynier elektronik

Quoted text here. Click to load it

Rozumiem... będe musiał podpytać się przy jakiejś okazji (i wiele na to  
wskazuje, że nadarzy się ona szybciej, niż myślę), jak to wygląda w  
przypadku osób, które już w tym pracowały, ale miały dużą przerwę.

Quoted text here. Click to load it

To chyba jendak nie pójdzie już tak łatwo... upewnię się, jeśli nie zapomnę.

BTW (przepraszam, trochę poplotę, ale niebawem skończę i częściowo dam Wam  
spokój na jakiś czas). Co do reszty sprawy - zawieszam częściowo swój udział  
w dyskusji, pragnę rozjaśnić, czemu. Dyskusja obrosła w szczegóły, zacząłem  
się sypać. Aby uniknąć pyskówek, czy posypania się (mam na myśli stan  
rzeczy, że nie będę pamiętać, co było na początku i przez to będzie, jak w  
dowcipie o jaśnie Hrabim, opowiadającym jak był na polowaniu(1)). Pragnę  
zaznaczyć, że nie jest w najśmielszych nawet marzeniach moich, ujęcie komuś  
jego wartości, właściwości. Nie piję do żadnego z Was, ani do waszej wiedzy.  
Chcę jednak zaznaczyć, że nadal oczekuję od specjalisty z danego zawodu,  
znajomości jego podstaw. A jak to sobie wyobrażam - jest sobie dom, nawet  
spory, wielopiętrowy. Zaczyna się od parteru. Więc (tak, wiem, że się tak  
zdania nie zaczyna) - parter, to nasza podstawa. Niech nawet będzie ileś-tam  
klatek schodowych. Piętra symbolizowały by wiedzę, która doszła do tych  
położonych niżej. Klatki schodowe (nie wzbogacę tego, aby sie nie posypać,  
już i tak mi trudno to skleić) mogły by symbolizować np. odmiany tego, co  
podochodziło. Po chłopsku, w naszym temacie:
Parter, to ta nieszczęsna dioda lampowa. Ale np. przy drugiej klatce, dioda  
półprzewodnikowa. One obie są na parterze i nie da się pominąć jednej na  
korzyść drugiej. Ale już poszczególne piętra od różnych klatek zawężają  
specjalizację, czyli z jednej dostaniemy triodę, a z drugiej tranzystor, czy  
inny tyrystor, etc. na kolejnym piętrze np. sprokurujemy podstawowe  
aplikacje tych elementów. Tu już można by podzielić to na korytarze  
kierujące do różnych odmian tych aplikacji... ale nadal mamy to na wspólnym  
piętrze. Kto specjalizuje się w danym piętrze, powinien mieć duże pojęcie  
(to nie są dokładnie te słowa, jakich chcę użyć, ale innych nie znalazłem) o  
tym, co robi, oraz choćby bladoseledynowe o pozostałościach (no dobrze, już  
choćby to, że istnieje, dwa wyrazy jak działa, oraz to, co jest niżej też  
choćby w 2 wyrazach per sztuka) na tym i niższych piętrach. A skupić się na  
tym, co jest jego konkretnym zadaniem. Symbolika domu ma polegać na tym, że  
nie mogą istnieć piętra, bez istnienia parteru. Nie może istnieć drugie  
piętro bez pierwszego. Nie może istnieć piętro, bez istnienia jakiegokolwiek  
piętra poniżej (nie tyczy parteru, który jest na samym spodzie). Może  
istnieć dowolne piętro bez istnienia któregokolwiek położonego wyżej.

Tyle na razie, nie napisałem wszystkiego, ale... nie będę Was zamęczał. Nie  
rezygnuję zupełnie, ale znacznie chcę ograniczyć intensywność pisania w tym  
wątku. Postaram się zabrać głos tylko wtedy, gdy nie będzie mi grozić  
rozsypka, w tym czasie spróbuję się przegryźć przez tę, nie ukrywam, trudną  
dla mnie dysputę. Może coś mi się tam poscala i ilość przejdzie w jakość  
(oczywiście, starania będą u jak najlepszej), co chyba dla nas wszystkich  
będzie dobre :) Uwierzcie - nie jest moim zamiarem przyniesienie komukolwiek  
z was jakiejkolwiek szkody, materialnej, czy niematerialnej. Dlatego  
zdecydowałem się ograniczyć do lżejszych elementów w wątku, miejmy nadzieję,  
ze uda mi się to jak najpredzej :))

