ladowanie akumulatora zima - Page 7

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: ladowanie akumulatora zima

Quoted text here. Click to load it

Napisz coś jeszcze, chetnie posłucham.

Quoted text here. Click to load it

W jakich warunkach go ładowałeś?

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: ladowanie akumulatora zima
Hello L501,


Quoted text here. Click to load it

Prosisz się o PLONKa...

Quoted text here. Click to load it

W samochodzie, na mrozie. Żeby w tym czasie podgrzać go do
postulowanych +6 stopni, musiałbym doprowadzić znacznie więcej niż te
ok. 50W, które doprowadzałem prostownikiem.


--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: ladowanie akumulatora zima
On Fri, 3 Feb 2012 22:08:36 +0100, "L501 aneryS"

Quoted text here. Click to load it
No nie wiem, skoro reakcja zachodzi w jedną stronę to czemu nie
miałaby zachodzić w drugą (oczywście pomijam jej intensywość i inne
atrakcje związane z nieodwracalnymi zmianami chemicznymi w strukturze
płyt/elektrolitu).

W każdym razie napięcie jałowe w akumulatorze zależy od temperatury,
współczynnik korekcyjny jest ujemny i wynosi około -22mV/stopień,
temperatura odniesienia to chyba 25°C. Przy spadku temperatury o ~50°C
napięcie jałowe rośnie o ~1V i to już może lekko ogłupić układ
ładowania (aku będzie niedoładowane). W tej chwili nie jestem również
pewien zakresu stosowalności tego wsp. korekcyjnego.
--
Grzegorz Krukowski

Re: ladowanie akumulatora zima

Quoted text here. Click to load it

No, ja też się zastanawiam, ale z tylu niezależnych źródeł miałem info, że
przyjąłem to za pewnik. Może poniżej tych +6 były, a teraz nie ma, jakieś
niuanse, że ładowanie było problematyczne?

Quoted text here. Click to load it

No, ale jakbyś ładował ze źródła prądowego, to czy miało by to większe
znaczenie? Poza tym, stare "prostowniki", to trafo, mostek, czasem
przełącznik w pierwotnym, bezpiecznik... tam nawet chyba nie miało by co być
ogłupione?

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: ladowanie akumulatora zima

Quoted text here. Click to load it
Żeby ładować ze źródła prądowego musisz znać pojemność akumulatora. Chyba że
nie zależy Ci na naładowaniu do maksymalnej rzeczywistej pojemności. W
przypadku akumulatora rozruchowego przy źródle prądowym musi być
zabezpieczenie przerywające ładowanie po przekroczeniu magicznego napięcia
niecałych 15V.  

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: ladowanie akumulatora zima

Quoted text here. Click to load it

Było chociażby na obudowie napisane :)
Ja robiłem tak - znając pojemność, Q10 (lub Q20)*1.4 jak się zalecało,
zasilacz stabilizowany, oganiczenie prądowe, woltomierz do kontroli na
zaciski (lub zakres zasilacza taki, by nie przekroczył napięcia.
Modyfikowało się zależnie od sytuacji, dla podbicia przez noc/dzień/dwa dni,
nie szczypałem się specjalnie z kontrolą, nastawiając układ tak, by się samo
przerywało. A jak trzeba było "dopchnąć łokciem", to wolomierz lądował na
właściwym miejscu i było pilnowanie.

Quoted text here. Click to load it

Rzadko, przy dużych mrozach, kiedy każdy procent ma znaczenie. Zwykle
ładowanie w aucie spisywało się na tyle dobrze, że mocniejsze dobijanie nie
było potrzebne, coś w rodzaju "fastfooda" zjedzonego na mieście, nie
nakarmi, ale zabije największy głód, po czym można spokojnie dotrzeć do domu
i zjeść właściwy posiłek.

Quoted text here. Click to load it

No i było, albo pasywnie - samo się przerywało, albo aktywnie - pilnowało
się woltomierza i wyłączało.

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: ladowanie akumulatora zima

Quoted text here. Click to load it
Ha ha ha. Rzeczywista pojemność akumulatora rozruchowego nie jest znana. Żeby
ją poznać należy rozładować w pełni naładowany akumulator i ją obliczyć. Tylko
jak to zrobić w rozładowanym akumulatorze rozruchowym. W miarę zużywania się
akumulatora jego rzeczywista pojemność użytkowa spada. Prąd 1/10C będzie więc
inny niż by wynikało z nalepki na akumulatorze. Poprawne lądowanie akumulatora
rozruchowego to takie jak w samochodzie. ładując z prostownika należy zapewnić
tylko żeby napięcie na zaciskach nie urosło powyżej niecałych piętnastu
woltów. 14,5 będzie dobre 14.75 też. Ale 15,5 już nie. Wydajność prądowa
ładowarki ma drugorzędne znaczenie. Powinna być wyższa od prądu
samorozładowania i nie większa niż wydajność prądowa alternatora w samochodzie
z którego pochodzi akumulator. Akumulatorowi rozruchowemu nie przeszkadza że w
pierwszej fazie ładowania dostanie z prostownika strzała 50A pod warunkiem że
napięcie nie urośnie powyżej dopuszczalnego. Po każdym uruchomieniu silnika z
rozrusznika  dostaje przez moment prąd niewiele mniejszy od możliwości
alternatora. Zauważ że używałem nazwy " akumulator rozruchowy" To taki jak w
samochodzie z silnikiem spalinowym. Są jeszcze akumulatory trakcyjne. Te
pomimo że też są kwasowe i ołowiowe ładuję się inaczej.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet /

Re: ladowanie akumulatora zima

Quoted text here. Click to load it

Ja wiem, że to jest jak "DUPA" na płocie. Spoko.

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.

Site Timeline