co się psuje w zasilaczach ATX

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
witam! aktualnie "na stanie" mam 4 kilkuletnie zasilacze które wykazują ten
sam objaw, jakby nie starczało im mocy przy uruchomieniu kompa co objawia
się restartowaniem dysków twardych... zaglądałem do środka, kondensatory są
OK, co to za dziwna usterka, że wszystkie na nią chorują? dwa z nich to
FEELe... czyli niby porządne...


Re: co się psuje w zasilaczach ATX
Quoted text here. Click to load it

Co znaczy OK? Mierzłeś ich pojemność?
Kondensatory nie zawsze wybuchają, czasami potrafią wyschnąć i wizualnie
wyglądają normalnie.



Re: co się psuje w zasilaczach ATX
Dnia Fri, 1 Jan 2010 16:59:35 +0100, Marcin Wasilewski napisał(a):

Quoted text here. Click to load it

Ostatnio trafił mi się Feel 350W, kondensatory wyjściowe były w części
popękane (1) i wybulone (4). Wymieniłem wszystkie i zasiłka biega jak nowa.
Więc widać i w Feelach trafiają się złe kondensatory. Jak nic w srodku nie
spalone, zasiłki startują (same na sztucznym obciążeniu) i mają napięcia
mniej więcej OK, to ja bym zadał sobie trud, wymienił wszystkie elektrolity
wyjściowe (chociaż w 1 szt) i wypróbował.
--
Jacek

Re: co się psuje w zasilaczach ATX

Quoted text here. Click to load it

od kiedy modecomy to 'porzadne' zasilacze? o_O
sprawdz czy napiecia nie ida w GORE przy starcie...
mam caly stos zasilaczy kupowanych za grosze od serwisow - na czesci.
same zasilacze czesto wygladaja na calkiem ok , nawet sie uruchamiaja i daja
napiecia ok... jednak z jakiegos powodu serwisy je wyrzucaja dalej niz
patrza ;) marki takowych - glownie tracer i modecom. rzadko codegen, ale te
zwykle sa martwe.

jako ze zal rozbierac cos co niby 'dziala'
postanowilem sprawdzic (chociaz mniej wiecej teorie i praktyke juz
rozpracowalem bo z jednym serwisem troche wspolpracowalem ) dlaczego nikt
tych zasilaczy nie chce :
ostatnio 'testowalem' tracera 'hell fire silent' czyli taki niby 'lepszy'
450W w ktorym dla pewnosci wymienilem wszystkie kondensatory i postanowilem
wlozyc go do stosunkowo slabego komputera (athlon 1600mhz bez napedow i
tylko z dyskiem 2.5 laptopowym 500mA)

system chodzil ~miesiaca ok, napiecia wygladaly dosc stabilnie , chociaz pod
obciazeniem widac bylo ze 5V lekko idzie w gore (5.01 -5.05V - niby
calkowicie 'w normie')

po okolo miesiacu zwarcia dostal kondensator na 12V.

 5V poszlo w gore na tyle ze spalilo - plyte glowna, dysk, karte graficzna ,
karte sieciowa :)

ku przestrodze fotka :
 
http://83.18.229.190/mycelium/tracer_sucks/dscn2957.jpg

z doniesien z zaprzyjaznionego serwisu wiem ze tego typu historie to norma,
wystarczy zdjac obudowe, zobaczyc naklejke 'znanej' firmy i juz mozna
klienta przygotowac na smutna nowine...

prawdopodobnie zasilki te dalo by sie jakos przerobic zeby nie mialy takiego
efektu - ich konstrukcja wyglada na 'standardowa' , prawdopodobnie maja zle
zaprojektowane sprzezenie zwrotne, albo lipne indukcyjnosci w filtrach, moze
cos 'dzwoni' przy przelaczaniu...
na pewno nie wystarczy zmienic tylko kondensatorow...