(1) obiedany dowcip, charakteryzujący (nieco naokoło) to, czego chcę  
uniknąć - Pan Hrabia posypał się...
Klub myśliwski, Pan Hrabia opowiada, jak upolował pięknął łanię. - No więc,  
jak ją ustrzeliłem, to założyłem jedną jej nogę na jedno ramię, drugą na  
drugie... W tym momencie zawołano Hrabiego do telefonu. Po dłuższej chwili,  
jak wrócił, nie bardzo mógł sobie przypomnieć, o czym była dyskusja,  
poprosił więc o podpowiedź. - Nogi panie Hrabio, najpierw jedna na ramię,  
potem druga... - Ach, no tak! Cóż to była za super kobieta!!

PS przepraszam za literówki, nie mam ich siły poprawiać...

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
Użytkownik "Anerys"  napisał w wiadomości
Quoted text here. Click to load it


No owszem, dobrze by bylo ... z drugiej strony skoro i tak nie bedzie  
obslugiwal urzadzenia, to po co mu taka wiedza ?

Quoted text here. Click to load it

Tego to go chyba jednak ucza. Zreszta niekoniecznie radiolog, bo  
fachowy ortopeda tez.
A i byc moze wprowadzenie do radiologii na studiach maja.

Quoted text here. Click to load it

I myslisz ze sie stosuje ? Stoperan, a jak nie pomoze to badamy dalej  
:-)

Oczywiscie lekarz wazny, bo znam przypadek gdy biegunka zakonczyla sie  
zejsciem pacjenta.
Ma spytac od kiedy, ma przypomniec aby duzo pic, ma sprawdzic czy nie  
odwodniony, a moze i ma powiedziec ze jak do jutra nie przejdzie, to  
dzwonic po pogotowie i niech wioza do szpitala.

Aczkolwiek ... gdzies tam wyczytalem ze taniej jest ofiare z wypadku  
dac na tomograf niz zostawic na obserwacje w szpitalu.
Ale to w USA bylo, noc w szpitalu jakies chore pieniadze, tomografy  
relatywnie tanie, a po uwzglednieniu pr-stwa komplikacji - lepiej  
zbadac.

Ale normalnie to tylko w dr. House i paru innych serialach tak  
intensywnie sie bada.

Quoted text here. Click to load it

Szczegolnie ze u nas na wyniki czeka sie pare dni (do paru miesiecy).  
Ale nawet w USA nie przyspiesza rozwoju bakterii w posiewach :-)

Quoted text here. Click to load it

Ale co moze zauwazyc ? Medycyna to w duzej czesci sztuka.
Podobnie jak elektronika i mechanika samochodowa.

Cos panu nierowno silnik pracuje, ale ** wie dlaczego, pan przyjedzie  
jak sie naprawde zepsuje :-)

Quoted text here. Click to load it

Chyba ze objawy sa wyrazne ... ale w twoim wypadku sa to objawy innej  
choroby.

No coz, ja zachodze do lekarza z przeziebieniem, a ten "hm, nie wiem  
co panu dolega. A jak nie wiem, to nie bede wypisywal lekow, bo na  
co". I .... w zasadzie sie z nim zgadzam. Aspiryna, witamina C,  
tydzien zwolnienia, a potem sie zobaczy.

Tylko ze potem czytam jak to wyglada w Szwajcarii. Dzwonisz sie  
zarejestrowac ... rejestratorka pyta o temperature, od kiedy ... i  
"prosze pic herbate z sokiem malinowym, lezec w cieple i d* lekarzowi  
nie zawracac". Po tygodniu dzwonisz jeszcze raz, "od kiedy, od  
tygodnia ? i temperatura 38 ? To prosze pic herbate z sokiem  
malinowym, brac tabletke aspiryny dziennie i d* lekarzowi nie  
zawracac".

I prawde mowiac ... to wcale nie jest glupie :-)

Quoted text here. Click to load it


Ale to sprawy techniczne, masz zreszta afere z dachem nad Slaskim, czy  
z mostem w Mszanie.

A ja o takich durnych sprawach ze architekt namalowal piekny domek, a  
ja potem k* nie mam w nim gdzie szafy postawic, pralki, wanny ..

