Ceny...czy ja jestem jakis dziwny - Page 3

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: Ceny...czy ja jestem jakis dziwny

Quoted text here. Click to load it
Jak nie masz nic madrego to powstrzymaj sie czlowieczku od swoich watpliwych
madrosci. Zapewne to ty nalezysz do tych biznesmenikow co za wkrecenie
srubki zazycza sobie 5 tys dolarow albo jeszcze wiecej.

A tak w temacie to "firma" bedaca podwykonawca i na uslugach innej ktora
montowala to wszystko w ramach wiekszego projektu zazyczyla sobie za taka
"usluge" 12 000 PLN (robocizna).

Glowny wykonawca napisal za to ze musimy u nich zrobic jak nie chcemy
stracic gwarancji.
Wszystkie urzadzenia w tej kontroli dostepu nie sa warte 12 tys wiec ja
osobiscie wole dac to zrobic komus innemu niz nabijac kase zlodziejom. Ale
niestety jest jeszcze dyrekcja ktora nie ma o niczym pojecia i nie wiadomo
jak to sie skonczy.
Poki co odrzucilem ich oferte i zwrocilem sie o szczegolowy kosztorys.
Zobaczymy co zrobia.

Pozdrowienia dla tych co odpowiedzieli na temat
Pozostalych komentatorow i madralinskich nie pozdrawiam



Re: Ceny...czy ja jestem jakis dziwny

Quoted text here. Click to load it

 ty to masz wybitną wiedze ...........   5tys  no..... to zależy w jakim
samolocie  to wkręcamy



Re: Ceny...czy ja jestem jakis dziwny
Quoted text here. Click to load it

W tej sytuacji to faktycznie wygląda drogo.
Jeżeli koszt urządzeń nie jest większy niż  wartość zlecenia to jaki sens
jest mówić o utracie gwarancji?
Jeszcze jest pewne pytanie:
Czy koszt urządzeń już zamontowanych + koszt dodatkowych <12 tys.zł.
Jeśli jest większy to gwarancja może być dla niektórych atutem.
Jeżeli główny wykonawca straszy taką opcją, to oznacza dwie rzeczy:
1) Jest pewien lub mu się wydaje, że nikt inny tego nie może zrobić.
2) Tak, jak koledzy pisali nie chce z jakiś przyczyn tego wykonać lub
przygotował się do negocjacji i chce zejść z ceną.

A co to za urządzenia, że utrata gwarancji to taka straszna rzecz?
Trzeba to policzyć.
Czy ta firma jest jedynym dystrybutorem tych elementów na Europę lub
producentem?
Jeśli nie to utrata gwarancji na sprzęt nie jest taka straszna  .
Jeśli chodzi o gwarancję na montaż - to nie wiem. Zależy od jakości
wykonania.
Jeśli kolega się czuje na siłach - to zrobić ofertę i iść do szefa.

--
--
pozdrawiam
Sylwester Łazar
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Ceny...czy ja jestem jakis dziwny

Quoted text here. Click to load it
Tez tak mysle, ale nie dyrakcja ktora ma swoje widzimisie i zero pojecia w
temacie

Quoted text here. Click to load it
Nie jest wiekszy. Zwlaszcza ze calosc sklada sie z kilkunastu urzadzen a ich
awaryjnosc jest prawie zerowa z doswiadczen innych uzytkownikow

Quoted text here. Click to load it
Wykonac moze kazdy. Wiele firm to robi. Tylko w tym przypadku Glowny
wykonawca straszy wlasnie ta gwaranacja

Quoted text here. Click to load it
Nie takie rzeczy robilem :) Tyle ze dla znajomych czy rodziny wiec za
przyslowiowe piwo. Stad moje pytanie na grupie o wycene.
Oferty skladac nie bede :) Nie w tej firmie



Pozdrawiam



Re: Ceny...czy ja jestem jakis dziwny
Quoted text here. Click to load it
sens
Wydaje mi się, że kolega się myli.
1) Nigdy nie należy uważać szefa za durnia.
2) Kolega 2x już się denerwował na decyzję szefa.
3) Techniczne aspekty i kosztorysy nie odgrywają roli przy tym zleceniu.
4) Gdyby ktoś powiedział, że Faraon przepłacił za budowle piramid, bo w tej
cenie to zamiast jednej mógłby mieć 10  - głowa scięta jak nic :-)
Powiem tak:
Wydaje mi się, że szef kolegi głąbem nie jest.
Skoro jest propozycja, jest zaakceptowana, kolega nie chce się tego podjąć
to bez sensu jest
niszczyć układ który stworzył szef, ani wnikać w jego nietechniczne aspekty.
Warto jednak wyciągnąć wnioski.
Jeśli kolega chce dalej pracować w tej firmie, to zakończyłbym temat, bo
szefowi już brakuje argumentów na sklejenie całości.
Tak to już czasami, niestety jest :-(
--
pozdrawiam
Sylwester Łazar
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Ceny...czy ja jestem jakis dziwny

Quoted text here. Click to load it

Śmierdzi mi to kopertówką.

