Audiofile... - Page 9

Do you have a question? Post it now! No Registration Necessary

Translate This Thread From Polish to

Threaded View
Re: Audiofile...
Dnia 2012-11-08 23:32, Użytkownik Stachu Chebel napisał:

Quoted text here. Click to load it

Człowiek o takim imieniu i nazwisku figuruje w bazie Nauka Polska jako
doktor nauk filologicznych z zakresu literaturoznawstwa :)

L.


Re: Audiofile...

Quoted text here. Click to load it

O credit agricole... tfu, o qrva, ja p...dolę...
Chyba pokażę to swojemu psychiatrze, przypuszczam, że zwątpi w sens  
istnienia...
Już mi się to skojarzyło z rojeniami, jakoby suma 2+2, w układzie  
dziesiętnym, zależała od... prędkości bliskiej światła... że tuż przy  
prędkości granicznej nie będzie się to równać 4...
Stek kocopołów, że aż mózg odmawia posłuszeństwa. Podziwiam tych  
tłumaczących, bo ja bym chyba panu Wojtkowi zwyczajnie, wyjebał... sory za  
słowo.

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Audiofile...
On 7 Lis, 09:43, snipped-for-privacy@somewhere.invalid (Adam Wysocki) wrote:
Quoted text here. Click to load it

Pan Pacuła winien wnikliwie przeczytać to:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Audiofil


Re: Audiofile...
Hello Stachu,

Friday, November 9, 2012, 10:27:38 AM, you wrote:

Quoted text here. Click to load it


"Postawom audiofilskim przypisuje się również podłoże seksualne"

Chyba autoerotyczne ;)

--  
Best regards,
 RoMan
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Audiofile...

Quoted text here. Click to load it
Myślisz, on tymi kablami, tego, no....  


Re: Audiofile...

Quoted text here. Click to load it

Co się krępujesz, kabel do gniazdka wchodzi, dzięki wtyczce :))

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Audiofile...

Quoted text here. Click to load it

Roman, ale naj-ten-tego jest to, że audiofilia ewidentnie nieraz wykazuje  
objawy - zaciekłość, jak samca broniącego, by inny samiecnie podymał sobie  
jego samicy. I tak, jak w naturze jest to uzasadnione, bo zwycięży lepszy i  
gatunek będzie zdrowszy, tak tutaj uzasadnienia nie ma to żadnego. Znasz  
efekt "przedłużania fiuta" np drogimi samochodami, wypasionymi komórami,  
etc? Nie ma analogii? Jeszcze rozumiem, że lepszy samochód dla karetki  
pogotowia szybciej i bezpieczniej dowiezie rannego pacjenta do szpitala,  
JESZCZE zrozumiem, gdy ktoś po prostu lubi dobre, szybkie, mocne samochody.  
Ale jak stanowią przedłużenie chuja, to już jest chore. Pardon le mot...

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Audiofile...
Anerys napisał:

Quoted text here. Click to load it

Nie ma analogii, a jeśli jest, to marna. Ci co kupują samochód-przedłużacz
z reguły nie wierzą w to, że lepszość ich bryki mogłaby mieć zastosowanie
na przykład w karetkach. Odwrotnie, jak kiedyś do takiego będzie musiał
szybko przyjechac lekarz, to lepiej żeby jechał czymś słabszym, bo inaczej
powtórny zawał murowany -- co się konował jeden będzie rozbijał lepszym
wozem ode mnie. A audiofil w swoją miękką górę wierzy.

Ponadto audiofil chyba nie ma aż takiej potrzeby pokazywania swojego
sprzętu pospólstwu. Mnie też jest trudno pojąć puszenie się samochodami
seryjnymi (nawet małoseryjnymi), choć najnowszymi i najdroższymi.
Ale jak ktoś jeździ czymś niepowtarzalnym, starym i wykładanym masą
perłową, albo przynajmniej indywidualnie wykonanym, to już trochę rozumiem.

Audiofile też mają chyba podobnie -- zdaje się, ze najlepiej jest mieć
sprzęt z jednostkowej produkcji. I to mam im najbardziej za złe. Bo ja
też bym sobie taki zrobił -- żeby miał grube mosiężne zaciski, wystające
lampy i transformatory, na wierzchu solidne kable prowadzone na rzeźbionych
podpórkach. Nie dlatego, że to lepiej gra. Po prostu lubię czasem
steampunkowe klimaty. Ale sobie nie zrobię, bo nie chcę być uznany za
idiotę.

