Lutowanie QFN

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Witam,

Mam płytkę 8-warstw, grubość 1.6mm, materiał FR4. Za lutowanie si
ę nie
biorę, bo oczęta nie te, a co za tym idzie mógłbym sp...lić cał
ą
robotę. Dałem to do roboty facetowi, który podjął się tematu. N
o i
problem... Twierdzi, że coś jest nie halo, bo nie daje się przyspawa
ć.
Poniżej feralny fragment PCB:

http://w852.wrzuta.pl/obraz/8ZhhRQPF7QM/qfn

Na wewnętrznych warstwach (nie wszystkich) też jest kupa GND, ale
wszędzie są thermal reliefy.
Ten scalaczek, to takie coś:

http://www.analog.com/static/imported-files/data_sheets/ADP2105_2106_2107.p
df

Jak sądzicie, czy ja coś zrąbałem w projekcie PCB, czy facet po pro
stu
niezbyt sobie z tym radzi i zmienić fachowca? Twierdzi że dmucha hot
airem i dupa blada...

Re: Lutowanie QFN
On 17.06.2013 23:36, Stachu Chebel wrote:

Quoted text here. Click to load it

Exposed pad jest po to aby POPRAWIĆ odprowadzanie ciepła - więc sporo  
zależy od tego jak to wygląda "pod spodem"

Quoted text here. Click to load it

A podgrzewa płytkę? Choćby i na żelazku.

Przy czym coś takiego lutowałem hotairem bez podgrzewania i nie było  
problemów, a miejsca na odprowadzanie ciepła jak widać sporo:
http://grota.be/~michoo/smieci/brd1.png

--  
Pozdrawiam
Michoo

Re: Lutowanie QFN

Quoted text here. Click to load it
ro

Jedna z warstwa wewnętrznych pod scalakiem:
http://w852.wrzuta.pl/obraz/98TmNgqWfrS/qfn_int


Quoted text here. Click to load it
Cholera go wie. Podjął się tamatu, to się nie wcinam. Ale jak nie d
aje
rady, to chciałbym poznać przyczyny, żeby temu zaradzić i pchać r
obotę
do przodu.



Re: Lutowanie QFN
Użytkownik Michoo napisał:
[..]
Quoted text here. Click to load it

Też 8 warstw?

--  
AlexY
http://nadzieja.pl/inne/spam.html
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Lutowanie QFN
On 18.06.2013 00:37, AlexY wrote:
Quoted text here. Click to load it

Ni. Przy 8 trzeba by pewnie podgrzać przed lutowaniem.

Za to większe, z większą ilością większych przelotek i sporą  
powierzchnią dolną do oddawania ciepła, bez thermals + robione na miedzi  
70?.

--  
Pozdrawiam
Michoo

Re: Lutowanie QFN
Quoted text here. Click to load it
nie było
Quoted text here. Click to load it
sporo:
Quoted text here. Click to load it
przelotek i sporą
Quoted text here. Click to load it
ione na miedzi
Quoted text here. Click to load it
Na mojej PCB też są ZDECYDOWANIE większe scalaki. Jeszcze ni
e
montowane. Problem rozpoczął się już na takiej dupereli
. Stąd w
popłochu pytam, czy ja coś zdupcyłem w projekcie, czy fachow
iec od
montażu niezbyt tęgi...

Re: Lutowanie QFN
Użytkownik Stachu Chebel napisał:
[..]
Quoted text here. Click to load it

Po mojemu robi taką płytę pierwszy raz, podgrzewacz na 160, od góry  
330-350 i powinno pójść, dużo miedzi tam widzę nie sądzę by dało się to
 
zrobić za pierwszym podejściem.

--  
AlexY
http://nadzieja.pl/inne/spam.html
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Lutowanie QFN

Quoted text here. Click to load it
to
Quoted text here. Click to load it

Miedzi jest sporo, ale jak jest porządna maska, to nie jest to problem -  
na podgrzewaczu oczywiście, bo bez to nie widzę tego raczej.

No, ewentualnie jeszcze lepiej piecyk :)



Re: Lutowanie QFN
W dniu 2013-06-18 01:01, sundayman pisze:
Quoted text here. Click to load it
to
Quoted text here. Click to load it

Jakby nie bylo reliefow to wtedy moze byc problem z lutowaniem ale tutaj  
widac ze jest raczej OK.


