Jak "wy lutować" fabrycznie wmontowanego scalaka? - Page 3

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: Jak "wy lutować" fabrycznie wmontowanego scala ka?
Quoted text here. Click to load it


Hobbystyczne zacięcie rozumiem i sam koło złomowanej elektroniki nie
przechodze obojętnie (a pracuję w takiej firmie, że mam dostęp do
daleko ciekawszych rzeczy niż złomowane pecety ;) ), ale nie
popadajmy w przesadyzm, nowe oporniki kosztują tak śmieszne grosze,
że wylutowywanie starych nie kalkuluje się chyba w żaden żywy
sposób. Kup sobie na allegro za kilkanaście złotych cały szereg, po
kilkadziesiąt sztuk każdej wartości, starczy ci na dłuugo a i
będziesz je miał elegancko potaśmowane i nówki sztuki, a nie
obsmarkane cyną wyluty, w dodatku akurat nie tych wartości, jakie są
potrzebne.

J.


Re: Jak "wy lutować" fabrycznie wmontowanego scala ka?

Quoted text here. Click to load it

a wylutowanie czego się opłaca:
- specjalizowanego, drogiego scalaka, który jest discontinued a i nie
wiadomo, czy operację przeżył a nie ma go z czym porównać
- 10-letniego spoconego elektrolita
- rezystora 0.01% o nie takiej wartości jak nam potrzebna, dodatkowo
przegrzewając go przy wyciąganiu, dzięki czemu mamy już 0.1%
- BGA ;)
- elementu indukcyjnego pracującego na max. 20kHz
- fajnego silniczka itp z nietypową mechaniką, pod koniec jego życia
- kondensatora foliowego, który po wylutowaniu dziwnym trafem ma jedną
nóżke dłuższą
- tranzystora, który kosztuje 2PLN i jakoś tak lepiej jest wziąć do
projektu nowy...

i t p.

ze złomu prawie niczego nie opłaca się pozyskiwać. Chyba, że jakieś bloki
IGBT i inne smakołyki na handel albo pod konkretne zastosowanie. To jest
czynność magiczna, logika się tu nie stosuje :)

e.


Re: Jak "wy lutować" fabrycznie wmontowanego scala ka?

Quoted text here. Click to load it
[...]
Quoted text here. Click to load it

Tego już jak najbardziej, zwłaszcza że ta mechanika wcale
niekoniecznie musi być pod koniec życia, zwykle jest tylko brudna.
Co jeszcze?
- bloki IGBT
- gniazdka "sieciowe" itp. - wylutowanie tego to nie problem, a
potem jest pod ręką, podczas gdy w handlu zwykle albo nie ma albo
jak jest to straszny badziew i/lub za straszne pieniądze.
- wszelkie "mogące się przydać" elementy elektromechaniczne
począwszy od wyłączników krańcowych na silniczkach z przekładnią
skończywszy, przy domowych wynalazkach takie urządzenia naprawdę
bardzo się przydają,gdybym chciał to kupić, to zapewne przede
wszystkim by się nie dało, a jakby się nawet dało, to pewnie cena by
zabiła cały sens robienia danego wynalazku.

Kiedyś np. przyniosłem do domu kilka płyt wyposażeń abonenckich z
centrali telefonicznej. Każda płytka, żeby nie przedłużać jej agonii
poszła w całości nad palnik kuchni gazowej a potem z niej po prostu
prostu powyciągałem to, co chciałem: bardzo fajne, maleńkie
przekaźniki, dwa styki przełączalne i cewka wstępnie spolaryzowana
magnesem stałym. Mam tego obecnie sporą puszkę, przydaje się
baaardzo.

Quoted text here. Click to load it

O a tu trafiłeś w... może nie w samo sedno, ale bardzo jego blisko
:-)

J.


Re: Jak "wy lutować" fabrycznie wmontowanego scalaka?
Dnia Fri, 6 Nov 2009 02:15:55 -0800 (PST), bobofrut napisał(a):

Quoted text here. Click to load it

Warto się zastanowić jakie elementy faktycznie jest sens odzyskiwać,
szczególnie gdy rozmontowywane płytki mają już swoje lata. Wiadomo -
elementy mocy, jakieś większe lub mniej popularne złącza, kondensatory o
dużych pojemnościach, nietypowe scalaki (FPGA, pamięci SRAM/DRAM/FIFO,
przetworniki AC/CA, itp.), małe radiatory, transformatory sieciowe,
cewki, wyświetlacze są warte uwagi ale drobnica RCD, tranzystory małej
mocy czy też układy TTL serii standard bądź LS chyba lepiej zostawić w
spokoju. Kosztują one dosłownie grosze przy zakupie większych ilości w
jakieś hurtowni elektronicznej a odpada problem zbyt krótkich
wyprowadzeń, ioraz identyfikowania parametrów (głównie kondensatory
SMD). W przypadku elementów SMD dochodzi jeszcze jedna sprawa -
magazynowanie tego potem. Taśma, w jaką są pakowane fabrycznie takie
elementy wydaje się najlepszym rozwiązaniem - w razie potrzeb można
pociąć ją na kawałki np. po 10 sztuk. A w co zapakować elementy RCD
luzem? Pudełka po filmach fotograficznych? Cały szereg oporników SMD w
rozmiarze 0603 w taśmach po 50 sztuk zajmie mniej miejsca niż 10 takich
pudełek.
Oddałem do utlizacji jakiś czas temu cały karton po papierze ksero A4,
wypełniony płytkia drukowanymi, które miałem w planach kiedyś
rozmontować (głównie płyty z automatów do gier). Niedługo pewnie drugi
podobny karton pójdzie do utlizacji. Opalarka czy żelazko pobierają
dosyć dużo prądu a rozlutowywanie wcale nie idzie specjalnie szybko.
Naprawdę warto się zastanowić, czy jest sens się bawić w coś takiego.
--
Pozdrawiam    Bad Worm    badworm[maupa]postpl
GG#2400455 ICQ#320399066

Re: Jak "wy lutować" fabrycznie wmontowan ego scalaka?
bobofrut pisze:

Quoted text here. Click to load it

Potrzebujesz stację rozlutowniczą na gorące powietrze (hotair). Szukaj
np. wśród modeli Auoye. Ale to i tak przyjemność za kilkaset zł - może
taniej wyjdzie kupić potrzebne układy?

--
Adam Dybkowski
        http://dybkowski.net /

We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.

Site Timeline