Mirek.

Re: Ceny...czy ja jestem jakis dziwny

Quoted text here. Click to load it

ba bank tak jest, inna sprawa ze nie masz prawa sytracic gwarancji / rekojmi
ze cos sam dolozysz, musieliby CI udowodnic, ze twoja ingerencja sprawilas
problem /. uszkodzenie... przerabialem to jak kupowalem auto w salonie, niby
nie mozna,ale sie da...
pozdrawiam
michal



Re: Ceny...czy ja jestem jakis dziwny

Quoted text here. Click to load it

  Pomijając opisane obok tezy o możliwych przyczynach niechęci do
"zrobienia za 500" (możliwe) dochodzi jeszcze drobiazg.
  Ta gwarancja.
  W ofercie.
  Bo to JEST problem - dać propozycję "zrobię za 500" i dać propozycję
"zrobię za 500 i daję gwarancję na 10 000 a może i więcej" to jednak
dwie różne sprawy (więcej, bo przecież w okresie gwarancji ze śladowym
prawdopodobieństwem co prawda, sprzęt może "pójść z dymem" więcej niż
raz).
  Trzeba wziąc pod uwagę w ocenie :)

pzdr, Gotfryd

Re: Ceny...czy ja jestem jakis dziwny

Quoted text here. Click to load it
[..]

Czemu złodziejom? Coś Ci ukradli?
Po prostu mają wysoką cenę.

Wiem, jak to boli. U nas w firmie w UK zatrudnili firmę do zrobienia
okablowania.
3 gości spędziło 2 dni. OK, kabelków było sporo, bo jakieś 2000 patchy
eth + 300 fibre (tu nic nie przycinali ani nic -- kupiliśmy gotowe patche).
Wszystko w jednym pomieszczeniu, w klatce w DC; max. 15m między rackami.

No i kto zganie ile wzięli za robotę?

Mi nie dali tego zrobić nawet za 1/3 ceny, mimo tego, że w biurze
przerabiałem coś podobnego (tyle, że 800 patchy).

m.

Re: Ceny...czy ja jestem jakis dziwny

Quoted text here. Click to load it

Dla ciekawych -- 7800 GBP.

m.

Re: Ceny...czy ja jestem jakis dziwny
Nie dali Ci tego zrobic za 1/3 ceny, bo liczyli, ze zrobisz za 1/10 ceny:)

Re: Ceny...czy ja jestem jakis dziwny

Quoted text here. Click to load it

"Dostajemy za tego misia jako konsultanci 20% ogĂłlnej sumy kosztĂłw i juĹź.
Więc im on jest droższy, ten miś, tym..."

e.


Re: Ceny...czy ja jestem jakis dziwny

Quoted text here. Click to load it

A pomyślałeś że może to wszystko jest układ "krewnych i znajomych
królika", który służy legalnemu wyprowadzeniu pieniędzy z firmy?
Choć kwota drobna... ale może i firma drobna.

--
DJ

PS. przy odpisywaniu na priv usun antyspamowy wpis z adresu


Re: Ceny...czy ja jestem jakis dziwny

Quoted text here. Click to load it

faktycznie sporo, ale spojrz na to z drugiej strony, tzn. serwisanci sa
dostepni i firma zapewnia gwarancje (czyli nadal beda dostepni).

zalozmy ze pracuja w tej firmie i zarabiaja sobie spokojnie 800 na reke
('atrakcyjne zarobki' ;)

musza znac sie na sprzecie ktory serwisuja, byc na biezaco i byc dostepni.
jesli to duza firma, to musza czesto wyjezdzac.

przyznasz ze 800 pln miesiecznie na reke w firmie z wyjazdami , dostepnoscia
i o profilu technicznym to raczej smieszne pieniadze. po oplaceniu czynszu
(zakladamy optymistycznie ze panowie wynajmuja jedno mieszkanie i zrzucaja
sie po 500 pln za 2 pokoje + kuchnia) zostaje ci 300 pln na jedzenie. po
pracy mozesz isc na wino z bezrobotnymi mieszkajacymi w mieszkaniu
socjalnym bo po zakupach w biedronce nie stac cie nawet na teatr czy kino.
o ile nie placisz rat za samochod , bo pewnie w pracy wymagaja wlasnego.

12000 /2 to 6000 na reke za 'fuche' pewnie wliczane jako premia.
po odliczeniu zusu wychodzi 3000. jeszcze podatek dochodowy 19% ,
zostaje ci 2430. zakladajac 16 godzin pracy, wychodzi 151 pln za godzine.

wychodzi sporo, temu zostawiaja ci opcje zrezygnowania z gwarancji , po czym
pewnie zwolnia 'serwisantow' i dalej bedziesz sobie juz radzic sam ;)


--

Site Timeline