DVP3010 - 2 minuty

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Witam. Próbuję naprawić odtwarzacz DVD Philips DVP3010. Nie czyta płyt
CD i DVD, obraz menu jest (bardzo) zakłócony, są problemy z wysuwaniem
tacki.
Podgrzałem suszarką do włosów centralny układ scalony (jedyny z
przyklejonym radiatorem) - pomogło, objawy całkowicie zniknęły, działa
prawidłowo, ale tylko jakieś 2 minuty, do momentu kiedy ostygnie
radiator. Czy uszkodzony jest układ scalony, czy tylko połączenia lutowane ?
Czy jest sens brać się za to ?

Dziękuję. Paweł

Re: DVP3010 - 2 minuty
Quoted text here. Click to load it
Czy przypadkiem nie jest winne zasilanie, a więc kondensatory elektrolityczne?
One tak mają, że jak się podgrzeje to trochę lepiej działają.
No i ogólnie mają stosunkowo niską trwałość (zwykle kilka-kilkanaście tysięcy
godzin w układzie), w przeciwieństwie do reszty podzespołów.
--
Pozdr
EM


Re: DVP3010 - 2 minuty
Quoted text here. Click to load it

Dziękuję za odpowiedź.
Zrobiłem taki "komin" z tektury i przez niego podgrzewałem sam radiator
(bez podgrzewania okolicznych kondensatorów) - pomaga.
Ale ciekawe jest to, że po kilku minutach bezczynności, kiedy obraz jest
już kiepski (czarno-biały, białe "latające" kropki) w momencie kiedy
włączy się wygaszacz ekranu ("latający" napis PHILIPS) - obraz poprawia
się i pozostaje nadal prawidłowy po wyłączeniu wygaszacza, ale płyty w
takiej sytuacji już się nie wczytują (kręci płytą bez końca).

Paweł

Re: DVP3010 - 2 minuty
Zapomniałem jeszcze dodać że podłączałem na złącze zasilające
kondensatory 10m/6V3 na 3,3V i 5V
i
4,7m/35V na +12, -12, -24
- bezskutecznie

Re: DVP3010 - 2 minuty
On Thu, 23 Dec 2010 07:49:47 +0100,  EM wrote:
Quoted text here. Click to load it
jest
Quoted text here. Click to load it

Albo zimny lut.

Bo uklad scalony to raczej wymaga chlodzenia a nie grzania do poprawnj
pracy :-)

J.



Re: DVP3010 - 2 minuty
Quoted text here. Click to load it

Dziękuję za odpowiedzi. Udało mi się to naprawić. Pogrzałem radiator
przez 15 minut starą lutownicą kolbową, zostawiłem do ostygnięcia i działa.
Wyobrażam sobie, że w środku układu scalonego są jakieś "elementy" i pod
wpływem ciągłych zmian temperatury są ściskane i rozciągane a w czasie
rozciągania wielokrotnie napierając na siebie kurczą się pod swoim
naciskiem, aż w końcu odległości pomiędzy tymi "elementami" są zbyt duże
do prawidłowego działania.
Nie wiem czy tak to wygląda, czy to prawidłowe rozumowanie ?

Paweł

Re: DVP3010 - 2 minuty
Quoted text here. Click to load it

Witam,
raczej to był zimny lut, którego prawdopodobnie poprawiłeś.
Jeśli scalak przeżył to jest szansa na kilka lat poprawnej pracy:)
--
pzdr, j.r.


Re: DVP3010 - 2 minuty
Quoted text here. Click to load it

Myślałem o tym, ale nie mam lutownicy na gorące powietrze, bo chyba tak
tylko można by to poprawić przy rozstawie nóżek około 0,5mm albo nawet
mniej.
"Przejechałem" tylko po nóżkach końcówką małej drewnianej klamerki - bez
efektu.
Kiedyś lutowałem układ z rozstawem chyba 0,65mm ale 28 a nie 256 nóżek.

Quoted text here. Click to load it

Temperatura nie była chyba zbyt wysoka. Dotykając radiator palcem przez
najkrótszy możliwy czas - był bardzo gorący, wydaje mi się że
temperatura nie przekroczyła 90 stopni.

W ogóle to dziwne, bo, o ile wiem, "cyna" topi się w ok. 180 st.
Chyba, że te bezołowiowe (tfu) są inne.



Re: DVP3010 - 2 minuty
W dniu 25.12.2010 19:41, p pisze:
Quoted text here. Click to load it
Jest tak samo - najpierw lutujesz całość dużą kroplą, potem plecionką
usuwasz nadmiar.

Quoted text here. Click to load it
Tak, topią się w wyższej temp ;)


--
Pozdrawiam
Michoo

Re: DVP3010 - 2 minuty
Quoted text here. Click to load it

Nie wiedziałem, że tak można, chyba bałbym się, że wszystko dokumentnie
się zlutuje. Jeśli to by wyszło to super.
Kalafonii dawać ?

Ten układ co go lutowałem, robiłem tak: przygotowałem nożny włącznik
lutownicy transformatorowej (ze starego domofonu) z triakiem i niestety
upaliłem uzwojenie pierwotne (ZDZ, kupiona około 1986r.). A właściwie to
  stało się jeszcze w czasie testów - najpierw pojawił się taki zapach
jak wtedy kiedy była nowa, tylko bardziej intensywny i koniec.
Kupiłem nową - do grota przymocowałem kawałek takiego samego drutu,
zaostrzony na końcu. Lutowanie obserwowałem przez soczewkę na statywie
zrobionym z drutu - nawet całkiem łatwo poszło. Kilka razy tylko
sąsiednie nóżki "zlewały się". A lutownicę trzymałem tuż przy wyjściu
prętów do grota i dodatkowo drugą ręką - o ile pamiętam. Wcześniej
normalnie pocynowałem płytkę i nóżki.

Quoted text here. Click to load it


Re: DVP3010 - 2 minuty
W dniu 25.12.2010 20:03, p pisze:
Quoted text here. Click to load it
Ja dawałem dużą ilość. I jeszcze większą do czyszczenia (bez tego można
grzać a plecionka nie będzie "piła" cyny). A potem kapiel w izopropanolu.
Quoted text here. Click to load it
Abstrahując od tego, że wg niektórych transformatorówka jest 'be' bo
może coś wyindukować oraz to, że nawet najtańszą grzałkową się imo
lepiej operuje, bo lżejsza, to taka metoda lutowania jest imo najszybsza
i ogranicza grzanie układu do minimum - najpierw przez sekundę z każdej
strony go cynujesz (nie przejmując się powstającą masą zwać - bez
poprawek), potem jakieś 3 sekundy czyścisz. ~20 sec i układ poloutowany.
(Gorzej jak trzeba go wlutować a nie poprawić - dochodzi jeszcze 2
minuty ustawiania ;))



--
Pozdrawiam
Michoo

Re: DVP3010 - 2 minuty
Przypomniałem sobie - drugą ręką trzymałem kombinerkami za okolice grota

Re: DVP3010 - 2 minuty
216, nie 256

Site Timeline