AVR32, USB, i... czary!!! - Page 2

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: AVR32, USB, i... czary!!!
Quoted text here. Click to load it

A prF3%bowaB3%eB6% poB3%B1czyE6% zewnEA%trzny BOD z tranzystorem za filtra=
mi? Takie
wyodrEA%bnienie w ukB3%adzie "moduB3%u zasilania" zajmujB1%cego siEA%
filtrowaniem, a w reszcie ukB3%adu juBF% tylko maB3%e pojemnoB6%ci blisko
wyprowadzeF1%.

Re: AVR32, USB, i... czary!!!
Quoted text here. Click to load it

Poszukam tego mojego układu na AT91SAM i zobaczę czy wogle reaguje
na nóżke zewnętrznego resetu.

SM

Re: AVR32, USB, i... czary!!!
A macie obaj zasilanie z tej samej sieci energetycznej? Może to sieć
sieje "porutę"?

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Re: AVR32, USB, i... czary!!!
snipped-for-privacy@poczta.onet.pl pisze:
Quoted text here. Click to load it

Pisze że 20km od siebie, więc raczej mało prawdopodobne. Zawsze jakieś
trafo się po drodze przypląta, a i zakłady w okolicy inne.

Pzd.
__
Irek.N.

Re: AVR32, USB, i... czary!!!
snipped-for-privacy@poczta.onet.pl pisze:
Quoted text here. Click to load it

Między nami jest 20km różnicy, chociaż linia wysokiego/średniego
napięcia może być ta sama (najczęściej jak u mnie nie ma prądu
to u znajomego też).

Ale testy były na różnych zasilaczach (zwykłe wtyczkowe,
laboratoryjne), zasilanie mocno odflitrowane (filtry LC).
PC-ty też różne (albo stacjonarny albo laptop na baterie).

SM

Re: AVR32, USB, i... czary!!!
SM pisze:
Quoted text here. Click to load it

Uszkodzone świetlówki? Mikrofalówka u sąsiadów? Piracka radiostacja w
pobliżu?
Próbowałeś może podpiąć oscyloskop do zasilania i zobaczyć co się dzieje?


A tak abstrahując od neutralizacji zakłóceń - jeżeli jak piszesz to
tylko usb pada a sam procesor działa to może wykrywać bezczynność na
łączu i wymuszać ponowną enumerację?

--
Pozdrawiam
Michoo

Re: AVR32, USB, i... czary!!!
A jak w święta masz spokój a w dzień roboczy się zacznie, to jaka będzie
według Ciebie przyczyna? Może faktycznie jakiś zakład produkcyjny robi na
granicy zwarcia jak spawarka na wsi na końcu 7 kilometrowej linii, wtedy
napięcie siada w rytm spawania w całej wiosce Asterixa...

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Re: AVR32, USB, i... czary!!!
snipped-for-privacy@poczta.onet.pl pisze:
Quoted text here. Click to load it
To były tylko przykłady urządzeń, które mogą "siać" i są albo
powszechne, albo mają duży zasięg - tak naprawdę pewnie nigdy się nie
wyjaśni co to jest naprawdę.

Jak zaczynałem zabawę z elektroniką to miałem przypadek migającej diody
na ne555 - jedno połączenie było źle zrobione i jak się zbliżyło rękę do
układu to w okolicy południa działał a pod wieczór nie. Układ zasilany z
baterii 9V, więc tylko człowiek robił za antenę dla jakiegoś sygnału -
ale jakiego nie mam pojęcia.

--
Pozdrawiam
Michoo

Re: AVR32, USB, i... czary!!!
Quoted text here. Click to load it

Kolega miał ciekawszy przypadek. Dawno temu robił projekt na wypasionej
51-ce z epromem i zegarkiem RTC na pokładzie. W pracy zegarek działał a w
domu nie.. Po kilku dniach okazało się że światło lampki biurkowej
dochodziło do struktury przez okienko kasowania eproma i zatrzymywało zegar
:-)




Re: AVR32, USB, i... czary!!!
AS pisze:
Quoted text here. Click to load it
Musze przyznać, że ciekawa sprawa.


To jeszcze z cyklu "wtf" - zrobiłem kumplowi włącznik światła na pilota
- wszystko było ok, ale co kilka dni przestawał działać - jak się zgrało
zapisany w eepromie kod i porównało z nowo zaprogramowanym to się
różniło kilka bitów. Podejrzewałem wszystko od błędów w firmware przez
niestabilny temperaturowo wbudowany RC po wadliwą serię (bo 2 procesory
  działały tak samo).

Wziąłem nowy uC i ustawiłem fuse bity - działało. Okazało się, że
procesorom które używałem do developowania przez przypadek ustawiłem BOD
na 1.8V - przy padającym zasilaniu zmieniały się wartości w pamięci a
procesor mimo to był jeszcze w stanie uznać, że zaprogramowano nową
wartość i zapisać ją w eepromie.

--
Pozdrawiam
Michoo

Re: AVR32, USB, i... czary!!!
Quoted text here. Click to load it

Odpada. Układy oddalone o 20km.

  Piracka radiostacja w
Quoted text here. Click to load it

Może.

Quoted text here. Click to load it

Tak. Było czysto.

Quoted text here. Click to load it

Tak. Ale programowo się nie da. Próbowałem odpowiednimi bitami wyłaczyć
pracę USB, ale się nie wyłącza. Jedyne co widzi, to odpięcie kabla USB.
Czyli musiałbym dać tranzystory odcinający +5V z linii USB podpięte
do lini VBUS procka.

Tylko kiedy już pada, to pada co chwilę, więc miałbym na okrągło
przerwy w transmisji - rozłączenie USB, rozłączenie wirtualnego COM,
połączenie USB, otwarcie wirtualnego COM, nawiązanie połączenia.
I tak w kółko.


Przy następnych testach znajomego zrobię jeszcze jedną próbę -
notebook tylko ma baterii, a elektronika z akumulatora.

To wykluczy przełażenie śmieci od sieci energetycznej.
Pozostanie tylko fala EM albo promieniowanie kosmiczne.
Wtedy wszystko wpakuje do metalowej skrzynki i zobaczę jaka
będzie reakcja.

SM

Re: AVR32, USB, i... czary!!!
Mam odpowiedź od Atmela.

Jakby ktoś był zainteresowany rozwiązaniem mojego
problemu, podaję poniżej:

"
Please refer section 22.4 ApplicationBlockDiagram in the
AT32UC3B0256 datasheet for USB connectivity."
 
http://www.atmel.com/dyn/resources/prod_documents/doc32059.pdf
"

SM

Site Timeline