Elektroda jeszcze raz ! - Page 7

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: Elektroda jeszcze raz !
W dniu 2012-04-19 19:43, RoMan Mandziejewicz pisze:
Quoted text here. Click to load it


Wiesz odnosze wrazenie ze ciebie matka biła czesto i gesto stałes w
kacie za bele przewinienie zreszta chyba kazdy z adminow elektrody ma te
traume.  Podobno to sie leczy.
Pewnie w obozie koncentracyjnym zrobilibyscie szybko kariere.




Re: Elektroda jeszcze raz !

Quoted text here. Click to load it

A bierzesz pod uwagę, że MOŻE to nie jest straszne nieszczęście ?
Jak pisałem parę razy sam jestem przewrażliwiony na tle ojczystego języka.
Ale są granice zdrowego rozsądku. Co innego, jak ktoś pisze jak debil,
w rodzaju "pszyszłem do roboty, kópiłem se w kioskó pifo i tera chlam", a co
innego
jak ktoś nie postawi przecinka, zrobi jakiś błąd w pośpiechu albo coś.
Przypieprzanie się do tego na forum technicznym to - co już wspomniałem -
wyłącznie
przejaw zidiocenia/kompleksów jaśnie pana moderatora (na marginesie : zawsze
mnie zastanawia, skąd ci wybitni specjaliści mają tyle czasu, żeby produkować
się tysiącami moderacji i wpisów ? Ja czasem mam tak mało czasu, że jak piszę
coś na elektrodzie, bo mam ważny (dla mnie) problem, to piszę z błędami i nie
poprawiam, bo mi szkoda czasu. Ale widać ja jakiś jestem niewspółczesny, bo czas
przeznaczam na pracę a nie zabawy).

W życiu jedna z podstawowych spraw to umiejętność określania priorytetów - jeśli
dla kogoś priorytetem
na elce są przecinki, to imho jest biednym kretynem, co nieraz już wyraziłem.
Tyle.



Re: Elektroda jeszcze raz !
PS: przypomina mi to jako żywo taką historię;

potrzebowałem kiedyś wykonać jakiś prosty element mechaniczny ze stali (taki
jakiś trzpień, naprawdę prosty).
Zrobiłem więc rysunek tego detalu (w solidworksie, żeby ktoś nie pomyślał, że
trzy krzywe kreski).
I rzuciłem pytanie gdzieś , w usenecie .

Oczywiście jedna z pierwszych odpowiedzi była, że rysunek jest źle zwymiarowany
i tego się nie da zrobić.
Ciąg wymiarów nie zamknięty czy jakoś tak :)
Oczywiście brednia kompletna, bo o ile może nie pamiętam wszyskich zasad
wymiarowania, to po pierwsze
tam by wystarczyły naprawdę 3 krzywe kreski na kartce (co zdarzało mi się czasem
w warsztacie "panie Heniu - takie coś potrzeba" - i pan Heniu jakoś rozumie), a
po drugie jednak parę lat już w tym siedzię, i robiłem zdecydowanie
bardziej skomplikowane rysunki...

Ale tem biednemu kretynowi jedyne co przyszło do głowy, to że "nie zamknięty"
(ale oczywiście to nie znaczym, że tam brakowało jakiegoś wymiaru :).
I taki oto biedy kretyn potem prowadził jeszcze polemikę o tym, jak to nie można
tego zrobić (nie ze mną, bo mi się nie chcialo, ale z innymi rozsądniejszymi
kolegami...).

I to właśnie tacy biedni kretyni często "moderują przecinki". Może to im daje
poczucie wyższości, czy jak ?
Czują się "z lepszej półki" jak inny znany biedaczek ?

Czasem zdarza się trafić na takiego w realu, jak się idzie coś zrobić -
"paaaanie, to się nie da. Tutaj jest źle.
A to niezgodnie z... A w ogóle - to nie można". Ja już jestem na takich
uczulony - jak widzę takiego kolesia
to z miejsca mówię "dziękuję - do nie widzenia się z panem.".

Oczywiście to nie dotyczy ludzi, którzy rzeczywiście czasem potrafią wytknąć
jakiś realny błąd, albo coś
powiedzieć do rzeczy - no, ale oni zachowują się inaczej.

Tak, że pozdrawiam moderatorów elki (nie wszystkich oczywiście, bo i tam są
normalni, ale chyba tak jakoś jest dziwnie, że normalni nie cierpią na
chorobliwą nadaktywność, i to ci pozostali wyrabiają opinię swoim
widowiskowym zidioceniem).



Re: Elektroda jeszcze raz !
W dniu 19.04.2012 19:50, K pisze:

Quoted text here. Click to load it

Kolega RoMan zadał proste pytanie: "Podanie o pracę też tak napiszesz?"