 
--

Re: co się psuje w zasilaczach ATX

Quoted text here. Click to load it


Witam,
typowo sprzezenie zwrotne jest brane z +5V i +12V, jeśli +12V jest
bardzo obciazone to kontroler daje wieksze wypelnienie aby
wyrownac napiecie na dzielniku co skutkuje pojawieniem sie na
+5V ok +10V co zabija wszystko po koleji jesli w zasilaczu
nie dodano dodatkowych zabezpieczen w postaci transili itp.

Przerobka nie jest mozliwa w samym dzielniku jesli oba napiecia
maja byc kontrolowane, jedynie dodanie tyrystorow wraz z ukladem
ich wyzwalania gdy napiecia zbyt wzrastaja maja szanse zadzialac :(
--
pzdr, j.r.







Re: co się psuje w zasilaczach ATX

Quoted text here. Click to load it

hmm,  w zasilaczach innych marek z tego co pamietam ze obciazanie 12V
ogolnie nic nie dawalo, a '12V' bez obciazenia to bylo zwykle 10V.
byc moze w ten sposob trzebaby te zasilki 'naprawiac', tzn. zmieniac
proporcje dzielnika 12V (tak zeby tylko zmniejszal wypelnienie gdy napiecie
przekracza dany poziom)

jesli dobrze kombinuje -
zasilacz zrobi sie 'slaby' - czyli tak jak 'typowe' chinskie ATX'y 'no-name'
ktore 12V 20W halogena potrafia napedzic dopiero gdy podlaczy sie cos pod 5V
(np. zaroweczke) , ale przynajmniej nie bedzie 'niebezpieczny'.
te chinskie no-name'y potrafia dlugo dzialac, oczywiscie jesli komputer
tolerowal duze zmiany 12V..

--

Re: co się psuje w zasilaczach ATX
Piotr "Curious" Slawinski pisze:

Quoted text here. Click to load it

PiEA%kne zdjEA%cie. JakbyB6% tak chciaB3% "otworzyE6%" obudowEA% aby obej=
rzeE6%20
strukturEA% to nie daB3%byB6% rady :)

--20%
Pozdrawiam
MD

Re: co się psuje w zasilaczach ATX
Troche mnie zmobilizowaliscie, zeby zajrzec do jednej upalonej zasilki co
mi w szafie grzala miejsce od jakiegos pol roku. Pacjent to EVER 480W, ze
zwarciem wejscia.
No to sprawdzamy - mostek OK, pierwszy uwalony element - zwarta dioda
PFC. Hmm no to mysle sobie, tranzystor PFC pewnie tez lezy jak sie przez
niego rozladowal kondzior szyny DC, ale widac sterownik PFC byl szybki i
oba trasie (bo w tandemie) ocalaly.
No to mysle sobie niedobrze, przetwornica glowna. Zagladam co w niej
siedzi i drugie zadziwienie - STW9NK90Z. Pierwszy zasilacz ATX na
MOSFETach jaki mi w rece wpadl.
Ale najwieksze zdziwko trafilo mi sie, jak sprobowalem sobie ja
rozrysowac. Pelen wiary zalozylem, ze bedzie polmostek, ale nic z tego -
oba trasie w tandemie rownolegle pracuja w czyms, co definitywnie wyglada
jak jednotranzytorowy forward. Hmmm spotkal sie ktos z was z forwardem w
zasilce ATX 480W? Lekko zglupialem juz.
Wyglada zreszta, ze pracuje z naprawde wysokimi czestotliwosciami, bo
strona wtorna mikra, male kondziory, male dlawiki. Dziwny tez zasilacz :)

--
Jaroslaw "jaros" Berezowski

Re: co się psuje w zasilaczach ATX

Quoted text here. Click to load it

spotkalem sie, jeden taki zasilacz nawet dosc dlugo dzialal (no-name) no i
pare tracerow tez mi sie takich trafilo. ale to byly zasilacze 400W i 350W z
jednym IRF830. tzn. taki tam ktos probowal wstawiac, bo mialy go upalony.

 

--

Site Timeline