J.


Re: Magister Inżynier elektronik

Quoted text here. Click to load it

Raczej z zasad działania.

Quoted text here. Click to load it

Inżynier cyfrowy, co nie widział przerzutnika, nie potrafi napisać trzech  
linijek w dowolnym programie (o LD dla elektryków nie wspomnę), który to  
realizuje...
A jakby co to wszytsko to jest _specjalne_ :)

Podobają mi się takie pytania.

--  
Desoft


Re: Magister Inżynier elektronik

Quoted text here. Click to load it
JEgo prze 5 lat  uczyli jak się uczyć, najlepiej czegoś o elektronice.  
Nie napisałeś na jakie stanowisko chciałeś go przyjąć. jak na  
zamiatacza, w pierwszy dzień pracowałby na Twój dochód. jako  
lutownczego- po tygodniu, jak na projektanta układów które ktoś zrobi i  
ktoś sprzeda - 3 miesiące w dupie, potem 9 okresu przejściowego po roku  
może Tobie przynosić zyski.
Czy miał wykute informacje o Twojej firmie i konkurencji? To by  
świadczyło o dobrym podejściu do tematu. O tym co dokładnie robisz, nie  
mógł wiedzieć nic, bo jakby był taki zdolny, to by sobie sam firmę  
założył i wygryzł Ciebie z rynku.
Jest duża szansa że straciłeś dobrego pracownika. Szukaj teraz takiego  
co jest po zawodówce, ale ma elektoronicznego świra. tyle że jego praca  
może Ci się spodobać, ale zysku może nie przynieść.
ToMasz

Re: Magister Inżynier elektronik
W dniu 2013-04-17 08:30, ToMasz pisze:
Quoted text here. Click to load it


A dlaczego tego po zawodowce praca ma nie przyniesc zysku ?  Na chuj mu  
facet z tytulem magistra ktory nie wie co to dioda ? Tak samo moze  
przyuczyc krawcowa do pracy i zajmie to okolo roku a pewnie bedzie miala  
mniejsze wymagania placowe .




Re: Magister Inżynier elektronik
Hello ToMasz,

Wednesday, April 17, 2013, 8:30:13 AM, you wrote:

[...]

Quoted text here. Click to load it

Nie każdy zdolny elektronik jest zdolnym rekinem rynku :(

[...]


--  
Best regards,
 RoMan
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Magister Inżynier elektronik
W dniu 2013-04-17 10:23, RoMan Mandziejewicz pisze:

Quoted text here. Click to load it

Dobrze to widać chociażby w autobiografii Steve'a Wozniaka (książka pod
przewrotnym tytułem "iWoz"). W jednym z rozdziałów autor pisze o swojej
przyjaźni ze Stevem Jobsem w kontekście początków Apple. O ile dobrze
pamiętam był tam podany przykład z zamawianiem darmowych próbek
podzespołów do budowy prototypów. Jobs w mig obdzwonił firmy i załatwił
co trzeba, na co sam Woznbiak raczej by się nie zdecydował, zapewne nie
spodziewając się, że firemka działająca w garażu może coś dostać od
dużego producenta.


Re: Magister Inżynier elektronik
Użytkownik J.F napisał:

Quoted text here. Click to load it

A biblioteki do tego VHDL i ich implementację w krzemie to rozumiem  
krasnoludki? Czy na wierzbie wyrosły?

--  
Darek


Re: Magister Inżynier elektronik
On 2013-04-16 22:17, "Dariusz K. Ładziak" wrote:
Quoted text here. Click to load it

Nie przesadzaj - nie musisz znać asm żeby skutecznie programować w C na  
nieznany procesor, to zadanie dla kompilatora. Często znajomość  
szczegółów jest *szkodliwa*.

Elektronicy cyfrowi coraz bardziej się rozwarstwiają i poza misiami  
dłubiącymi na poziomie bramek znajdziesz sporą grupę która woli  
projektować za poziomie flow wyokopoziomowych danych i abstrakcji na  
sprzęt. To też hdl i też potrzebne.

Re: Magister Inżynier elektronik

[sruuu....]