Re: Lutowanie QFN
Quoted text here. Click to load it
Chyba: "przyspawać", czyli przylutować.
Quoted text here. Click to load it

Nic nie zrąbałeś - producent tak każe, stosując starą zasadę RWD.
Podsumujmy fakty:
1) Bałeś się sam lutować (też RWD)
2) Z pewnością nastraszyłeś też i biedaka
3) Zrobiłeś chłodzenie o którym nie marzył TONSIL

Moim zdaniem gość jest O.K. Stara się nie spalić płytki.
Zapomniałeś mu powiedzieć, że jedna jest na straty - może grzać.

Daje za mało energi.
Konieczne grzanie z dwóch stron.
Niczego się nie bać.
Może spokojnie dać większą temperaturę punktowo, bo przecież ma dobre
ciepłowody.

No chyba, że są na padach jakieś czapeczki i QFN nie dochodzi do płytki.
Teraz to pewnie już są, ale ważne przed montażem.
Czyli koniecznie oczyścić płytkę licą przed ponownym montażem.
No i grzać, Panie, grzać!
S.


Re: Lutowanie QFN

Quoted text here. Click to load it
ę RWD.
Quoted text here. Click to load it

Ja jestem zarówno projektantem jak i właścicielem/inwestorem. RWD nie
ma tu zastosowania.

Quoted text here. Click to load it

Eeee tam... Powiedziałem, że nie mam toolsów, dwie lewe ręce i tyle
..

Quoted text here. Click to load it
ć.

Mam ich 10, więc faktycznie płakał nie będę o 2/3 sztuki na
prototypie. Natomiast komplet scalaków, to trochę ponad 300$ i to moż
e
być trochę nazbyt bolesne. Pozatem, prototypienie podczas braku
pweności co do połączeń jest "trochę" o kant poopy rozbić.

Quoted text here. Click to load it
ma dobre
łytki.
Quoted text here. Click to load it
.

To już nie moja brocha. Ja się za to nie biorę!! Interesuje mnie tylk
o
czy: zmienić coś w projekcie, czy zmienić spawacza !!


Re: Lutowanie QFN
Quoted text here. Click to load it
To po co wybrałeś obudowę QFN?
Akurat ten scalak (w sensie tego co robi) to spokojnie w SO-8
Jak masz też BGA, to spokojnie w instrukcji napisz, gdzie użytkownik
reballing może zrobić.
Te technologie są beznadziejne.Cały czas pracują na rozerwanie miękiej cyny.
No chyba, że w termostacie płytkę umieścisz przez 24/7/365

Quoted text here. Click to load it
Zmień montera-> dalej masz ryzyko, że wróci problem,  ale ładnie będzie
wyglądać i może inny nie powie Ci o problemach,
jak to jest np. przy serwisie samochodu, gdy urwie Ci śrubę od kolektora.
Zmień projekt-> masz większą pewność

Nie szukaj winy w innych. Po dwóch Katyniach zostaliśmy jacy zostaliśmy.
S.


Re: Lutowanie QFN

Quoted text here. Click to load it
śmy.

Wyraźnie postawiłem pytanie: Ja zdupcyłem coś w projekcie, czy spaw
acz
do bani? Widzisz 3-cią możliwość? PCB jest SUPER, scalaki są jaki
e są
i tyle..


Re: Lutowanie QFN
W dniu 2013-06-18 10:36, Stachu Chebel pisze:
Quoted text here. Click to load it


Spawacz do bani, tak swoja droga to analog jest drogi i do tego ja bym  
osobiscie nie dawał zasilacza w QNF.

Re: Lutowanie QFN
On 18.06.2013 10:56, LeonKame wrote:
Quoted text here. Click to load it

Dlaczego? Ja osobiście uważam QFN za świetną obudowę - z jednej strony  
mniej miejsca zajmuje niż QFP z drugiej lepiej się lutuje - brak  
mostkowania między nóżkami, układ sam wskakuje na miejsce, z trzeciej ma  
znacznie lepsze odprowadzanie ciepła a z czwartej jest odporniejszy  
mechanicznie.

--  
Pozdrawiam
Michoo

Re: Lutowanie QFN

Quoted text here. Click to load it

Miejsca mam ile mam, stąd akurat scalak w takiej, a nie innej puszce.