Pozdrawiam
Grzegorz

Re: Elektroda jeszcze raz !
W dniu 2012-04-19 20:21, Grzegorz Kurczyk pisze:
Quoted text here. Click to load it

Teraz nie pisze sie podan o prace, teraz pisze sie CV i list
motywacyjny.  I jako takowych nie musialem nigdy pisac bo jestem w tej
komfortowej sytuacji ze nie jestem niewolnikiem systemu i nie mam
mentalnosci niewolnika. Niestety niektorzy zostali uwarunkowani w inny
sposob nie kazdy dawal dupy w PRLu.





Re: Elektroda jeszcze raz !
W dniu 19.04.2012 20:29, K pisze:

Quoted text here. Click to load it

Więc pozwolę sobie zmodyfikować pytanie Kolegi RoMana tak, aby je
dostosować do bieżącej sytuacji politycznej. :-)

List motywacyjny i curriculum vitae też piszesz w taki sposób?

P.S. "Dawanie dupy" nie zależy od ustroju politycznego tylko od cech
(skłonności) osobniczych ;-)

Pozdrawia "niewolnik" poprzedniego systemu :-)
Grzegorz


Re: Elektroda jeszcze raz !

Quoted text here. Click to load it

stawiasz znak równości pomiędzy "podaniem o pracę" a postem w internecie ?


Re: Elektroda jeszcze raz !

Quoted text here. Click to load it

Hmm...
Ja w każdym razie jestem przeciw dwóm rzeczom - kaszanieniu używanego
języka, jakikolwiem by on był, oraz polowaniu z tego powodu na czarownice.
Dla mnie przekaz pisany jest również kodem, czyli przecinek, pytajnik,
wykrzyknik, etc. koduje również sytuację - czy korespondent pyta się o coś,
czy coś mi oznajmia, etc. Co np. oznacza zdanie "nie dla idiotów", a co
"nie, dla idiotów", zacytowane z pewnej reklamy...? Jak mi napisze na GG
kumpel, coś takiego właśnie, to skąd mogę mieć pewność, czy brak przecinka
wynika z jego niedbałości, czy z treści wypowiedzi...? Przecinek zmienia tu
DIAMETRALNIE sens przekazu. Widząc wypowiedź "jesteś w domu", widzę zdanie
oznajmujące. Dlaczego ci, co podchodzą tak luzacko do zasad, każą mi
automatycznie domyślać się obecności pytajnika, skąd wiedzą, że tym razem
kumpel rzeczywiście nie oznajmia mi czegoś?
Język jest tez kodem, którego właściwe użycie znacznie ułatwia
korespondentowi i przyspiesza zrozumienie i WŁAŚCIWE zinterpretowanie treści
przekazu.
Tak, niedbałe pisanie pod moim adresem odbieram jako lekceważenie. Gdy mnie
ktoś tak wywoła, często mu nie odpowiadam, udając, że mnie przy komputerze
nie ma. Natychmiast odpowiadam, gdy powtórzy pytanie (lub od poczatku
poprawnie je zada) właściwie opatrując je znakami przestankowymi.
Z drugiej strony jednak, nie czynię polowania na czarownice, właściwe
podejście do języka zamierza(łby)m wymóc łagodniejszymi, pokojowymi
środkami. Raczej nie tak, jak na "Elce".
Żeby nie było - jestem dyslektykiem i dysgrafikiem, literówki, które robię,
dobrowadzają mnie do białej "qrvicy", jednak rzadkością jest, gdy nie
poprawiam swoich błędów. Robię to na tyle skutecznie, że stawiam browara, iż
zająłbym wysokie miejsce w ogólnopolskim konkursie ortograficznym.

Podsumowując - jakkolwiek powiedzieć można, popieram wymóg dbałości o
wypowiedź, tak przeciw jestem atmosferze temu towarzyszacej, na zasadzie
"wół pierdzi - stodoła słucha". Wolałbym raczej dyskretne zwrócenie uwagi, a
gładzenie niepokornych zrealizować innymi metodami. Przypomina mi się
felieton Jerzego Osęki z 1961 roku (więc sprzed c.a. pół wieku), o
agitatorze, który miał zachęcić chłopów do "skórowania świń". Agitator nawet
na ambicję właził, co wśród chłopów nie wywoływało zbytnio wrażenia. Aż go
zdjęto i dano następnego. Ten drugi w ciągu jednego dnia rozwiązał problem
jednym ruchem...

Może to by było zbyt surowe, ale np. jedną z metod było by - pisze z
błędami, to jego post nie wychodzi "w eter". Albo dobra - niech wychodzi,
ale dyskretniej, np. piszący z błędami nie będzie dostawał podwyżki statusu
(punkty), aż się poprawi.
Trzeba by było przedyskutować, jak wymóc na piszących nielekceważenie
pisowni, w sposób, który nie urąga ich godności, który nie razi też
czytających; tak mi się skojarzyło, jak z psami - gdy się źle psa układa, to
pies będzie robił coraz gorzej, a nie zrobi tego, co jest potrzebne. A gdy
robi się to dobrze, piesek wyzbywa się złych nawyków i nawet na smyczy
chodzić nie musi (nie wnikam w sprawy formalne). Dostosować to do
właściwości człowieka i właściwie zastosować.