I to jest do Pani Nędzy wręcz ŻENUJĄCE!!  Ja rozumiem, że chłop
 po
studiach potrzebuje oklepania praktycznego. Też przez to
przechodziłem, też te samą Polibudę kończyłem. To normalka...  
Ale do
Wuja Wacka, trzeba mieć przynajmniej jakieś minimum podstaw
teoretycznych. A tu ni huhu...  Toż takie pierdoty dotyczące
lampucerów elektronowych tośmy rva jego mać w ogólniaku na fizyce
mieli...

Re: Magister Inżynier elektronik
On 2013-04-16 21:28, Stachu Chebel wrote:
Quoted text here. Click to load it

Problem zaczyna się w szkole podstawowej gdzie okrojony poza granicę  
absurdu program przedmiotów ścisłych powoduje przeciąganie kolejnych  
szczebli edukacji bliżej dna. Nic dziwnego, że o liczbach zespolonych  
dowiadujesz się na *specjalistycznym* kierunku studiów. A bez tego  
ciężko wykładać teorie, więc studia służa do nadrabiania czegoś o czym  
świadczyła kiedyś najprostsza matura w technikum. Sami żeśmy sobie  
zgotowali ten los wybierając na ministrów oświaty głównie samych  
tumanistów, prawników, polityków, nawiedzonych itp bezużyteczne zbiory  
molekuł.

Innymi słowy nie wiń polibud/uniwerków. Tam nie dość, że muszą nadrabiać  
program za podstawówką i resztą szebelków to jeszcze mądrzy ludzie  
bezczelnie znikają do przemysłu zamiast głodować patryjotycznie na  
naukowym pół etatu asystenta. I nie ma komu z pasją uczyć. Szukaj zawsze  
"pozytywów": zagrozić Tobie mogą jedynie imigranci ...

Re: Magister Inżynier elektronik
W dniu 2013-04-16 22:30, Sebastian Biały pisze:
Quoted text here. Click to load it

A których liczb jest więcej, zespolonych czy rzeczywistych?

Re: Magister Inżynier elektronik
On 2013-04-16 22:34, Tomasz Wójtowicz wrote:
Quoted text here. Click to load it

A których liczb jest więcej: parzystych czy nie parzystych?

A których liczb jest więcej: palindromicznych czy pierwszych?

A czy odcinek ma więcej punktów niż półprosta?

itd.

Odpowiedzi na te pytania bez wątpienia są interesujące, ale obsolwent  
szkoły średniej powinien wiedzieć jaki związek ma liczba zespolona z  
sinusem i co to jest trójkąt mocy. Zadawać zaginające pytania można z  
każdej dziedziny i o niczym to nie świadczy (no może poza pytającym).

Re: Magister Inżynier elektronik
W dniu 2013-04-16 22:44, Sebastian Biały pisze:
Quoted text here. Click to load it


No i taka odpowiedź u mnie jest najwyżej punktowana :D

Re: Magister Inżynier elektronik
Quoted text here. Click to load it
hłop po
Quoted text here. Click to load it
..  Ale do
Quoted text here. Click to load it
ce
ych
egoś o czym
Quoted text here. Click to load it
bie
h
biory
ą nadrabiać
Quoted text here. Click to load it
zie
a
 zawsze
Quoted text here. Click to load it

Zapewne wiele racji jest w tym o czym piszesz. Zgadzam się z tym.
Jednocześnie w pełni popieram politykę PRL-owkską w zakresie system
u
edukacji. Obecnie, nie pomnę kto, ale wypowiedział bardzo mądre
zdanie: "Wielu "studentów" Uniwersytetu Jagiellońskiego nie zasługuje
na wycieczkę szkolną do tej Uczelni". Nie bawmy się w szczegóły c
o do
"słówek", sens tej wypowiedzi jest nad wyraz oczywisty. Do cholery, ja
stary pryk znam VHDL'a , trochę Veriloga, programuję w C++ i Delphi,
czytam i dokształcam się na bieżąco, a te szczyle z tytułami mgr  
inż.,
prawa Ohma nie znają i wymachują mi dyplomami?! I kopa w dupę dostaj
ą
smyki!! A popatrz na to (ciekawa refleksja) :

http://news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/education/6589301.stm

Re: Magister Inżynier elektronik

Quoted text here. Click to load it
Coby duzo nie mowic przecietny chinczyk musi znac kilka tysiecy znaczkow  
na pamiec, polski gimbus czesto ma problemy z zapamietaniem kilku ikon  
na pulpicie.


Site Timeline