Re: Lutowanie QFN
Quoted text here. Click to load it
Toż przecież napisałem:
Ja, ty, monter i Analog Device. Wszyscy do bani.
Teraz tak:
Masz rozum, aby go używać.
Scalaki do bani, wiara w technologię marki czyni cuda, monter się boi, a ja
tracę czas.
A czego oczekujesz? Mam Ci powiedzieć: użyłeś złych scalaków i czytasz
niewłaściwe gazety tfu... datasheety?
Czy mam nawyzywać chłopaka, którego na oczy nie widziałem, a jak coś tu
napisał, to nie wiem nawet który?
Wszystko do bani!
Ale możesz jeszcze wybierać spośród chłamu perełki!
I tu jest nadzieja.
Zmień ten zasilacz na porządną obudowę, jak to robiłeś zapewne przez 30 lat,
a nóżki robią Ci za chłodzenie.
Jest też takie powiedzenie: ... bicza nie ukręcisz.
(Przepraszam kolegę z Optela, choć to pewnie komplement)
S.


Re: Lutowanie QFN
W dniu 2013-06-18 11:05, Sylwester Łazar pisze:
Quoted text here. Click to load it
lat,
Quoted text here. Click to load it

Dlaczego sądzisz, że QFN jest do bani w porównaniu do obudów sprzed 30 lat?

--  
pozdrawiam
MD

Re: Lutowanie QFN
Quoted text here. Click to load it
lat?
Ponieważ, zasada jego montażu jest niczym innym niż technologia bimetalu.
Odpowiednikiem jednego metalu o rozszerzalności x jest laminat z napyloną
miedzią,
a drugiego o rozszerzalności y jest plastikowa obudowa z naniesionymi
metalowymi padami.
Jako, że te dwie płaszczyzny są przyległe do siebie, stanowią element,
który
się wygina pod wpływem temperatury.
Przy czym: bimetal ma możliwość zginania się i to jest jego ZALETĄ,
a obudowy QFN, BGA możliwości zginania nie mają, a przez to naprężenia
przenoszą się,
na najbardziej miękki materiał, czyli cynę, która stanowi przewodnik.
W związku z tym następuje proces ciągłego nagrzewania i chłodzenia,
aż coś nie pęknie. Łatwiej w BGA, gdzie pado jest 300 niż w QFN,
ale w Nissanie Micra w czujniku przepływu, montowanym na metalowej części
silnika, masz pękanie elementów w obudowach nawet dwu wyprowadzeniowych np.
0805
W modelach latających, zdaje się że Kolega Pitlab też wskazywał na ten
problem.
Aż dziw, że wielu elektroników się na to nabiera.
A producent? Cóż.. produkuje dalej złom, bo przecież inżynierowie stosują.
I jest zamknięta, dodatnia pętla sprzężenia zwrotnego, która prowadzi do
destrukcji, której
papierkiem lakmusowym są problemy obserwowane na filmikach:
Jak naprawić: kartę graficzną, komórkę czy co to tam jest jeszcze bardziej
nowoczesne niż było 30 lat temu.

--
-- .
pozdrawiam
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Lutowanie QFN
W dniu 2013-06-18 11:47, Sylwester Łazar pisze:
Quoted text here. Click to load it
który
Quoted text here. Click to load it

W QFN masz centralny pad odprowadzający ciepło.  Poziom naprężeń zależy  
od wymiarów poprzecznych. Wymiary QFN są mniejsze niż SO8 a przewodność  
cieplna wyraźnie większa.
Człowiek potrzebuje zrobić malutką, płaską przetworniczkę, a ty mu  
radzisz żeby robił tak jak się robiło od 30 lat. Czyli co? TO220, na 10 kHz?
Jeśli masz jakieś dane o wyraźnie większej awaryjności połączeń dla QFN  
to chętnie przeczytam.

Quoted text here. Click to load it

Ok rezygnujemy z SMT i wracamy do THT. Sądzisz że z takim podejściem  
uzyskasz sukces biznesowy?

Quoted text here. Click to load it
stosują.
Quoted text here. Click to load it
bardziej
Quoted text here. Click to load it

Po co naprawiać np dwuletnią kartę graficzną skoro można dać taką  
bezawaryjną, wyprodukowaną przed 30 laty.



--  
pozdrawiam
MD

Site Timeline