--  
Jarek

Re: Audiofile...

On 7 Lis, 09:43, snipped-for-privacy@somewhere.invalid (Adam Wysocki) wrote:
Quoted text here. Click to load it

** Ale może być zaraźliwe...

Pan Pacuła winien wnikliwie przeczytać to:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Audiofil

** No proszę, prawie to, co ja uważam. Nie sposób się nie zgodzić...

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Audiofile...
W dniu 2012-11-07 09:42, Adam Wysocki pisze:
Quoted text here. Click to load it
No to już sobie na audiofilach poużywaliśmy :)

Ale przyznajcie Panowie jedno te wszystkie Hiper Duper Interkonekty, i  
inne audiovoodoo sprzęty często ładne są :)

Re: Audiofile...

Quoted text here. Click to load it

Powiem tak - gówno, oscypek, czy plastelina, czekolada, itd. włożone na  
wcisk do ładnej foremki, też będą ładnie wyglądać :P :))

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Audiofile...
Dnia Wed, 7 Nov 2012 08:42:59 +0000 (UTC), Adam Wysocki napisał(a):

Quoted text here. Click to load it

Mowa tutaj o sprzęcie, kablach, zasilaniu itd.
Ja mam swoją wizję...
Nie tylko odtwarzanie i jego sposób jest ważny, ale CO NAJWAŻNIEJSZE, samo
nagranie.
Wokaliści stanowczo za mało wypijają, lub wcale elektrolitu z
akumulatorów...
Nie wiedzą, że setka elektrolitu powyższa #b i pozostałe dźwięki.

Pozdrawiam, Wojciech Pacuła.

Re: Audiofile...

Quoted text here. Click to load it

Zastanawiam się, czy Mr Adalberto w ogóle kuma to, co mówi... Oczywiście  
wiem, że tutaj, to jest, np. powiedzmy - ironia. Ja jeszcze raz zajrzałem  
pod link, istnieje jakiś magiczny "dżyter", korekcja danych to czarna  
magia... Aż się k.. prosi o podwójną ślepą... I to taką bez uprzedzenia,  
"funduję" kabel do sprawdzenia, wspominałem, 4 km krosówki (dokładnie 4200  
metrów na 3 szpulach), jeśli trzeba, sprezentuję do sprokurowania fałszywego  
kabla, jego wytestowania, itd...
Ja widziałem latające w powietrzu gówno. Że gówno nie ma skrzydeł i nie  
lata? Ale ja widziałem, wierzę w latające gówno! I niejeden to widział, i  
potwierdzi moje słowa!
Ale ćśśśś!!
Bo jeszcze ktoś wpadnie na pomysł, że jak mamy dwa dyski twarde, to np.  
soczyściej i głębiej brzmi muza złożona na dysku Seagate, a tej na Caviarze  
nie da się słuchać... Ale ćśśś... bo ktoś podchwyci... :P

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Audiofile...

Quoted text here. Click to load it

Przecież to już od dawna stwierdzono, że dyski mają jitter....

:)

L.



Re: Audiofile...

Quoted text here. Click to load it

To też :) Ale w różnych modelach masz różne materiały na nośnik, spoiwo,  
konstrukcję głowic, a to przecież wiesz, jak bardzo wpływa na jakość  
pozyskanego sygnału audio :) "Sygejty" wiadomo, mają do spoiwa dodany tłumik  
niepożądanych rotacji topspinowych, oraz zaokrąglane na końcach szczeliny  
głowic magnetycznych, co w efekcie daje bardziej soczysty dźwięk, pełniejszą  
bazę, wyrazistsze szczegóły, równomiernie rozłożone niuanse... :)
Przecież skoro sam Pan Naukowiec twierdzi, że dźwięk zależy od zastosowanego  
kabla sieciowego, to jak jest naukowcem, to przecież chyba wie, co mówi? :)  
:P

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Audiofile...