Powiem tak - jeśli mie będzie dane poprowadzić taki serwis (jak pisałem -
gotów jestem użyczyć 10 Mbit wydmuchu), to wymagać poprawnego pisania będę,
ale zapewniam, że nikt z tego powodu nie poczuje się obrażony, poniżony, że
będzie poszanowana jego godność, itd.

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Elektroda jeszcze raz !

Quoted text here. Click to load it

No własnie w tym cała sztuka (jak widać) - nie chodzi o to, żeby tolerować jawne
nieuctwo czy lenistwo,
ale ściganie za przecinki (kiedy to nie ma sensownego uzasadnienia), to przejaw
choroby.

Już tu wspominałem - zęby mnie zaczynają boleć, kiedy ktoś np. używa słowa
"bynajmniej" bezrozumnie.
I parę razy na elce zdarzyło mi się DELIKTANIE, na priv wysłac wyjaśnienie, w
czym rzecz.
O dziwo, jakoś moderatorzy tego nie wyłapywali, aż nie chcę się domyślać
dlaczego...

I - jakoś w 100% przypadków spotkałem się z PODZIĘKOWANIEM a nie odpowiedzią w
rodzaju
"czego się stary dziadu przypieprzasz ???"

Czyli - można ? Można. Tyle, że to wymaga więcej wysiłku niż "moderacja".

A co do konkurencji dla elektrody; problemem jest nie hosting (też mam serwer,
miejsce itp),
ale niestety czas na stworzenie sensownego portalu, pracę, jaką trzeba włożyć w
jego
uruchomienie - pamiętam początki elektrody - też nie były różowe, i na początku
to jednak głównie
Gulson się tam produkował i włożył w to kupę roboty, co doceniam (tym bardziej
mnie boli dzisiejsza
sytuacja, i przyznam że przykro mi było...).

Pamiętam, że kiedyś strasznie mnie śmieszyła ta nazwa. "Elektroda" ? Ale która ?
itp itp.
No, ale jak się zaczęła rozwijać, to się przestałem śmiać oczywiście.

No i jeszcze jedno - proste zrobienie "klona" elektrody to chyba zły pomysł.
Tylko dla "zmiany systemu moderacji" to jednak za mało - jeśli już, to
należałoby
stworzyć coś wnoszącego jakieś  inne wartości.

Ale - co by to miało być ? Nie jest to takie proste niestety do wymyślenia...



Re: Elektroda jeszcze raz !

Quoted text here. Click to load it

Oj przydalo by sie bo elektroda zaczyna saczyc swad starego radzieckiego
telewizora.

Re: Elektroda jeszcze raz !

Quoted text here. Click to load it

I to tolerowane nie było by przeze mnie.

Quoted text here. Click to load it

Otóż właśnie. Conajwyżej dyskretnie NA PRIV.

Quoted text here. Click to load it

Tak się stało, że to co pewnego razu przeczytałem tamże, wprost wyjaśniło by
taki brak reakcji...

Quoted text here. Click to load it

Ale wiesz pan, motłoch bata władzy nie poczuje, to się rozbestwi... :P

Quoted text here. Click to load it

Ja sobie doskonale zdaję z tego sprawę - zrobienie tego, to nie 10 minut
palcowania w BASICu.

Quoted text here. Click to load it

Ja czasem sie zstanawiam, skąd się takie "sraczki" na "Elce" wzięły...?

Quoted text here. Click to load it

Anoda... Katoda... Doda... :))

Quoted text here. Click to load it

Ja nawet bym nie chciał klonować Elżbiety. To miałby być nowy serwis, a jego
działanie, oczywiście do przedyskutowania. Skłonny byłbym nawet do
współpracy z Elą.

Quoted text here. Click to load it

Otóż to. Zasadniczo - elektronika bez modowego polowania na czarownice (ale
też bez tolerancji dla ewidentnego nieuctwa, jednak też bez tłamszenia
godności, asertywnie to się chyba nazywa. Ale należało by obgadać szczegóły,
a w nich diabeł tkwi. Zaproponowany przeze mie wydmuch 10 Mbps i komputer do
tego, byłby moim udziałem, a cały serwis wspólną pracą większej ilości osób.

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Elektroda jeszcze raz !
sundayman:

Quoted text here. Click to load it

Nie cytuję wszystkich przypadków, ale widzę, że robisz to konsekwentnie
i na pewno jest to przemyślane działanie, a nie błędność. Wstawiasz
spacje przed pytajnikami. Tak się nie robi.

Re: Elektroda jeszcze raz !
W dniu 19.04.2012 20:38, sundayman pisze:
Quoted text here. Click to load it

Stawiam w tym sensie, że jeżeli ktoś potrafi poprawnie napisać podanie o
pracę (czy jak to określił Kolega "K" - CV i list motywacyjny), a posty
w internecie pisze byle jak, to tym gorzej o nim świadczy. Gdyby jedno i
drugie pisał równie niepoprawnie, to uznaję jego dysfunkcję i nie mam
pretensji. Sam mam dziecko dyslektyczne, więc wiem o co chodzi. Jeśli
jednak list motywacyjny pisze bez błędów, a pisząc na grupę ma wszelkie
zasady w głębokim poważaniu, to jak mam to odebrać ?

Pozdrawiam
Grzegorz

Re: Elektroda jeszcze raz !
Hello Grzegorz,


Quoted text here. Click to load it

Masz to odebrać dokładnie tak, jak to zostało przekazane. Po prostu
nie szanuje czytelników. Nie zależy mu. A jak jemu nie zależy, to mi
też.

Dla mnie coraz poważniejszym problemem jest powielanie przeze mnie
pewnych błędów - coraz częściej gubię polskie literki, popełniam coraz
więcej błędów ortograficznych. Ale to wynika właśnie z tego co czytam
- coraz więcej niechlujnych tekstów w usenecie i na forach :(

--
Best regards,
 RoMan                            mailto:roman@pik-net.pl
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Elektroda jeszcze raz !

Quoted text here. Click to load it

A ja nie jestem dyslektykiem, staram się pisać w miarę poprawnie, ALE
sam nieraz robię błędy - i tym bardziej rozumiem, że ktoś może je robić.
Nie wiem o jakie chodzi błędy w tym konkretnym wątku - być może wątkotwórca
nasadził na elce tak, że patrzeć się na to nie dało. I należało mu się.

ALE wielokrotnie widziałem pseudomoderowanie przecinków, kropek, dużych liter
itp.
w sytuacji, kiedy to się zdecydowanie mieściło w granicach zdrowego rozsądku.
Przypominam, że na mojej maturze z "polaka" można było zrobić ileś tam błędów.
Ale widać elektroda jest bardziej wymagająca...

Po raz n-ty piszę, że w życiu się przydaje rozum. Przeginanie pały w dowolną
stronę jest niezdrowe.
A z takim przeginaniem często na elce jest problem. I o tym mowa.

A post w usenecie NIE JEST tożsamy z podaniem o pracę.
Podobnie dres do łażenia po garażu nie jest garniturem do egzaminu.



Re: Elektroda jeszcze raz !

Quoted text here. Click to load it

Może dokładnie tak. Nie odbierać.
Po co zawracać sobie głowę niezrozumiałymi postami?
Czytam, coś nie rozumiem, przechodzę do następnego posta. Czy ja na tym coś
tracę?
Dopóki czytam bez wysiłku, mogę dyskutować, jeżeli ktoś zaczyna wymagać
czegoś (nie tylko pisząc niezrozumiale), po prostu nie odpowiadam - nie
zniżam się do jego poziomu.


--
Desoft



Re: Elektroda jeszcze raz !

Quoted text here. Click to load it

No i co to tłumaczy? Z polskiego miałem ocenę dostateczną, minimum by zdać.
Mieszkam ponad 30 lat poza granicami Polski i językiem polskim posługuję się
stosunkowo rzadko. Czasem coś potłumaczę za pieniądze lub za friko, albo
sobie pogadam, jak pojadę do Polski. Ale mimo to staram się pisać poprawnie.
Zdarza mi się popełnić błąd, ale nie jestem z tego dumny.

Waldek

--
My jsme Borgové. Sklopte štíty a vzdejte se. Odpor je marný.

Re: Elektroda jeszcze raz !
Użytkownik Waldemar Krzok napisał:
Quoted text here. Click to load it

Cześć!
Idź do psychologa. Zaczniesz być z tego dumny :-) Jak kilku innych...
Ciekawe, czy z nocnego moczenia też by tacy byli zadowoleni?
Maciek

Re: Elektroda jeszcze raz !
Quoted text here. Click to load it

Niech mi ktoś wytłumaczy - czy wylewanie jęków nad wujowością elektrody
na tej grupie to nowa forma jakiegoś zbiorowego katharsis? Do roboty
byście się wzięli, jakiś układ poskładali albo co :P .

Pozdr
Portal


Re: Elektroda jeszcze raz !
Quoted text here. Click to load it
na tej
Quoted text here. Click to load it

przestań. Codziennie w robocie od rana do nocy coś składam.
Wylewanie pomyj na elektrodę mnie relaksuje.


Site Timeline