Quoted text here. Click to load it


On chyba faktycznie próbuje korzystać z pewnego "odkrycia naukowego":  
http://demotywatory.pl/3857700/Naukowcy-odkryli



--  
Pozdrawiam
RobertP.

Re: Audiofile...

Quoted text here. Click to load it

O to to to to to to!!!
Dokładnie tak!
Ale widzisz! Ja jestem sceptykiem i nawet Einsteinowi i Hawkingowi nie do  
końca wierzę... (oczywiście, należy to odróżnić od stwierdzenia "oni  
kłamią", nawet w złych myślach nie śmiałbym nawet pomyśleć o zarzuceniu
im  
kłamstwa)
A Pan Wojtek i tak uzna swoje... zaślepiony wiarą w złote elektrony i  
Magiczny Jitter :P A kwaśne deszcze i ptasie gówn^H^H^Huano na izolatorze w  
podstacji (np. trafo na słupie) zeżrą trochę metalu z przewodów i...

http://www.youtube.com/watch?v=XV3ancFfPSQ

(tu przyczyną było chyba drzewo...)
Ale nic to, jeśli prąd będzie nadal dochodził do odbiorcy, to kamienne  
podstawki pod kable pokażą swoją użyteczniść :)

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Audiofile...

Quoted text here. Click to load it
Tak trochę z innej beczki ale podobny mechanizm, był program w telewizji  
o wykrywaniu żył wodnych, "specjalista" wykrył w mieszkaniu kilka żył po  
czym zaordynował zakup "odpromiennika" który co prawda kosztuje 2  
tysiące ale za to "działa" w promieniu kilkunastu metrów więc starcza  
jeden. Po jego położeniu w centralnym punkcie mieszkania "specjalista"  
stwierdził różdżkami całkowity zanik promieniowania żył wodnych. Dla  
wyznawców tej odmiany voodoo wszystko jest oczywiste i zgodne z  
"naukową" wiedzą. Tylko ja bezczelny sceptyk zauważyłem, że rzeczony  
"odpromiennik" pan "specjalista" wyjął z kieszeni, czyli podczas  
pierwszych "pomiarów" rzeczony artefakt nie działał choć miał go cały  
czas przy sobie:) Uprzedzam, "odpromiennik" nie mógł byc wyłączony  
bowiem składał się z tekturowego jubilerskiego pudełeczka, watki i  
cudownego kawałka żwiru zwanego "kryształem" :)

Jakby pan Różdżkarz był tylko oszustem a nie dodatkowo imbecylem to  
domyślił by się, że warto by po ten odpromiennik udać się gdzieś dalej,  
choćby do samochodu którym przybył.

Sama "usługa" kosztowała bodaj 1000zł co przy cenie "odpromiennika"  
wydaje się być ceną umiarkowaną :)

Re: Audiofile...

Quoted text here. Click to load it

(odpromiennik)
Quoted text here. Click to load it

Sęk w tym, że jest to wiedza bardzo tajemna, jakkolwiek wierzę, że są
ludzie  
w tym kierunku uzdolnieni, ale rzeczywistych radiestetow jest malutko,  
reszta to bajeranci i oszuści, i/lub ignoranci.

Quoted text here. Click to load it
czas  
Quoted text here. Click to load it

No, bo łón zapewne działa tylko wtedy, gdy leży w miejsc docelowym.

Quoted text here. Click to load it

Galena, czy "kwarzec" wyjątkowej czystości zapewne :)

Quoted text here. Click to load it
 
Quoted text here. Click to load it

Taa... no cóż...

Quoted text here. Click to load it

Cóż... skąd nienajtańsze samochody, kosztowny sprzet audio-video...? Chyba  
wiemy...

--  
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
We've slightly trimmed the long signature. Click to see the full one.
Re: Audiofile...

Quoted text here. Click to load it

Tak właśnie miałem napisać, czy ci audioonaniści zdają sobie sprawę, że  
wiele z tych hihgendowo odsłuchiwanych płyt zostało nagranych przy  
wykorzystaniu sprzętu skonstruowanego przez zwykłych elektroników  
wierzących w fizykę a nie w voodoo i to na dodatek w czasach kiedy  
sprzęt studyjny siłą rzeczy parametry miał niższe niż obecny domowy ze  
średniej półki?


Site Timeline